Dodaj do ulubionych

Zanim w Warszawie stanie nowy meczet...

09.04.10, 00:23
Zastanówmy się nad podstawami funkcjonowania wyznawców islamu,
spokojnych, tolerancyjnych i miłych.
Ci którzy wierzą w taką definicję nie wiedzą niestety o czym mówią.

Proszę poczytajcie sobie załączone wersety koranu. Obawiam się, że
islam JEST na kursie kolizyjnym z każdą inną religią, że wojna z
islamem JEST nieunikniona, że zachowania muzułmanów wynikaja wprost
z ich "świętej" księgi.
Zaznaczam, że załączony tekst jest dziełem muzułmanów, którzy
ryzykują życiem polemizujac z islamskimi dogmatami:

Czy islam naprawdę głosi pokój i tolerancję, odrzucając przemoc?

Muzułmanie, którzy popełniają zbrodnie są innego zdania. Wierzą, że
to, co robią to dżihad (święta wojna). Twierdzą, że zabijanie
niewiernych jest obowiązkiem każdego muzułmanina. Nie zabijają
dlatego, że chcą pogwałcić prawa islamu, lecz dlatego, że myślą, iż
tak właśnie powinien postępować prawdziwy muzułmanin.
Ci, którzy wysadzają w powietrze własne ciało, by zabić więcej
niewinnych ludzi robią to, ponieważ myślą, że czeka ich nagroda w
Raju.

Mają nadzieję, że zostaną pobłogosławieni przez Allacha, będą jeść
niebiańskie pożywienie, pić czyste wino i cieszyć się towarzystwem
boskich partnerek. Czy się całkowicie mylą? Skąd wzięli te wypaczone
poglądy? Jak to się stało, że uwierzyli, iż zabijanie niewinnych
ludzi sprawia przyjemność Bogu? Czy może to my jesteśmy w błędzie?
Czy islam naprawdę głosi przemoc? Czy wzywa swych wyznawców do
zabijania niewiernych?
Potępiamy tych, którzy dopuszczają się aktów przemocy i nazywamy ich
ekstremistami. Ale czy naprawdę są oni ekstremistami, czy też
postępują tak, jak każe im święta księga, Koran? Czego naucza Koran?
Czy go czytaliśmy? Czy wiemy, jakie nauki są w nim zawarte?
Przeanalizujmy kilka z nich i przyjrzyjmy się bliżej słowom Allacha.

Czego naucza nas Koran: Wykorzystaliśmy najszerzej dostępne
angielskie tłumaczenie Koranu. Czytelnicy mogą zweryfikować nasze
cytaty ze świętej księgi. Prosimy, byście zachowali bezstronność i
przeczytali te wersety kilka razy. Poniższe cytaty pochodzą z
najbardziej godnego zaufania przekładu Koranu autorstwa Yusufaliego.
*
W Koranie jest napisane: "O wy, którzy wierzycie! Nie bierzcie sobie
za przyjaciół Żydów i chrześcijan" (5:51), "I zabijajcie
niewiernych, gdziekolwiek ich spotkacie" (2:191), "Mordujcie ich i
bądźcie dla nich surowi" (9:123), "Zabijajcie bałwochwalców, tam
gdzie ich znajdziecie; chwytajcie ich, oblegajcie i przygotowujcie
dla nich wszelkie zasadzki!" (9:5).
Koran każe nam walczyć z niewiernymi i obiecuje: "Jeżeli wśród was
jest dwudziestu cierpliwych, to zwyciężą dwustu; a jeżeli jest stu
wśród was, to oni zwyciężą tysiąc niewiernych" (8:65).
Allach i jego posłaniec chcą, żebyśmy walczyli z chrześcijanami i
Żydami, "dopóki oni nie zapłacą daniny własną ręką i nie zostaną
upokorzeni" (9:29).

Allach i jego posłaniec głoszą, że dopuszczalne jest
niedotrzymywanie obietnic (traktatów) i zobowiązań wobec pogan i
wypowiadanie im wojny, kiedy tylko czujemy się wystarczająco silni
(9:3).
Nasz Bóg każe nam "zwalczać niewiernych" i "ukarze ich przez nasze
ręce i okryje ich wstydem; i dopomoże nam zwyciężyć ich" (9:14).

Koran odbiera całej ludzkości wolność wyznania i skazuje wszystkich
nie- muzułmanów na piekło (5:10), nazywa ich "nadżi" (plugawymi,
niedotykalnymi, nieczystymi) (9:28) i nakazuje swym wyznawcom
walczyć z niewiernymi dopóty, dopóki nie pozostanie żadna inna
religia prócz islamu (2:193).
Głosi, że "niewierni pójdą do piekła i będą pojeni wrzątkiem"
(14:17). Nakłania muzułmanów, by "zabili niewiernych, ukrzyżowali
ich lub obcięli im dłonie i stopy, albo by wypędzili ich z kraju, by
doznali hańby na tym świecie i kary bolesnej w życiu ostatecznym."
(5:34) Głosi również, że "ci, którzy nie uwierzyli, będą mieli
ubranie przykrojone z ognia; a głowy ich polewane będą wrzącą wodą,
która roztopi ich wnętrzności i skórę. Dla nich będą żelazne
rózgi z hakami"(22.19-22) i że nie tylko "czeka ich hańba na tym
świecie, ale i On da im zakosztować w Dniu Zmartwychwstania kary
ognia palącego." (22:9)

W Koranie jest napisane, że "ci, którzy wzywają boga innego niż
Allach nie tylko zaznają kary w tym życiu, lecz w Dniu
Zmartwychwstania ich kara będzie podwojona, i będą w niej poniżeni
na wieki" (25:68).
Dla tych, którzy "nie wierzą w Boga i Jego Posłańca, On, zaprawdę,
przygotował dla niewiernych ogień płonący" (48:13). Choć zaleca nam
się, byśmy byli współczujący dla siebie nawzajem, mamy być "srodzy
dla niewiernych" - chrześcijan, Żydów i ateistów, którzy są naszymi
sąsiadami i kolegami (48:29).
Oto co Prorok "surowo nakazuje" dla tego, kto nie wierzy w
Allacha: "Bierzcie go i nałóżcie mu kajdany!potem w ogniu piekielnym
palcie go! Następnie zakujcie go w łańcuch, którego długość wynosi
siedemdziesiąt łokci! Bo on nie wierzy w Boga potężnego i nie
zachęca do żywienia biednych! I nie ma tutaj dla niego przyjaciela,
nie ma pożywienia oprócz cuchnącej ropy; i nie je tego nikt oprócz
grzeszników." (69:30-37)

Koran zakazuje muzułmaninowi przyjaźnienia się z niewiernym, nawet
jeśli ów niewierny jest jego ojcem lub bratem (9:23), (3:28). Nasza
święta księga nakazuje nam nie okazywać posłuszeństwa niewiernym i
ich rządom, lecz ze wszystkich sił zwalczać niewiernych (25:52), i
być dla nich srogimi, ponieważ ich miejsce jest w Piekle"(66: 9).

Święty Prorok rozkazuje nam walczyć i stwierdza, że "walka jest dla
nas dobra, chociaż jest nam nienawistna" (2:216).
Następnie radzi: "uderzcie mieczem po szyi niewiernych; a kiedy ich
całkiem rozbijecie, to mocno zaciśnijcie na nich pęta" (47:4)
Nasz Bóg obiecał: "Ja wrzucę strach w serca niewiernych" i
nakazał: "Bijcie ich więc po karkach! Odetnijcie im końce wszystkich
palców!" (8:12).
Zapewnia nas także, że kiedy zabijamy w jego imieniu "to nie my ich
zabijamy, lecz Allach ich zabija, aby doświadczyć wiernych
doświadczeniem pięknym, pochodzącym od Niego" (8:17).
Każe nam "wzbudzić przerażenie w sercach wrogów" (8:60). Uczynił
Dżihad obowiązkiem każdego muzułmanina i ostrzegł nas: "A jeżeli nie
wyruszycie [na dżihad], to ukarze was Bóg karą bolesną i zmieni was
na inny naród. A wy nie możecie Mu w niczym zaszkodzić. Przecież Bóg
jest nad każdą rzeczą wszechwładny!" (9:39)
Allach mówi do Świętego Proroka: "O Proroku! Walcz przeciwko
niewiernym i przeciwko obłudnikom i bądź dla nich surowy! Ich
miejscem schronienia będzie Gehenna. Jakże nieszczęsne to miejsce
przybycia!" (9:73).

Obiecuje nam, że jeśli będziemy walczyć o jego sprawę, powrócimy do
Rajskiego Ogrodu niezależnie od tego czy będziemy zabijać, czy sami
zostaniemy zabici (9:111).

W Warszawie ma powstać "centrum dialogu". Jaki ma to być dialog?
Obserwuj wątek
    • 1.palnick1 Posłuchajmy Fallaci... 09.04.10, 00:43
      Fallaci: Islamski nazizm chce nas zniszczyć

      PAP 16-07-2005, ostatnia aktualizacja 16-07-2005 14:14

      "Wróg, którego traktujemy jak przyjaciela"- to tytuł dwustronicowego
      artykułu Oriany Fallaci na łamach dziennika "Corriere della Sera".
      Następny pełen pasji pamflet słynnej włoskiej pisarki powstał po
      zamachach w Londynie, tak jak poprzednie po atakach w USA 11
      września 2001 roku i w Madrycie 11 marca 2004 roku.

      W obszernym artykule na łamach sobotniego dziennika "Corriere della
      Sera", zatytułowanym "Wróg, którego traktujemy jak przyjaciela",
      Oriana Fallaci po raz kolejny zaatakowała wyznawców islamu za próbę
      zniszczenia cywilizacji Zachodu i skrytykowała bezradność Europy,
      którą nazywa Eurabią, za to, że nie jest stanie sprzeciwić się
      naporowi muzułmanów.
      Wiele gorzkich słów napisała także na temat Jana Pawła II, którego
      obarcza odpowiedzialnością za uległość wobec islamu.
      Skrytykowała także Benedykta XVI, nawołującego do dialogu.

      "Od czterech lat atakuję Potwora, który postanowił wyeliminować nas
      fizycznie, a wraz z naszymi ciałami zniszczyć nasze zasady i nasze
      wartości, naszą cywilizację. Od czterech lat mówię o islamskim
      nazizmie, o wojnie z Zachodem, kulcie śmierci, samobójstwie Europy.
      Europy, która nie jest już Europą, ale Eurabią i która z powodu swej
      miękkości, inercji, ślepoty, uległości wobec wroga, kopie swój
      własny grób" - napisała Oriana Fallaci.

      Powołując się na przykład Londynu, w którym mieszka 700 tysięcy
      muzułmanów, wyraziła opinię, że "w każdym z naszych miast istnieje
      drugie miasto". "To miasto podziemne, podobne do Bejrutu,opanowanego
      przez Arafata w latach 70.
      Obce miasto, które mówi swoim językiem i chodzi w swoich własnych
      strojach, miasto muzułmańskie, gdzie terroryści bezkarnie się
      poruszają i bezkarnie przygotowują naszą śmierć" - dodała.

      Z całą stanowczością pisarka wystąpiła przeciwko idei tak zwanego
      umiarkowanego islamu, z którym chcą żyć w przyjaznych stosunkach
      państwa Zachodu: "Opowiada się bujdy o umiarkowanym islamie, trwa
      komedia tolerancji, bzdury o integracji, farsa wielokulturowości".

      Wytknęła także władzom swej rodzinnej Florencji, że także tam, w
      mieście Dantego, Michała Anioła i Leonarda da Vinci chcą zbudować
      meczet.

      "Bujdą" nazwała przedstawianie islamu jako religii pokoju i Koranu
      jako orędzia miłosierdzia i litości. "Tak, jakby Mahomet przyszedł
      na świat z gałązką oliwną w ustach i może nawet umarł na krzyżu
      razem z Jezusem" - podkreśliła.
      Jej zdaniem taką samą bzdurą jest prezentowanie islamu jako ofiary
      Zachodu. "Tak, jakby - dodała - przez czternaście wieków przez
      muzułmanów nikomu nie spadł włos z głowy w Hiszpanii, na Sycylii, w
      północnej Afryce, Grecji, na Bałkanach, w Europie Zachodniej aż do
      Ukrainy i Rosji".
      "Tak, jakby do Wiednia przybyły i okrążyły to miasto siostry od
      świętego Ambrożego lub benedyktynki".

      "Wroga mamy w domu" - stwierdziła Fallaci odnosząc się do obecności
      muzułmańskich imigrantów w krajach zachodnich. "Na pierwszy rzut oka
      wcale nie wydaje się on wrogiem. Bez brody, w zachodnim ubraniu i
      według swoich wspólników w dobrej lub złej wierze doskonale
      zintegrowany z naszym systemem socjalnym. Co znaczy, że ma prawo
      pobytu. I samochód. I rodzinę. I nic to, że rodzina składa się
      często z dwóch lub trzech żon, nic to, że żona albo żony są
      tłuczone, i nic to, że nierzadko zabija córkę noszącą dżinsy, i nic
      to, że od czasu do czasu syn gwałci 15-latkę w Bolonii,
      przechadzającą się z chłopakiem po parku"- tymi słowami autorka
      skomentowała zanotowane ostatnio we Włoszech przestępstwa,
      popełnione przez muzułmańskich imigrantów.

      "To wróg, którego traktujemy jak przyjaciela. Który nas nienawidzi i
      który głęboko nami gardzi. I to z taką siłą, że aż spontanicznie
      chce się krzyczeć:
      skoro jesteśmy tacy okropni, tacy źli, tacy grzeszni - czemu nie
      wrócisz do swojego domu? Czemu tu jesteś? Po to, żeby poderżnąć nam
      gardło albo wysadzić nas w powietrze?" - czytamy w artykule.

      Fallaci napisała w nim także, że w imię humanitaryzmu Włochy
      przyjmują tysiące imigrantów, choć ośrodki przejściowe pękają w
      szwach. Według niej przybysze, którym przyznaje się niesłusznie azyl
      polityczny, gdyż rzekomo są w potrzebie, wypełniają potem ulice
      zajmując się obnośnym handlem oraz narkotykami.
      "To wróg - przypomniała odnosząc się do głośnych incydentów z
      ostatnich świąt Bożego Narodzenia - który z przedszkoli usuwa szopkę
      i świętego Mikołaja. Który usuwa krzyże z klas szkolnych, wyrzuca
      krucyfiks przez okno w szpitalu nazywając go nagim trupkiem
      straszącym muzułmańskie dzieci".

      Zdaniem pisarki nie ma nic bardziej błędnego od głoszenia idei
      dialogu dwóch cywilizacji, gdyż "Koran jest nie do pogodzenia z
      wolnością, demokracją, prawami człowieka i w ogóle z koncepcją
      cywilizacji".

      Fallaci w ostrych słowach skrytykowała Kościół katolicki za pełną
      uległości postawę wobec islamu i to uważa za błąd, popełniony przez
      Jana Pawła II.
      Nie może ona wybaczyć polskiemu papieżowi, że po obaleniu komunizmu
      postanowił podjąć dialog z nie mniej groźnym islamem.

      Pisarka zarzuciła także Benedyktowi XVI, że zaledwie trzy dni po
      zamachach w Londynie powrócił do kwestii dialogu z islamem. "Czy
      Wasza Świątobliwość naprawdę wierzy rzeczywiście, że muzułmanie mogą
      się zmienić i opamiętać i że przestaną rzucać bomby?" - zapytała
      papieża.

      Wyraziła opinię, że jeśli Kościół pójdzie na dalsze
      ustępstwa, "bazylika świętego Piotra stanie się meczetem, a w
      Watykanie zadomowią się bin Laden i Zarkawi".

      "Z muzułmanami nie można prowadzić dialogu" - napisała Fallaci
      zastrzegając jednocześnie, że nie nawołuje do wojny religijnej czy
      krucjaty.
      • filut Re: Posłuchajmy Fallaci... 09.04.10, 07:46
        "Z muzułmanami nie można prowadzić dialogu" - napisała Fallaci
        Można prowadzić, tylko będzie on nieefektywny [ten dialog]:(
        Z moich obserwacji wydarzeń światowych wynika, że większość zamachów
        popełniana jest przez wyznawców islamu!! To taka specyfika tej
        religii:(
        Budowa meczetu w Warszawie to błąd, za który wkrótce nas ukarzą sami
        muzułmanie;)
    • palnick Re: Zanim w Warszawie stanie nowy meczet... 09.04.10, 09:59

      poznaj śmiertelnego wroga:

      www.usc.edu/dept/MSA/quran/
    • magicbox Re: Zanim w Warszawie stanie nowy meczet... 09.04.10, 10:22
      Jeśli rzeczywiście Koran zawiera takie teksty to powinien zostać objęty zakazem
      rozpowszechniania jako nawołujący do przemocy i nietolerancji na tych samych
      zasadach co "Mein Kampf" Hitlera.

      Może wtedy muzułmańskie klechy pomyślałyby jak dostosować tekst starożytnej
      księgi do czasów współczesnych i stworzyli Koran "z ludzką twarzą" potępiający
      zamachy samobójcze i inne barbarzyńskie obyczaje takie jak honorowe zabójstwa
      czy noszenie burek. Wtedy muzułmanie rzeczywiście mięliby szanse się ucywilizować.
    • palnick Zanim w stolicy stanie nowy meczet-Koran a kobieta 09.04.10, 14:40

      Jeśli chodzi o kobiety, księga Allacha mówi, że są one istotami
      niższymi, a ich mężowie mają prawo je wychłostać, jeśli okażą się
      nieposłuszne (4:34).
      Radzi "wziąć zieloną gałąź i bić nią żonę", ponieważ zielona gałąź
      jest bardziej giętka i sprawia więcej bólu (38:44).
      Naucza, że kobiety pójdą do piekła, jeśli będą nieposłuszne swym
      mężom (66:10).
      Głosi, że mężczyźni są lepsi od kobiet (2:228).
      Nie tylko odmawia kobietom równych praw do spadku (4:11-12), lecz
      także uznaje je za niedorozwinięte umysłowo i stanowi, że nie
      mogą one być świadkami w sądzie. (2:282).
      Oznacza to, że kobieta, która została zgwałcona, nie może oskarżyć
      gwałciciela, jeżeli nie znajdzie świadka płci męskiej.
      Nasz Święty Prorok pozwala nam mieć do czterech żon i sypiać z
      wszystkimi niewolnicami i brankami, jakie posiadamy (4:3), nawet
      jeśli kobiety te mają już mężów. On sam postępował tak samo. Dlatego
      zawsze, gdy muzułmańska armia podbija jakiś naród, określa
      pokonanych mianem "kafir" i uważa, że ma prawo gwałcić ich kobiety.

      Pakistańscy żołnierze prawdopodobnie zgwałcili około 250.000
      bengalskich kobiet w 1971 roku, wymordowawszy przedtem 3.000.000
      bezbronnych cywilów, kiedy ich przywódca religijny oświadczył, że
      mieszkańcy Bangladeszu nie są muzułmanami.
      W Iranie, gdzie panuje reżim islamski, zanim strażnicy więzienni
      zabiją kobietę, która według nich postąpiła wbrew zasadom wiary,
      najpierw ją gwałcą. Czynią to, ponieważ wierzą, że dziewica nie może
      pójść do Piekła.
      • Gość: lolek Re: Zanim w stolicy stanie nowy meczet-Koran a ko IP: *.mcr-bng-011.adsl.virginmedia.net 09.04.10, 14:46
        Palnik czy sianie wiatru, to twoj jedyny sposob na zwrocenie na siebie uwagi?
        Uwazaj, zebys nie zebral burzy.
      • tlenek_wegla W biblii takie same kwiatki znajdziesz... 09.04.10, 16:01

    • Gość: kieprze_paczynsch Re: Zanim w Warszawie stanie nowy meczet... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.04.10, 17:23
      Masz rację. Nie można zgodzić się na ustępstwa wobec religii. Chrześcijaństwo
      musiało złagodzić swoje zasady, będzie musiał i islam.
    • lernakow Re: Zanim w Warszawie stanie nowy meczet... 09.04.10, 20:27
      1.palnick1 napisał:

      > Proszę poczytajcie sobie załączone wersety koranu. Obawiam się, że
      > islam JEST na kursie kolizyjnym z każdą inną religią, że wojna z
      > islamem JEST nieunikniona, że zachowania muzułmanów wynikaja wprost
      > z ich "świętej" księgi.
      >
      Równie dobrze możesz podać cytaty z Biblii o mordowaniu, gwałtach i rabunkach, po czym stwierdzić, że wyznawcy każdej z trzech wielkich religii wyrosłych na niej są na kursie kolizyjnym i wojna z nimi jest nieunikniona.
      Rzecz w tym, że święte księgi dosłownie traktuje garstka fanatyków (w każdym z obozów), a pozostali starają się żyć dostosowując zasady do lokalnych warunków.
    • snajper55 Na ilu forach będziesz jeszcze tak judzić ? /nt 09.04.10, 21:43
      S.
      • palnick Śpieszę z wyjaśnieniem 10.04.10, 08:48
        Wyjaśnie to co chce w tym watku przekazać.

        Problem cywilizacji zachodniej polega na tym, ze wierzy ona w "dobry
        islam" i nie zdaje sobie sprawy ze oni juz tocza z nami wojne. Wojna
        ta nie tylko toczy sie na froncie. Miliony islamistow osiedlaja sie
        w krajach "zachodnich" po jakims czasie dostaja obywatelstwo i maja
        wplyw na polityke.
        Wolno im tez oczywiscie budowac swoje "koscioly" z czego chetnie
        korzystaja. Obciążają szczodre systemy socjalne bogatszych państw -
        dlatego jeszcze nie ma ich tylu w Polsce. Współczynnik dzietności u
        islamistów jest 4-6 krotnie wyższy niż rdzennych Europejczyków. Oni
        nas poprostu przejmą uzywając reguł demokratycznych podobnie jak
        faszyści postąpili w Rzeszy.
        Im też nikt się ostro nie przeciwstawiał - rezultat wszyscy znamy.
        Jest tu jednak różnica. Otóż z islamistami, kiedy przejmą władzę i
        wprowadzą w Europie Szariat, nie uda się wygrać tak jak z Hitlerem.

        Islamiści już narzucają swoje obyczaje. Kobiety z naszej cywilizacji
        jadac do nich musza nosic chusty na glowach i dostosowac swoj stroj
        do ich religii. Ich kobiety zyjace "na zachodzie" moga sie ubierac
        jak chca ,nikt nie ma prawa zabronic im noszenia chusty na lbie,
        nawet w pracy gdy pracuja w szkole lub przedszkolu. Na szczęście
        zaczyna się to powoli (za późno zmieniać).
        Niestety ale nasi politycy nie chca zrozumieć ze islamisci prowadza
        przeciw nam wojne ktora przegramy jezeli sie nie obudzimy. Polska ma
        jeszcze dobrą pozycję obronną ale do nas też już wpełza "dobry
        islam".
        Nie mozna zapomniec, ze Chomeini zanim przejal wladze w Iranie zyl
        sobie wygodnie we Francji jako azylant. Ilu takich "biednych
        azylantow" jest jeszcze na zachodzie i czeka na swoja szanse?

        Najgorsze jest to, że na samobójcze ataki djihadu, eksplozje w
        miejscach publicznych nikt nie reaguje. To podobne otępienie jak to,
        które dotyczy liczb zabitych na drogach i braku nad tym refleksji.
        W Algierii w ciągu roku, w czasie pokoju, islamisci zabili 1000
        osób - i cisza.
        Tragicznym błędem jest stosowanie naszych zasad wobec muzułmanów.
        Oni to uważają za słabość i bezwzględnie wykorzystują po to aby
        narzucić nam w końcu szariat.
        • Gość: kieprze_paczynsch Re: Śpieszę z wyjaśnieniem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.04.10, 09:18
          > Problem cywilizacji zachodniej polega na tym, ze wierzy ona w "dobry
          > islam"

          Otóż śpieszę wyjaśnić, że cywilizacja zachodnia nie wierzy. I to jest
          Twoim(waszym) problemem.Cywilizacja zachodnia dobrze sobie zdaje sprawę, że jest
          celem ataku fundamentalistów wszelkiej maści. Wystarczy posłuchać rydza i jemu
          podobnych, którzy chcieli by wprowadzić lokalną formę prawa religijnego( nawet
          im się to chwilowo udaje). Ale nie z nami te numery. Nie pozwolimy ani wam, ani im.
        • jureek Re: Śpieszę z wyjaśnieniem 10.04.10, 09:29
          Tyle się napisałeś, a na pytanie Snajpera nie odpowiedziałeś.
          Jura
          • palnick Jureek, jak długo będziesz jeszcze kradł ? n/t 10.04.10, 14:24

            • jureek Re: nie kradnę 10.04.10, 14:28
              • palnick A ja nie judzę. n/t 10.04.10, 16:06

                • jureek Re: moim zdaniem, owszem, judzisz 11.04.10, 00:44
                  W przypadku kradzieży sprawa jest bardziej jednoznaczna, w przypadku judzenia
                  ocena może być subiektywna.
                  Pozostawmy więc słowo judzenie. Możesz odpowiedzieć, na ilu forach napisałeś
                  jeszcze ten sam tekst?
                  Jura
                  • palnick Sprawa jest tak ważna, że będę pisał wszędzie! 11.04.10, 00:51

    • palnick Takich przywódców potrzebujemy! 10.04.10, 10:21
      Tak mówi mąż stanu

      Rząd Australii podejmuje racjonalne działania, a tamtejszy premier
      wyraża otwartym tekstem przekonania, podzielane przez wszystkich,
      którzy – wbrew agresji politycznego słuszniactwa – zachowali zdrowy
      rozsądek oraz instynkt samozachowawczy. Premier nosi nazwisko Rudd,
      może dlatego było mu łatwiej…

      Zachód potrzebuje takiego przywódcy

      Muzułmanie, pragnący żyć według prawa szarijatu, mają opuścić
      Australię.
      Australijski rząd, analizując w środę problemy bezpieczeństwa,
      wskazał na islamskich radykałów jako czynnik zwiększający
      prawdopodobieństwo zamachów terrorystycznych.
      W dodatku, premier Kevin Rudd oburzył część australijskich
      muzułmanów mówiąc tego samego dnia,że popiera monitoring tamtejszych
      meczetów przez służby specjalne.
      „To imigranci, nie Australijczycy, muszą się dostosować. Przyjąć
      tutejsze zwyczaje, albo stąd wyjechać. Take it, or leave it! –
      oświadczył Kevin Rudd.
      „Mam już dość tego ogólnonarodowego zamartwiania się, czy my
      przypadkiem nie uchybiamy innym lub ich kulturze. Od czasów ataku
      terrorystycznego na Bali zetknęliśmy się z wielkim przypływem uczuć
      patriotycznych u większości Australijczyków.
      Naszą kulturę od ponad dwustu lat w walce, poprzez próby, usiłowania
      i sukcesy, rozwijały miliony mężczyzn i kobiet poszukujących
      wolności.
      Mówimy przeważnie po angielsku. Nie po hiszpańsku, libańsku,
      arabsku, chińsku, japońsku, rosyjsku czy w jakichś innych językach.
      Dlatego jeśli ktoś pragnie stać się cząstką australijskiej
      społeczności, niech uczy się naszego języka.
      Większość Australijczyków wierzy w Boga. To fakt, a nie skutek
      jakiejś politycznej presji chrześcijańskiej prawicy, bo przecież
      nikt inny, lecz właśnie chrześcijanie, opierając się na
      chrześcijańskich zasadach stworzyli podwaliny narodu, co zresztą
      jest przejrzyście udokumentowane.
      Toteż ściany szkół, w których uczą się nasze dzieci, są
      najwłaściwszym miejscem, żeby to zamanifestować. Wszystkim, którzy
      twierdzą, że symbol Boga uraża ich uczucia, sugeruję, aby poszukali
      sobie jakiegoś innego miejsca zamieszkania, ponieważ Bóg pozostaje
      częścią naszej kultury.
      Akceptujemy odmienne przekonania religijne, nie pytając o powody,
      dla których zostały wybrane. W zamian jednak oczekujemy akceptacji
      naszej wiary, harmonijnego współistnienia z nami oraz pokojowego
      korzystania z przysługujących praw.
      To jest nasz kraj. Na naszej ziemi obowiązuje nasz styl życia.
      I każdy ma możliwość cieszenia się tym wszystkim.
      Natomiast tych wszystkich, którzy się uskarżają, jęczą, których
      skręca na widok naszej flagi, roty ślubowania, wiary
      chrześcijańskiej czy naszego stylu życia zachęcam do odważnego
      skorzystania z jeszcze jednej wielkiej australijskiej wolności:
      prawa do opuszczenia kraju.
      Nie jesteś tutaj szczęśliwy, to wyjedź. Nie zmuszaliśmy nikogo do
      przyjazdu. Przybyłeś z własnej woli. Wobec tego zaakceptuj kraj, w
      którym ty też zostałeś zaakceptowany” – powiedział australijski
      premier.
      tłum. Waldemar Żyszkiewicz

      Polska i kraje Europy, zresztą cały świat Zachodu potrzebuje takiego
      przywództwa. Pozostając oczywiście w ramach suwerennych organizmów
      państwowych, jakich przez wieki dopracowała się nasza cywilizacja.

      Wszelkie rewolucyjne ideologie: świat bez granic, ponadnarodowe
      federacje, unifikacja waluty, globalne rządy, powrót do nomadyzmu,
      których prawdziwe źródła tkwią niewątpliwie w kolektywistycznym
      myśleniu Azjatów – zagrażają trwałości naszego świata, zbudowanego
      na filozofii greckiej, rzymskim prawie oraz chrześcijańskim
      uniwersalizmie etycznym.
      Mrzonki ateistycznych konstruktywistów, którzy siłą zagospodarowali
      poprzednie stulecie, skutkowały milionami trupów. Nie wolno nam
      dopuścić do powtórzenia ideologicznych eksperymentów, które – jak
      uczy doświadczenie – w konsekwencji niosą tylko grozę, zniewolenie i
      śmierć. Wygląda na to, że współczesna Australia, ostatni bastion
      cywilizacji białego człowieka, oraz jej obecny premier wskazują nam
      właściwy sposób przeciwdziałania.
    • anonim111.1 Zaraz Wam wyjąsnię co to jest political correctnes 10.04.10, 14:42
      Politcal correctness w praktyce wygląda tak: Muzułmanka oburza się, że
      chrześcijanka nazywa Jezusa Bogiem. Muzułmanka wzywa policję, gdyż uznaje te
      słowa za religijne prześladowanie. Policja zbiera odciski palców od Angielki, po
      czym sprawa zostaje wniesiona do Sądu.
      Tak to wyglądało, 0,5 km od domu, gdzie mieszkam w Anglii.
      NIE POZWÓLCIE NA ZBUDOWANIE ŻADNEGO MECZETU W POLSCE.
      anonim z UK
      • Gość: lolafasola Re: Zaraz Wam wyjąsnię co to jest political corre IP: *.jmdi.pl 10.04.10, 22:53
        ja równiez nie zgadzam się z budową meczetu w Warszawie. Nie zgadzam się na
        osiedlanie mułzumanów w Polsce. Sorki ale ma gdzies tolerancje i demokracje w
        stosunku do mułzumanów!!! Nie chcę ich w moim kraju!!!
        Niech wracają do siebie, niech tu nie przyjezdzają, nie osiedlają sie. Nie chce
        ogladać kobiet, które nie maja zadnych praw, są niewolnicami i ww moim kraju
        noszą chusty na głowie, nie chce słuchac arabskiej mowy na ulicach nie chce
        zadnych pokojowych mułzumanów, którzy beda kłąmac zgodnie z koranem, ze sa
        pokojowi a w sercu cieszyc sie , jak giną chrzescijanie w zamach terorystycznych.
        Precz z mulzumanami i islamem!!!
        • palnick Re: Zaraz Wam wyjąsnię co to jest political corre 11.04.10, 01:26
          Pełna zgoda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka