Dodaj do ulubionych

Spór o wygląd pasażu Wiecha

IP: *.acn.waw.pl 14.12.04, 23:56
Osobę od uwagi o psie powinni od razu ukarać mandatem - cholerne brudasy
nawet sprzątać po swoich zwierzętach nie potrafią !!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • teodot To była wizytówka lat 70'tych... 15.12.04, 00:00
      Pokazywano ją w filmach. Jeden z symboli lat
      70'tych. Pamiętam ją jeszcze z lat jej świetności i nie bez bólu wręcz patrzę
      na to, co stało sie z pasażem. I tak jak z bólem patrzę na ruinę, która stał
      się dziś pasaż, tak z przerażeniam na to, czym ma według projektantów być.
      Nie! Chca mi coś odebrać i mówię temu nie! To nie jest wcale piękne! Wcale mi
      sie nie podoba ten szklany dach, bo to jest kopia czegoś, co juz znam. Zbyt
      dobrze. Z jednego, drugiego, trzeciego, dziesiątego centrum handlowego. To co
      było zaleta pasażu, to niebo nad głową. Ma być zaś kolejna "szklarnia". Nie
      chcę by znikały trawniki, bo kiedyś na ograniczających je murkach były ławki,
      na których mozna było przysiąść. Chcę, by wróciła fontanna. I neony. Ten z
      kina Atlantic. I ten z Zodiaku. Zodiak śmierdział, wewnątrz ten smród
      najbardziej głodnemu mógł odebrać apetyt ale ten zdobiacy go neon był piekny.
      Przypomniałem go sobie niedawno patrząc na pocztowkę będącą jednym z
      eksponatów na wystawie w Zamku Ujazdowskim. Przedstawiała Zodiak i ten
      obskurny dziś placyk z fontanną w nocy. Piękna gra świateł... Tak - nie
      podabaja się mi te propozycje, tak, jak i nie podoba mi się to, co już dzieje
      się z samymi domami Centrum, które zamieniaja się po remoncie w zwykłe
      banalne klocki i odwracają od przechodnia. I tak jak kiedyś, tak i dzis
      odwrócone są od pasażu. Bo ten akurt błąd popełniono i to trzeba by poprawić.
      Tyle, że tego znów nie zrobiono. Nie wiem więc po co ich właściciele chcą
      płacić za remont pasażu. Może po to, by był on równie banalny i bezduszny
      jak "wyrównane" domy Centrum, z których szczytów znikneły wlaśnie kawiarnie i
      wszystko, co zmiękczało ich klockowatość? A może odgadłem właśnie? Dość wszak
      domysłów. Osmielę się zgłosić propozycję najprostszą, która jakoś nikomu nie
      przyszła do głowy. Skoro te przedstawione projekty są tak banalne i po prostu
      bylejakie, czemu by nie odtworzyc pasażu w jego pierwotnej formie? Nie tylko
      ze wzgledów sentymentalnych, choć to tez ma swoje znaczenie ale po prostu
      dlatego, że był to dobry projekt. Który można traktowac dziś także jako
      zabytek tamtych lat i o filmach wspomniałem nie przypadkiem. Oczywiście nie
      wystarczy przywrócić. Trzeba też go dokończyć. Wciąż brakuje połączenia
      miedzy jego główna częścią a częścia przy Świętokrzyskiej - a stary pomysł by
      przebic sie przez tzw. dom pod sedesami nie jest wykonalny. Trzeba go obejść
      łącząc obie części przejściem przez parking na tyłach Filharmonii i przed
      wieżowcem przy Zgody, które muszą ustapić placom dla pieszych. Zrobić coś, na
      co wtedy nie wystarczyło konsekwencji.
      • Gość: Archie Re: To była wizytówka lat 70'tych... IP: *.aster.pl 15.12.04, 01:30
        To już pisałeś, powtarzasz się, to nudne !
        A.
        • teodot Trochę dodam... 15.12.04, 11:27
          No, trochę sie powtórzyłem ;-)

          Domy Centrum zawsze byly odwrócone do pasażu plecami. Tak było od początki i
          tak jest nadal. To, co dla przechodnia atrakcyjne znajdowało się i kiedyś, i
          teraz po drugiej stronie. Drzwi wejściowe do domów towarowych nie przyciagały.
          To były takie drzwi kuchenne, które to wrażenie pogłebiała jeszcze obecność
          wyjśc ewakuacyjnych z klatek schodowych. Choc to ani troche logiczne, to
          również wejścia do taetru (w Juniorze mieści się teatr Mały) i lokali
          gastronomicznych (by już nie wyliczać jakich i kiedy) umieszczono też od frontu
          ewentualnie ze szczytów. Po ostatnim remoncie to jeszcze się pogorszyło, bo na
          atrakcyjności starciły połączenia między Marszałkowską a pasażem, bo tam gdzie
          kiedys cos sie działo, teraz znajdują sie gładkie szczyty. Jeszcze wcześniej
          znikneło też zabudowane jedno z połączeń między pasażem a Marszłkowską w
          okolicach dawnego Zodiaku.

          Jak mówimy o odwracaniu się domów Centrum (teraz galerii Centrum ale nazwa
          chyba się jednak nie przyjęła)nie można nie wspomnieć o wyglądzie ich fasady.
          To fałszywe przeszklenie, którego nigdy nie wykorzystano ani nawet nie
          próbowano wykorzystać do pokazania wnętrza. To grzech pierworiodny ich
          architektury. To szkło nie ma tam sensu, bo nawet nie proowano go wykorzystać.
          Przeszklenie ma sens, jeśli daje sie możliwość wejrzenia do środka i zreszta
          również na odwrót - wyjrzenia na zewnątrz. Tego nigdy nie było i dalej nie ma.
          Ale skoro staje problem pasażu i to p[ostawiony przez obecnych właścicieli
          tychże domów Centrum, to wydawać by sie mogło, że zaczną od siebie. Od tego, co
          im ten pasaż da. I tego nie ma. najmniej co trzeba i można zrobić bez większych
          problemów, to uczynić realnym przeszklenie przynajmniej w rejonie wejść od
          pasażu. By pasaż było widać z Marszałkowskiej i odwrotnie. By czuc się
          zachęconym aby tam wejść. Przejść przez domy Centrum i wyjść na pasaż. A dobrze
          by to było przynajmniej w paru miejscach umożliwić klientom domów na piętrach.
          By mogli wyjrzeć na pasaż, bo dzis moga to zrobic dopiero po wyjściu na klatke
          ewakuacyjną.

          Warto na chwilę wrócic tez na pasaż i rzucić okiem na jedną z nietrafionych
          inwestycji na nim - dawny budynek Mody Polskiej w okolicach Chmielnej,
          zamieniony na bank. Nie dośc, że paskudnie oszpecony (dośc ciekawa i
          przemyślana południowa elewacja) to nieporozumienie jeśli idzie o funkcję. Na
          nank to chyba w ogóle złe miejsce (brak podjazdu) ale przede wszystkim zniknął
          jeden z elementów urozmaicających spacer po pasażu.

          No i ten nieszczęsny dach. Byłem wczoraj w Arkadii, gdzie jest po prostu
          brzydko, parę dni wcześniej w galerii Mokotów - trochę ładniej. Strawiłbym
          troche czasu oglądając kolejne kryte dachem pasaże. Tyle, że bez przyjemności,
          bo jakoś mi się to opatrzyło. Nie bawią mnnie już te szklarnie. taki dach
          oznacza też stojące powietrze. Za gorąco latem i stanowczo za gorąco i duszno
          jeszcze do tego zimą. W tym konkretnym przypadku sytuacja jest też o tyle
          śmieszna, że nia wiadomo, gdzie miałby byc ten dach. Na wysokości dachu domów
          Centrum? To przeciąłby elewację sąsiednuch budynków mieszkalnych w połowie.
          Jako mieszkania byłyby nie do utrzymania ze względu na dostęp powietrza. Trzeba
          by je wykupić i znakleść na nie jakieś przeznaczenia. Gdzieś tam komus po
          głowie chodził jeszcze pomysł uniesienia tego dachu wyżej, na wysokośc nie
          domów Centrum tylko tych budynków po drugiej stronie opasażu. Tylko, że one są
          od domów Centrum o połowę wyższe. Czyli jeszcze głupiej. Generalnie to z tym
          dachem wyszło bardzo głupio i go po prostu nie będzie. No, taka wpadka z której
          będą sie jeszcze długo naśmiewać. Mnie zdenerwowała po prostu jako głupi pomysł
          traktowany poważnie. A wyszedł happening.

          No tyle, i sie chyba tym razem zbytnio nie powtarzałem?
          • Gość: z_warsa zadziwiaja mnie tacy ludzie jak Ty IP: 195.94.222.* 15.12.04, 14:24
            Ladnie piszesz, widac ze umiesz przygladac sie swiatu i masz estetyczna
            wrazliwosc. Nie jest Ci wszystko jedno... A jednoczesnie wpisujesz sie w
            koszmarny, post-peerelowski model swiadomosci, ktory sprawia, ze nasz kraj
            zmienia sie trzy razy wolniej, niz by mogl i niz by powinien. Ja nie chce
            czekac, nie mam czasu, chce natomiast uciec od tego smierdzacego, obskurnego
            miasta, zbudowanego przeciwko pamieci i przeciwko czlowiekowi, i calkowicie
            niezgodnego z podstawowymi wielkomiejskimi funkcjami jakie powinien
            spelniac.Miasta jakie odziedziczylismy po Hitlerze i Bierucie a potem Gomulce i
            Gierku. Chcialbym, zeby Warszawa miala przyjemne, funkcjonalne centrum, jakie
            ma Praga czy Budapeszt. I przebudowa pasazu Wiecha jest jednym z wielu malych
            kroczkow, spoznionych o 10 lat, ktore przyblizaja nas do tego. Nie rozumiesz???
            A jesli ten projekt Ci sie nie podoba, to jaki masz pomysl ZAMIAST tego co
            jest? Prosze, pochwal sie.
            • Gość: Saskius Zbigniew Karpiński: PRLowska świadomość?!!! IP: *.crowley.pl 29.12.04, 16:02
              Akurat Strona Wschodnia i pasaż to antyPRL, jedyny kawałek nowoczesnej na owe
              czasy europejskiej urbanistyki w Warszawie.
              Karpiński był jednym z niewielu niesprzedajnych (MDMowskiemu socrealizmowi)
              naszych architektów - także jako wychowawca studentów i własnych synów, znanych
              skądinąd.
              Strona Wschodnia powinna być utrzymywana w oryginalnym kształcie estetycznym
              jako swego rodzaju historyczne alibi dla naszego środowiska
              architektonicznego. Jeśli sie ono go wyprze to obraz jego historii będzie
              żałosny.
              Pomysł "ZAMIAST tego co jest" - czyli brudu i smrodu - to czystość i zadbanie.
              O to u Polaków najtrudniej.

              Gość portalu: z_warsa napisał(a):
              >...wpisujesz sie w
              > koszmarny, post-peerelowski model swiadomosci, ... chce natomiast uciec od
              tego smierdzacego, obskurnego
              > miasta, zbudowanego przeciwko pamieci i przeciwko czlowiekowi,...Miasta jakie
              odziedziczylismy po Hitlerze i Bierucie a potem Gomulce i
              > Gierku.
              >... to jaki masz pomysl ZAMIAST tego co jest? Prosze, pochwal sie.
    • Gość: pies Re: Spór o wygląd pasażu Wiecha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 01:51
      tak, z tym psem to jak z filmu. a korzeniewski i mieszkaniec zlotej 11 reprezentuje typowe komunistyczne (stan umyslu, nie polityka)myslenie.
    • Gość: Arhibald Re: Spór o wygląd pasażu Wiecha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 01:54
      Pewnie ten korzeniowski lubi sobie pluc ze swojego 13 (19?) pietra na ludzi w pasazu
    • Gość: ab gdzie po remoncie będzie sikać mój pies IP: *.crowley.pl 15.12.04, 08:05
      "A gdzie po remoncie będzie sikać mój pies, jeśli znikną stąd wszystkie
      rabatki?" - głupota ludzka nie zna granic! Ciekaw jestem jaka padła odpowiedź.
      Zastnawiam się, czy należałoby zniżać się do tego poziomu i cokolwiek
      odpowiadać.
    • Gość: Paweł [...] IP: *.golebia.clarus.com.pl 15.12.04, 08:45
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: wikul Re: SLD - owska wersja Państwa Prawa............. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.12.04, 17:04
        Nie popie..ły ci sie towarzyszu wątki ? Jeżeli uważasz że w milicji było
        lepiej to jesteś w błędzie . Wtedy tylko nie wolno było pisć o niewygodnych
        sprawach .
    • Gość: bee Re: Spór o wygląd pasażu Wiecha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 10:05
      zgadzam się -cholerne brudasy.mieszkam na zielonym ursynowie i przed moim domem
      regularnie na trwaniku sr..ą psy,właśnie w tym celu wyprowadzane przez
      właścicieli na spacery.i jak to wygląda?-właściciel odwraca się
      tyłem-kontempluje niby przyrodę, a pies wali.szkoda tylko ,że nie na trawniku
      przed posesją swojego pana.i nikt się nie shańbił tym,żeby po swoim pupilu
      posprzatać.a wiecie jak to jest wdepnąć w g...o eleganckim butem?Śmierdzi
      jeszcze kilka dni po gruntownym czyszczeniu! Mocz psa w porównaniu z tym to mała
      woda...i co ciekawe-kryguję się,czy nie op.......ć takiego właściciela-bo nie
      wiem czy to kulturalne.
      • Gość: Mikulasz Re: Spór o wygląd pasażu Wiecha IP: *.kosson.com 15.12.04, 10:55
        No cóż, ja ostatnio widziałem jak piesek jakiegoś kretyna "walił" nie na trawnik
        tylko na chodnik. Może należałoby zacząć tak robić jak główny bohater w "Dniu
        Świra": porządnego kopa w d... (oczywiście właścicielowi, nie psu). A jeśli
        chodzi o pasaż: to typowa reakcja, nic nie zmieniać, zachować tak jak jest, nie
        wychylać się. Mam nadzieję jednak, że tacy "karwowscy" tym razem nie zdołają
        zahamować zmian. Oby, bo już dość tego grajdolstwa.
    • ghost_angel Re: Spór o wygląd pasażu Wiecha 15.12.04, 13:07
      Ja tam wcale nie jestem zdziwiony, wczoraj szedłem ulicą Marszałkowską i też na
      niej leżały kupy. Centrum miasta to dzielnica mieszkaniowa i wygląda jak
      slumsy. Centrum umiera i to bardzo szybko i to nie dlatego, że wielką
      konkurencją są Centra Hanlowe tylko dlatego, że niema po co do Centrum jechać.
      Co my tam mamy robić, klatki schodowe zwiedzać ?? Mieszkam na Bielanach i
      wystarczy, że pojadę w 5 min do Arkadii i mam wszystko. Po co mam się tłoczyć
      wzapyziałej komunikacji miejskiej 30 min. skoro Arkadia oferuje i wiecej niż
      Centrum. To samo mają inni mieszkańcy czy to wschód, zachód, południe mają
      wiecej niż Centrum. Centrum to rudera której nawet obecny plan zagospodarowania
      miasta nie zmieni bo uważam ze jest to bubel mało funkcjonalny i marnotrawi
      przestrzeń której i tak jest już mało. Śmieszą mnie pomysły zabudowy pl.
      Defilad, nie sam fakt zabudowy, bo taki jest najbardziej trafny ale
      wysokościowy i przeznaczeniowy. W Centrum nie może być wysokich budynków wiec
      ja się pytam co robi tam Pałac kultury, Hotel Novotel, czy wysokie budynki
      mieszkalne przy Złotej i Chmielnej ?? Bo to co będziemy budować musi pasować do
      otoczenia??. Bardzo przepraszam ale uważam że to dopiero Intercontinental,
      Warszawkie Centrum Finansowe, Rondo 1, Złote Tarasy będą tworzyć otoczenie. Ale
      ktoś kto myśli tylko o tym co było nie myśląc o przyszłości i o ludziach którzy
      tu będą mieszkać myśli tak a nie inaczej. Nie macie pomysłów na Centrum miasta
      spytajcie ludzi młodych bo to dla nich to budujecie, oni wiekszości tworzą
      klimat Centrum i im tam się powinno podobać. Wszędzie Centrum Miasta to
      wizytówka u nas nie ważne jak bedziecie się starać nie znienicie nic, nie
      znieniają zagospodarowania i funkcjonalności. Do Centrum nie przyciągną napewno
      obsikane, obrzygane bloki. Bogaci uciekają z centrum a gdzie inndziej na
      świecie je tworzą. Jedyny sposób na Centrum zrównać z ziemią i wybudować od
      nowa !!!
      Ps. Otwieracie nowe sklepy po co ?? Przecież H&M, Reserved, C&A itp. są prawie
      w każdym Centrum Handlowym :)Dlatego ludzie mają jechac do Centrum skoro mają
      to pare minut od domu nie ważne gdzie mieszkają. Otwórzcie coś czego nie ma
      żadne Centrum Handlowe coś po co warto bedzie jechać ( Nowe sklepy, cafeiki,
      miejsca gdzie można zjeść )Za mało marek jest na świecie ?? Pomyście jak je
      zachęcić do inwestowania w naszym kochanym mieście. Nie wiem co sie stało ale
      zniknęly Taco Bell i Dunkin' Donuts... nie mogły choć jedne takie firmy w
      Centrum zostać ??
      pozdrawiam Warszawiaków
      Mariusz.
      • teodot Brak jest tak naprawdę pomysłu na centrum... 16.12.04, 00:19
        Tak, z Centrum Warszawy dzieje się coś złego. I tylko z tym sie zgodzę. Akurat
        tak tu zachwalane i będące "niezbędnym" elementem centrum miasta wysokoe
        budynki w praktyce je rozbijają. Tak, rozbija go Pałac Kultury, choć go lubię i
        absolutnie przeciwny jestem wszelkim pomysłom jego rozbiórki. Ale nie mniej
        rozbija go Warszawskie Centrum Finansowe, przywołane tu dośc zaskakująco jako
        przykład dobrej architektury. A to przykład dobrej architektury nie jest na
        pewno. To właśnie świetny przykład jak wysoki budynek rozbija przestrzeń wokół
        siebie. Proszę go obejść. Co widać? Z bliska hol z windami, nad którym
        majestatycznie na wiel pieter wznosi sie ...garaż. Psaż na tyłach domu
        handlowego Emilia zamknięty jest ...stalową bramą kryjącą o ile sie
        zorientowałem po prostu śmietnik. Sklepy w pasażu stoją od dłuższego czsu bez
        najemców, bo kto tam zajrzy. Zdaje się, że i ten wymarły pasaż i jeden z
        najbrzydszych (nie cackajmy się - aktualnie najbrzydszy) wieżowców projektowali
        ci sami ludzie. Ale może się mylę. Sąsiedni hotel podparty tym idiotycznym
        filarem zastąpił Akwarium. Może to nie było dośc intensywne wykorzystanie
        terenu ale cos mi sie wydaje, że Akwarium dla klimatu miasta i roli jaką w nim
        odgrywało było wielokroć ważniejsze niż ten hotel będzie kiedykolwiek. Bo
        centrum miasta musi byc atrakcyjne nie wieżowcami, coraz mniej uzasadnionymi,
        bo powierzchnie biurowe łatwiej i bardziej celowo jest lokalizować poza ścisłym
        centrum ze wzgledu na łatwość dojazdu i ...tańszy grunt ale nie tylko mniej
        uzasadnionymi, bo nie tworzącymi żadnej atrakcji dlań. One przecież po 16
        wymrą. Będą straszyć ciemnymi oknami. Centrum nie wygra z obrzeżami biurami, bo
        to nie ma sensu. Nie wygra też powierzchnią sklepów, wielkościa lokali
        gastronomicznych i wszzzystkim tym, co łatwiej znaleźć w centrach handlowych.
        Wygrać może tylko klimatem. Tak, wczoraj byłem w Arkadii, wstąpiłem tam
        wracając z Bielan do Śródmieścia. Chciałem cos kupić ale nie dostałem (wcale
        nie wszystko mozna dostać). Z ulga opuściłem to miejsce ze względu na wyjątkową
        jego brzydotę. Nie brzydotę wynikającą z zaniedbania, bo tego tam nie ma
        jeszcze śladu ale takiej zwykłej wynikającej ze złego gustu. Ale też i pewnej
        monotonii typowej i jakoś nierozwiązywalnej w centrach handlowych. To tu sa
        atuty centrum. Tyle, i to prawda, że niewykorzystywane. Jeśli największy komis
        płytowy z płytami gramofonowymi mieści się w centrum przy Kubusia Puchatka to
        jest fajny adres. Tyle, że mieści sie w piwnicy i wejśc trzeba od podwórza. Nie
        dba sie o to, co tworzy klimat. Choc i sa przykłady pozytywne, jak dawny dom
        Braci Jabłkowskich zamieniony w największą księgarnię w EWarszawie, po której
        chodzi sie bez koszyków i można przysiąć (jest na czym!)i przekartkowac książke
        przed zakupem. Atrakcyjna i nietypowa, nie mieszcząca się w profilu centrów
        handlowych oferta sklepów. Oczywiście kawiarnie, restauracje... Znowu, bu to
        chwyciło to trzeba o to zadbać. Chocby o to, by działało dłużej bo do tej
        Arkadii o której pisałem to wpadłem po 21(!) a do której pracują sklepy w
        centrum? Rozpisałem sie ale teraz ostatnia sprawa. Stakli mieszkańcy. Sa
        niezbędni, by dzielnica nie była martwa. Tak, są w Śródmieściu obszary, gdzie
        nie ma budynków mieszkalnych. I są to nasmutniejsze i najbardziej niebezpieczne
        jego rejony. Mieszkancy sa potrzebni, by życie w dzielnicy nie zamierało z
        chwilą zamkniecia biur i sklepów. Tu trzeba by też położyc tamę coraz
        powszechniejszemu zamykaniu się mieszkanców bramami, odcinaniub sie od
        otoczenia w prawdziwych "bastionach" swoich domostw ale to sprawa trudna, bo
        wymaga przekonywania, że to nie ma sensu a brak jest odważnych, którzy by się
        tego podjęli. No ale to i osobny temat. Wbrew natomiast powszchnym narzekaniom
        centrum jest nieźle skomunikowane z obrzeżami i to jest jego wielki plus.
        • hki Re: Brak jest tak naprawdę pomysłu na centrum... 16.12.04, 02:36
          Czarnowidztwo przebija przez Twe posty. Masz duzo słuszności w tym co piszesz,
          lecz nie w każdym elemencie się zgadzam. Wieżowce- pomysł lokalizowania ich na
          zachód od PKiNu uważam za dobry- zaczynaja tworzyc spójna całość. Powinno
          rygorystycznie sie wymagac by ktokolwiek nie chciał budować ich po wschodniej
          stronie. Idealnym miejscem na jeszcze jeden wydaje mi sie skrzyżowanie Jana
          Pawła z Jerozolimskimi-zamiast parkingu postawić coś co będzie komponowało sie
          do zabudowy. Cięzko wyrugowac wysoka zabudowę z Centrum- niestety lecz
          np.Odolany nie sa-aktualnie -najlepszym miejscem na przeniesienie biur.
          Zgadzam sie, że w Centrum za mało jest atrakcyjnych miejsc gdzie mozna przyjść
          wieczorem,w weekend. Olbrzymia szansę widziałbym w zabudowie pl.Defilad-
          zabudowie DOSPOŁECZNEJ. Z budynkami zawierającymi w sobie galerie,kawiarnie,
          kluby typu Akwarium, z licznymi ławeczkami, oczkami wodnymi, drzewami pomiedzy
          wkomponowanymi budynkami. Przedłużyć to moznaby na terenie od Świętokrzyskiej
          do Królewskiej-zamiast pawilonów z seks-shopami ciąg kulturalno- restauracyjny
          z obsadzoną esplanadą posrodku.Bardzo istotna sprawa jest odpowiednia
          architektura w miejscach gdzie jeszcze mozna cos postawić- jestem bardzo ciekaw
          co powstanie na skrzyżowaniu Chmielnej i Zgody obok b.Jabłkowskich lub na
          miejscu Cepelii-jezeli dojdzie do jej zburzenia.
          Co do zieleni to weszelkimi sposobami trzeba zachowac park przy PKiNie od
          Świętokrzyskiej i ogród Saski. O ile jeszcze moge zrozumiec pomys odbudowy
          pałacu Bruhla to ew.powrót kamienic na płn. pierzei Królewskiej uważam za
          karygodny.
          Co do rozbijania Centrum, uważam, że nie ma nic gorszego nic osiedle "Za
          żelazna brama"-wrzód ciągnący sie od Marszałkowskiej po Żelazną-
          uniemozliwiający rozbudowe tego obszaru, pozbawiający szans na bardziej ludzkie
          rozmary tej częsci miasta.
    • Gość: Łania Krytyka projektu IP: *.eranet.pl 15.12.04, 14:19
      Niewątpliwą zaletą takiej realizacji mogłaby być piękna, ZDROWA roślinność,
      której bardzo brakuje w Warszawie. Mogłaby, ale nie będzie, bo dobór gatunkowy
      w tym projekcie woła o pomstę do Nieba!
      Szanowni Architekci! Jakimś cudem wygraliście ten konkurs. Niestety Wasz
      projekt tylko ładnie wygląda, a to trochę za mało, bo pod względem
      merytorycznym pozostawia wiele do życzenia.
      Motywem przewodnim (tak bardzo podkreślanym w artykułach prasowych) jest w
      Waszym projekcie barwinek (Vinca minor), który "jak bluszcz" będzie się wspinał
      po budynkach na wysokość kilku metrów. Pusty śmiech mnie ogarnia! Jeśli Wasza
      wiedza z zakresu botaniki jest tak mizerna, to zacznijcie współpracować z
      architektami krajobrazu i przestańcie ich traktować jak "zieleniarzy"!!!
      Barwinek nie jest pnączem! Jest rośliną okrywową i nie jest w stanie wspiąć się
      na ścianę nawet na wysokość 0,5 metra!!!
      Wasz projekt jest potwierdzeniem faktu: architektura krajobrazu w wykonaniu
      zwykłego architekta sprowadza się do rysowania "kółek". Na nic więcej Was nie
      stać, bo nie macie pojęcia o roślinach!

      Pozdrawiam wszystkich Architektów Krajobrazu z prawdziwego zdarzenia.
      Ania
      • kmxc Re: Krytyka projektu 15.12.04, 14:27
        Witam Cię Łaniu!
        Popieram Cię w 100%!!!!. Sam nie jestem architektem kraojobrazu, ale dzięki
        mojej, w tym kierunku wykształconej Drugiej Połowie, troszkę sie orientuję w
        roslinkach i, wiedz, że również się wkurzyłem.
        Szkoda...można by dzięki roślinności zrobić tam naprawdę Salon Wa-wy przez
        duże S. A tak.... zdechniemy pod tym betonem i nadal będziemy tak szarzy i
        brudni jak cały pasaż Wiecha.


        KM
        • Gość: wikul Krytyka krytyki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.12.04, 17:14
          O , odezwalo się Stowarzysznie Przyjazna Wiocha . Architekci to gó.. , rysują
          kółka i nic więcej . Najważniejsze to żeby nie było barwinka tylko malwinek .
          Coś mi się widzi że ekoteroryści zwierają szeregi a pomysł będzie czekał na
          realizację kilka lat . Spadam bo mnie krew zalewa .
          • Gość: Łania Re: Krytyka krytyki IP: *.eranet.pl 16.12.04, 10:38
            Każdy ma prawo wypowiadać się w kwestii, o której ma jakieś pojęcie. Ja znam
            się m.in. na roślinach (czego nie można powiedzieć o Tobie :-D).
            Nigdy natomiast nie śmiałabym projektować budynków, bo na tym się nie znam i
            popełniłabym mnóstwo niewybaczalnych błędów (które byłyby skrytykowane przez
            architektów :-D).
            Nie krytykuję wszystkich architektów a jedynie dwa zespoły, które wygrały ten
            konkurs, za to, że zaproponowały roslinność, która nie spełni warunków
            projektu. Jesli nie wiesz, to uswiadomię CI, że architekci nie powinni zajmować
            się projektowaniem roslinnosci, bo to nie jest ich "działka" :-)
            Z mojej strony jest to troska o nasze pieniądze. Jeśli wydawać je na realizację
            projektu, to nie po to, żeby za rok wymieniać całą roślinność, bo ta się nie
            sprawdzi :-(

            PS. Popatrzcie na lipy rosnące na placu Kostytucji. To jest podręcznikowy
            przykład niewłaściwego ułożenia nawierzchni wokół drzew, które zostały
            zabetonowane i niewłaściwego zastosowania roślin (lipy nie znoszą soli!!!)
            Niektóre egzemplarze były już wymieniane na nowe a te, które rosną nie są w
            najlepszym stanie zdrowotnym. A można było od poczatku dobrze zaprojektować,
            dobrze zrealizować i zapłacić raz, zamiast co roku wydawać pieniądze na nowe
            drzewka, które i tak długo tam nie pożyją.
            Chciałabym cieszyć się ładnymi i zdrowymi roślinami w mieście. Nie sztuka jest
            zrobić projekt i wydać OGROMNE pieniadze na jego realizację. Sztuką jest zrobić
            dobry projekt i madrze wydać pieniądze.
        • Gość: regulgator i cały projekt poległ IP: *.fornet.waw.pl 15.12.04, 22:13
          ponieważ roślinki są źle podpisane. bomba.
          architekci na marsa.
          • Gość: Łania Re: i cały projekt poległ IP: *.eranet.pl 16.12.04, 10:12
            Zastosowano niewłaściwy dobór gatunkowy roślin w projekcie. Krytyka nie dotyczy
            nazewnictwa roślin a niekompetencji architektów, którzy biorą się za rzeczy, o
            których nie mają pojecia. Jeśli projekt zostanie zrealizowany, to rośliny,
            które zaproponowali architekci będa niebawem wymieniane na inne. A kto za to
            zapłaci??? :-)
            • Gość: mikulasz Re: i cały projekt poległ IP: *.kosson.com 16.12.04, 12:03
              Zgadzam się z Łanią. Nie wszyscy mogą robić wszystko i tutaj wcale nie chodzi o
              torpedowanie projektu lecz praktyczne konsultacje. Sam jestem architektem, ale
              przydomowego ogrodu na pewno bym sam nie projektował, bo po prostu się na tym
              nie znam. Od tego już są architekci krajobrazu. Wszystkim się wydaje, że są
              ludźmi renesansu.
    • Gość: absolwent ARCHTEKCI ZAWSZE WSZYSTKO CHCA NISZCYC IP: *.aster.pl 17.12.04, 11:47
      Tak jest i w tym przypadku. Sam slyszalem jak zwiciezca projektu mowil, ze
      srodkiem trzeba "puscic" buldozer. slyszalem tez jak mowil ze ma byc tam duzo
      zieleni, tylko chyba ta tega glowa nie pomyslala ze na srodku w tym miejscu
      rosna juz kilkudziesiecioletnie drzewa i okazale krzewy.
      • Gość: Saskius Re: ARCHTEKCI ZAWSZE WSZYSTKO CHCA NISZCYC IP: *.crowley.pl 29.12.04, 16:04
        Akurat Strona Wschodnia i pasaż to antyPRL, jedyny kawałek nowoczesnej na owe
        czasy europejskiej urbanistyki w Warszawie.
        Karpiński był jednym z niewielu niesprzedajnych (MDMowskiemu socrealizmowi)
        naszych architektów - także jako wychowawca studentów i własnych synów, znanych
        skądinąd.
        Strona Wschodnia powinna być utrzymywana w oryginalnym kształcie estetycznym
        jako swego rodzaju historyczne alibi dla naszego środowiska
        architektonicznego. Jeśli sie ono go wyprze to obraz jego historii będzie
        żałosny.
        Pomysł "ZAMIAST tego co jest" - czyli brudu i smrodu - to czystość i zadbanie.
        O to u Polaków najtrudniej.

        Gość portalu: z_warsa napisał(a):
        >...wpisujesz sie w
        > koszmarny, post-peerelowski model swiadomosci, ... chce natomiast uciec od
        tego smierdzacego, obskurnego
        > miasta, zbudowanego przeciwko pamieci i przeciwko czlowiekowi,...Miasta jakie
        odziedziczylismy po Hitlerze i Bierucie a potem Gomulce i
        > Gierku.
        >... to jaki masz pomysl ZAMIAST tego co jest? Prosze, pochwal sie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka