Gość: tesa
IP: *.mofnet.gov.pl
04.01.02, 11:41
Zastanawiam się czy gospodarze domów dają z siebie wszystko przy odśnieżaniu.
Myślę, że nie. Przejadą po prostu raz czy dwa wokół bloku i już. Widać mają
normowany czas pracy... albo określoną ustawowo ilość machnięć łopatą. A to, że
akurat jest bardziej śnieżna zima - no to co?
A gdy zdarzy się odwilż, to nawet taki 'laik' jak ja wie, że wtedy trzeba
szybko wszystko szybko odgarnąć, bo za chwilę mróz to zetnie i będzie ślisko.
Ale ONI tego najwyraźniej nie wiedzą. I kto wyegzekwuje u nich pracę w sobotę
czy święta? Toż oni w warunkach umowy o pracę powinni mieć określone, że w
razie takich trudnych warunków pogodowych zasuwają ciężko dzień i noc. To praca
bardzo ważna. Może gdyby ludzie połamani na skutek nie odgarniętego śniegu/lodu
mogli skutecznie ubiegać się o odszkodowania od gospodarzy budynków czy służb
porządkowych to coś dotarłoby do nich? To w sumie taka praca jak w pogotowiu,
GOPRze czy straży pożarnej... Albo może bezrobotni mogliby przy takiej okazji
zarobić? Żadna praca nie chańbi!