Dodaj do ulubionych

Bezsennosc w Chicago...

08.07.05, 09:32
Spac cos mi sie nie chce... Muzyczka sobie leci, jakies gadki przez gg z
kolegami z Polski... I zeby tylko nie trzeba bylo isc do roboty jutro to by
bylo fajnie...
Obserwuj wątek
    • tradycja1 Re: Bezsennosc w Chicago... 08.07.05, 14:32
      Kiedys, pare lata temu bywaly czasy ze regularnie zarywalam noc na rozne
      rozmowy na necie, teraz rzadko wysiedze do polnocy.
      Ksiazka pomaga, po jednej stronie sen przychodzi.
      • himera24 Re: Bezsennosc w Chicago... 08.07.05, 15:42
        tradycja1 napisała:

        > Kiedys, pare lata temu bywaly czasy ze regularnie zarywalam noc na rozne
        > rozmowy na necie, teraz rzadko wysiedze do polnocy.
        > Ksiazka pomaga, po jednej stronie sen przychodzi.


        ja kiedys siadywalam do 3-4 rano gaajac na gg z moim obecnym chlopakiem. fajne
        byly te romowy chcialabym miec historie z nich gdzies zachowana, ale cos pare
        razy dysk byl formatowany i nic sie nie ostalosad
        • cuski Re: Bezsennosc w Chicago 08.07.05, 21:15
          Ja ze swoja obecna dziewczyna, rowniez zarywalem nocki weekendowe. Gadalismy,
          gadalismy, gadalismy... i konca nie bylo naszych rozmow, az w koncu
          postanowilismy sie spotkac. I tak oto juz od ponad roku jestesmy para big_grin

          PS. Czasami nasze pogawedki byly jak z filmu "Bezsennosc w Seatle".
          Ktos ogladal moze ten film ?

          Pozdrawiam big_grin
        • speranzaa Re: Bezsennosc w Chicago... 12.07.05, 07:14
          trzeba bylo zrobic archiwum gg przez WINRAR.exe, zapisac na dysku a potem
          wrzucic najlepiej na eskrzynke pocztowa albo CD
    • tradycja1 Re: Bezsennosc w Chicago... 13.07.05, 06:41
      Ja ostatnio zrewolucjonizowlaam plan dnia, tak ze na necie pojawiam sie na ciut
      dluzej wieczorami poznymi, te upalne noca sa tak piekne ze z checia
      przenioslabym sie z Internetem na powietrze....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka