Normalna praca ?

05.02.10, 21:40
Czy to normalna praca i czy państwowy urząd powinien ją polecać ?...
www.rp.pl/artykul/429866_Urzad_zaoferowal_prace_striptizerki.html
    • dritte_dame Re: Normalna praca ? 06.02.10, 00:12
      mg2005 napisał:

      > Czy to normalna praca i czy państwowy urząd powinien ją polecać ?...

      Tak i tak.
      • kaczynska.ja Re: Normalna praca ? 06.02.10, 09:13
        tak, jak najbardziej normalna. :Legalna, każdy kto chce może wybrać.
        Pozdrawiam
        Marko

        www.16sekund.pl
    • kolter-f1 Re: Normalna praca ? 06.02.10, 09:46
      mg2005 napisał:

      > Czy to normalna praca i czy państwowy urząd powinien ją polecać ?...

      Jest klient to i ktoś na tym zarabia !!
      • karbat Re: Normalna praca ? 06.02.10, 10:52
        normalna praca ... jesli jest z wlasnego wolnego wyboru ,
        placi sie podatki , jest to normalna praca. Prawo popytu i podazy
        jeden idzie na ksiedza drugi za kase uprawia rozbieranke .

        Ksiadz i jego modlitwy nie napelnia garnka , nie zapewnia dachu nad
        glowa . Kazdy orze jak moze .
        Wielu katolikow wolaloby ,aby tysiace kobiet w Polsce modlilo sie i
        glodowalo :o
    • matylda1001 Re: Normalna praca ? 06.02.10, 12:17
      Skoro firma składa w państwowym urzędzie pracy zapotrzebowanie na
      pracownika, to znaczy, że działa legalnie, płaci podatki i powinna
      być traktowana na rynku pracy jak każda inna. Z kolei, skoro jest
      zapotrzebowanie na takie pracownice, to chyba lepiej jeśli znajdą
      zatrudnienie za pośrednictwem legalnego urzędu, w legalnej firmie,
      niż gdzieś z ogłoszenia, nie wiadomo przez kogo opublikowanego.
      • mg2005 Re: Normalna praca ? 07.02.10, 14:26
        matylda1001 napisała:

        > Skoro firma składa w państwowym urzędzie pracy zapotrzebowanie na
        > pracownika, to znaczy, że działa legalnie, płaci podatki i powinna
        > być traktowana na rynku pracy jak każda inna.

        Piszesz jak "postępowa katoliczka" :)


        --
        Helmut von Moltke:
        Żydzi zawsze i wszędzie tworzą państwo w państwie, a w Polsce stali
        się głęboko jątrzącą raną na ciele tego pięknego kraju.
        • matylda1001 Re: Normalna praca ? 07.02.10, 18:41
          mg2005 napisał:

          >Piszesz jak "postępowa katoliczka" :)<

          Bo ja jestem postępowa katoliczka ;)
          • mg2005 Re: Normalna praca ? 08.02.10, 17:49
            matylda1001 napisała:

            > mg2005 napisał:
            >
            > >Piszesz jak "postępowa katoliczka" :)<
            >
            > Bo ja jestem postępowa katoliczka ;)

            Nie - jesteś tylko "postępowa"...


            --
            Otto von Bismarck:
            Bezmyślność charakteru polskiego pod względem dóbr doczesnych
            czyniła zawsze z Polski eldorado dla Żydów.

            • matylda1001 Re: Normalna praca ? 08.02.10, 18:06
              mg2005 napisał

              > Nie - jesteś tylko "postępowa"...<

              Też dobrze.
      • a.giotto Re: Normalna praca ? 09.02.10, 11:42
        matylda1001 napisała:

        > Skoro firma składa w państwowym urzędzie pracy zapotrzebowanie na
        > pracownika, to znaczy, że działa legalnie, płaci podatki i powinna
        > być traktowana na rynku pracy jak każda inna.

        myślisz, że np. handel ludzkimi organami jest nielegalny dlatego, że handlarze nie chcą płacić podatków?


        Z kolei, skoro jest
        > zapotrzebowanie na takie pracownice, to chyba lepiej jeśli znajdą
        > zatrudnienie za pośrednictwem legalnego urzędu, w legalnej firmie,
        > niż gdzieś z ogłoszenia, nie wiadomo przez kogo opublikowanego.

        myślisz, że "zapotrzebowanie" jest czymś co decyduje czy dana rzecz jest dobra, normalna, moralna?

        W jakim ty świecie żyjesz? Czy mamy zgadzać się na wszystko, jeśli tylko "istnieje zapotrzebowanie" i "będą płacone podatki"???

        Chcesz zaspokoić "zapotrzebowanie" obleśnych typów kosztem młodej dziewczyny, pod warunkiem, że mafia, która organizuje ten proceder łaskawie "zapłaci podatek"?
        • matylda1001 Re: Normalna praca ? 09.02.10, 14:47
          a.giotto napisał:

          >W jakim ty świecie żyjesz?<

          W realnym swiecie żyję:) Ty na prawdę nie rozumiesz, czy nie chcesz
          zrozumiec o co mi chodzi?
          Pytanie brzmi, czy urząd pracy miał prawo zaproponowac bezrobotnej
          taką pracę. Odpowiadam, ze mógł, nawet miał obowiązek, poniewaz miał
          taką ofertę od legalnie działającej firmy. Może pytanie jest źle
          sformułowane, może powinno raczej brzmieć, czy państwo powinno
          legalzować takie firmy. Na to pytanie odpowiedziałabym, że NIE. O
          to, dlaczego to akurat jest legalne, a handel organami nie, zapytaj
          raczej francuskich ustawodawców, to do nich pytanie. Urzędnik ma
          przestrzegać obowiązującego prawa. Gdyby zataił tę ofertę,
          zachowałby się tak, jak aptekarz, ktory schowa do dolnej szuflady
          legalne środki antykoncepcyjne i "zgubi kluczyk". Natomiast
          podtrzymuje to, co napisałam dalej, czyli: " skoro jest
          zapotrzebowanie na takie pracownice, to chyba lepiej jeśli znajdą
          zatrudnienie za pośrednictwem legalnego urzędu, w legalnej firmie,
          niż gdzieś z ogłoszenia, nie wiadomo przez kogo opublikowanego."
          Zapotrzebowanie na tego typu pracownice będzie tak długo, jak długo
          będa istniały "obleśne typy". Te pracownice dobrze o tym wiedzą, i
          na to liczą. Mam nadzieję, że jeśli pracują legalnie, to mają jakąś
          ochrone, czy większe poczucie bezpieczeństwa. Poza tym jeśli
          dziewczyna nie szuka takiej pracy, to po prostu odmówi. Jeśli takiej
          szuka, to i tak ją znajdzie. Im bardziej praca nielegalna, tym
          bardziej niebezpieczna. Trudny wybór. Wiem, że w mojej wypowiedzi
          dopatrzysz się niekonsekwencji. To jest zamerzone, bo nie ma w tej
          sytuacji dobrego rozwiązania. Nawet jak zdelegalizujesz prostytucję
          (i jej pochodne), to i tak jej nie wyeliminujesz. To najstarszy
          zawód świata.
    • black-emissary Re: Normalna praca ? 06.02.10, 13:39
      mg2005 napisał:
      > Czy to normalna praca i czy państwowy urząd powinien ją polecać ?...

      Jak najbardziej.

      Ewentualny problem widzę tylko i wyłącznie w ewentualnym wyciąganiu przez urząd
      konsekwencji z rezygnacji z takiej oferty.
      • raz_kozie_smierc Re: Normalna praca ? 06.02.10, 13:49
        black-emissary napisała:
        > Ewentualny problem widzę tylko i wyłącznie w ewentualnym wyciąganiu przez urząd
        > konsekwencji z rezygnacji z takiej oferty.

        Otóż to. Konsekwencją może być pozbawienie prawa do zasiłku lub innej formy
        wsparcia. Wniosek byłby taki, że jednak ta oferta tak w 100% nie jest taka sama,
        jak inne, zwyczajne.
        • black-emissary Re: Normalna praca ? 06.02.10, 15:34
          Nie wiem jak to jest sformalizowane, ale prawa do zasiłku (w Polsce, jak jest we Francji nie mam bladego pojęcia) nie pozbawia się za odrzucenie dowolnej oferty pracy, ale nieuzasadnione odrzucenie oferty pracy, która jest dla nas odpowiednia. Zakładając, że do tego typu pracy (jak i setek innych) potrzebne są odpowiednie predyspozycje to odrzucenie takiej oferty z powodu owych braku jest uzasadnione.
          • Gość: autor Re: Normalna praca ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.10, 10:59
            No ale weź sobie wyobraź, że odrzuca taką ofertę ładna dziewczyna, a urzędnik
            jej na to, że oferta skierowana wybitnie do niej, więc proszę bardzo, wykreślamy
            za odmowę.
    • Gość: observer Re: Normalna praca ? IP: 94.75.112.* 06.02.10, 21:25
      normalna? co znaczy normalna/nienormalna? pewnie chciałeś zapytac
      czy ta praca moze byc lubiana przez delikwentke? o to musisz
      sie chyba spytac u zródla że tak powiem :)
    • imponeross Praca normalna, ale czy twoje pytanie jest normaln 06.02.10, 21:36
      mg2005 napisał:

      > Czy to normalna praca i czy państwowy urząd powinien ją polecać ?...
      > www.rp.pl/artykul/429866_Urzad_zaoferowal_prace_striptizerki.html

      Praca jest jak najbardziej normalna, ale czy twoje pytanie jest normalne?
    • mg2005 Czyli... 07.02.10, 14:24
      powyższe osoby nie miałyby nic przeciwko, aby ich córka podjęła taka
      pracę :)


      --
      Johann Wolfgang von Goethe:
      Naród żydowski nigdy nie był wiele wart... Mało posiada cech
      szlachetnych, a wszystkie wady razem wziąwszy innych narodów.
      • Gość: ferment Re: Czyli... IP: *.chello.pl 07.02.10, 16:37
        * Nie wszystko się godzi, co wolno

        Dla przypomnienia...
      • Gość: observer Re: Czyli... IP: 94.75.112.* 07.02.10, 20:48
        jeszcze by sie cieszyli ze corka dobrze zarabia, albo ze wogole ma
        prace. takie czasy ziomek, agencje towarzyskie rozne sex cluby
        sponsoring i ogolnie mowiac qrestwo kwitnie w naszym katolickim
        kraju. chyba jestesmy drudzy po bulgari i ukrainie w tej porno/sex
        branzy zdaje sie.
        • Gość: ferment Re: Czyli... IP: *.chello.pl 07.02.10, 21:12
          >Gość portalu: observer napisał(a):

          > jeszcze by sie cieszyli ze corka dobrze zarabia, albo ze wogole ma
          > prace. takie czasy ziomek, agencje towarzyskie rozne sex cluby
          > sponsoring i ogolnie mowiac qrestwo kwitnie w naszym katolickim
          > kraju. chyba jestesmy drudzy po bulgari i ukrainie w tej porno/sex
          > branzy zdaje sie. <

          Nie jest to wynik katolickości, a demoralizacji
        • matylda1001 Re: Czyli... 08.02.10, 00:41
          Gość portalu: observer napisał(a):

          >ogolnie mowiac qrestwo kwitnie w naszym katolickim kraju.<

          Bądz łaskaw wziąć pod uwagę, że to nie o nasz katolicki kraj chodzi.
      • dritte_dame Re: Czyli... 07.02.10, 23:56
        mg2005 napisał:

        > powyższe osoby nie miałyby nic przeciwko, aby ich córka podjęła taka pracę :)

        Ja nie.
        • kieprze_paczynskich Re: Czyli... 08.02.10, 00:10
          dritte_dame napisała:

          > mg2005 napisał:
          >
          > > powyższe osoby nie miałyby nic przeciwko, aby ich córka podjęła taka prac
          > ę :)
          >
          > Ja nie.


          A ja nie wiem. W takich wypadkach cieszę się, że nie mam córki.
          • dritte_dame Re: Czyli... 08.02.10, 00:15
            kieprze_paczynskich napisał:

            > dritte_dame napisała:
            >
            > > mg2005 napisał:
            > >
            > > > powyższe osoby nie miałyby nic przeciwko, aby ich córka podjęła tak
            > a prac
            > > ę :)
            > >
            > > Ja nie.
            >
            >
            > A ja nie wiem. W takich wypadkach cieszę się, że nie mam córki.

            Wyobraź sobie, że ją masz ..
            • kieprze_paczynskich Re: Czyli... 08.02.10, 00:23
              > Wyobraź sobie, że ją masz ..

              No dobrze. Spróbuję. Mężczyźni są bardziej zazdrośni o córki niż o żony. Wielu
              moich kolegów jest "zazdrosnych" o chłopaków swoich nastoletnich, dorastających
              pociech. Może to o to chodzi? Stanowiska jednoznacznego wobec peepshow własnej
              córki jednak nie zajmę.
              • dritte_dame Re: Czyli... 08.02.10, 00:47
                kieprze_paczynskich napisał:

                > > Wyobraź sobie, że ją masz ..
                >
                > No dobrze. Spróbuję.

                Dziękuję :)


                > Mężczyźni są bardziej zazdrośni o córki niż o żony. Wielu
                > moich kolegów jest "zazdrosnych" o chłopaków swoich nastoletnich, dorastających
                > pociech. Może to o to chodzi?

                Zapewne właśnie o to.

                A teraz: czy taka zazdrość i powodowane nią działania jest moralna?
                To znaczy: czy, jak mówi Bertrand Russell, "is conductive to human hapieness"?
                (przepraszam, ale nie przychodzi mi na myś w tym momencie dość dobry polski odpowiednik)

                Może ci wszyscy tak "zazdrośni" oraz nasz mg powinni przeczytać to?


                > Stanowiska jednoznacznego wobec peepshow własnej
                > córki jednak nie zajmę.

                Nie nalegam żeby zaraz, ale.. przemyśliwaj, przemyśliwaj :)
                Pamiętając że nie chodzi o to, czy byś to jej zalecał, lub się z tego cieszył.
                • Gość: kieprze_paczynsch Re: Czyli... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.02.10, 10:22
                  > A teraz: czy taka zazdrość i powodowane nią działania jest moralna?
                  > To znaczy: czy, jak mówi Bertrand Russell, "is conductive to human hapieness"?
                  > (przepraszam, ale nie przychodzi mi na myś w tym momencie dość dobry polski
                  > odpowiednik)


                  Dochodzimy do sedna i tu bym rozróżnił dwie kwestie:
                  -czy byłbym zadowolony, gdyby moja córka podjęła taką pracę.
                  Zapewne nie, ale nie z powodu obsesji seksualnych, nie z powodu obrazy obyczajności, ale dlatego, że taka praca to ślepy zaułek, jeśli się ją traktuje inaczej niż tylko tymczasową, egzotyczną przygodę. Nie jest to praca rozwijająca, droga awansu jest wątpliwa, jednym słowem-bez przyszłości.

                  -kwestia druga to czy miałbym za złe własnej córce podjęcie takiej pracy w warunkach ekonomicznego przymusu, czy nawet dla żartu, przygody. Raczej nie. Pod warunkiem, że nie traktowała by tej pracy zbyt poważnie.

                  No i na koniec- to co ja chciałbym (lub nie) dla swojej córki(której nie mam, o kurcze ale figura), jest tu nie specjalnie istotne.

                  • a.giotto Re: Czyli... 09.02.10, 11:13
                    Gość portalu: kieprze_paczynsch napisał(a):

                    > Nie jest to praca rozwijająca, drog
                    > a awansu jest wątpliwa, jednym słowem-bez przyszłości.

                    czyli jedynym kryterium oceny danej sytuacji jest to czy istnieje "droga awansu"?

                    Ziomek, ty w ogóle nie masz narzędzi do analizowania rzeczywistości. Znasz taką kategorię jak ludzka godność?
                    • Gość: kieprze_paczynsch Re: Czyli... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.02.10, 11:46
                      > czyli jedynym kryterium oceny danej sytuacji jest to czy istnieje "droga awansu
                      > "?
                      >
                      > Ziomek, ty w ogóle nie masz narzędzi do analizowania rzeczywistości. Znasz taką
                      > kategorię jak ludzka godność?


                      Poruszyłeś kilka kwestii:
                      1. Nie jestem twoim ziomem
                      2. Nie masz żadnych kwalifikacji do oceniania moich narzędzi, co
                      udowadniasz choćby tym wpisem
                      3.droga awansu jest podstawowym kryterium przy podejmowaniu decyzji o zatrudnieniu.
                      • a.giotto Re: Czyli... 09.02.10, 14:03
                        Gość portalu: kieprze_paczynsch napisał(a):

                        > 3.droga awansu jest podstawowym kryterium przy podejmowaniu decyzji o zatrudnie
                        > niu.

                        nie pamiętam już kto, ale na temat Jaruzelskiego (przy okazji wiadomego filmu) ktoś powiedział, że dla niego nie liczyło się dobro, zło, słuszność itp. a jedynie kariera. Jemu było wszystko jedno czy wysłać czołgi do Czechosłowacji czy na polskich robotników. Liczyła się jedynie lojalność wobiec władzy sowieckiej. Kazali wysłać czołgi - to wysyłał. Nie dlatego, że to lubił, albo chciał.
                        • piwi77 Re: Czyli... 09.02.10, 14:09
                          a.giotto napisał:

                          > Nie dlatego, że to lubił, albo chciał.

                          A może dlatego, że kierował się wartościami, które wpojono mu w
                          dzieciństwie, jak podaje wikipedia -
                          Przed wojną uczęszczał do gimnazjum prowadzonego przez zakon
                          marianów na warszawskich Bielanach. We wczesnej młodości był bardzo
                          religijnym i dobrze zapowiadającym się uczniem
                          .
                        • Gość: kieprze_paczynsch Re: Czyli... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.02.10, 14:45
                          Nie wtrącaj mi tu Jaruzelskiego, to ja nie wtrącę fragmentów z raportu
                          irlandzkiego. Odpowiedz lepiej jak "intelektualnie dokonać
                          prawidłowej moralnej oceny" zagadnienia, jeśli potrafisz i wiesz co właściwie
                          napisałeś.
                        • black-emissary Re: Czyli... 09.02.10, 18:50
                          a.giotto napisał:
                          > nie pamiętam już kto, ale na temat Jaruzelskiego (przy okazji wiadomego filmu)
                          > ktoś powiedział, że dla niego nie liczyło się dobro, zło, słuszność itp. a jedy
                          > nie kariera. Jemu było wszystko jedno czy wysłać czołgi do Czechosłowacji czy n
                          > a polskich robotników. Liczyła się jedynie lojalność wobiec władzy sowieckiej.
                          > Kazali wysłać czołgi - to wysyłał. Nie dlatego, że to lubił, albo chciał.

                          A żeś się ziomek zapędził...
                • mg2005 Re: Czyli... 08.02.10, 19:44
                  > Może ci wszyscy tak "zazdrośni" oraz nasz mg
                  powinni przeczytać to?


                  I co by z tego miało wyniknąć w temacie ?...


                  --
                  Raz na ludowo !
                  czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/51,48725,7489177.html?i=10
      • black-emissary Re: Czyli... 08.02.10, 00:13
        mg2005 napisał:
        > powyższe osoby nie miałyby nic przeciwko, aby ich córka
        > podjęła taka pracę :)

        Nie wiem jak Ty, ja nie chciałabym, aby moje dziecko pracowało jako śmieciarz, szambonurek, babcia klozetowa, nauczyciel, psycholog czy prawnik. Czy z tego powodu są to "nienormalne" zawody?
        • mg2005 Re: Czyli... 08.02.10, 19:36
          black-emissary napisała:
          >
          > Nie wiem jak Ty, ja nie chciałabym, aby moje dziecko pracowało
          jako śmieciarz,
          > szambonurek, babcia klozetowa, nauczyciel, psycholog czy prawnik.
          Czy z tego po
          > wodu są to "nienormalne" zawody?

          Wykręcasz kota ogonem - nie pierwszy to raz...


          --
          Raz dokoła !
          czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/51,48725,7489177.html?i=17
          • black-emissary Re: Czyli... 08.02.10, 21:56
            mg2005 napisał:
            > Wykręcasz kota ogonem - nie pierwszy to raz...

            Ależ skąd! Próbuję jedynie wskazać błąd w Twoim wywodzeniu. To, że coś uważam za
            normalną pracę wcale nie oznacza, że nie będę mieć nic przeciwko temu,
            aby moje dziecko się tym parało.
            • a.giotto Re: Czyli... 09.02.10, 11:19
              black-emissary napisała:

              > Ależ skąd! Próbuję jedynie wskazać błąd w Twoim wywodzeniu. To, że coś uważam z
              > a
              > normalną pracę wcale nie oznacza, że nie będę mieć nic przeciwko temu,
              > aby moje dziecko się tym parało.

              moim zdaniem mg nie chciał niczego dowodzić. Chciał po prostu odwołać się do
              uczuć ludzi, którzy intelektualnie już nie potrafią dokonać
              prawidłowej moralnej oceny.
              • Gość: ferment Re: Czyli... IP: *.chello.pl 09.02.10, 11:38
                >ludzi, którzy intelektualnie już nie potrafią dokonać
                > prawidłowej moralnej oceny.<

                Sądzę, że jeszcze potrafią...ale już nie chcą się do tego przyznać.
              • Gość: kieprze_paczynsch Re: Czyli... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.02.10, 11:52
                > moim zdaniem mg nie chciał niczego dowodzić. Chciał po prostu odwołać się do
                > uczuć ludzi, którzy intelektualnie już nie potrafią dokonać
                > prawidłowej moralnej oceny.


                Daj przykład i dokonaj intelektualnie prawidłowej oceny moralnej.
              • black-emissary Re: Czyli... 09.02.10, 13:01
                Pomijając nawet kwestię intelektualnej moralności sensowności
                argumentacji emocjonalnej owa uwaga wciąż pozostaje nie na temat.
    • qqazz Ja tam sądzę, ze w takim przypadku 07.02.10, 16:43
      powinna się sadzić, propozycja była wyjątkowo bezczelna, niemoralna i godzące w
      jej dobre imię.



      pozdrawiam
    • prof.schapowy Re: Normalna praca ? 07.02.10, 16:53
      mg2005 napisał:

      > Czy to normalna praca i czy państwowy urząd powinien ją polecać ?...
      > www.rp.pl/artykul/429866_Urzad_zaoferowal_prace_striptizerki.html

      Owszem, jest to normalniejsza praca niż np. praca rzeźnika albo sprzedawcy wędlin.

      • Gość: ferment Re: Normalna praca ? IP: *.chello.pl 07.02.10, 16:59
        Zimno w gaju?
        • mg2005 Re: Normalna praca ? 08.02.10, 17:45
          > Zimno w gaju?

          :)
          • Gość: ferment Re: Normalna praca ? IP: *.chello.pl 08.02.10, 17:52
            mg2005 napisał:

            > :)<

            :)
    • matylda1001 Re: Normalna praca ? 08.02.10, 00:36
      Pytanie brzmiało, czy to jest normalna praca, i czy państwowy urząd
      powinien ją polecać. Na to pytanie odpowiedziałam wyżej. To, czy
      chcielibyśmy takiej pracy dla swoich córek, to zupełnie inne
      zagadnienie. Są kobiety, które jak najbardziej świadomie poszukują
      właśnie takiej pracy. Czy koniecznie musza ją podejmować w
      szarej strefie?
      • Gość: ferment Re: Normalna praca ? IP: *.chello.pl 08.02.10, 10:00
        Państwo ma misję. Ma mieć. Uznanie 'rozbierania publicznego' za normalne...jest
        to jakaś misja...
      • a.giotto Re: Normalna praca ? 09.02.10, 11:54
        matylda1001 napisała:

        > Są kobiety, które jak najbardziej świadomie poszukują
        > właśnie takiej pracy.

        uważasz, że normalna kobieta możę chcieć być oglądana przez jakichś anonimowych, przypadkowych obleśnych typów?
        Myślisz, że takim biznesem zarządza ktoś inny niż mafia?
        Myślisz, że taki biznes służy do czegoś innego niż do prania brudnych pieniędzy (m.in. z handlu ludźmi?)

        • Gość: ferment Re: Normalna praca ? IP: *.chello.pl 09.02.10, 11:57
          >> Myślisz, że takim biznesem zarządza ktoś inny niż mafia?
          > Myślisz, że taki biznes służy do czegoś innego niż do prania brudnych pieniędzy
          >

          Zakładasz myślenie...i do tego podobne do Twojego...
        • matylda1001 Re: Normalna praca ? 09.02.10, 15:01
          a.giotto napisał:

          >uważasz, że normalna kobieta możę chcieć być oglądana przez
          jakichś anonimowych, przypadkowych obleśnych typów?<

          Tak zwana normalność, to jest bardzo względna rzecz.

          > Myślisz, że takim biznesem zarządza ktoś inny niż mafia?<

          Myśle, że jakas tam mafia, i dlatego uważam, że legalne zatrudnienie
          daje kobiecie większe poczucie bezpieczeństwa, niż gdyby nikt nie
          wiedział dla kogo pracuje. A możeby tak spróbować zlikwidować mafię?

          >Myślisz, że taki biznes służy do czegoś innego niż do prania
          brudnych pieniędzy (m.in. z handlu ludźmi?)<

          Nie znam sie na tym, nigdy nie należałam do żadnej mafii:)
          • a.giotto Re: Normalna praca ? 09.02.10, 15:21
            matylda1001 napisała:


            > Tak zwana normalność, to jest bardzo względna rzecz.

            a tzw. antysemityzm?
            • matylda1001 Re: Normalna praca ? 09.02.10, 16:14
              a.giotto napisał:

              > matylda1001 napisała:
              >
              >
              > > Tak zwana normalność, to jest bardzo względna rzecz.
              >
              > a tzw. antysemityzm?

              Antysemityzm nie jest "tzw". Po prostu jest, albo go nie ma.
        • piwi77 Re: Normalna praca ? 09.02.10, 16:27
          a.giotto napisał:

          > uważasz, że normalna kobieta możę chcieć być oglądana przez
          > jakichś anonimowych, przypadkowych obleśnych typów?

          A myślisz, że normalna kobieta znajduje przyjemność w
          obsługiwaniu stolika spoconych łbów wyrosłych bezpośrednio z piwnych
          mięśni? Robota to robota, trzeba zarobić, nie musi byc przyjemnie.

          > Myślisz, że takim biznesem zarządza ktoś inny niż mafia?

          Chyba jakaś cieńka. Porządna mafia zarządza porządnym biznesem, na
          porządną skalę. Np. buduje eleganckie hotele w drogich lokalizacjach.

          > Myślisz, że taki biznes służy do czegoś innego niż do prania
          > brudnych pieniędzy (m.in. z handlu ludźmi?)

          Do prania brudnych pieniędzy służą sztuczne, nie przynoszące
          dochodu, biznesy, a interesy rozbierane jak wiadomo dochodowe są,
          więc znów traf kulą w płot. Jak ktoś w Polsce zapragnie wyprać sobie
          troche pieniędzy, nie bedzie szukał interesu z rurą, ale zwróci sie
          od razu w pewne miejsce. Do jednej z tysięcy kościelnych fundacji.
    • piwi77 Re: Normalna praca ? 08.02.10, 10:12
      Praca jak każda, a czy urząd zatrudnienia miał prawo zaproponowac ją
      bezrobotnej? Prawo miał i domyślam się, że najpierw sprawdził, czy
      kwalifikacje bezrobotnej odpowiadają wymaganiom oferty. Inaczej
      kandydatka może odmówić przyjęcia bez konsekwencji.
    • wilma.flintstone Re: Normalna praca ? 09.02.10, 13:45

      Nie. Nie kazda kobieta ma warunki, zeby sie rozbierac :D A powaznie:
      jest to praca za bardzo wkraczajaca w ludzka sfere prywatnosci i
      intymnosci, zeby mozna ja bylo proponowac statystycznej kobiecie
      poszukujacej zatrudnienia.
      • dcio Re: Normalna praca ? 09.02.10, 16:40
        Nalezy oczekiwac ze powstana sp[oldzielnie domow publicznych i uirzedy pracy
        beda zobowiazane tam kierowac kobiety do pracy ( i mezczyzn w harakteze "zon " )
        bo tak nakazuje prawo. Nie chcesz dawac d... py gejom nie jestes bezrobotny,
        wszystko zgodnie z prawem, bo nikt nie czerpie korzysci z nierzadu, ustawowe
        zwolnienie z podatkow i zus. Dziw ze jescze mafia nie wpadla na ten pomysl.

        Sztolzman, postaw mi piwo jak go wykorzystacie , ew Vogel.
        • piwi77 Re: Normalna praca ? 09.02.10, 16:45
          dcio napisał:

          > Dziw ze jescze mafia nie wpadla na ten pomysl.

          Nie dziw, tylko załóż mafię co się tym zajmie.
        • black-emissary Re: Normalna praca ? 09.02.10, 18:53
          dcio, Tobie się wszystko z dawaniem d...py gejom kojarzy?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja