zettrzy 06.02.09, 20:13 news.yahoo.com/s/ap/20090206/ap_on_re_us/california_budget ciekawe czy u nas bedzie tak samo Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cuski Re: wolne w Kalifornii 07.02.09, 04:49 Lepiej zeby nie bylo, bo ja chce w najblizszym czasie kupic jakas nieruchomosc i bede musial pracowac na te wszystkie kredyty i podatki. Odpowiedz Link
zettrzy Re: wolne w Kalifornii 09.02.09, 18:59 no wlasnie, dlatego nie chce zadnej nieruchomosci w jueseju - bez przerwy dowalaja do tego jakis podatek, a to od wartosci, a to od polozenia, a to od psa/braku psa, a to od telefonizacji, a to od trawnika, lampy nad drzwiami, komina, ilosci garazy... dodaj wlasne i do tego te podatki bez przerwy ida w gore! Odpowiedz Link
cuski Re: wolne w Kalifornii 09.02.09, 19:28 Ja mam zamiar cos kupic w tym roku, ale caly czas sie waham... w sobote niby mam jechac obejrzec 2 mieszkania i jeden dom z moja agentka... jak cos sie spodoba mojej zonie, to chyba trzeba bedzie kupic, ale szczerze mowiac, nie jestem do tego przekonany w 100%. Odpowiedz Link
zettrzy Re: wolne w Kalifornii 09.02.09, 19:51 nie ma takiej rzeczy jak "trzeba", jesli nie jestes do czegos przekonany najpierw zobacz te nieruchomosci, potem decyduj i aha, nie pakuj sie w coop, bo to ani nieruchomsc, ani dobra inwestycja, a potrafi kosztowac dwa i wiecej razy niz wynajecie tego samego mieszkania, plus rada lubi nakladac rozne kretynskie obowiazki, np. kazdy musi miec czerwone firanki Odpowiedz Link
zettrzy Re: Zetka 10.02.09, 19:18 mam na mysli to co napisalam - condo daje jakies tam prawa wlasnosciowe, coop niby tanszy, ale bez przerwy czyta sie o roznych problemach z mieszkaniem w takim ukladzie, oraz czesto naduzyciach finansowych ze strony rady takiego coopu oczywiscie, coop coopowi nierowny, ale jakos sama idea do mnie nigdy nie przemawiala - placi sie dwa razy tyle co za wynajem tego lokalu, a praw wlasnosciowych czlowiek ma tyle co kot naplakal, czesto nawet nie da sie sprzedac bo rada odrzuca kazdego potencjalnego nabywce Odpowiedz Link
cuski Re: Zetka 11.02.09, 00:28 Mysle, ze u nas w Chicago malo jest takich nieruchosci, przynajmniej sie ja sie na takie nie natknalem. Odpowiedz Link