speranzaa
24.08.07, 19:07
Zyjecie? w jakim stopniu Was dotknal ten sztorm?
U mnie w Elgin narazie mamy prad, ale w nocy to pioruny tak
grzmialy, ze sie chata trzesla. A w pracy (Elmhurst) od wczoraj od
ok. 16 nie ma pradu, linie pozrywane, drzewa z korzeniami
powyrywane. kazali nam isc do domu i moze w niedziele trzeba bedzie
isc do roboty, co mi si e wcale nie usmiecha.