Gość: chinique
IP: *.acn.waw.pl
17.06.08, 00:36
Lepiej Panie Majewski, zamiast pier*o*ić, poleć Pan młodzieży film, "Nie lubię
poniedziałku" z 1971, który rozgrywa się pomiędzy kończącą się budową osiedla
WŻB, gdzie pośród 15-piętrowych klocków z płyty nie ma prawie nic, a ludzie
jakby szczęśliwsi niż dzisiaj :).
A w ogóle, Panie Majewski, błagam Pana, zajmij się Pan historią Warszawy, a
nie pisz o klimatyzatorach, które przeszkadzają mieszkańcom z nastych pięter
bloków WŻB. Ci mieszkańcy, to albo tymczasowo wynajmujący, którzy niebawem się
dorobią, wezmą kredyt na apartament i się wyprowadzą, albo obywatele
Socjalistycznej Republiki Wietnamu, którzy kochają bardziej to miasto niż Pan
sam i widzą tu wyłącznie szanse, albo niezadowoleni z rokrocznej rewaloryzacji
renciści i emeryci, którym nie starcza na slow-foodowe zakupy w Hali
Mirowskiej i stąd ta sztuczna żółć wobec klimatyzatorów. Ci ostatni jednak
niebawem wyprowadzą się na znacznie wyższe piętra i zrobią miejsce
przedstawicielom wymienionych wcześniej, mniej roszczeniowych wobec otoczenia
grup mieszkańców osiedla WŻB.