Dodaj do ulubionych

Tandeta na Starym Mieście

IP: *.toya.net.pl 30.08.05, 01:36
Kaczorze ulecz się sam [własną zagrodę]
Obserwuj wątek
    • Gość: mieszkaniec Re: Tandeta na Starym Mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 02:17
      A moze byscie sie zajeli warunkami mieszkalnymi na starowce? Halas, uzeranie sie
      z restauratorami i urzednikami. O tym jakos nie piszecie, dziennikarzyny.
      • Gość: j. Re: Tandeta na Starym Mieście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.05, 10:54
        kiedy kupowałem sobie mieszkanie patrzyłem (raczej z ciekawości) na ceny mieszkań w okolicach rynku starego i nowego miasta. są kosmiczne. wiec wydaje mi się że jeśli ktoś nie chce tam mieszkać bez trudu może zamienić mieszkanie na mowe lepsze gdzieś w spokojniejszej okolicy
      • Gość: dddddd Re: Tandeta na Starym Mieście IP: 194.181.127.* 26.09.05, 15:24
        Święta racja! Szczególnie współczuję tym mieszkańcom przy Placu Zamkowym i
        Rynku Starego Miasta. Przecież niejednokrotnie hałas przewyższa istniejące
        normy hałasu!
    • Gość: bartezz Re: Tandeta na Starym Mieście IP: 217.153.29.* 30.08.05, 05:58
      kara za to powinna byc wyzsza niz roznica w cenie miedzy plastikami, a oknami
      drewnianymi - platna przy kazdej kontroli - np 2 x rok...

      to by problem zalatwilo... chyba ;)
      • Gość: ano Re: Tandeta na Starym Mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 08:57
        wladza wykonawcza w polsce jest tak slabiutka, ze az szkoda wydawac na nia tyle
        kasy. Najsmieszniejsze jest to, iz jest ona szczegolnie slaba w miescie
        rzadzonym przez faceta, ktory caly czas pieje o koniecznosci wzmocnienia
        panstwa i sam chcialby okazywac cechy szeryfa na dzikim zachodzie. Tutaj, na
        lokalnym podworku nie zmienil nic, a wrecz przyczynia sie do dalszego postepu
        degregolady. Ciekawe czy komus sie uda cos zmienic..., choc nalezy watpic by w
        obecnym tlumiku ujadajacych i wzajemnie podgryzajacych sie politykierow ktos
        taki mogl sie znalezc. No coz, czekamy....
        • Gość: j. Re: Tandeta na Starym Mieście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.05, 10:57
          a to nie Cimoszenko jest rozwiązaniem wszelkich problemów o których piszesz? ;-)
    • Gość: Andrzej Re: Tandeta na Starym Mieście IP: *.nll.se 30.08.05, 09:09
      Przyganial kociol garnkowi.....
    • Gość: Andrzej Re: Tandeta na Starym Mieście IP: *.nll.se 30.08.05, 09:12
      To jest tendencja, ktora widac w calej Polsce. Prawo budowlane jest lamane
      zarowno przez zwyklych mieszkancow jak i szacowne urzedy - vide okna w Urzedzie
      Wojewodzkim w Szczecinie! A jest to tylko kropla w morzu - lista moglaby liczyc
      tysiace przykladow!
      • Gość: vortex Re: Tandeta na Starym Mieście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.05, 09:47
        Problem jest tez w tym ze okna oferowane przez "zwyciezcow" przetargow na
        Starowce sa marnej jakosci. Komplet u mnie kosztowal okolo 15 tys zl. Dzisiaj
        bym nie dal za nie zlotowki. Juz w pierwszym roku zaczely powstawac szczeliny,
        pekniecia, wypaczenia. Odlamywaly sie klamki. W czasie ostatniej ulewy do domu
        woda sie wlewala wiadrami przez zamkniete okna. Lufcik rozkleil sie kompletnie -
        cale szczescie ze to zauwazylem bo by spadl komus na glowe.
        Jezeli nie uznaja mojej reklamacji to tez kupie plastikowe. Sa takze modele
        skrzynkowe podobne do orginalnych.
        • Gość: Andrzej Re: Tandeta na Starym Mieście IP: *.nll.se 30.08.05, 12:55
          Pewnie jest tak jak piszesz. Wydaje mi sie jednak to dziwne: mam w domu
          drewniane okna skrzynkowe, i pomimo swoich 20 lat sa w idealnym stanie.
          Malowane byly (dokladnie) dwa razy. Nie wiem dlaczego Twoje sa tak marnej
          jakosci. Pomimo, ze mieszkam w Szwecji moje okna sa produkcji polskiej.
          Niezaleznie od wszystkich problemow jakie wystepuja, uwazam, ze detale
          wykonczenia objektow zabytkowych powinny byc potraktowane w odpowiedni sposob.
          Nie moze byc tak jak w Szczecinie i innych miastach, ze w kamienicach gdzie
          jest 6 mieszkan jest szesc garniturow okien - kazdy w innnym kolorze i innym
          ksztalcie. Niestety ze wszystkich cywilizowanych krajow Europy, takie widoki
          widzialem jedynie w Polsce.
          Pozdrowienia
          Andrzej
          P.S. Dziwna jest tez cena, ktora zaplaciles - wyzsza niz za wszystkie okna do
          mojego domu o powierzchni 200 m2.
          • Gość: vortex Re: Tandeta na Starym Mieście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.05, 13:38
            Tak jak mowisz - 20 lat temu. Teraz, by okna spelnily wymogi administracji
            oferenci musza isc na przetarg. Ma byc tanio. Wobec czego zywica ciekla mi z
            okien przez kolejny rok. Sa one po prostu fatalnej jakosci. @0 lat temu to
            jeszcze moze pamietali jak sie robi okna (u moich rodzicow byly do zeszlego
            roku okna z 1970).
            Cena - tej nie pamietam zbyt dokladnie, ale bylo to ponad PLN 2000 za sztuke.
            Mnoze i tyle mi wychodzi. Pamietaj ze sa to okna szprosowe na 3 i 4 szprosy.
            • Gość: Andrzej Re: Tandeta na Starym Mieście IP: *.nll.se 30.08.05, 14:18
              Szprosy mozna w bardzo estetyczny i prosty, a ulatwiajacy zdecydowanie mycie
              szyb i malowanie ram, nakladac (a wlasciwie zapinac)!
    • Gość: kixx Sebpl ma biale IP: *.acn.waw.pl 30.08.05, 09:52
      kiedys sie chwalil
      • Gość: vortex Re: Sebpl ma biale IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.05, 10:32
        O to wlasnie chodzi. Z daleka zaden grzas z Grojca nie zauwazy, a juz na pewno
        Bwana Kubwa.
        Kiedys Panie to umieli robic okna skrzynkowe. Teraz to lipa i za frajera nie
        bede robil.
        • Gość: Andrzej Re: Sebpl ma biale IP: *.nll.se 30.08.05, 13:00
          Nie przesadzaj! Drewniane okna, nalezace do najlepszych jakie mozesz kupic
          w Szwecji, produkowane sa w Polsce! Sa szczelne, nie pacza sie. Oczywiscie
          trzeba je od czasu do czasu wyczyscic i odpowiednio pomalowac! Takie sa
          jednak "wady" mieszkania w specjalnych miejscach!
          Pozdrowienia
          • Gość: vortex Re: Sebpl ma biale IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.05, 13:44
            Nie narzekam - nadmiernie. Pomarudzic kazdy moze. Mysle ze drewniane okna ktore
            sprzedawano w Szwecji 20 lat temu to juz historia. Moze sie pokusze i nastepna
            raza kupie. Ale nie sadze.
            Narzekac mozna wszedzie. W Szwecji narzekaja na grube kobitki i cienkie piwo.
            Gorzala 5 razy tyle co u nas. Jak tu zyc ;-)
            • Gość: Andrzej Re: Sebpl ma biale IP: *.nll.se 30.08.05, 14:16
              Piwo jest rzeczywiscie cienkie a kobitki grube (przewaznie poza Sztokholmem,
              w ktorym to sie przyjemnie dla oka - z innymi nacjami niz szwedzka -
              pomieszaly). Gorzalka droga, ale "dzieki" temu, i dzieki otwartym granicom,
              panstwowy monopol na handel alkoholem upada!
              Na szczescie ludzie tutaj jeszcze dbaja o to, zeby okna i bramy w zabytkowych
              kamienicach mialy s t y l. Mam nadzieje, ze tak, z pozytkiem dla moich - i nie
              tylko - odczuc estetycznych pozostanie.
              Pozdrowienia
      • sebpl Re: Sebpl ma biale 30.08.05, 13:28
        Rzeczywiście mam białe, oryginalne drewniane okna, ale nie wiem czy to
        najlepszy pomysł na Stare Miasto. Przy wszechogarniającym hałasie pijaczków
        wracających z knajp (w głośności celują angole i Włosi plus pijane kobiety,
        które nie wiedzieć czemu po pijaku muszą wszystkim "ogłaszać" "Ta mała piła
        dziś i jest wstawiona") jestem za tym by były wiciszające plastiki zachowane w
        konwecji kamienic. W ten sposób i wilk byłby syty i owca cała.
        • Gość: vortex Re: Sebpl ma biale IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.05, 13:40
          Wlasnie.
          Mnie doprowadzaja do szalu puszkarze ktorzy gniota puszki o 4 rano (tak jak i
          na grzyby na puszki trzeba wstac wczesnie, przed konkurencja)
        • Gość: Andrzej Re: Sebpl ma biale IP: *.nll.se 30.08.05, 14:20
          Zapewniam Ciebie, ze dobre okna drewniane sa rownie "ciche" jak plastikowe! Na
          dodatek sa bardziej trwale!!!
    • faq tandeta w calej warszawie 30.08.05, 10:27
      to czemu nie tam? zburza zabytkowa wille, wstawia plastikowe okna.. ot warszawka...
      • Gość: gość Re: tandeta w calej warszawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 18:16
        być może przykład idzie ze stolicy ale cała Polska to wystawa tandety, nie
        chodzi raczej o brak pieniędzy tylko o brak woli i dobrego gustu
    • Gość: iza Re: Tandeta na Starym Mieście IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 30.08.05, 11:16
      Szkoda, że nikt nie zajmie się odpadającymi tynkami na Starówce która jest
      wizytówką STOLICY POLSKI !!!!!!!!!!!!!!!
      Jeśli zaś chodzi o okna to przepraszam ile można czekać na ich wymianę?!
      Kilkanaście lat temu komisja zakwalifikowała moje okna do wymiany i co z tego
      ile lat można czekać? Aż stanie się nieszczęście i spadną komuś na głowę!!
      O wtedy to dopiero było by jak zwykle głośno po fakcie, że można było zapobiec
      nieszczęściu ... jasne wtedy media zajmują się takimi sprawami jak jest za
      pózno!!
      Poza tym przez przeszło 50-cio letnie okna uciekało ciepło i tak z już
      niedogrzanych mieszkań ale kogo to obchodzi!!!?
      Ale jak człowiek za własne pieniądze wymienił okna na takie same jak poprzednie
      tyle, że nowe to nagle obrońcom zabytków to przeszkadza. Chyba dlatego, że
      psuje to "wystruj" rozpadającej się już STARÓWKI

      pozdrawiam mieszkanka Starówki
      • Gość: Andrzej Re: Tandeta na Starym Mieście IP: *.nll.se 30.08.05, 12:56
        Nie wiem czy zrozumialas: problemem nie jest to, ze wymienilas okna, tylko na
        j a k i e wymienilas!
        • Gość: Iza Re: Tandeta na Starym Mieście IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 30.08.05, 13:13
          Nie, problemem jest to ,że przedobrzyłam. Zrobiłam coś co nie należało do
          zrobienia przeze mnie bo wszyscy dużo krytykują ale nie ma chętnych do
          realizacji ideałów.
          Ale nic to, lada chwila Starówka się rozpadnie i będzie po kłopocie.
          Stare instalacje elektryczne, gazowe mają też swoje granice wytrzymałości
          Przeszło trzy lata temu wezwałam z ADM pana elektryka i niestety po otwarciu
          puszki pan załamał ręce i powiedział, że się do tego nie dotknie itd i tak
          można wymieniać w nieskończoność ale po co i tak inni wiedzą lepiej
          • Gość: Andrzej Re: Tandeta na Starym Mieście IP: *.nll.se 30.08.05, 13:34
            Szanowna Pani Izo! Pisze Pani oczywste rzeczy - kazda instalacja ma "swoje
            granice wytrzymalosci" i oczywiscie po jakims czasie (kilkanascie -
            kilkadzisiat lat) nalezy ja wymienic! Wie to kazdy swiadomy wlasciciel domu
            albo mieszkania. Na Zachodzie, kazdy nowy lokator zakupionego starego domu albo
            mieszkania, robi najpierw przeglad instalacji, i bardzo czesto je wymienia
            zanim sie wprowadzi. Takie sa uroki posiadania mieszkania albo domu. W Polsce,
            po okresie komunistycznej dewastacji umyslow, niestety zapomina sie o tym co
            jest podstawowa zasada utrzymania nieruchomosci w dobrym stanie.
            Pozdrowienia
            P.S. Przed kilkunastu laty bylem w ZSRR. Odwiedzilem znajomych, i na widok
            strasznie brudnych firanek w oknach zapytalem dlaczego ich nie wyprali.
            Odpowiedzieli - Kto to by pral firanki? Jak beda dziury, kupi sie nowe!
      • Gość: gość Re: Tandeta na Starym Mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 18:20
        jeżeli sprzedasz mieszkanie na starówce to na pewno będziesz mogła sobie kupić
        lepsze w dobrej dzielnicy i skończą się twoje problemy z obrońcami zabytków i
        turystami
    • Gość: maciej48 W wieku XVI na Rynku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 14:33
      Panowie Rada nakazali "okropne szybki w ołów oprawne z okien ununąć i pęcherzmi
      cielęcymi jako tradycja każe, a przodkowie czynili zastąpić, nijakich malunków
      na fasadach domów nie czynić jeno po Bożenu rzeżbą kamienną je zdobić, nocniki
      za okno jeno po gaszeniu świateł wylewać , ale nie po północy" innych też wiele
      ważkich dekretów Panowie Rada wydali dla pożytku i estetyki Miasta Naszego,
      tako i ich następcy czynić mają.
      • Gość: Andrzej Re: W wieku XVI na Rynku IP: *.nll.se 30.08.05, 14:41
        Jasne! Podejrzewam, ze mieszkanie na Starowce pasowaloby Tobie kwiatek do
        kozucha!
        • Gość: maciej48 Re: W wieku XVI na Rynku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 14:48
          Panowie Rada i Adnrzej z Internetowa dekretem swym nakazują :"jeno machoniu
          ciemnego do rykowych ozdób używać, a i heban cyzelowany być może, istalacyj nie
          wymieniać bo one po przodkach naszych i bezcenne są starością swą szlachetną".
          • Gość: Andrzej Re: W wieku XVI na Rynku IP: *.nll.se 30.08.05, 15:56
            Wacpan zdaje sie mieszac fakta paskudnie, a wielce zdradnie! Nikto nie kaze
            Wacpanu ani ganiac do wychodka z pludrami w garsci, ani nocnika wylewac przez
            okna nocna pora. To co Waszec ma w rezydencyji, czy balie do ablucji, czy inne
            modernitatis - to Wasci sprawa - jezeli tylko nie psuje to jakowys malowidel
            i innej sztuki starej a cudnej. Rozchodzi sie tu jeno o to, ze kazdy kto chce
            sie mienic k u l t u r a l n y m a m a d r y m czlekiem, powinnosc ma, aby
            o dzedzictwo ojcow swoich zadbac i dla potomnych je zachowac. Czyniacy inaczej,
            nazywany bedzie przez potomkow barbarem azjatyckim. A znani sa oni we swecie
            calem z ciezkiego pomyslunku i dowcipu! Maja tez oni w zwyczaju lac pachnidla
            na nieumyte ciala i dopinac kwiecie do kozucha a piekne zbytkowne precjoza
            sztuka zwane, rzucac przed wieprze.
    • chruma Re: Tandeta na Starym Mieście 30.08.05, 15:04
      TANDETA -JASNE MAMY TANDENTNY ZARZAD OD PREZYDENTA MISATA POCZĄWSZY TO I TANDETĄ
      SRASZĄ OKNA NAWET NA STARÓWCE. ARCHITEKT I KONSERWATOR TEŻ ZAJĘCI NIE MIASTEM A
      SWOIMI BISNESSAMI .....ŻAŁOSNE A NIESTETY PRAWDZIWE .....I STRASZY I OCZY BOLĄ
      • Gość: Andrzej Re: Tandeta na Starym Mieście IP: *.nll.se 30.08.05, 16:03
        Co ma prezydent do wlasnosci prywatnej? Myslisz jak typowy przedstawiciel
        spolecznosci wychowanej w komunie! Tandetni sa przede wszystkim wlasciciele
        mieszkan i kamienic! Niekompetentny jest natomiast nadzor budowlany
        i oczywiscie konserwator zabytkow. Takia samowola jak na Starowce w Warszawie,
        Kazimierzu w Krakowie (ul: Szeroka) czy w wielu innych miastach Polski, bylaby
        na Zachodzie, po szybkim wyroku sadowym, odpowiednio "zneutralizowana" na
        koszt "tandetnego" obywatela!
        • Gość: Iza Re: Tandeta na Starym Mieście IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 30.08.05, 16:32
          I to jest właśnie dowód na to jak zabierający głos w dyskusji są zorientowani!!!
          Jaka własność prywatna?! Ludzie o czym Wy mówicie?!
          3/4 mieszkań na Starówce to mieszkania komunalne których od przeszło 10 lat nie
          można wykupić bo komuś po tym jak przez krótką chwilę umożliwiono wykup
          przypomniało się, że są spadkobiercy. To kolejny dowód na bałagan w urzędach
          Przykładowo w mojej kamienicy na 11 mieszkań wykupiono trzy bo reszta /w tym ja
          nie zdążyła/
          Paranoja pomijam swoją osobe bo jestem szarym obywatelem ale władze mają w
          nosie nawet Rzecznika Praw Obywatelskich któremu nie raczą udzielić odpowiedzi!!
          I o czym my mówimy?!
          Gdyby mieszkania były w rękach prywatnych to Starówka byłaby zapewne w lepszym
          stanie przynajmniej technicznym który jest przede wszystkim
          zagrożeniem /pomijam już estetykę/
          • Gość: Andrzej Re: Tandeta na Starym Mieście IP: *.nll.se 30.08.05, 16:54
            Szanowna Pani Izo!
            1/O spadkobiecach nie moze byc mowy bo Starowka zostala odbudowana od
            fundamentow po zniszczeniach wojenych. Jezeli jacys spadkobiercy czegos moga
            chciec, to tylko prawa do gruntu czy dzialki. O reszte moga sie zwrocic do
            Naszych przyjaciol zza Odry. Musi istniec jakies inne wytlumaczenie tego, ze
            lokatorzy nie moga tych mieszkan wykupic.
            2/Zgadzam sie, ze prawdopodobnie Starowka bylaby w lepszym stanie technicznym
            gdyby byla w rekach prywatnych. Mam jednak watpliwosci co do stwierdzenia, ze
            bylaby w lepszym stanie "estetycznym". A to z tego samego powodu, dla ktorego
            zaczeliscmy dzisiejsza dyskusje!
            • Gość: Iza Re: Tandeta na Starym Mieście IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 30.08.05, 17:36
              Nie lubie jak ktoś zabiera głos nie mając orientacji w temacie
              Mieszkam na Starówce od 1955/ a właściwie moja mama,po jej śmierci pozostałam
              ja/
              Wiadomości które posiadam nie są wiadomościami "ze słyszenia" tylko od naszych
              władz miejskich więc proszę mi nie mówić na temat istnienia czy też nie
              spadkobierców chyba, że jest Pan bardziej zorientowany od Urzędu
              Gminy,Prezydenta W-wy, Rzecznika Praw Obywatelskich itp
              jestem bezpośrednio zainteresowana sprawą wykupu od 1996 roku
              Po wojnie kamiennice zostały błędnie odbudowane. Ten błąd to w moim przypadku "
              15 cm " na które wchodzi mój dom a dom sąsiedni wogóle nie ma nic wspólnego i
              też są wstrzymane wykupy
              Przed wojną 3 kamienice stanowiły jakby całość na jednej działce i ot cała
              filozofia
              Konkretnie chodzi o grunty spadkobierców na których stoją odbudowane po wojnie
              budynki
              Więc proszę mi nie tłumaczyć spraw w których Pan nie jest zorientowany
              Jest to dla mnie i dla wielu mieszkańców Starówki bardzo drażliwy.
            • Gość: Jola Re: Tandeta na Starym Mieście IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 30.08.05, 17:40
              W tym roku pierwszy raz po siedmiu latach bylam w Polsce. Pierwsze wrazenie:
              bardzo duzo buduje sie i remontuje. Powstaje mnostwo ladnych nowych budynkow
              ale w tym samym czasie widzi sie mnostwo tandety. W podwarszawskich
              miejsowosciach (Grodzisk Maz) sa bardzo modne ogrodzenia wykonane z szarych
              betonowych plyt. OHYDA!!!!! No coz mozna to tlumaczyc brakiem pieniedzy. tylko
              jak wytlumaczyc fakt ze ktos mial kase na wybudowanie nowego, wielkiego domu i
              do tego ogrodzil sie tym obrzydlistwem. Zwykla siatka i wiecej zieleni
              wygladalo by o niebo ladniej. No coz kwestia gustu.
              Mowiac o komunizmie i wlasnosci prywatnej. W USA sa tak zwane HOA (Home Owner
              Association). Jest to rodzaj spoldzielni gdzie kazdy z mieszkancow ma swoj
              domek i placi sie rodzaj czynszu na utrzymanie wspolnego terenu. Nie wolno
              pomalowac domu, wymienic okien, i tym podobnych rzeczy ktore sa widoczne z
              zewnatrz (wplywaja na wyglad calego osiedla) bez uzgodnienia ze
              wspolmieszkancami. Dzieki temu unika sie niegustownej pstrokacizny i okien
              ktore nie pasuja do budynku. Moda na czesciowe malowanie budynkow jest straszna.
              Po co wlasciciele maluja dom? Logiczna odpowiedz: po to zeby wygladal ladniej.
              No wiec jaki jest sens malowania czesciowego ( na zasadzie kontrastu stara
              czesc wyglada jeszcze bardziej obskurnie) albo kiedy dwoch wlascicieli maluje
              swoje polowy domu kolorami ktore kloca sie ze soba. Nie mogli tego wczesniej
              uzgodnic?????
              Mimo tych negatywnych zjawisk Polska zmienia sie w bardzo szybkim tempie i
              pieknieje.
              • Gość: Andrzej Re: Tandeta na Starym Mieście IP: *.telia.com 30.08.05, 18:13
                Polske odwiedzam na szczescie duzo czesciej niz Pani. Moje spostrzezenia sa
                takie same. Reguly dotyczace estetyki widocznych (zewnetrznych) detali
                architektonicznych, o ktorych Pani pisze, sa podobne na calym Zachodzie -
                rowniez w Szwecji. Niestety, wielu Polakom, po dziesiatkach lat prania mozgow
                przez komunistow, trudno zrozumiec, ze czasami warto jest zadbac o szczegoly.
                Paskudne betonowe ogrodzenia, o ktorych Pani pisze, nie sa budowane w zwiazku
                z brakami funduszow - sa budowane poniewaz wlasciciele nie maja gustu. W wielu
                przypadkach prawo budowlane jest lamane, przy biernosci odpowiedzialnych
                organow panstwowych.
                Pozdrowienia
                P.S. Ciesze sie, ze Polska zmienia sie tak szybko choc prawie wszyscy narzekaja
                a wielu twierdzi, ze jest gorzej niz bylo. Czesto ci sami, ktorzy niszcza to co
                pozostalo ladne mimo lat socjalizmu!
        • Gość: wiktor Re: Tandeta na Starym Mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 01:06
          W Gadansku wiekszosc kamienic ma plastikowe okna:-)
    • Gość: wiktor Re: Tandeta na Starym Mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 01:02
      Wszystko fajnie, ale jesli nagle konserwator zabytkow i wladze Warszawy przypomnialy sobie o Starym
      Miescie to okna w kamienicach sa najmniej istotnym problemem tej reprezentacyjno-turystycznej
      czesci miasta. Jeski Pani Hanna Lewicka tak ubolewa nad wizerunkiem Starowki to sugeruje zajac sie w
      pierwszej kolejnosci:
      - handlarzami przy Placu Zamkowym, ktorzy zdewastowali fragment muru obronnego przy moscie
      gotyckim.
      - Kolejka staromiejska (prywatny biznes - 19 zl za przejazdzke od osoby), ktora na miejsce postojowe
      wybrala sobie srodek Placu Zamkowego pod Kolumna Zygmunta.
      - Dzwonnica Kosciola Sw. Anny na ktorej rozwieszony jest "piekny" baner reklamujacy taras widokowy.
      - kanalizacja na Pl. Zamkowym, z ktorej smrod wita turystow na placu.
      - Parasolami w ogrodkach resauracyjnych ktore mialy byc w jednym stonowanym kolorze a sa z
      krzykliwymi reklamami piwa
      - Odpadajacym tynkem z kamienic staromiejskich.
      Jednoczesnie zgadzam sie ze okna powinny byc drewniane, ale czy koniecznie skrzynkowe? Takich nie
      mozna umyc nie ryzykujac smiercia czy kalectwem. Czy innstytucja w ktorej pracuje Pani Lewicka
      zrefinansuje mieszkancom koszt pracownikow wysokosciowych myjacych okna?
      Zapraszam Pania Lewicka do rektoratu ASP mieszczacym sie w Palacu Czapskich, gdzie kilkanascie lat
      temu prawdopodobnie za zgoda Wojewodzkiego Konserwatora wstawiono plastikowe okna do
      barokowego palacu!
    • Gość: husky_ Re: Tandeta na Starym Mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 21:03
      A czy konserwator zabytków dołoży się do nowych okien zrobionych z drewna na
      styl zabytkowych . To kłamstwo , że takie okna są tylko o 30 procent droższe od
      okien z PCV. Wymagać łatwo ale dołożyć do zabytku to już cięzko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka