Jechalem wczoraj do pracy i przy zjezdzie na highway stal pewien murzyn.
Trzymal w rece tekturowa kartke papieru, na ktore bylo napisane: "Jestem
bezdomny, nie mam pracy, prosze o cos do jedzenia i picia." Bylo bardzo
goraco, wiec kobieta z samochodu (ktory stal obok mojego) podala mu puszke z
jakims napojem. I wiecie co zrobil ten "czarny". Rzucil ta puszka o ziemie i
poszedl dalej !
Czasami zastanawiam sie, czy Ci bezdomni sa rzeczywiscie pokrzywdzeni przez
los, czy tylko zeruja na ludzkich uczuciach ?
Pozdrawiam