supaari
26.07.12, 10:04
Co zrobić, żeby sprowokować w sieci agresję? Takie pytanie zadali zapewne sobie filmowcy: Grzegorz Cholewa (producent) i Bartłomiej Szkop (scenarzysta i reżyser), ktorzy realizowali projekt o agresji w sieci. Postawili na "moherowy" sposób komentowania świata:
wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,12170880,Po_ujawnieniu_prowokacji__Internauci_przepraszaja.html
Efekty:
"Zaj... cie, szmato", "Masz przej...", "chce jej przypier...", "ty kur... jeb... spierd... z sieci, bo cie zakurw... jak spotkam".
Akcja - mająca dostarczyc materiału na temat agresji w sieci - miała trwać kilka miesięcy, ale cel został osiągnięty dużo szybciej.
Cholewa i Szkop postawili na dobrego konia? Sądzicie, że postać o innej charakterystyce niż Grażyna Żarko byłaby róznie dobra?