Gość: Horn
IP: *.chello.pl
19.10.03, 11:47
Wczoraj ( w sobotę) ok. godziny 11.30 robiłem z żona zakupy w Tesco. Na
parkingu zebrała się grupa 12-14 letniej młodzieży na rowerach. Chwila narady
i pod opieką trenera jazda do lasu kabackiego.
Ponieważ nie mam na co dzień do czynienia z młodzieżą, a jeśli mam to są to
zdemoralizowani blokersi ze "starego Ursynowa", zdziwiłem się że tak można.
Do tej pory myślałem, że przedpołudniową sobotnią rozrywką może być jedynie
komputer, piwko i siedzenie pod blokiem. A można inaczej. Tej młodzieży nie
grozi raczej choroba komputerowa i nadwaga połączona ze żłopaniem piwska.
Serce rośnie, że są i tacy. Pozdrawiam ich i trenera!