Gość: mjabol
IP: *.acn.waw.pl
04.02.03, 18:15
Byłem wczoraj w Lesie Kabackim i z niedowierzaniem odkryłem, że jakiś bydlak
zdemolował grób powstańca z 1944r. znajdujący się przy trakcie z metra
kabaty do parku w Powsinie.Krzyż jest wyrwany, połamany, obramowanie
poniszczone, tabliczki nie ma,grób podeptany, a wszystko: znicze,kwiaty
porozrzucane dookoła.
Nie wiem kiedy to się stało ale tego nie można nazwać aktem wandalizmu ale
jakimś potwornym prymitywizmem.
Najsmutniejsze jest to, że ów bezimienny żołnierz poległ za to aby ktoś w
wolnej Polsce mógł skakac mu po grobie!