wazny_ktos
11.08.11, 11:39
forum.nto.pl/fizyk-nazwal-dyrektorke-debka-wojna-w-gimnazjum-w-zagwizdziu-t71545/page__st__180
"cytat z artykułu:
"Poddaliśmy sprawę pod osąd sądu i czekamy na wynik. Sąd rozstrzygnie co do zgromadzonego przez nas materiału dowodowego – mówi prokurator rejonowy Artur Rogowski."
w sądzie toczy się sprawa dotycząca mnie tzn. rzekomego znieważenia przeze mnie gdzieś w Zagwiździu, dnia 18 czerwca 2009 roku od północy do północy, jakimiś nieokreślonymi słowami wulgarnymi!
Zawiadomiłem, choć nie miałem żadnego obowiązku ani ktokolwiek jak twierdził sędzia m.in. na rozprawie w obecności prokuratora (i bez jego sprzeciwu)o przestępstwach ujawnionych i ściganych z urzędu tj. krzywoprzysięstwa, działania w zmowie, składania fałszywych oskarżeń...i jakoś nie wydaje mi się to wiarygodnym wytłumaczeniem!
Co ma mój proces karny wspólnego z zaniechaniem ścigania tych przestępstw!
Do wiadomości sędziego i prokuratorów:
1.w kodeksie postępowania karnego jest parę artykułów zaprzeczającej tezie wygłaszanej na rozprawie o rzekomym braku obowiązku zawiadamiania organów ścigania jak obywatel jest świadkiem przestępstwa
2. w kodeksie karnym też jest parę artykułów o współudziale..."