becca_heim
27.02.10, 15:45
Mam taki oto problem i zupełnie nie wiem, co zrobić - potrzebuję dobrej rady.
Mieszkam z matką i mam psa. Pies się trochę roztył, więc postanowiłam zmienić
mu karmę na lepszą (dotąd matka żywiła psa pedigree) i poprosiłam matkę, by
psa nie dokarmiała swoim jedzeniem. Wytłumaczyłam, że pies nie powinien jeść
solonego (ani w ogóle przyprawionego) jedzenia, bo później może mieć problemy
z nerkami (trochę poczytałam o przygrubych psach w necie i później jej
streściłam, bo jej się czytać nie chce). Powtarzałam jej to kilka razy,
tłumaczyłam, ale to nie działa, choć zgodziła się na wszystko. Pedigree w domu
już nie ma, wprowadzam nową karmę i... dziś rano dała psu jajecznicę (słoną i
tłustą), bo "pies jest głodny, od wczoraj nic nie jadł" - tłumaczyła, jakby
nigdy nic. I jak grochem o ścianę, że psu nic nie będzie, że ma jedzenie w
misce, że musi się przyzwyczaić do suchej karmy zamiast saszetek, że mu to na
dobre wyjdzie i takie tam... Ona nic. A ja już nie wiem co robić. Pies jest co
prawda trochę głupi, ale zależy mi na nim i na jego zdrowiu, a nie mogę cały
dzień pilnować matki, żeby go nie dokarmiała. Błagam, poradźcie jak ją
przekonać...