scoutek
20.01.12, 09:38
we wczorajszych Faktach znalazł się fragment o koedukacji w akademikach
zastanawia mnie jedno: dlaczego władze akademika wtrącają się do życia dorosłym ludziom?
bo przecież za dorosłych ich mają, pozwalają im żyć i mieszkać bez rodziców/opiekunów
i do tego uważają, że są od uczenia moralności?
to niech pilnują, by się płcie w ogóle nie stykały
a co ze związkami jednopłciowymi? dwóch chłopaków lub dwie dziewczyny to już wolno?
hipokryzja i kretyństwo moim zdaniem