Gość: roan
IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl
02.09.02, 10:03
Od pewnego czasu po ulicach Kabat (i nie tylko)późnymi wieczorami pędzą
motocykle, których silniki ryczą całą mocą. Nie podoba mi się to i od kilku
dni zastanawiam się, co można zrobić, by położyć temu kres. Wszak Kabaty to
raczej sypialnia, nie centrum. Czy to, że nie widać tu raczej patroli
policji powoduje, że ten teren jest tak ochoczo nawiedzany przez miłośników
motocykli??? Czy interwencja na komisariacie może coś dać? Czy też panowie
powiedzą mi że po ulicy ma prawo jeździć każdy i o każdej porze, a normy
hałasu(kwestia tłumików) nie są określone w żaden sposób?