Dodaj do ulubionych

przestać kłaniac się sąsiadowi?

15.03.11, 22:06
mam sąsiada któremu ja zawsze pierwszy się kłaniam on łaskawie odpowiada, czy powinienem przestać mu się kłaniać jako pierwszy nawet gdyby miało to znaczyć że będziemy bez słowa obok siebie przechodzić na klatce?
Obserwuj wątek
    • shir-ker Re: przestać kłaniac się sąsiadowi? 15.03.11, 22:08
      Nie widzę przeciwwskazań.
      • Gość: hegemon® na kolana chamy! mówi Lucjan Pavarotti IP: *.acn.waw.pl 16.03.11, 20:13
        teraz juz wiesz co masz robic
    • Gość: Jojo Re: przestać kłaniac się sąsiadowi? IP: *.dip.t-dialin.net 15.03.11, 22:14
      co to znaczy laskawie?
    • bling.bling Re: przestać kłaniac się sąsiadowi? 15.03.11, 22:18
      A co to za różnica kto komu pierwszy?
      • voxave Re: przestać kłaniac się sąsiadowi? 16.03.11, 01:42
        Jest róznica--młodszy =starszenmu,mężczyzna kobiecie-----uprzejmości nigdy nie jest za dużo
        • karbat Re: przestać kłaniac się sąsiadowi? 16.03.11, 02:59
          albo ludzie maja to wzajemne pozdrawianie sie , we krwi , albo trzeba im wbijac do glowy zasady cywiliowanego zachowanie sie ....... z niewiadomym skutkiem .
          W kraju katolikow idzie to b. topornie ,nierzadko blizni patrza na siebie z byka .

          klaniac sie , co za durne slowo - klaniac sie komus ... klaniac sie ... jak parobek ,
          jeszcze nikomu nigdy sie nie ulonilem i nie uklonie .
          POZDRAWIAM wszystkich , patrzac pozdrawianemu prosto w oczy .




          • billy.the.kid Re: przestać kłaniac się sąsiadowi? 16.03.11, 05:02
            a SZCZĘŚĆ BOŻE nie łaska????????
          • Gość: milo Re: przestać kłaniac się sąsiadowi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.11, 17:10
            Mam podobną sytuację. Sąsiedzi zbliżeni wiekowo (z 2-3 lata róznicy), przez 2 lata mówiłam pierwsza im 'cześć', często odwiedzajacym ich rodzicom 'dzień dobry'.

            _Nigdy_ nie usłyszałam pierwsza _nic_ - byłam ignorowana (?), udawali, że mnie nie widzą?

            Przestałam ich zauważać. Za to z głosnych ich rozmów z innymi, słyszałam nie raz, jak to 'zadzieram nosa' i 'nie mówię dzień dobry'....

            Znajoma miała podobną sytuację - zagadnęła o to w humorystycznym tonie: 'nie widac po tobie, że tyle starsza jesteś, bym to ja zawsze pierwsza się z tobą witała ;)" - nic nie zmieniło...
          • miklinski Re: przestać kłaniac się sąsiadowi? 16.03.11, 18:19
            naucz się pisać, panie cywilizowany.

            karbat napisał:

            > albo ludzie maja to wzajemne pozdrawianie sie , we krwi , albo trzeba im wbij
            > ac do glowy zasady cywiliowanego zachowanie sie ....... z niewiadomym skutkiem
            > .
            > W kraju katolikow idzie to b. topornie ,nierzadko blizni patrza na siebie z byk
            > a .
            >
            > klaniac sie , co za durne slowo - klaniac sie komus ... klaniac sie ... jak par
            > obek ,
            > jeszcze nikomu nigdy sie nie ulonilem i nie uklonie .
            > POZDRAWIAM wszystkich , patrzac pozdrawianemu prosto w oczy .
            >
            >
            >
            >
        • bling.bling Re: przestać kłaniac się sąsiadowi? 16.03.11, 08:50
          voxave napisała:

          > Jest róznica--młodszy =starszenmu,mężczyzna kobiecie-----uprzejmości nigdy nie
          > jest za dużo

          to jest dyskryminacja. Okazywanie szacunku warunkowane wiekiem i płcią. Pozdrowienie nie powinno być manifestacją podległości typu mniej ważny pozdrawia bardziej ważnego. Bo tak buduje się niewidzialna zależność zmora która potem wychodzi w tym że w sklepie sprzedawca robi mi widoczną łaskę że mnie obsługuje domagając się rzecz jasna szacunku. brrrr
          Ja swoim nawet małoletnim sąsiadom zawsze pierwszy mówię cześć albo dzień dobry.
          • voxave Re: przestać kłaniac się sąsiadowi? 16.03.11, 09:08
            Nie jest wazne jak---wazne aby to pozdrowienie było :)
            • karbat Re: przestać kłaniac się sąsiadowi? 16.03.11, 13:46
              billy.the.kid napisał:

              > a SZCZĘŚĆ BOŻE nie łaska????????

              nikomu nie zycze , by to boze , szczescilo ... , uczesliwilo kogos ,
              jakims nieszczesciem , choraba , tsunami czy inna zaraza .

    • jorn Re: przestać kłaniac się sąsiadowi? 16.03.11, 17:09
      Jeżeli odpowiada na pozdrowienie, to nie widzę problemu, nadal bym go pozdrawiał (chyba, że jest od ciebie wyraźnie młodszy). Przestałem za to mówić "dzień dobry" dwóm kategoriom ludzi, z którymi mam do czynienia w sąsiedztwie lub w miejscu pracy:
      1. Ludziom nie raczącym odpowiedzieć na moje pozdrowienie.
      2. Ludziom wyglądających na młodszych ode mnie o 10 lat lub więcej, którzy co prawda odpowiadają na moje pozdrowienie, ale sami nie widzą powodu, żeby się przywitać.

      Pozdrawiam
    • sselrats Najlepiej nie klaniac sie nikomu. Wtedy nie ma 16.03.11, 17:25
      dylematu.
    • Gość: monaga Re: przestać kłaniac się sąsiadowi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.11, 18:00
      Kłaniać się nie musisz, ale "dzień dobry" nic nie kosztuje i kiedyś może sie przydać. Wybór nalezy do Ciebie:-)
      • 4.tuna Re: przestać kłaniac się sąsiadowi? 16.03.11, 20:54
        Zawsze mówię sąsiadom - dzień dobry -często pierwsza, przeważnie odpowiadają :/
        Jakoś do tej pory nie przyszło mi do głowy, żeby obrażać się, że to ciągle ja pierwsza...
        Podobno pierwszy "kłania" się ten uprzejmiejszy :)
        Kiedyś miałam śmieszną historię z nastoletnim synem sąsiadów, ja mu się kłaniałam pierwsza, zawsze! , no cóż, może nie miał pamięci do twarzy. A może liczył, że mi się znudzi ?
        Potem wyprowadziliśmy się z tego bloku i młodociany sąsiad zniknął mi z oczu.
        Teraz jest mężem mojej siostrzenicy i wydaje się być skrępowany w mojej obecności.
        Mam nadzieję, że to wyrzuty sumienia :)
    • propanstwowiec Re: przestać kłaniac się sąsiadowi? 16.03.11, 18:39
      jan.bar napisał:

      > mam sąsiada któremu ja zawsze pierwszy się kłaniam on łaskawie odpowiada, czy p
      > owinienem przestać mu się kłaniać jako pierwszy nawet gdyby miało to znaczyć że
      > będziemy bez słowa obok siebie przechodzić na klatce?

      Kłaniasz się pierwszy jeśli jesteś młodszy lub "w ruchu" - przechodzisz i mijasz jego stojącego.
      Nieco inaczej jest w przypadku kobiet i zwierzchników (są całe książki na ten temat)
    • sueellen Re: przestać kłaniac się sąsiadowi? 16.03.11, 19:35
      Zasada jest taka, że klania się pierwszy ten, kto jest lepiej wychowany.
      • bling.bling Re: przestać kłaniac się sąsiadowi? 16.03.11, 19:39
        sueellen napisała:

        > Zasada jest taka, że klania się pierwszy ten, kto jest lepiej wychowany.

        to kończy dyskusję i dostaje 3 gwiazdki blingage
        • karbat Re: przestać kłaniac się sąsiadowi? 16.03.11, 20:06
          sueellen napisała:

          > Zasada jest taka, że klania się pierwszy ten, kto jest lepiej wychowany.

          na tym mozna by zakonczyc dyskusje ... , aby Polacy sie siebie nawzajem pozdrawiali
          z usmiechem na twarzy ... mina w katolandzie pokolenia . Idac do byle jakiego urzedu , sklepu ... zetkniesz sie z rzeczywistoscia . Polak , Polakowi wilkiem , z czego to wynika ...

    • gadolinn Nie ma powodu, zeby przestac sie klaniac 16.03.11, 20:04
      Klaniaj sie dalej. A on niech dalej odpowiada. Jesli wierzysz w to, ze pierwsza klania sie osoba grzeczniejsza, to jestes grzeczniejszy i tyle.
    • Gość: Le.O.N. Re: przestać kłaniac się sąsiadowi? IP: 62.206.81.* 16.03.11, 20:42
      E..... A czemu chcesz przestac mu sie klaniac? Z jakiego powodu? Jestes kulturalnym gosciem to nim pozostan i sie klaniaj jak dotychczas. Oczywiscie nie licz ze on zacznie Ci sie klaniac. Potraktuj to moze jako sport albo cos... Powodzenia. Trzymam kciuki.
      • karbat Re: przestać kłaniac się sąsiadowi? 16.03.11, 20:47
        pozdrawianie sie , pozdrawianie sasiadow , osob mniej , badziej znanych ,
        ciekawe , ze to co powinno byc sprawa elementarna ,
        pozostajaca poza wszelka dyskusja .. wymaga dyskusji , stwarza problemy ...
        • Gość: lol Karbat IP: *.static.tvk.wroc.pl 16.03.11, 21:13
          No weźże ułóż zdanie składniowo poprawne :)
          • Gość: rkgtnp Re: Karbat IP: *.dynamic.chello.pl 16.03.11, 21:20
            Sasiad moze odiberac twoje " dzien dobry" jak narzucanie sie. Moze on wcale nie ma ochoty wchodzic w inerakcje z toba a ty go wciaz do tego zmuszasz.
            • Gość: że co? Re: Karbat IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.03.11, 21:38
              Przecież mówi "Dzień dobry", a nie ch.. ci w d...
              • wamal Z kłanianiem się... 16.03.11, 22:39
                ... jest dokładnie tak samo, jak z przełączaniem świateł drogowych na światła mijania. Pierwszy wykona to uprzejmiejszy/lepiej wychowany. W zamierzchłych czasach wszczepiono mi przekonanie, że ukłon w czyjąkolwiek stronę to oddanie szacunku (też) samemu sobie. Zaprzestanie pozdrawiania sąsiada może zostać odebrane jak przejście na "per Pan" po zwracaniu się "na Ty" lub "wypowiedzenie wojny".
                • jorn Re: Z kłanianiem się... 16.03.11, 23:23
                  wamal napisał:
                  "... jest dokładnie tak samo, jak z przełączaniem świateł drogowych na światła mijania. Pierwszy wykona to uprzejmiejszy/lepiej wychowany."


                  Raczej ten, który nie wie, jaki zasięg mają reflektory. Gdy "przeciwnik" zmieni światła, przepisy nakazują mi to samo. Niestety wielu ludzi nie wie, że światła drogowe zaczynają oślepiać dopiero z odległości ok. 300 - 400 m i zmieniają światła natychmiast, gdy na horyzoncie (często znacznie dalej niż te 300 m) zobaczą moje światła. I potem bez sensu obaj jedziemy po ciemku. Ja zawsze zmieniam światła w odległości ok. 500 m (ww. zasięg plus jakiś zapas, żeby się upewnić, że człowieka nie oślepiam), chyba, że "przeciwnik" zmieni pierwszy, bo w takiej wychodzę z założenia, że może mieć ponadprzeciętnie wrażliwy wzrok i jednak mu moje światła przeszkadzają. Ale takich "wczesnozmieniaczy" jest zbyt dużo, żeby zawsze było to przyczyną. Zresztą problem odchodzi w przeszłość, bo ruch się już zrobił tak gęsty, że nawet nie ma kiedy świateł drogowych zapalić.

                  "W zamierzchłych czasach wszczepiono mi przekonanie, że ukłon w czyjąkolwiek stronę to oddanie szacunku (też) samemu sobie."

                  Niby słusznie, ale gdy przez trzy lata sąsiad o ok. 15 lat młodszy ode mnie ani razu się nie odezwał, jeśli ja nie pozdrowiłem go pierwszy, to sobie dałem spokój, bo odebrałem to jako ostentacyjne okazywanie mi niechęci. Po prostu mnie to wkurzyło i od roku mijamy się bez słowa.

                  W poprzednim miejscu zamieszkania miałem sąsiada, który na moje pozdrowienia nawet nie odpowiadał. Po kilku tygodniach przestałem go zauważać, po czym on sam zaczął się pierwszy witać i później było już normalnie: czasem on się witał pierwszy, czasem ja.

                  Pozdrawiam
                  • risteard Re: Z kłanianiem się... 17.03.11, 07:55
                    Mam najbliższego sąsiada (za płotem), który wydaje się być nieco starszy ode mnie, więc zawsze to ja pierwszy mówię "dzień dobry", a on czasami mi odpowie, a czasami (najczęściej) w ogóle nie zareaguje. Przy czym między nami nie ma żadnych antagonizmów, mało tego - z pozostałymi członkami jego rodziny jesteśmy w dobrej relacji. Więc facet ma albo totalny brak pamięci do twarzy, albo mnie ignoruje, albo po prostu jest burakiem. Nawet nie wiecie jakie to dziwne uczucie gdy pozdrawia się kogoś, kto przechodzi obok, a ten nie reaguje na to pozdrowienie. Ponieważ zazwyczaj rano mam zły humor (a wtedy najczęściej się mijamy na uliczce), boję się, że następnym razem, kiedy mi nie odpowie, po prostu się zatrzymam i spytam szanownego sąsiada co mu zrobiłem, że nie reaguje na moje "dzień dobry".
                    • voxave Re: Z kłanianiem się... 17.03.11, 08:03
                      Rist--jes po prostu zamyślony--ja tak mam glowa w chmurach i nikogo nie widze dopiero jak mi wrzasnąć nad uchem to kontaktuje
                      zastanawialam sie czy nie nosić plakietki z tekstem --kopnij w kostke u nogi
    • zapach_darkrumu Nie kłaniaj się, ćwicz silną wolę 17.03.11, 08:36
      Jak się ukłonisz takiemu paskudzie, to tak, jakbyś dał ciła.
    • Gość: gość Re: przestać kłaniac się sąsiadowi? IP: *.wim.mil.pl 17.03.11, 10:58
      Pierwszy się kłania zwykle ten grzeczniejszy
    • y.agni.k Re: przestać kłaniac się sąsiadowi? 17.03.11, 23:38
      Czemu nie?
      Albo kłaniać się ale za plecami krzyżować palce albo zaraz po dzień dobry
      dodawać "i c.h..." pod nosem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka