Kolejna noc, ten sam schemat...ta sama pustka...
Zielony ogrod nowych pomyslow zamienil sie w pustynie.
Mam nadzieje ze to uczucie jest tylko chwilowe i wymysle cos zeby zabic czas.
Hmmm slucham sobie muzyczki pije piwko i wszystko bylo by pieknie heh gdyby
tekst piosenki byl bardziej optymistyczny.
Pozwole sobie zacytowac kawalek:
Hey I`m a losser baby, so why don`t you kill me?
zapytacie sie pewnie czego ty sluchasz Sly...
Calkiem przypadkiem wygrzebalem gdzies w archiwach plytke zesp. BECK i
wlasnie tego teraz slucham w nadzieji na odswierzenie wspomnien i moze nawet
nawodnie ta pustynie i wreszcie jakis ciekawy pomysl sie zrodzi i urosnie.
P.S.Juz mam pomysla...