funny_game
13.07.10, 14:03
Wpadła dziś na chwilę do roboty kumpela (jest na urlopie, ale musiała coś
załatwić).
Ma słodką małą psinę, z którą na urlopie wciąż bawił się inny mały, wioskowy
piesek. No i coś zniknął podejrzanie wczoraj i go znaleźli gdzieś w cieniu,
ledwie zipiącego z wycieńczenia głównie, ewidentnie potrąconego przez samochód
(na szczęście nie mocno groźnie, ale dziś się u weta więcej okaże po rentgenie).
Właściciel pieska olał i kazał się w ogóle kumpeli gonić. Jako, że to forum
prywatne, to sobie pozwolę nazwać go głupim chujem i niech go spotka to samo.
I więcej niczego już o nim nie napisze, bo szkoda moich palców.
Kumpela z narzeczonym kokosów nie zbijają, leczenie będzie kosztowało, ale i
tak już postanowili, że piesior zostanie z nimi na zawsze :) No tom skleciła
czapeczkę z gazety i wiecie, co? I tak się towarzystwo sprężyło, że będzie na
leczenie i jeszcze na zabawkę zostanie :)))
Jutro im przyniosę kanapki do pracy, kochane chłopaki :D