Dodaj do ulubionych

Rada dzielnicy Wilanów m.st.Warszawy

28.01.05, 17:37
Ostatnio byliśmy świadkami w Wilanowie zatracenia kręgosłupa moralnego i
walki o stołki radnych PO. W maju 2004 ośmioro radnych, w tym 3 radnych PO i
2 z SLD, złożyło wniosek o odwołanie ówczesnego burmistrza Lecha Skowrona.
Zarzucili mu brak kompetencji, złą politykę kadrową, krycie wybryków zastępcy
burmistrza Andrzeja Pawłowskiego (np. oskarżonego o mobbing), a przede
wszystkim tragiczne wykonanie budżetu inwestycyjnego za 2003 r. Skowron, a
wraz z nim cały zarząd, został odwołany. Jeszcze zanim się to stało Prezydent
Kaczyński zapowiadał powołanie go na pełnomocnika. Kaczyńskiego nie
interesowało kto zostanie nowym burmistrzem. Zakładał z góry, że władzę
sprawować musi jego człowiek, nawet jeśli nie jest kompetentny. Tak się
stało. Prezydent Kaczyński nie uznał demokratycznego wyboru Rady dzielnicy.
Nowy burmistrz nie dostał pełnomocnictw do kierowania dzielnicą. Pół roku
Lech Skowron pełnił funkcję pełnomocnika: robił co chciał, bo Kaczyński mu na
to pozwolił. Nie liczył się z Radą dzielnicy, szykanował radnych, wydawał
pieniądze z budżetu na co i jak chciał. Po pół roku takich praktyk
prezydenckiego pupila radni SLD nie wytrzymali i zmienili radykalnie zdanie.
Teraz uznali, że poprzednie rządy były w porządku i razem z radnymi PiS
(dziwna koalicja) rozpoczęli zmiany … na stare. Przywrócili na stanowisko
przewodniczącego Rady Jacka Smalcerza (w maju i odwołali go, bo uznali, że
jest niekompetentny i wprowadza destrukcję w Radzie, a po pół roku zmienili
zdanie i uznali, że jest w porządku). Postanowili także odwołać burmistrza
Pietrzaka, tego, którego sami powołali. Potem sprawy potoczyły się już
błyskawicznie, zachwiane w między czasie jedynie orzeczeniem Wojewody, które
uchyliło część uchwał podjętych przez ekipę dążącą do władzy (PiS, lokalne FO
i SLD). 30 grudnia odbyła się sesja, na której odwołano burmistrza Pietrzaka.
Zaskakujący jest jednak fakt, że wniosek o odwołanie Pietrzaka podpisało
dwóch radnych PO (Kościńska i Królak), tych samych, którzy w maju odwołali
Skowrona, a powołali Pietrzaka. Było to tym bardziej zaskakujące, że w
zarządzie Pietrzaka był wiceburmistrz z PO (ułatwił on zadanie kolegom, bo
zawczasu złożył rezygnację ze stanowiska, nie musieli więc odwoływać własnego
wiceburmistrza). Niestety na sesji 30.12 przyszli koalicjanci trochę się
pokłócili i radni PO wyszli z sali. Dlaczego? Bo radny Królak, który w zamian
za podpisanie wniosku i odwołanie burmistrza Pietrzaka miał dostać stanowisko
wiceprzewodniczącego Rady, nie dostał jednak obiecanej „zabawki”. Warto
wspomnieć, że Rada w Wilanowie liczy 15 radnych, a prezydium – 3 osoby.
Koalicja PiS-FO-SLD postanowiła „kupić” głosy radnych PO w zamian za
stanowisko wiceprzewodniczącego Rady i wiceburmistrza. Aby pogodzić radnych
PiS, FO, PO i SLD trzeba każdemu coś dać. Stanowisk było jednak trochę za
mało. W prezydium Rady jest przewodniczący z FO, wiceprzewodniczący z PiS i
drugi z SLD, a co z PO? Postanowili zwiększyć liczbę wiceprzewodniczących,
żeby jeszcze Królak z PO się załapał. W ostatnim momencie jednak PiS i FO
rozmyślili się i przedstawili opinię prawną, że nie można tego zrobić, więc
Królak się obraził i wraz z Kościńską wyszli z sali obrad. W końcu podpisali
wniosek, skompromitowali się chcąc odwołać powołany przez siebie zarząd i
powołać …. ponownie niekompetentnego Skowrona (!) na burmistrza i to za nic!
Sesję przerwano na ponad dwa tygodnie i …. rozmawiano. Efekty tych rozmów już
poznaliśmy. Dokończono rzeczoną sesję 14.01. Mimo „poświęcenia” PO:
podpisania wniosku o odwołanie burmistrza Pietrzaka, po całej walce o stołki,
po utracie kręgosłupa moralnego, bo burmistrzem został Lech Skowron (któremu
fakt bycia pełnomocnikiem nie pomógł w osiągnięciu minimum kompetencji
potrzebnych do sprawnego zarządzania dzielnicą), po powołaniu na
wiceburmistrza Andrzeja Pawłowskiego (dobrze znanego destruktora, o którym
mówi się, że jest w stanie rozwalić wszystko i skłócić wszystkich),
po „oddaniu” władzy w dzielnicy koalicji PiS-FO-SLD, zyskali jedynie stołek
dla wiceburmistrza, którym został Ludwik Rakowski (pupilek Andrzeja
Machowskiego, który jest jednocześnie burmistrzem Ursynowa zależnym od
Prezydenta Kaczyńskiego i przewodniczącym PO w Warszawie, co oczywiście
sprawia, że polityka PO w Warszawie jest w pełni niezależna od tupania nogą
Kaczyńskiego – ale to już inny temat). Pan Rakowski w całym tym zamieszaniu
zyskał niewątpliwie prestiż i pensję (i to nie małą), ale czy zyskała
dzielnica….śmiem wątpić.

Tak to właśnie w Wilanowie obejrzeliśmy spektakl o moralności i
bezinteresowności władzy, o poszanowaniu demokracji i dbaniu o interes
publiczny a nie prywatny. Całość pozostawiam wyborcom pod rozwagę.
Obserwuj wątek
    • Gość: zwil. Re: Rada dzielnicy Wilanów m.st.Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 21:12
      Aczego się dziwić? Całw warszawska PO jest podpożądkowana PiS.
    • Gość: zwil SB w Wilanowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 00:26
      Na łiście Wildsteina jest Andrzej Pawłowski - tajny współpracownik
      • Gość: misiek Re: SB w Wilanowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 12:30
        ... i Ewa Sadowska dwa "0"
        Tośmy se rade wybrali.
    • Gość: zwil Re: Rada dzielnicy Wilanów m.st.Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 15:22
      Radna Monika Dreger odeszła z PO i wystąpiła z klubu radnych PO w Wil.
    • Gość: Flesz Wyznanie Smalcerza. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 16:49
      Podczas ostatniej sesji Rady Dzielnicy Wilanów na zarzuty jednego z radnych, że
      zgłaszane przez niego propozycje inwestycji nie zostały uwzględnione w budżecie
      2005 r. przewodniczący Rady Dzielnicy Wilanów Jacek Smalcerz odowiedział, że
      propozycje te nie zostały uwzględnione, bo radny ten "nie jest w grupie
      trzymającej władzę".
      • Gość: 69 Re: Wyznanie Smalcerza. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 23:54
        Ten Smalcerz to niezły model. On i Pawłowski to duet 69!
    • Gość: Mnika Dreger Re: Rada dzielnicy Wilanów m.st.Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 10:19
      Monika
      Dreger
      Warszawa, dn. 11.02.2005 r.
      Radna Dzielnicy Wilanów
      m. st. Warszawy

      OŚWIADCZENIE

      Dnia 26 stycznia 2005 r. wystąpiłam z szeregów Platformy Obywatelskiej oraz
      złożyłam rezygnację z członkostwa w Klubie Radnych Platformy Obywatelskiej w
      Radzie Dzielnicy Wilanów m. st. Warszawy.

      Czuję się jednak w obowiązku, aby moim koleżankom i kolegom radnym oraz
      mieszkańcom, a w szczególności wyborcom, podać przyczyny takiej decyzji.

      W maju 2004 r. byłam jedną z ośmiorga radnych, którzy zdecydowali się
      na odwołanie burmistrza Skowrona i jego zastępców z zajmowanych stanowisk.
      Powody takiej decyzji wyczerpująco wyjaśniało uzasadnienie wniosku o odwołanie
      Pana Skowrona. Przypomnę, że były to powody merytoryczne np. złe wykonanie
      budżetu inwestycyjnego za 2003 r. oraz odpowiedzialność za nieposkromione
      zachowania zastępcy burmistrza Pana Andrzeja Pawłowskiego. Moja ocena co do
      kompetencji obu Panów pozostaje niezmienna do dziś. Po demokratycznej zmianie
      zarządu przez Radę Dzielnicy do ataku ruszył Prezydent Kaczyński, który jeszcze
      przed wyborem nowego zarządu, powołał na stanowisko pełnomocnika w/w Lecha
      Skowrona. Do tej pory moje zastrzeżenia budzi prawna strona tego działania.
      Bulwersuje mnie fakt, że opinia radnych Wilanowa, co do kompetencji Pana
      Skowrona, nie została wzięta pod uwagę przez Prezydenta Kaczyńskiego. Powołał
      natomiast Lecha Skowrona na swojego pełnomocnika jeszcze zanim został powołany
      nowy zarząd w Wilanowie, co świadczy niezbicie, że ważniejsze są powiązania
      polityczne niż walory merytoryczne burmistrzów.
      Przez pół roku pełnomocnik Prezydenta Kaczyńskiego rządził Wilanowem
      samodzielnie, nie licząc się z opinią Rady Dzielnicy Wilanów, a co za tym
      idzie, z opiniami mieszkańców, których radni są przedstawicielami. W urzędzie,
      na polecenie Pana Skowrona, szykanowano radnych, którzy ośmielili się walczyć o
      lepsze rządy w Wilanowie. Radni zapewne pamiętają np. problemy z odbywaniem
      komisji i sesji Rady Dzielnicy w sali konferencyjnej urzędu, brak obsługi
      merytorycznej pracy radnych ze strony pracowników urzędu (mimo takich
      ustawowych obowiązków), problemy, które stwarzane były przez Naczelnika Biura
      Rady oraz innych pracowników przy zwykłych czynnościach, jak np. napisanie
      pisma, tendencyjne artykuły w miesięczniku „Mój Wilanów”. Krótko rzecz ujmując
      pełnomocnik, a na jego polecenie inni pracownicy urzędu, uniemożliwiali
      sprawowanie mandatu „niepokornym” radnym.
      Po takich półrocznych zabiegach, nie dziwi mnie fakt, ze niektórzy
      radni poczuli się zmęczeni taką sytuacją i postanowili przywrócić „normalne”
      rządy (cokolwiek w tym wypadku znaczy słowo ”normalne”).
      Pod koniec ubiegłego roku zaobserwowaliśmy zawiązanie się szczególnej
      koalicji (PiS, FO, SLD) na rzecz zmian we władzach Wilanowa. Mnie jednak
      najbardziej zbulwersowała postawa władz Platformy Obywatelskiej w tej sytuacji.
      Podpisanie przez radnych PO wniosku o odwołanie, powołanego wcześniej m. in.
      przez PO zarządu, jak rozumiem nie z powodu zastrzeżeń co do kompetencji
      członków tego zarządu, ale z powodu działań zarówno Prezydenta Kaczyńskiego jak
      i jego pełnomocnika, którzy uniemożliwili pracę tego zarządu. Jeszcze bardziej
      niezrozumiały jest dla mnie fakt powołania na stanowisko burmistrza Lecha
      Skowrona a na jego zastępcę Andrzeja Pawłowskiego. Jak wspomniałam na wstępie,
      moje zdanie na temat kompetencji obu tych Panów jest niezmienne, ale zaskakuje
      mnie fakt szybkości i kierunku zmiany swoich decyzji przez radnych PO i SLD
      (przypomnę, że radni SLD, w maju 2004 r. również odwoływali zarząd, na czele
      którego stał Lech Skowron).

      Nie mnie jednak oceniać decyzje podejmowane przez radnych SLD. Mogę za to
      ocenić działanie władz i radych PO, a moja ocena jest jednoznacznie negatywna.
      Również negatywnie oceniam pomysł władz mazowieckiej PO reaktywowania koalicji
      z PiS na poziomie miasta stołecznego Warszawy. Uważam, że taka koalicja jest
      niekorzystna dla warszawskiej PO pod każdym względem. Nazbyt dobrze wiemy, co
      dzieje się za rządów Prezydenta Kaczyńskiego w Warszawie. PO będąc poprzednio w
      koalicji z PiS’em w Radzie Warszawy nie miała realnego wpływu na podejmowanie
      decyzji. Dziwi mnie, że działacze PO postanowili wziąć na swe barki
      odpowiedzialność za poczynania PiS’u w Warszawie nie mając na nie żadnego
      wpływu. Podczas następnych wyborów samorządowych niewątpliwie zostaną
      rozliczeni, najgorzej, że nie za własne grzechy.

      Wracając do naszej dzielnicy, po poprzednich doświadczeniach - Lech Skowron
      gwarantuje raczej złe wykonywanie budżetu inwestycyjnego, a to przede wszystkim
      wykonywanie inwestycji warunkuje rzeczywisty rozwój Wilanowa. Przez dwa lata
      rządów Pana Skowrona Wilanów nie posunął się nawet o krok, wszystko to, co
      działo się i dzieje się do tej pory, są to jedynie inwestycje „pozorowane” lub
      projekty projektów, które nigdy nie osiągają realnych wymiarów. Nieustannie
      słyszymy o projektach, które ciągle pozostają zdarzeniem przyszłym i niepewnym.
      Śmiem twierdzić, że ta kadencja samorządowa w Wilanowie upłynie pod znakiem
      imprez masowych i obietnic „dołożenia wszelkich starań”, z których nie wynika
      nic więcej niż populizm w pełnej krasie. Zarząd/pełnomocnik realizuje jedynie
      wydatki bieżące, ale nie ma co ukrywać, że wydawanie pieniędzy na pensje
      nauczycieli, czy światło lub gaz nie wymaga szczególnych zdolności menagerskich
      i trudno zaliczyć je na plus Panu Skowronowi. Najbardziej przykre jest to, że
      Rada Dzielnicy Wilanów, złożona z mieszkańców a zarazem przedstawicieli
      mieszkańców Wilanowa, godzi się na taki stan rzeczy, a nawet, jak pokazują
      niedawne wydarzenia, walczy o to aby taki stan rzeczy utrzymać. Obawiam się, że
      z punktu widzenia mieszkańców Wilanowa i rozwoju naszej dzielnicy, cztery lata
      obecnej kadencji, będą latami zmarnowanymi.

      Reasumując:
      - jestem przeciwna zarządowi wilanowskiemu skomponowanemu z Lecha
      Skowrona i Andrzeja Pawłowskiego
      - jestem zbulwersowana decyzjami i poczynaniami działaczy i radnych PO w
      Wilanowie
      - jestem przeciwna zawiązywaniu koalicji PiS – PO w Warszawie

      stojąc na takim stanowisku nie pozostało mi nic innego jak wystąpić z szeregów
      PO oraz Klubu Radych PO w Radzie Dzielnicy Wilanów, co uczyniłam 26 stycznia
      2005 r., a o czym teraz, oficjalnie Państwa informuję.
      Staję zatem w opozycji, z silnym przekonaniem, że nie mogę popierać swoim
      nazwiskiem działań koalicji rządzącej w Radzie wilanowskiej ani zarządu, który
      moim zdaniem, jest niekompetentny i nie powinien decydować o przyszłości
      Wilanowa. W miarę możliwości radnego niezależnego i nie zrzeszonego będę
      działała na rzecz dobra Wilanowa i jego mieszkańców, zgodnie ze swoimi
      przekonaniami.



    • Gość: Rakowski! Re: Rada dzielnicy Wilanów m.st.Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 16:08
      Jak już mowa o Rakowskim nowym wiceburmistru Wilanowa, :"młodzieżowym
      piskorczyku" to w 2002r był na I-ym miejscu na listach PO w wyborach do Rady
      Warszawy z Wilanowa i Ursynowa. Nawet z tego miejsca się nie dostał do Rady,
      ale otrzymał stanowisko Dyrektora Biura Zarządu u Burmistrza Ursynowa z PO p.
      Sieradza., a następnie u A. Machowskiego. P. Rakowski pełni funkcję p-cego Koła
      PO na Wilanów i jest aktualnie Skarbnikiem Regionu Mazowsza przy B.
      Komorowskim, mając jeszcze w Zarządzie Regionu takich przyjaciół z układu
      warszawskiego jak. sekretarza Zarządu Regionu S. Potapowicza, , " młodzieżowca
      Artymowskiego (również wiceprzewodniczącego Zarządu warszawskiego PO i
      przewodniczącego Młodzi Demokraci PO),A. Machowskiego, Sieradza(poprzedni
      bezpośredni szefowie jako burmistrzowie Ursynowa), P. Foglera (b. burmistrza
      Woli, czy Śródmieścia, a obecnie chyba Marszałka Semiku Maz. Przecież to
      zamknięty układ warszawski nie do rozbicia bo jak się zmieni struktury Warszawy
      w PO to pozostaną i tak w strukturach Mazowsza i dalej będą ustawiać swoich.
      Jedynie rozwiązanie warszawskiej PO i nabór nowych członków zweryfikowanych
      mogłoby uzdrowić sytuację. D. Tusk wcześniej miał taki pomysł, ale poszedł na
      zmianę tylko przewodniczącego Regionu , chociaż w Regionie Mazowsza układ
      warszawski pozostał.Przewiduję klęskę PO w Warszawie, a początek już był w
      wyborach do parlamentu UE.


    • Gość: Mistrzunio gdzie Pani radna jest zameldowana IP: 217.11.133.* 28.02.05, 19:53
      Czy prawdą jest, jak podało Życie Warszawy, że pani radna Dreger jest
      zameldowana u pana Pawła Barańskiego, tylko po to aby wystartować w wyborach na
      radną dzielnicy w Wilanowie a w rzeczywistości zamieszkuje pani zupełnie gdzie
      indziej?
      Pytanie bez złośliwości ale przeczytałem w gazecie i chciałbym sprawdzić u
      źródła.
      • bronek.bronek Re: gdzie Pani radna jest zameldowana 01.03.05, 08:32
        Dziękujemy Radiu Maryja !
        Radio Maryja odważnie głosi orędzie Ewangelii, a głosząc, pokazuje
        jednocześnie, w jaki sposób tym orędziem można i trzeba żyć.
        Ta rozgłośnia uczy, jak szukać prawdy, zadaje pytania i pomaga szukać na nie
        wiarygodnej odpowiedzi.
        I Pan Prezydent Kaczyński nie pozwoli ukrzywdować Naszej Rozgłośni !
      • Gość: Wilanowianin Re: gdzie Pani radna jest zameldowana IP: 195.85.249.* 03.03.05, 10:12
        radna Dreger najpierw zameldowała się u Barańskiego - bylego burmistrza w
        Wilanowie, ktory swoje już nakradł cwaniak jeden, żeby wystartować w wyborach w
        Wilanowie a teraz po tym jak sama stracila stolek przewodniczącej rady próbuje
        cokolwiek ugrać w naszej dzielnicy razem ze Strulakiem - kolejnym cwaniakiem,
        po którym został nam turecki pomnik władzy. Ciekawe do jakiej teraz partii
        trafi żeby się lansować i gdzie będzie startowała, może do sejmu? He, he, he
        A co robi jej mąż nieudacznik? Dalej mąci i próbuje coś kombinować biedaczek
        jeden...
        • Gość: t.flesz [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 12:44
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: sąsiad Re: gdzie Pani radna jest zameldowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 18:08
          a jej mąż, hehe, nadal bawi się w chorągiewkę;) Najpierw PO później SDRP, a teraz... Nie zdziwi mnie nazwisko radnej na liście Samoobrony, bo właśnie oboje lansują w osiedlowej gazetce Zdrojewskiego. Cóż, pecuńa non olet.
      • Gość: ktoś Re: gdzie Pani radna jest zameldowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 12:39
        Nie wiem gdzie jest zameldowana, ale mieszka w Wilanowie. Wiem, bo w moim
        bloku, a ja mieszkam w Wilanowie.Jaździ peugeotem 206, ma męża, małego synka i
        psa wilczura "Dzika".
      • Gość: PB Re: gdzie Pani radna jest zameldowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 01:37
        Monika Dreger nigdy nie była u mnie zaneldowana, a "Zycie Warzawy" kłamie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka