Dodaj do ulubionych

Fatalny poczatek tygodnia

25.04.06, 04:26
Nie dosc ze mialem fatalny weekend, to poniedzialek rozpoczalem wypadkiem
samochodowym sad
Obserwuj wątek
    • speranzaa Re: Fatalny poczatek tygodnia 25.04.06, 04:33
      oj niedobrzez, a co si estalo dokladnie? choc caly jestes ?
      • cuski Fatalny poczatek tygodnia 26.04.06, 03:01
        Jestem caly, ale rozbilem swoj samochod sluzbowy sad
        • zbuntowany8aniol Re: Fatalny poczatek tygodnia 26.04.06, 08:15
          I co teraz???
          • cuski Fatalny poczatek tygodnia 27.04.06, 02:44
            Dostalem drugi - bezpieczniejszy wink
            • zbuntowany8aniol Samochod nie wiadomo jaki,nigdy nie jest 27.04.06, 13:33
              bezpieczny pomimo,ze tak sugeruja producencismileWiec tak nie licz na to,ze on
              bezpieczny,trza byc przewidywalnym,choc troche.
    • zbuntowany8aniol Re: Fatalny poczatek tygodnia 25.04.06, 08:23
      Jaki poczatek tygodnia,taka cala reszta,niestety.
      • cuski Fatalny poczatek tygodnia 26.04.06, 03:02
        Niech sie ten tydzien wreszcie skonczy !
    • iwoncia6 Re: Fatalny poczatek tygodnia 26.04.06, 19:44
      nie lubię poniedziałków, chciałoby się rzec.. sad((((((((
      • zbuntowany8aniol Iwonka 26.04.06, 20:18
        Ale dzis mamy srode???
        • cuski Sroda 27.04.06, 02:45
          Sroda minie, tydzien zginie smile
    • tadeuszx Re: Fatalny poczatek tygodnia 26.04.06, 20:59
      A coś bliżej. W jakiej sytuacji? Czy "trafią" Cię jakieś konsekwencje?. Jak to
      tam u Was wygląda w świetle ubezpieczenia?. I nie słuchaj tych "krakaczy"!!! Jak
      mi poniedziałek na pysk padał to wiedziałem, że końcówka będzie super!smile)
      Przysłowie: "Jak początek żałosny to koniec radosny". Mąddrości narodu nie
      wierzysz??!
      • cuski Re: Fatalny poczatek tygodnia 27.04.06, 02:50
        Jechalem do pracy (samochodem sluzbowym) droga szybkiego ruchu
        i w pewnym momencie pewien "zoltek" (Chinczyk) wjechal na moj pas ruchu
        i mocna depnal na hamulec... ja zrobilem to samo, ale braklo mi metra
        i stuknalem go w tylek.

        PS. Gosciowi nic sie nie stalo, a ja mam stluczny lewy przedni reflektor
        i maske do wymiany... oczywiscie wszystkie koszty zostana pokryte z firmowego
        ubezpiecznia.
        • tadeuszx Aaaa, to ewidentnie wymusił... 27.04.06, 11:26
          ... bo pewnie i w Stanach tak jest, że zmiana pasa ruchu, nie może zakłócać
          jazdy inny na tym pasie, a tym bardziej zmuszać ich do hamowania. A jest w
          amerykańskim kodeksie coś takiego jak w naszym: Zachowanie szczególnej
          ostrożności przy wykonywaniu niektórych manewrów drogowych (np. włączanie się do
          ruchu, wyjazd z podporządkowanej itp.)? No to koszty masz z głowy. To już jest
          plus! I tak rozumuj, że nie pech, ale szczęście miałeś stary! I że nic się
          nikomu nie stało?! Chłoooopie, a gdzieś Ty tu się pecha doszukał??? Cuski!
          Krzyknij - "nasi górą!", dobrze jest, a będzie jeszcze lepiej!!! Tak postępuje
          optymistawink No a Ty chyba nim jesteś, nie? smile)))
          Pozdrówkawink
          • cuski Co do optymizmu, to... 27.04.06, 13:03
            Co do optymizmu, to kiedys bylem niepoprawnym optytmista, ale Ameryka pokazala
            mi te swoje "miody" i chyba teraz bardziej przeze mnie przemawia pesymizm wink
            • tadeuszx Ty mi tu nie lej wody 27.04.06, 13:40
              tylko wprost gadaj, że Ci tęskno za krajem i tyle. A z tym pesymizmem to zrób
              tak: Wchodzisz do domu po pracy, rozejrzyj się po mieszkaniu, patrzysz a ten
              skubaniec tam siedzi w kącie. Za kark dziada, wywal z chałupy, drzwi zamknij i
              będziesz miał spokójwink)))
              Widzisz Cuski? Tadziu Ci znajdzie na poczekaniu, wyjście z każdej sytuacjismile))
              • cuski Dziada ??? 28.04.06, 03:03
                Dziada ???

                Znaczy sie tego Pesymizma mam wywalic ??? He he he...
                • tadeuszx No a jak!!! Co nie wiedziałeś 28.04.06, 08:39
                  że te pesymizmy, to najczęściej takie stare dziady!?smile)) Zrzędy, marudy i stare
                  pierniki! Z nimi (tymi pesymizmami) nie pogadasz, nie da radysad( Smutasy takie i
                  innych dołują. I pewnie jeden taki, siedzi gdzieś po cichu. Ty go nie widzisz, a
                  on Ci "truje" i Cię dołuje. Dlatego mówię, rozejrzyj się dobrze. Musi tam gdzieś
                  być! Jak go namierzysz, to wykop za drzwi! I będziesz miał spokój i wróci
                  OPTYMIZM!smile))) A wiesz, że u mnie aż trzech się skrywało? Dwóch było łatwo, ale
                  ten trzeci, co się zaszył w podświadomości... ciężko było, ciężkocrying Ale go
                  dorwałem i wykopsałem dziadawink)) A teraz bracie, optymizm! Optymizm wszędzie w
                  mojej chaciewink))))
                  • cuski :) 29.04.06, 03:24
                    smile

                    Ciekawe ile mnie "dziadow" przesladuje, he he he...
                    • tadeuszx Wytropić i usunąć 29.04.06, 11:33
                      wszystkie (te pesymizmy)! I wtedy zobaczysz, że będziesz się czuł znakomiciesmile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka