Gość: chinique IP: *.acn.waw.pl 22.02.08, 23:37 O co tyle halo. Warszawskie i polskie szpitale dzięki sprawnej i rzetelnej obsłudze wykończyły już niejednego, a tu z małego zasłabnięcia tyle ado. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Anatol Milczenie szpitala na Solcu IP: *.hsd1.il.comcast.net 23.02.08, 00:14 jak by tam na ziemi zwijał się w boleściach Kaczyński to wszyscy lekarze i pielęgniarki i salowe i noszowi i na dodatek kucharki w brudnych fartuchach wszyscy wybiegli by na pomoc jaśnie panującemu nam Kaczorkowi ale to była zwykła normalna kobieta która co miesiąc w zębach płaci wszystkie składki na ZUS, więc niech sobie poleży i odpocznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oburzony Milczenie szpitala na Solcu IP: *.eranet.pl 23.02.08, 00:35 Dyrektor nie znalazł czasu, by ustosunkować się do swojej nonszalancji i nadegzaltacji? A może zrozumiał swoją dulszczyznę i jest mu po prostu wstyd, że ponad przysięgę Hipokratesa przedłożył swoje bycie po godzinach, niechęć do zainteresowania się tym, co działo się w placówce, którą kieruje oraz własne prywatne sprawy ponad dobro pacjentów? Toż to żenada, szczególnie w kraju, który mieni się cywilizowanym państwem UE, a faktycznie w wielu momentach nie ustępuje zacofanym krajom trzeciego świata? Odpowiedz Link Zgłoś
oby.watel Marzenie pacjenta o stolcu 23.02.08, 00:44 Dyrektor nie jest od opowiadania się jakimś pismakom. On jest od wyższych celów - skąd wziąć kasę dla swoich "pracowników", bo jak poodchodzą, to nie będzie miał komu dyrektorować i pilnowania, żeby mu przypadkiem szpitala ktoś nie sprywatyzował, bo wtedy mógłby zapytać o kompetencje. Przepisy nie zezwalają na opuszczanie łóżek pacjentów, chyba że w celu zaprotestowania. Wtedy w ogóle do pracy przychodzić nie trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator atrykuł tendencyjny a ludzie głupi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 13:59 artykuł tendencyjnie przedstawia całą sprawę, poza tym w papierowej części gazety są przedstawione wyłącznie posty ludzi napadających na lekarzy... wiadome jest, że to NIE lekarz spławił osobę wzywającą pomocy, tylko panie w rejestracji (a napada się na lekarzy), wiadomo, że to nie lekarze są autorami trochę idiotycznego przepisu o zakazie opuszczania szpitala przez lekarzy i td...\ a ciemny lud atakuje doktorów... z przyzwyczajenia... a dinozaury też wyginęły z powodu błędów lekarskich... kiedy ś wszystko było przez Żydów i cyklistów, potem przez kierowców PKSu, a teraz przez lekarzy.. co za czasy durne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oburzony Milczenie szpitala na Solcu IP: *.eranet.pl 23.02.08, 00:49 Nie dodałem jeszcze - jaki pan, taki kram. Nie dziwne też, co Gazeta przywołała w poprzednim artykule, że panie w rejestracji wykazały się najwyższą ignorancją w pseudorozmowie z pasażerem autobusu, który pobiegł tam szukać pomocy dla epileptyczki. Gdyby potrząsnąć tymi wszystkimi osobami, może (MOŻE) nie doszłoby do tej sytuacji, sprawie, która urąga wszelkim standardom przyzwoitości, altruizmu i co najmniej odrobinie dobrej woli. Konkluzja jest wyłacznie jednoznaczna. Może nie przytoczę jej, gdyż brak mi parlamentarnych zwrotów na jej pokrótki opis. Nędza - i tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Milczenie szpitala na Solcu IP: *.dsl.dyn.ihug.co.nz 23.02.08, 02:11 Teraz czekać, aż lekarze i pielęgniarki znów zastrajkują i zażądają podwyżek. Jak widać po tym przypadku, wszyscy bez wyjątku medycy są ofiarni, poświęceni, mają tylko dobro pacjenta na myśli i zawsze są gotowi do ratowania życia. A dyrektor najbardziej, i dlatego powinien dostać podwójną podwyżkę. Zagląda tu ktoś, kto naprawdę zna się na prawie? Czy na pewno jest tak, że lekarz może zejść z oddziału do izby przyjęć, ale już nie może wyjść przed budynek szpitala, by udzielić pomocy? Czy na pewno szpital nie ma możliwości, by chociaż pomóc przenieść osobę wymagającą danej pomocy do izby przyjęć? Odpowiedz Link Zgłoś
pavle Re: Milczenie szpitala na Solcu 23.02.08, 09:50 > Jak widać po tym przypadku, wszyscy bez wyjątku medycy > są ofiarni, poświęceni, mają tylko dobro pacjenta na myśli po tym przypadku widać, jacy są WSZYSCY? Ludzie, opamiętajcie się już z tą nagonką. Nie, nie jestem lekarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Milczenie szpitala na Solcu IP: *.dsl.dyn.ihug.co.nz 23.02.08, 21:31 Wiesz, co to takiego „ironia”? Dla niepełnosprytnych wyjaśnienie, o co mi chodziło: Po tym przypadku widać, że nie wszyscy medycy zasługują na podwyżki, są wśród nich czarne owce, które nie tylko nie powinny dostać żadnych podwyzek, ale powinny zostać na kopach wywalone z pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
ceziu75 I jeszcze jest ta osoba Dyrektorem?? 23.02.08, 08:39 Absurd Absurdem pogania lub jak kto woli "Patologia rodzi Patologie". Na kursach pomocy uczą jak udzielać osobom nie przytomnym jak ważna jest pierwsza pomoc. Tu jednak anni lekarz, ani pielęgniarka, ani sanitariusz dodajmy w szpitalu - nikt nie raczył się zainteresować. Prawo nakazuje lekarzowi udzielenie pomocy w nagłych wypadkach niezależnie czy pracuje czy jest to czas wolny. Postawa Dyrekcji Szpitala na Solcu to odzielny temat, w którym ktoś informowałby opinię publiczą jak zapatruje się "organ założycielski" szpitala na postawę Pana Dyrektora. Jaka Dyrekcja taki cały personel "recepcjonistki, salowe, pielęgniarki, lekarze" utrzymywani z naszych składek. Udzielenie fachowej pomocy osobie nie przytomnej to podstawowa sprawa, dalsze badania, leczenie specjalistyczne to druga kolejność. Trzeba powiedzieć Niewyobrażalne jest żeby w szpitalu w Warszawie nikt nie udzielił tej najważniejszej pierwszej pomocy! - Ani sanitariusz, ratownik medyczny, pielęgniarka, lekarz.. A jakby to była pacjentka z zawałem np? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: melmal Re: I jeszcze jest ta osoba Dyrektorem?? IP: *.pam.szczecin.pl 23.02.08, 11:57 <Prawo nakazuje lekarzowi udzielenie pomocy w nagłych wypadkach niezależnie czy pracuje czy jest to czas wolny.> bzdura...prawo nakazuje pomoc kazdemu kto jest na miejscu...oczywiscie jesli lekarz idzie ulica to tez powinien udzielic pomocy i WEZWAC POGOTOWIE...ale to samo moze zrobic kazdy inny swiadek zdarzenia...LUDZIE NIE PRZYWOZCIE PACJENTOW TO PIERWSZEGO LEPSZEGO SZPITALA...o ile w malym miescie moze to sie udac to w Warszawie juz nie koniecznie...OD UDZIELANIA POMOCY JEST POGOTOWIE...zamiast tluc ie po szpitalach trzeba bylo od razu zadzwonic...byloby szybciej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reader przeczytaj wczorajszy artykul IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 14:25 Ten autobus nigdzie sie nie tlukl, on mial przystanek pod szpitalem! Jakbys stal pod szpitalem, to bys dzwonil po pogotowie czy wszedl do srodka i poprosil o pomoc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: melmal Re: przeczytaj wczorajszy artykul IP: *.pam.szczecin.pl 23.02.08, 15:35 zadzwonilbym po pogotowie...i takie przypadki powinny nauczyc spoleczenstwo, ze nie zawsze to co sie wydaje dobre jest dobre...nasi madrzy parlamentarzysci i urzednicy wymyslaja coraz to nowe przepisy...poza tym zastanawia mnie jak lekarz mial przenisc ta osobe z przystanku...od tego jest pogotowie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reader nikogo nie mial nosic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 16:27 Lekarz nie mial nikogo nosic... Ani na plecach ani na barana... Przeciez od tego sa sanitariusze. Czy jak trzeba kogos wniesc z izby na sale, to tez to robi lekarz dyzurny? Halo, z tego szpitala wyjezdzaja karetki! Mowisz ze stojac pod szpitalem zadzwonilbys na pogotowie. Ja teraz juz tez, ale pare dni temu nie wpadloby mi do glowy, ze majac pod nosem szpital mam wydzwaniac az wezwa karetke z innej dzielnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: melmal Re: nikogo nie mial nosic IP: *.pam.szczecin.pl 23.02.08, 16:51 co to znaczy "z tego szpitala wyjezdzaja karetki"??... poza tym to pacjentow sie raczej przewozi na sale a nie nosi...jakby tą panią przynieśli na SOR to co innego...pacjentami "z ulicy" zajmuje sie Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego w Warszawie...mysle ze warto sie zainteresowac gdzie obywatel powinien starac sie o pomoc a nie tylko interesowac sie zarobkami lekarzy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reader no wlasnie, przewozi sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 16:59 I tak samo, jak pacjenta z izby sie przewozi na wozku albo przenosi na noszach, tak samo te kobiete trzeba bylo zaladowac i przetransportowac, a nie nosic na plecach. Wyjezdzaja karetki, to znaczy, ze gdzies w srodku jest jakis punkt ratownictwa, bo przejezdzajac kolo tego szpitala regularnie widze jak wyjezdzaja z niego karetki na sygnale. Nie interesuje sie zarobkami lekarzy i uwazam, ze nie lekarze tu zawinili tylko personel z rejestracji. Widze ze piszesz ze Szczecina, wiec pewnie nie masz przed oczami miejsca wydarzen - a ja tak. Wierz mi, to nie jest 250 m, jak sugerowal wczoraj dyrektor szpitala. Dla mnie pacjent, ktory ma zapasc przy wejsciu do szpitala, to nie jest "pacjent z ulicy". Cale zycie sadzilem, ze "obywatel powinien sie starac o pomoc" w szpitalu. A widze ze jesli dostanie zawalu na chodniku pod szpitalem, to zamiast skierowac sie do srodka po pomoc nalezy wzywac karetke, ktora przyjedzie po kwadransie. Sorry, ale dla mnie to jest sprzeczne ze zdrowym rozsadkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: melmal Re: no wlasnie, przewozi sie IP: *.ip.netia.com.pl 23.02.08, 21:16 super...i walsnie od trnsportu jest pogotowie ratunkowe...nie jestem ze szczecina...moge byc skad chce...tu nawet nie chodzi o odleglosc takie sa zasady, ktore sa stworzone dla bezpieczenstwa pacjentow...lekarz nie ma prawa opuszczac szpitala...OD TEGO JEST POGOTOWIE!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reader Re: no wlasnie, przewozi sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 21:41 No i pisze to samo po raz kolejny: NIE CHODZI O TO ZE LEKARZ NIE WYSZEDL ZE SZPITALA. Chodzi o to ze nie wyszla pielegniarka, sanitariusz itp. A pogotowie, i caly czas o tym pisze, wyjezdza do chorych wlasnie z tego szpitala!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: melmal Re: no wlasnie, przewozi sie IP: *.ip.netia.com.pl 23.02.08, 22:48 wydaje mi sie ze jednak nie wiesz o czym piszesz...w szpitalu na Solcu jest SOR do krorego przywozi pacjentow POGOTOWIE i z ktorego przewozeni sa gdy jest to niezbedne...albo przez POGOTOWIE albo przez KARETKI PRZEWOZOWE...to twoim zdaniem pielegniarka miala ta pania na plecach nosic?? bo juz nie rozumiem twojego wywodu...od tego jest POGOTOWIE i niewazne jak sie komus wydaje...takie sa przepisy...a sa one dla bezpieczenstwa pacjentow bedacych w szpitalu... p.s myslisz ze pielegniarek jest tyle w szpitalu ze mozna je wysylac na posylki?? takie "wypady" nie sa w ich zakresie obowiazkow!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reader chyba sie jednak nie dogadamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 11:41 Wydawalo mi sie, ze wyraznie napisalem, ze nie zadam od nikogo noszenia pacjenta na plecach. Wydaje mi sie natomiast ze jesli widze w bramie szpitala karetke, to nic by sie nie stalo gdyby ta personel tej karetki, akurat nigdzie nie jadacy, wlozyl te pania na nosze i sie nia zajal. Ale ostatnie zdanie dobrze podsumowuje Twoj tok myslenia - wyslanie pielegniarki do pacjenta, ktory byc moze umiera pod szpitalem, to "wysylanie na posylki" albo "wypady". No, to rzeczywiscie sie nie dogadamy. Pracujesz w tym szpitalu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: melmal Re: chyba sie jednak nie dogadamy IP: *.ip.netia.com.pl 24.02.08, 12:36 nie dogadamy sie bo nie wiesz jak dziala sluzba zdrowia...o ile mi wiadomo to karetki ktore widujesz to sa albo przewozowe (takie ktore woza pacjentow na badania - i nie ma tam nikogo ktoby sie potrafil zajac pacjentem)...a jako ze jest tam takze SOR to sa i karetki pogotowia ratunkowego...tyle ze pogotowie ratunkowe to zupelnie inna "firma" niz szpital...i wyjazdami kieruje DYSPOZYTOR POGOTOWIA...dlatego jezeli taka karetka stoi pod szpitalem to znaczy ze kogos przywiezli...najlepiej wtedy zadzownic na pogotowie i jesli oni juz przekazali pacjenta to dyspozytor wysle ich po pacjenta...ale nie lezy to w ogole w gestii lekarzy ani innego personelu ze szpitala...takie sa zasady dzialania systemu ratownictwa medycznego...ze wzgledow finansowych szpitale nie maja juz wlasnych karetek... mowienie ze ktos moglby cos zrobic bo Tobie sie wydaje ze tak trzeba nie oznacza ze masz racje... co do "wysylania na posylki" to nie bardzo rozumiem...dlaczego pielegniarka ma brac to na siebie...to moze wyslac tam kogos z ochrony??...golymi rekami to i tak niewiele zrobia... WARTO TROCHE ZAPOZNAC SIE Z ZASADAMI DZIALANIA SLUZB RATOWNICZYCH...nie wspaminajac juz o zasadach udzielania pierwszej pomocy...gdyby ktos z pracownikow SOR-u wyszedl ze szpitala a ta kobieta nie daj Boze zmarla to sledztwo prokuratorskie murowane... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reader Re: chyba sie jednak nie dogadamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 15:34 1. Faktycznie, nie znam się na wewnętrznych procedurach pogotowia, podobnie jak zapewne 99% spoleczenstwa. Mimo to mam nadzieje, ze jak bede umieral pod szpitalem, z ktorego akurat wyjezdza karetka (nie na sygnale), to przechodnie beda nalezec do tych 99% i zatrzymaja karetke, a nie do 1%, ktory poczeka, az po kwadransie przyjedzie karetka z drugiego konca miasta. 2. Pielegniarka rozni sie tym od kogos z ochrony, ze ma elementarna wiedze medyczna. 3. Rzeczywiscie, czemu pielegniarka ma "brac na siebie" udzielanie pierwszej pomocy? Nie przyszlo mi to do glowy :) Przeciez jest zajeta piciem kawy w dyzurce. 4. A gdyby nikt z pracownikow NIE WYSZEDL pod szpital i ta kobieta by umarla? Rozumiem, ze to sytuacja optymalna, bo zasady dzialania sluzb ratowniczych nie zostaly naruszone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: melmal Re: chyba sie jednak nie dogadamy IP: *.pam.szczecin.pl 24.02.08, 15:58 mozna zachowywac sie jak ignorant...nie zmienia to faktu ze takie sa procedury i zamiast wieszac psy na prcownikach moze warto jednak zapytac urzednikow dlaczego takie przepisy sa tworzone... pielegniarka moze pojsc zobaczyc ze pacjentka ma padaczke i co dalej?? poglaskac?? poprzytulac?? a co do karetki to jak juz mowilem ona nie podlega szpitalowi...tylko POGOTOWIU...i tam trzeba zabiegac o pomoc... co do znajomosci procedur to nie trzeba ich znac wystarczy znac podstawowe zasady udzielania pomocy...do ktorych stosowania kazdy czlowiek jest ZOBOWIAZANY!!!!!... tam w schematach dzialania wyraznie jest powiedziane zeby zadzwonic na numer 112!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: igła Re: no wlasnie, przewozi sie IP: *.centertel.pl 24.02.08, 12:45 a co ty myślisz, że pielęgniarki siedzą w oknach i obserwują czy ktoś pada na ulicy żeby lecieć ratować? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: reader Re: no wlasnie, przewozi sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 15:29 Nie. Mysle, ze jak ktos wchodzi do szpitala po pomoc, to moga ruszyc tylek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rid dyrektora wypieprzyć!! IP: *.skynet.net.pl 23.02.08, 11:15 Jak to jest w tym kraju, że rozmaici ordynatorzy i inne "szpitalne elyty" nigdy nie ponoszą odpowiedzialności??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wzd Re: za to że głosował na PO? IP: *.MAN.atcom.net.pl 23.02.08, 23:01 niedoczekanie Twoje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wzd Re: Pitere albo Niesioła na Solec! IP: *.MAN.atcom.net.pl 23.02.08, 23:00 Oni mówia bez przerwy! Wtedy szpital nie bylby oskarżany o milczenie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tarchomin ilu pacjentów zabili lekarze ?????? IP: 80.54.108.* 24.02.08, 02:00 w wyniku odejścia od łóżek pacjentów? błędów lekarskich ? łapówek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dinozaur Re: ilu pacjentów zabili lekarze ?????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 13:55 dinozaury też wyginęły z powodu błędów lekarskich... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siwy47 Milczenie szpitala na Solcu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 05:01 Znam ten szpital.Miałem wątpliwą przyjemność być w nim leczonym dwukrotnie. Takiego chamstwa wśród pielęgniarek i olewactwa wśród lekarzy chyba nie ma nigdzie. Jedyne, co interesowało kierownictwo, to to, czy mam aktualne ubezpieczenie. Nawet dali na wypisce fakturę "pro forma". Jestem zdecydowanym przeciwnikiem podwyżek (i to aż takich) dla białego (ha, ha) personelu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: medyk Milczenie szpitala na Solcu IP: *.centertel.pl 24.02.08, 11:05 Znam ten szpital doskonale. Od czasu zmiany dyrektora zmieniła się misja szpitala: "z pomagać chorym" na "najważniejszy jest zysk!!!"To powtarza się pracownikom jak mantrę. Ten szpital wielokrotnie opisywany w gazetach, poddawany debacie komisji zdrowia i wielokrotnym wizytom u viceprezydenta Warszawy - z inicjatywy pracowników - w którym dyrektor otrzymał votum nieufności nadal pozostaje pod ochroną Bura Polityki Zdrowotnej. Ciągłe mówienie o katastrofalnym stanie szpitala, Judymach nie przystoi Dyrektorowi (lekarzowi) w sytuacji stanu zagrożenia życia. Szpital upada moralnie. Grupa zarządzających jest nastawiona wyłącznie na pieniądze a chory jest tylko formułą exelową. Wstrząsający jest jednak fakt, że w sytuacji tak licznych skarg nie ma reakcji decydentów. Pracownicy od 2 miesięcu nie otrzymują pełnych wynagrodzeń mimo tego, że na tzw. pasku widnieje cała pensja. Od sierpnia do grudnia zwolniło się ponad 140 osób. Każdy kto poważnie traktuje swój zawód nie wytrzymuje takiej polityki. To co się wydarzyło jest zgrozą i zasługuje na lincz. Jeśli mogę coś doradzić pacjentom, jako osoba tam pracująca - OMIJAJCIE TEN SZPITAL WIELKIM ŁUKIEM!!!!! To co się tam dzieje to koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: medyk wielokrotne skargi na politykę dyrektora - lekarza IP: *.centertel.pl 24.02.08, 11:07 Znam ten szpital doskonale. Od czasu zmiany dyrektora zmieniła się misja szpitala: "z pomagać chorym" na "najważniejszy jest zysk!!!"To powtarza się pracownikom jak mantrę. Ten szpital wielokrotnie opisywany w gazetach, poddawany debacie komisji zdrowia i wielokrotnym wizytom u viceprezydenta Warszawy - z inicjatywy pracowników - w którym dyrektor otrzymał votum nieufności nadal pozostaje pod ochroną Bura Polityki Zdrowotnej. Ciągłe mówienie o katastrofalnym stanie szpitala, Judymach nie przystoi Dyrektorowi (lekarzowi) w sytuacji stanu zagrożenia życia. Szpital upada moralnie. Grupa zarządzających jest nastawiona wyłącznie na pieniądze a chory jest tylko formułą exelową. Wstrząsający jest jednak fakt, że w sytuacji tak licznych skarg nie ma reakcji decydentów. Pracownicy od 2 miesięcu nie otrzymują pełnych wynagrodzeń mimo tego, że na tzw. pasku widnieje cała pensja. Od sierpnia do grudnia zwolniło się ponad 140 osób. Każdy kto poważnie traktuje swój zawód nie wytrzymuje takiej polityki. To co się wydarzyło jest zgrozą i zasługuje na lincz. Jeśli mogę coś doradzić pacjentom, jako osoba tam pracująca - OMIJAJCIE TEN SZPITAL WIELKIM ŁUKIEM!!!!! To co się tam dzieje to koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktoś szpital pod ochroną Biura Polityki Zdrowotnej IP: *.centertel.pl 24.02.08, 11:16 Postawa Dyrektora - lekarza mającego plecy w Biurze Polityki Zdrowotnej świadczy niezbicie - kolejny raz - o ogromnym poczuciu bezkarności. Ten szpital od sierpnia jest w ogromnym kryzysie moralnym. To co czytaliśmy w gazetach m.in. w ŻW "W weekend dla pacjenta święcona woda - wypowiedź dyrektora ds. ekonomicznych w sytuacji apelu o brak leków dla pacjentów" jest naprawdę rzeczywistością. Tam dzieją się straszne rzeczy: o wszystkim wie viceprezydent Warszawy poprzedni i obecny, dyrektor ma votum nieufoności i nic. Jak matka broni go własną piersią Pani Dyrektor Biura Polityki Zdrowotnej. Oni wiedzą że niezależnie od tego co zrbią są nie do ruszenia. Dlatego zalecam wszystkim aby omijali ten szpital wielkim łukiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: igła Re: szpital pod ochroną Biura Polityki Zdrowotnej IP: *.centertel.pl 24.02.08, 12:52 hahahaa dolną część pleców...tajemnica poliszynela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: igła Re: szpital pod ochroną Biura Polityki Zdrowotnej IP: *.centertel.pl 24.02.08, 13:00 jeszcze tam pracuję, ale po wielu bojach kiedy zorientowałam się że n ie da rady przezwyciężyć znieczulicy dyrekcji, pielęgniarki przełożonej, biura polityki zdrowotnej i wiceprezydenta d/s lecznictwa- złożyłam wymówienie...boli jak cholera ale nike można patrzeć na to jak z jednego z lepszych szpitali placówka spada do poziomu sprzed 50 co najmniej lat...drodzy pacjenci....rzeczywiście szeroki łuk...jeśli macie wybór...podobno jest już papier dotyczący przeznaczenia szpitala...hotel...drodzy decydencji w jakim celu oszukujecie pracowników? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prosciej nie mozna Re: Milczenie szpitala na Solcu IP: *.dcn.ed.ac.uk 24.02.08, 12:15 Dlaczego spodziewacie sie, ze wydadza wam Lexusa za wplacacona do kasy (tu: NFZ) rownowartosc 125p? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dobreva Milczenie szpitala na Solcu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 15:15 To po prostu niewiarygodne, że nie ma wyprocowanych logicznych procedur. Organizacja,organizacja i jeszcze raz organizacja. Jak by tak funkcjonawały prywatne firmy, to całe państwo by splajtowało. Nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać.A przecież WSZYSCY płacimy na opiekę zdrowotną. Odpowiedz Link Zgłoś
acc4 Solec powinien ulec likwidacji 24.02.08, 16:49 Jest to zupełnie zbyteczny szpital. Kilkaset metrów dalej jest szpital im. Orłowskiego. Na Solcu panuje brud i smród. Pacjenci wychodzą zarażeni wszami łonowymi A jacy są soleccy lekarze - widać z publikacji prasowych. Nie chcemy tego szpitala. Szkoda publicznego grosza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: * * * chyba komus wlasnie o to chodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 21:26 a co wtedy z budynkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: men Re: chyba komus wlasnie o to chodzi IP: *.MAN.atcom.net.pl 24.02.08, 23:46 Gość portalu: * * * napisał(a): > a co wtedy z budynkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lekarka Re: Milczenie szpitala na Solcu IP: *.chello.pl 25.02.08, 07:28 Moim zdaniem dużurny Izby Przyjęć powinien wysłac sanitariuszy z leżącym wózkiem i ... tyle. Ale ja o czyms innym. O ludziach, którzy tak pyskuja. Kilkanaście dni temu w okolicy placu Zbawiciela doszło do kolizji tramwaju z samochodem. Z daleka nie widziałam o co chodzi. Podbiegłam i mówię, że jestem lekarzem i czy nie trzeba pomóc. Na to "miła, kulturalna, starsza pani" mówi, zeby zepchnąc samochód. Mówi oczywiście ironicznie. Jak sie potem okazało samochód był zaparkowany i nie miał zaciągniętego hamulca ręcznego w związku z tym zsunął sie na totowisko powodując kolizję. Ja o tym nie wiedziałam, wiedzieli gapie. Uwaga "milej, kulturalnej, starszej pani" czegos mnie nauczyła. Zgadnijcie czego??????? Odpowiedz Link Zgłoś