Dodaj do ulubionych

Fajne spodnie? Ile ważyły?

31.08.06, 20:31

Warszawa z drugiej ręki

Coraz więcej markowych butików likwiduje działaność. W najlepszych punktach
stolicy są one zastępowane przez sklepy z odzieżą używaną, tzw. second hand,
czyli lumpeksy.

W tempie wprost proporcjonalnym do szybkości zamykania luksusowych butików z
markową odzieżą, powstają sklepy z ubraniami sprowadzanymi zza granicy
(najczęściej z Anglii, Niemiec, Holandii). Przy ulicy Puławskiej jest ich 8,
tyle samo znajduje się przy Wolskiej, dwa więcej można znaleźć przy Targowej.
Również ścisłe centrum (Świętokrzyska, Marszałkowska, Jana Pawła II) nie
zdołało obronić się przed szmateksami. Czy to kwestia mody na lumpeksy, czy
widoczna oznaka ubożenia społeczeństwa?
Fajne spodnie? Ile ważyły?

www.wiadomosci24.pl/artykul/warszawa_z_drugiej_reki_5341.html
Obserwuj wątek
    • kklamerka i fajnie :D 31.08.06, 22:03

      • skiela1 Re: i fajnie :D 01.09.06, 02:45
        mnie zastanawia....
        jezeli luksusowy butkik nie mogl sie utrzymac w centrum miasta to ile takich
        ciuchow musi sprzedac lumpeks zeby wystarczylo na same koszty utrzymania,nie
        mowiac o pracownikach...
        • kklamerka gdybając 01.09.06, 07:02
          większość ludzi mając możliwość kupienia czegoś taniej, nawet niższej jakości i używane, kupi właśnie to.
          ja np. do luksusowych sklepów wogóle nie zaglądam.
          w lumpeksie wydaję średnio 30-50 zł/m-c
          Przypuśćmy, że do luksusowego dziennie wejdzie 5 klientów, którzy coś kupią. niech każdy zostawi 1000 zł. czyli 5000 zł. z tego powiedzmy 500 zł na czysto dla sklepu. razy 30 dni. 15000 zł.
          Przypuśćmy, że do lumpeksu wejdzie dziennie 50 klientów, ktrzy zostawią po 40 zł. 2000 zł dziennie. z tego powiedzmy 200 zł na czysto. razy 30. 6000 zł.
          i faktycznie wydawałoby się, że 6 tys to nic w porównaniu z 15 tys.
          ale jednak jest wielka różnica: ilość klientów.
          i jeśli w sklepie luksusowym będzie mało i mniej klientów, a w lumpeksie więcej i więcej - to odpowiedź jest prosta.
          • zeberkaa Re: gdybając 01.09.06, 14:54
            Na TVN taki program się plącze, gdzie robią robią symulację dzialania różnych firm. Kiedyś liczyli ile kosztuje i na jakie zyski może liczyć szmateks i powiem ze całkiem niezłe pieniądze z tego mogą być.
            A ludziom się wcale nie dziwię że zaczynają mieć w nosie te "markowe". Po pierwsze podróżują i widzą że te nasze "markowe"to nie takie znowu markowe. Po drugie to wyrośli z tego by ubierać sie tak samo, a jak sie człek ubierze w sklepie to zaraz wszyscy wiedzą gdzie dokładnie kupione i za ile.
            Starczy że kupiłam sobie w poznańskim cubusie porcięta i pod domem spotkałam w takich samych sąsiadkę co sobie takie z Wrocławia przywiozła sad. Nie czułam się świetnie bo spodnie dość charakterystyczne. Gdybym te pieniądze wydała w szmateksie byłabym raczej wyjątkowa "D.
            • seyahat Re: gdybając 01.09.06, 19:13
              szczególnie te szmateksy, które mają 52 zł/ kg. Czysty zysk, żyła złota. Nie
              wiem za ile kupują te ubrania w hurtowni, ale przypuszczam, że 18 zł/kg podczas
              wyprzedaży i tak prszynosi zysk...
    • framp Re: Fajne spodnie? Ile ważyły? 29.10.06, 10:57
      ja myślę że chodzi o dwie sprawy naraz - i zubożenie społeczeństwa i o nasycenie
      się "markowymi" ciuchami ... Zubożenie jest napewno, bo większość znanych mi
      osób spłaca jakieś kredyty - mieszkaniowe, samochodowe, inne, więc wiadomo, że
      nie zaszaleją w drogich butikach, szmatex szybciej ... A poza tym ludzie się już
      nakupowali ciuchów i myślę, że wogóle ogólnie mniej na nie wydają i mniej wagi
      przywiązują, ciuchów jest mnóstwo, są dostępne w różnych miejscach, modne jest w
      zasadzie wszystko, więc po co się szarpać na ciuchy za 300 - 500 zł, skoro w
      cenie 30 - 50 zł mozna dostać podobne i właściwie niewielu spostrzeże jaką
      różnicę? Podam przykład: zawsze jak odwiedzam mamę mieszkającą w małej
      miejscowości, widzę u niej fajne nowe ciuszki i pytam: ile wydałaś na tą
      bluzkę/spodnie/sukienkę/sweter? i słyszę - 10 zł. Ja za całkiem podobne płacę w
      warszawie po 200 zł i coraz mniej mi się chce to robić ... Więc nie wiem czy nie
      wybrać się do najbliższego lumpexu na rekonesans ...
      • droga.mleczna1 Re: Fajne spodnie? Ile ważyły? 30.10.06, 21:37
        Moje 11 zl. Wagi nie pamietam. Ostatnio kupilam dwie bluzeczki. 2,20 za
        przezroczysta. Podkoszulke pod nia kupie nowa. Pewnie wydam o wiele wiecej.
        Druga bluzka 5,70 i jestem zadowolona. Mieszkalam dlugo w miescie z moda i
        najprzedniejszym designem. Sklepy jednak bankrutowaly i zawsze mozna bylo
        przecene wyniuchac. Na pewne na klasyczne rzeczy, ktore mozna wiele sezonow
        nosic wydam wiecej ale co do modnych, fatalaszkow to lumpeks jest w sam raz.
        Zubozenie spoleczenstwa to jedno a ilosc sklepow wszelkiego rodzaju w Warszawie
        to drugie. Przeciez to raj zakupowy. Co rog to sklep. Nowe ciuchy czy szmatex.
        Do wyboru do koloru. Nie widze problemow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka