hiszna
03.12.07, 00:54
Gdy do wyrobiska zjeżdżają.
Górnicy w Twe ręce swe życie powierzają.
A czym Ty się kierujesz Barbaro,
że jednych na górę wypuszczasz z życiem, cało,
a inni swe życie na dole zostawiają.
Na piedestał Cię postawili,
koronę na głowę nałożyli,
w bogate szaty przywdziali
i każdą swoją szychtę od modlitwy do Ciebie,
zawsze zaczynali.
Tak było, jest i tak będzie.
Dopóki ostatniego czarnego diamentu
Górnik spod ziemi nie wydobędzie.
Daj Ty im zostać starzikiem.
Zasłużyli sobie na to swoją pracą i swoim życiem.
Niech se na starość fajeczkę kurzą.
Nie se przy piwku, o czym chcą, bajdurzą.