Dodaj do ulubionych

problem z matką i psem

27.02.10, 15:45
Mam taki oto problem i zupełnie nie wiem, co zrobić - potrzebuję dobrej rady.
Mieszkam z matką i mam psa. Pies się trochę roztył, więc postanowiłam zmienić
mu karmę na lepszą (dotąd matka żywiła psa pedigree) i poprosiłam matkę, by
psa nie dokarmiała swoim jedzeniem. Wytłumaczyłam, że pies nie powinien jeść
solonego (ani w ogóle przyprawionego) jedzenia, bo później może mieć problemy
z nerkami (trochę poczytałam o przygrubych psach w necie i później jej
streściłam, bo jej się czytać nie chce). Powtarzałam jej to kilka razy,
tłumaczyłam, ale to nie działa, choć zgodziła się na wszystko. Pedigree w domu
już nie ma, wprowadzam nową karmę i... dziś rano dała psu jajecznicę (słoną i
tłustą), bo "pies jest głodny, od wczoraj nic nie jadł" - tłumaczyła, jakby
nigdy nic. I jak grochem o ścianę, że psu nic nie będzie, że ma jedzenie w
misce, że musi się przyzwyczaić do suchej karmy zamiast saszetek, że mu to na
dobre wyjdzie i takie tam... Ona nic. A ja już nie wiem co robić. Pies jest co
prawda trochę głupi, ale zależy mi na nim i na jego zdrowiu, a nie mogę cały
dzień pilnować matki, żeby go nie dokarmiała. Błagam, poradźcie jak ją
przekonać...
Obserwuj wątek
    • Gość: Beata Re: problem z matką i psem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 16:12
      Powiedz mamie, że takie żywienie psa może powodować nie tylko choroby nerek, ale
      i wątroby. Znajoma mi sunia ledwie przeżyła bardzo kosztowną operację wątroby,
      właśnie przez zjadanie podobnej żywności. Później była na ścisłej diecie, w
      której przeważały gotowane warzywa i niewielkie ilości gotowanego mięsa, żadnych
      dodatków. Lepiej przestawić psa na odpowiednią karmę dopóki jest czas niż
      później pies ma się męczyć, a właściciele razem z nim. Pozdrawiam i życzę
      powodzenia oraz dużo zdrowia.
      • dwa-filary Re: problem z matką i psem 27.02.10, 17:13
        Zgadzam się z Wami, pies nie może być gruby, pies to nie śmietnik, aby w niego wrzucać co się da, ale nie można tak drastycznie przejść z jedzenia gotowanego na suchą karmę. Mój pies je gotowaną pierś z kurczaka z ryżem i marchewką, pomalutku zmniejszałam porcję. Pies w ciągu pół roku schudł 5 kg,. Od roku utrzymuje wagę i jest bardzo szczęśliwy.
        • becca_heim Re: problem z matką i psem 27.02.10, 20:26
          ale mniej mi chodzi o psa, problem dotyczy matki - jak ją przekonać do innego
          sposobu żywienia?
          a drastycznych przejść raczej nie ma - dotychczas był karmiony suchą karmą i
          mokrą, taką w saszetkach - teraz chcę go karmić tylko suchą, ale lepszą (po tej
          mokrej ciągle wymiotował). Dla psa nigdy specjalnie jedzenie nie było gotowane,
          matka go podkarmia tym, co sama ma na talerzu - jajecznicą, parówkami, kawałkami
          bułki, albo mu daje talerze z sosem do wylizania. Chciałabym ją przekonać, by
          tego nie robiła - czytałam, że łączenie pełnowartościowej karmy z gotowanym
          jedzeniem nie jest dobre, a szczególnie że to jest jedzenie tłuste i słone
          zazwyczaj. Opowiadałam jej o różnych możliwych chorobach, przez które pies może
          się męczyć za kilka lat, ale to jej nie przekonało, bo sama kiedyś miała psy i
          były zdrowe (chociaż wtedy nie było żadnych karm na rynku i jej psy jadły to, co
          dla nich było specjalnie zrobione). Już nie wiem jak mam jej to wytłumaczyć...
          • angelfree Re: problem z matką i psem 27.02.10, 22:08
            Nie przekonasz.
            Mam ten sam problem z psem i matką.
            Są po prostu ludzie, ktorzy milość wyrażają poprzez karmienie.
            a im sa starsi, tym trudniej im zmienić sposób myślenia.
            Moja matka, dodatkowo, jeśli pies nie chce jeść karmi go ręką. Wlaściwie
            drugiego psa już tak karmi, a psu to odpowiada.
            • joanka-r Re: problem z matką i psem 01.03.10, 19:47
              niektórzy wyrażają miłosć do zwierzecia przez pryzmat jedzenia....im więcej mu wepchnie- bardziej go kocha.....
              co gorsza młode matki postępują tak ze swymi dziećmi.


              ''Kobiety dochowują tajemnic, grupowo- po 20-30 osób''
    • 0golone_jajka Eksmituj wredną matkę!! 01.03.10, 20:04
      Co ona sobie wyobraża!? Pod most z nią! Wiosna idzie, to nie zamarznie i będziesz miała czyste sumienie, że psu życie uratowałaś!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka