Dodaj do ulubionych

Nierozwiązany problem śmieci

17.02.11, 20:03
Dlaczego po 21 latach wolności nie rozwiązano problemu pozbywania się śmieci. Jak wiadomo, w sposób legalny i tani, trudno pozbyć się gospodarstwu domowemu wielkogabarytowych przedmiotów, gruzu, sprzętu technicznego itd. Podobno można zlecić usługę MPO. Jak znajdą czas to przyjadą np. po wysłużony fotel – za co skasują 120 zł (w moim mieście). Nie dziwi zatem, że spacerując po podmiejskim lesie, co rusz natrafiamy na gruz, szmaty czy muszlę klozetową. Opony wystają z jezior, a co jakiś czas można natrafić na porzucone jakieś pojemniki – i lepiej nie wiedzieć co się w nich mieści. Czy w skali państwa, bardziej nie opłacałby się odpowiednim służbom – np. samorządowym (gdyby mieli na to środki) – bezpłatny wywóz chociażby od osób prywatnych, spod bloku tych śmieci – niż wyciąganie odpowiednim sprzętem i dużym nakładem środków ludzkich -żelastwa ze środku lasu, wersalek z jezior itd. itp.? Tylko, czy dzisiaj opłaca się decydentom myśleć globalnie? Chyba kryzys sfery budżetowej nie będzie trwał wiecznie. A jak to jest rozwiązywane w krajach cywilizowanych? W Skandynawii, Niemczech, Anglii? Może ktoś wie?
Obserwuj wątek
    • yoma Re: Nierozwiązany problem śmieci 17.02.11, 20:10
      No i tak chcą zrobić, tyle że nie bezpłatnie.
    • Gość: rossdarty Re: Nierozwiązany problem śmieci IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.11, 08:49
      Już kiedyś to przerabialiśmy.
      Dobrze nie jest, do wzorców nam daleko, ale i nie jest dennie.
      Nie wiem jak w innych miastach, ale u mnie, na "naszym" osiedlowym śmietniku widnieje informacja firmy utylizującej sprzęt AGD i elektroniczny, i mając coś z tych rzeczy na zbyciu możesz zadzwonić, umówić się i zabiorą bez dodatkowych opłat.
      Oczywiście, chcąc porządku i czystości musisz zacząć od siebie i nie wykorzystywać innych.
      Jeśli masz się pozbyć pralki czy lodówki - dzwonisz.
      Ale jeśli chcesz się pozbyć starego radia, wyciągniętego gdzieś tam z kąta starego adapteru czy przepalonego żelazka to chyba korona z głowy Ci nie spadnie jeśli zawieziesz to sam. Adres jest na ogłoszeniu.
      • yoma Re: Nierozwiązany problem śmieci 18.02.11, 10:46
        U mnie, na naszym osiedlowym śmietniku do utylizacji odpadów AGD i tzw. gabarytowych służą nurki...
    • bling.bling Re: Nierozwiązany problem śmieci 18.02.11, 09:35
      W innych krajach jest dokładnie tak jak w Polsce. Jedynie śmieci tzw sortowane są odbierane za darmo. Za całą resztę trzeba płacić. Śmieci to niechciany wytwór twojej działalności więc nie widzę powodu że za coś czego ty nie chcesz musiał płacić ktoś inny.
      W innych krajach można odpady przywieźć własnym transportem do centrów odbioru a pomimo to należy za ich utylizację czy składowania płacić. W tych krajach zjawisko podrzucania śmieci do rowu również istnieje. O wiele szersza jest za to świadomość środowiskowa stąd skala może i mniejsza.
      W jednym z krajów w punkcie oddawania szkła (które sortuje się osobno) montowane są kamery cctv a same punkty bezobsługowe. Zdarza się że osoby które przywożą tam szkło porzucają w nieładzie pudełka w których je przywieźli albo inne śmieci ogólnie są karane mandatami, które przychodzą pocztą. Kamery rejestrują obraz wraz z numerami rej samochodów tak więc wiadomo komu wysłać mandat. Czasem takie kamery są montowane w miejscach gdzie często nielegalnie porzucane są śmieci. Money talks.
      • Gość: rossdarty Re: Nierozwiązany problem śmieci IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.11, 11:16
        bling.bling napisał:

        > W jednym z krajów w punkcie oddawania szkła (które sortuje się osobno) montowan
        > e są kamery cctv a same punkty bezobsługowe.

        Tylko w jednym???
        Czyżbyś pisał z Irlandii?

        Tam właśnie z czymś takim się zetknąłem.
        I, zgodnie z tym co napisałeś, też nie rozwiązuje to problemów, wielokrotnie napotykałem się na worki ze śmieciami porzucone przy szosie, z wielu z nich wyzierały właśnie butelki, mimo że wrzucenie ich do pojemników ustawionych dostępnie dla wszystkich nie przysparza chyba większego problemu i nic nie kosztuje.
        A w samych pojemnikach też pomieszanie z poplątaniem.
        Mimo monitoringu i czytelnym oznaczeniu pojemników wielokrotnie widziałem białe (przezroczyste) butelki w pojemniku oznaczonym BROWN, i odwrotnie...

        Wniosek?
        Bez względu na lepszą czy gorszą organizację zagospodarowującą odpady przez nas wytwarzane, działanie systemu zależy od naszej kultury.
        Jeśli ktoś ma w zwyczaju wyrzucać wszystko co mu zbędne i gdzie popadnie, najlepszy system sobie z tym nie poradzi.


    • klosowski333 Re: Nierozwiązany problem śmieci 18.02.11, 11:21
      Propanstwowiec, w zasadzie wszystkie watki, ktore zakladasz maja ten sam cel: malkontenctwo, narzekanie na panstwo, na Polske, podkreslanie jak ulomnym jestesmy spoleczenstwem. Malo konstruktywna postawa, zwlaszcza, ze oparta na falszywych zalozeniach.
      • propanstwowiec Re: Nierozwiązany problem śmieci 23.02.11, 18:46
        klosowski333 napisał:

        > Propanstwowiec, w zasadzie wszystkie watki, ktore zakladasz maja ten sam cel: m
        > alkontenctwo, narzekanie na panstwo, na Polske, podkreslanie jak ulomnym jestes
        > my spoleczenstwem. Malo konstruktywna postawa, zwlaszcza, ze oparta na falszywy
        > ch zalozeniach.

        Za to Ty dla równowagi widzisz wszystko przez różowe okulary, co też doceniają inni

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka