Dodaj do ulubionych

Co ma K.-Piotrowska do Kasi Figury?

17.09.12, 19:29
A może raczej czego nie ma (patrz rozmiar biustu), więc musi sobie użyć.
Zakładając jednak, że w grę wchodzi podejście czysto racjonalne powiedzieć trzeba, że w porównaniu z Figurą, Piotrowska to lafirynda emocjonalna - byle jak, byle komu, przy pierwszej lepszej okazji sprzedać się emocjonalnie. Okazja iście wspaniała, bo przecież tego jeszcze nie było, żeby jakaś celebrytka wyskakiwała nagle z takim oto wyznaniem.
A wyskoczyła, bo stało się coś, co ją do tego nieźle popchnęło. Do tego stopnia, że zaliczyła od razu kilka etapów terapii, więc trzyma się na tyle dobrze, że może o tym mówić całkiem spokojnie obcym osobom.

Nie kuma Piotrowska podstawowych mechanizmów zniewolenia emocjonalnego poprzez krzywdę fizyczną? Oj, nie.
Cóż, widać Piotrowska niewiele potrafi na polu rozumienia motywacji międzyludzkiej, bo choć robi co może by w mediach zaistnieć, jej rola sprowadza się roli publicznej złośnicy.

Celebryci to też ludzie a żądzą kobiety skrzywdzonej duchowo jest chęć wskazania światu palcem na kata-oprawcę.
Ma się zamknąć w swoim wstydzie? Dać zaszczuć jeszcze bardziej by za nią biegali paparazzi żądni powodów rozstania?
Masakra, nie Piotrowska.

Kasia jest z zawodu aktorką, więc uśmiech numer 5 dla publiczności po kolejnej kłótni w domu musiał być jak "bułka z masłem".
Obserwuj wątek
    • l.i.l.a.b.a.j.ona Co ma K.-Piotrowska do Kasi Figury? 19.09.12, 12:15
      Ale ale! Czy mam rozumieć, że Piotrowska również wątpi w wiarygodność homoseksualistów którzy ożenili się z kobietami lecz którzy latami ukrywali prawdę przed światem bo przecież "tak długo się ukrywali, że to się przysłowiowej kupy nie trzyma" ?

      Zawsze śmieszą mnie wypowiedzi specjalistów lub specjalistek bez grama wiedzy w ramach której się wypowiadają, więc pragnę niniejszym oświecić wannabe specjalistkę od imidżu publicznego Piotrowską, że trwanie w toksycznym związku powoduje często obwinianie się o wszystko, a to zwleka podjęcie decyzji o wyrwaniu się z niego. Im większa popularność takiej osoby, tym trudniej natychmiast opowiedzieć o wszystkim światu.

      • Gość: inkwizytor Co ma Figura do powiedzenia? IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.09.12, 12:45
        l.i.l.a.b.a.j.ona napisała:

        > Zawsze śmieszą mnie wypowiedzi specjalistów lub specjalistek bez grama wiedzy w
        > ramach której się wypowiadają, więc pragnę niniejszym oświecić wannabe specjal
        > istkę od imidżu publicznego Piotrowską, że trwanie w toksycznym związku powoduj
        > e często obwinianie się o wszystko, a to zwleka podjęcie decyzji o wyrwaniu się
        > z niego. Im większa popularność takiej osoby, tym trudniej natychmiast opowied
        > zieć o wszystkim światu.

        A gdy ta popularność zanika, bo lata... i figura już nie ta... tym trudniej zaistnieć w mediach...
        Zatem trzeba koniecznie zrobić wokół siebie szum medialny.... Co by tu wymyślić? Może w dzieciństwie ojciec mnie molestował? Nie, to już było...
        Może byłam ofiarą pedofila? Nie, to już wiele celebrytek brało na tapetę...
        Aha, mnie i moje dzieci bije mąż. Co tam bije, znęca się po prostu. I koniecznie trzeba z tą sensacją udać się do brukowców, koniecznie. Do wszystkich. I koniecznie zrobić sesję zdjęciową, tylko trzeba przygotować garderobę i odpowiedni makijaż. Będę nareszcie znów na okładkach, będą o mnie gadać, gadać, gadać...a nawet pisać o mnie na forach internetowych... Nieważne co, byle głośno i często...

        Wybacz, ale nie wierzę w szczerość wyznań naszej "gwiazdy".
        Po prostu.
        • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 19.09.12, 15:32
          Ktoś, kto decyduje się na wywiad w takiej gazecie zgadza się na to, by gazeta "dorobiła" słowu pisanemu taką a nie inną oprawę.
          W pidżamie, masce z glinki zielonej i ustach upapranych w czekoladzie mieli ją pokazać?!

          To, że o niej piszą inne gazety to oznaka poinformowania mediów, że się rozwodzi więc piszą co mogą i o czym wiedzą.

          Jak na razie udzieliła jednego wywiadu. Gdzie jeszcze ją widziałeś? Aaa, w swoich snach chyba...
          • Gość: inkwizytor Re: Re IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.09.12, 15:58
            l.i.l.a.b.a.j.ona napisała:

            > Jak na razie udzieliła jednego wywiadu. Gdzie jeszcze ją widziałeś? Aaa, w swoi
            > ch snach chyba...

            Na szczęście w moich snach pojawiają się piękne, młode kobiety, a nie .... Katarzyna Figura.
            Udzieliła wywiadu w tvp Polonia, więc nie pitol, że nie lata jak kot z pęcherzem po redakcjach i nie szuka rozgłosu...
            Żałosne to w sumie...
            • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 19.09.12, 16:07
              Skąd wiesz, że to nie oni się z nią skontaktowali?

              Żałosne to jest to, że zdecydowała się głośno o wszystkim mówić, ale że nie ryczy na wizji i że nie pokazuje siniaków to trzeba ją za to zlinczować.
              • Gość: inkwizytor Re: Re IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.09.12, 16:46
                l.i.l.a.b.a.j.ona napisała:

                > Skąd wiesz, że to nie oni się z nią skontaktowali?

                Twierdziłaś, że udzieliła tylko jednego wywiadu. Kłamałaś. Udzieliła ich wielu. Na przykład w tvp Polonia. Kto się z kim kontaktował w tym kontekście nie ma znaczenia. Gdyby nawet ktoś się z nią skontaktował, mogła przecież odmówić.

                > Żałosne to jest to, że zdecydowała się głośno o wszystkim mówić, ale że nie ryc
                > zy na wizji i że nie pokazuje siniaków to trzeba ją za to zlinczować.

                Nie, żałosne jest zachowanie "gwiazdy", która za wszelką cenę znów chce być na okładkach gazet, znów chce być obiektem zainteresowania mediów. Seksapil wyparował, pozostały zmarszczki, rzadkie owłosienie na głowie, więc jedyną rolą, jaką może teraz grać z powodzeniem, jest rola "ofiary". Jak dla mnie to ofiary losu. Na razie to jest bohaterką taniej sensacji...co podkreśliła K. Piotrowska. I słusznie.
                • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 19.09.12, 17:37
                  Tiia! Pytałam wyraźnie gdzie jeszcze widziałeś z nią wywiad.
                  Dodałam "chyba..." więc nie wykluczałam innych odpowiedzi. Obrażać się albo chować głowę w piasek nie mam zamiaru.
                  Ale tak z ciekawości, podaj proszę gdzie jeszcze udzieliła wywiadu, bo intryguje mnie to "udzieliła ich wielu, na przykład w tvp polonia". "Wiele" to dla mnie wiele a nie aż dwa :).

                  A nie zastanawiasz się dlaczego te włosy tak szybko jej zrzedły?
                  Żałosne, że gdyby miała figurę jak sprzed lat, zmarszki jedynie w połkniętym marshmallow a seksapil wabił na kilometr to stałbyś pewnie w jej obronie jak Ryszard Lwie Serce.
                  Ale że już nie wzbudza pożądania to trzeba odrzucić błotem, hm?
                  • Gość: inkwizytor Re: Re IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.09.12, 17:48
                    l.i.l.a.b.a.j.ona napisała:

                    > A nie zastanawiasz się dlaczego te włosy tak szybko jej zrzedły?
                    > Żałosne, że gdyby miała figurę jak sprzed lat, zmarszki jedynie w połkniętym ma
                    > rshmallow a seksapil wabił na kilometr to stałbyś pewnie w jej obronie jak Rysz
                    > ard Lwie Serce.

                    Gdyby nadal była piękną kobietą, wtedy miałaby pracę, propozycje zawodowe, itp itp i nie musiałaby zabiegać o sławę w taki żałosny sposób, jak teraz.
                    • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 19.09.12, 17:58
                      No to wracamy do punktu wyjścia: dlaczego zdecydowała się na taki "żałosny sposób" dopiero teraz? Przecież im wcześniej "zaczęłaby grać" tę "ofiarę losu", tym większy osiągnęłaby "cel".
                      Wiesz dlaczego? Bo mamy do czynienia ze zwykłym (czytaj: ludzkim) problemem nie zwykłej osoby (czyt: gwiazdy z pierwszych stron gazet).

                      Wiesz ile jest takich pięknych kobiet celebrytek, które narzekają na brak ofert? Mnóstwo.
                      • Gość: inkwizytor Re: Re IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.09.12, 18:10
                        l.i.l.a.b.a.j.ona napisała:

                        > Wiesz ile jest takich pięknych kobiet celebrytek, które narzekają na brak ofert
                        > ? Mnóstwo.

                        Ale na szczęście, mają klasę i nie robią z siebie pośmiewiska, jak K. Figura...
                        • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 19.09.12, 18:26
                          Tak, tak, ale potem czytasz w prasie o...

                          film.onet.pl/wiadomosci/rezyser-maciej-d-skazany-za-znecanie-sie-nad-zona,1,5215446,wiadomosc.html
                          No ale popatrz. Na tym zdjęciu Monika wygląda na szczęśliwą.
                          I też powiesz, że po ośmiu latach małżeństwa przypomniała sobie, że mąż się nad nią znęcał?
                          • Gość: inkwizytor Re: Re IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.09.12, 20:17
                            l.i.l.a.b.a.j.ona napisała:

                            > No ale popatrz. Na tym zdjęciu Monika wygląda na szczęśliwą.

                            Bo była. Młoda, początkująca aktorka, chciała zrobić karierę przy boku dużo od niej starszego i uznanego reżysera, o bogatym dorobku artystycznym. I zrobiła. Wprawdzie nie oszałamiającą, ale jednak. Na więcej zabrakło i urody i talentu, mimo koneksji łóżkowo - małżeńskich.
                            Jesteś w UK, jak twierdzisz, więc mało znasz nasz rodzimy rynek "artystyczny"...i brakuje Ci trzeźwej oceny sytuacji. I znajomości realiów.
                            • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 19.09.12, 20:41
                              Nie odbiegaj od tematu, nie ściemniaj i nie przynudzaj.
                              Widzę artykuły w necie, że Maciej D został skazany więc te "realia" wychodzą na jaw.
                              Najwyższa pora, żeby dotarły i do Ciebie, tym bardziej że jesteś w kraju.
                              • Gość: inkwizytor Re: Re IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.09.12, 21:23
                                l.i.l.a.b.a.j.ona napisała:

                                > Nie odbiegaj od tematu, nie ściemniaj i nie przynudzaj.

                                Aha, jeśli mam odmienne zdanie, to albo nie wiem nic o ludziach, albo odbiegam od tematu, albo ściemniam, albo przynudzam... Śmiechu warte.
                                • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 19.09.12, 22:41
                                  Chciałeś mi udowodnić, że 12 lat małżeństwa nigdy nie będzie oznaczać gehenny której ze stron i że ktoś udaje ofiarę po takim czasie uśmiechając się szeroko na wcześniejszych zdjęciach.
                                  Zapodałam wątek, to zjechałeś na wyimagnowane beztalencie Kwiatkowskiej i że się nie znam na realiach kto z kim powinien iść do łóżka, żeby zrobić karierę w Polsce.

                                  Tak, to byłoby zabawne gdyby nie komentowana przemoc w związku.
                                  • Gość: inkwizytor Re: Re IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.09.12, 22:49
                                    l.i.l.a.b.a.j.ona napisała:

                                    > Chciałeś mi udowodnić, że 12 lat małżeństwa nigdy nie będzie oznaczać gehenny k
                                    > tórej ze stron i że ktoś udaje ofiarę po takim czasie uśmiechając się szeroko n
                                    > a wcześniejszych zdjęciach.

                                    ???????
                                    Co Ty pleciesz?
                                    • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 19.09.12, 23:03
                                      No wreszcie do Ciebie dociera!

                                      inkwizytor napisał:

                                      > Jeśli rzeczywiście w jej domu była przemoc, to dysponując takimi środkami, jakimi dysponowała mogła tej przemocy położyć kres. I to natychmiast. Nie zrobiła tego, więc jedynym logicznym wnioskiem jaki tu się nasuwa, jest to, że po dwunastu latach szczęśliwego ponoć pożycia, szuka rozgłosu w mediach posługując się nośnym wprawdzie, ale fikcyjnym powodem. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że może ponieść konsekwencje prawne, jeśli szkaluje opinię męża. Nie dajmy się nabierać na tanie, prostackie chwyty.
                                      Cena sławy czasami jest wyższa od tejże sławy...
                  • l.i.l.a.b.a.j.ona Re2 19.09.12, 18:37
                    l.i.l.a.b.a.j.ona napisała:

                    > Ale tak z ciekawości, podaj proszę gdzie jeszcze udzieliła wywiadu, bo intryguj
                    > e mnie to "udzieliła ich wielu, na przykład w tvp polonia". "Wiele" to dla mnie
                    > wiele a nie aż dwa :).

                    No znalazłeś resztę tych "wielu" ???????
                    • Gość: inkwizytor Re: Re2 IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.09.12, 20:22
                      l.i.l.a.b.a.j.ona napisała:

                      > No znalazłeś resztę tych "wielu" ???????

                      No pewnie. Przeczytaj Galę, Viva, Życie na gorąco, Rewia, Super Ekspres, ....
                      Same tzw brukowce...
                      • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 19.09.12, 20:36
                        Jeśli cytują jej wypowiedzi to nie to samo co wywiad od a do z.
                • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 19.09.12, 17:48
                  Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                  > Na przykład w tvp Polonia. Kto się z kim kontaktował w tym kontekście nie ma znaczenia. Gdyby nawet ktoś się z nią skontaktował, mogła przecież odmówić.

                  Gdybym to ja miała ochotę zemścić się na byłym mężu oprawcy, też bym "uderzyła" w takie media, które docierają najdalej w świat, np TVP Polonia.

                  > Jak dla mnie to ofiary losu.

                  Straszne. Jeszcze powiesz powiesz, że sama sobie zasłużyła na takie traktowanie przez męża.
                  Bo jej zmarszki zaczęły wychodzić?
                  • Gość: inkwizytor Re: Re IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.09.12, 18:08
                    l.i.l.a.b.a.j.ona napisała:

                    > Gdybym to ja miała ochotę zemścić się na byłym mężu ...

                    Sugerujesz, że K. Figura się mści? Za co? Może za plajtę finansową męża?

                    > Straszne. Jeszcze powiesz powiesz, że sama sobie zasłużyła na takie traktowanie
                    > przez męża.

                    Nie, nie powiem. Jeśli rzeczywiście w jej domu była przemoc, to dysponując takimi środkami, jakimi dysponowała mogła tej przemocy położyć kres. I to natychmiast. Nie zrobiła tego, więc jedynym logicznym wnioskiem jaki tu się nasuwa, jest to, że po dwunastu latach szczęśliwego ponoć pożycia, szuka rozgłosu w mediach posługując się nośnym wprawdzie, ale fikcyjnym powodem. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że może ponieść konsekwencje prawne, jeśli szkaluje opinię męża. Nie dajmy się nabierać na tanie, prostackie chwyty.
                    Cena sławy czasami jest wyższa od tejże sławy...

                    PS Nie zastanawiałaś się, dlaczego ten temat nie wywołał żadnego echa na forum?
                    Bo nikt nie dał się nabrać na chwyty zwiędniętej i zapomnianej już "gwiazdy"...
                    • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 19.09.12, 18:34
                      Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                      > Jeśli rzeczywiście w jej domu była przemoc, to dysponując taki
                      > mi środkami, jakimi dysponowała mogła tej przemocy położyć kres. I to natychmia
                      > st. Nie zrobiła tego, więc jedynym logicznym wnioskiem jaki tu się nasuwa, jest
                      > to, że po dwunastu latach szczęśliwego ponoć pożycia, szuka rozgłosu w
                      > mediach posługując się nośnym wprawdzie, ale fikcyjnym powodem. Nie zdaje sobie
                      > jednak sprawy, że może ponieść konsekwencje prawne, jeśli szkaluje opinię męża
                      > . Nie dajmy się nabierać na tanie, prostackie chwyty.
                      > Cena sławy czasami jest wyższa od tejże sławy...

                      Ale tego po ośmiu latach szczęśliwego pożycia skazali. Czyli znaleziono określone dowody.
                      film.onet.pl/wiadomosci/rezyser-maciej-d-skazany-za-znecanie-sie-nad-zona,1,5215446,wiadomosc.html

                      > PS Nie zastanawiałaś się, dlaczego ten temat nie wywołał żadnego echa na forum?
                      > Bo nikt nie dał się nabrać na chwyty zwiędniętej i zapomnianej już "gwiazdy"...

                      Nie, bo ludzie w kraju wciąż są w szoku.
                      Ja jestem w UK więc inaczej na to patrzę.
                      O Macieju D też cicho-sza na forum (bynajmniej nic nie wyskakuje w wyszukiwarce).
                      • Gość: inkwizytor Re: Re IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.09.12, 20:09
                        l.i.l.a.b.a.j.ona napisała:

                        > Ale tego po ośmiu latach szczęśliwego pożycia skazali. Czyli znaleziono
                        > określone dowody.

                        Ano właśnie, dowody. Ciekawe, czy i w tej sprawie zarzuty Figury zostaną potwierdzone...
                        Zauważ, że Monika Kwiatkowska zachowała się godnie i z klasą. Nie latała jak kusy z pęcherzem po redakcjach, nie robiła szumu medialnego, nie wywoływała taniej sensacji. Zachowała się jak prawdziwa kobieta z klasą. Tej klasy ewidentnie Figurze brakuje. I o to mam do niej pretensje. I podejrzewam, tak jak wiele osób, że znalazła pretekst by znów zaistnieć w mediach. Owszem, zaistnieje, ale tylko przez chwilę. Potem będzie już tylko pośmiewiskiem. Zobaczysz, sama się przekonasz...
                        Wiesz, jestem przeciwnikiem jakiejkolwiek przemocy. Sprawca przemocy powinien ponieść konsekwencje swoich czynów. Ale do jasnej i niespodziewanej grypy, czy kobieta w XXI wieku, w środku Europy powinna się godzić na taki los, a potem ni z gruchy ni pietruchy, po 12 latach małżeństwa, zacząć zachowywać się jak średniowieczna dziewka pańszczyźniana?
                        I tu tkwi sedno problemu. Siedziała jak trusia, dopóki mąż był bogaty. Teraz, gdy splajtował, nagle jest be, a przedtem taki był cacy...
                        To się na prawdę kupy nie trzyma. I tyle w tym temacie.
                        • Gość: inkwizytor Re: Re IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.09.12, 20:19
                          Zaraz zlikwidują wątek, bo przerodził się w dialog dwóch osób...
                          Pewnie zaproponują nam przejście na priva.
                          • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 20.09.12, 23:06
                            Zlikwidować, hahaha, a to dobre!
                            Z Tobą na priva???? Żartujesz chyba. Trzeba było być dla mnie kiedyś konsekwentnie miłym!
                            • Gość: inkwizytor Re: Re IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.09.12, 23:45
                              l.i.l.a.b.a.j.ona napisała:

                              > Z Tobą na priva???? Żartujesz chyba. Trzeba było być dla mnie kiedyś konsekwent
                              > nie miłym!

                              No trudno, jakoś będę musiał przeżyć ten afront:)
                              • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 21.09.12, 21:08
                                Cała przyjemność jednak po mojej... :)
                                • Gość: inkwizytor Re: Re IP: *.warszawa.vectranet.pl 21.09.12, 22:15
                                  Sadystka.
                                  • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 21.09.12, 23:19
                                    Meeeeee??? To znaczy: jaaaaaaaa?
                                    Sam sobie w stopę strzeliłeś.

                                    Idiota.
                                    • l.i.l.a.b.a.j.ona LOL 21.09.12, 23:56
                                      A wiesz misiu kto Ci dał "pistolet" do ręki i strzeliłeś bo nie raczyłeś pomyśleć?
                                      No to widzisz sam, ponownie, jaka jest siła mediów...
                                      • Gość: inkwizytor Re: LOL IP: *.warszawa.vectranet.pl 22.09.12, 08:59
                                        Obraziłaś mnie.
                                        Czekam na przeprosiny.
                                        • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 23.09.12, 19:51
                                          Nie mam czasu o tym teraz dyskutować.
                                          Muszę napisać komuś odwołanie.

                                          Wróćmy do tego w 2029r. Oki?
                        • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 19.09.12, 21:00
                          Każda kobieta inaczej przeżywa tego typu rozstania.
                          Każda ma prawo do eksponowania swoich uczuć i nikt nie ma prawa zarzucać żadnej braku klasy jeśli to robi w sobie właściwy sposób i na tyle, na ile pozwalają jej jej własne siły i emocje.

                          Kasia zaimponowała mi odwagą i żaden oszołom typu K-P i ich reszta tego nie zmieni.



                          • Gość: inkwizytor Re: Re IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.09.12, 21:15
                            l.i.l.a.b.a.j.ona napisała:

                            > Każda kobieta inaczej przeżywa tego typu rozstania.
                            > Każda ma prawo do eksponowania swoich uczuć i nikt nie ma prawa zarzucać żadnej
                            > braku klasy jeśli to robi w sobie właściwy sposób i na tyle, na ile pozwalają
                            > jej jej własne siły i emocje.

                            Wręcz przeciwnie. Jeśli ktoś nie ma klasy, to trudno od tego kogoś tej klasy wymagać. Tym niemniej można i powinno się ocenić takie postępowanie jako prostackie. Bo takie jest, po prostu.

                            > Kasia zaimponowała mi odwagą i żaden oszołom typu K-P i ich reszta tego nie zmi
                            > eni.

                            Każdy ma takiego idola, na jakiego zasługuje...
                            • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 19.09.12, 22:20
                              Masakra, człowieku, jakież to małomiasteczkowe podejście reprezentujesz.
                              Prawda jest taka, że gdyby ta Piotrowska była zwykłą internautką bez żadnych kontaktów w telewizji, nigdy byś nie zaaprobował jej poglądów. Ale że pojawia się TV raz na jakiś czas, to pewnie musi mieć rację. Bo przecież ten telwizor jest tak wszechmogący, i ma tak niezwykłą moc, że bez względu na promowane treści dociera z nimi wszędzie. Tylko że co to czasem za treści, nie zastanawiałeś się?
                              Otrząśnij się z tego zakleszczenia emocjonalnego, przemyśl sprawę i zacznij współczuć Kaśce.
                              Bo w końcu jednocześnie i złożyła pozew o rozwód, i odseparowała dzieci od męża, i powiadomiła policję.

                              Wpadło mi gdzieś info, że ten jej facet jest dość zamożny więc nie wiem skąd wytrzasnąłeś ten news o plajcie. Aaa, pewnie wybrukowałeś go sobie skądś. :)

                              Każdy, kto ma dzieci i się o nie należycie troszczy jest moim idolem.
                              • Gość: inkwizytor Re: Re IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.09.12, 22:40
                                l.i.l.a.b.a.j.ona napisała:

                                > Masakra, człowieku, jakież to małomiasteczkowe podejście reprezentujesz.

                                O kurczę! Rzeczywiście mieszkam w małym miasteczku. I od lat walczymy, by nie wchłonęła go Warszawa, chociaż leży bardzo blisko od jej śródmieścia...
                                Jasnowidz jakiś, czy co?
                                • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 19.09.12, 22:57
                                  Widzę tę małomiasteczkowość gdy np. oglądam wrzucone do sieci Kuchenne Rewolucje: Magda Gessler przyjeżdża do małej miejscowości, wchodzi do knajpy i wita się z obsługą. Jedna z osób prawie klęka przed nią jak przed królową angielską, hm...
    • l.i.l.a.b.a.j.ona Co chce powiedzieć światu Kasia Figura? 19.09.12, 12:57
      Podoba mi się jej przekaz - że da się żyć normalnie po takim toksycznym związku, że życie powinno się toczyć dalej tak, jak gdyby nic się nie stało, że nie wolno się o nic obwiniać, że da się nadal uśmiechać do ludzi, i że również gwiazdy mają swoje słabości poza obiektywem kamery lub aparatu.

      A jak sobie Korwin-Piotrowska nie radzi z tym, że ją boli ten wywiad lub zdjęcia, to może niech się zajmie redagowaniem nekrologów jeśli przyjemność sprawiają jej krótkie i zwięzłe informacje o czyimś dramacie.


    • l.i.l.a.b.a.j.ona Co ma K.-Piotrowska do Kasi Figury? 19.09.12, 13:50
      Pamiętam śledziłam doniesienia medialne po tym gdy Iman al-Obeidi obwieściła światu, że żołnierze wojsk M. Gaddafiego dokonały na niej gwałtu zbiorowego.
      Podczas gdy reakcją zachodu był szok, reakcją mediów sponsorowanych przez Gaddafiego była propaganda przeciwko samej Iman: "skoro przecież nie popadła w obłęd albo nie popełniła samobójstwa po takiej rzekomej tragedii, to pewnie kłamie, bo przecież jak można żyć normalnie po czymś takim".

      Przypomina mi to teraźniejsze poczynania Korwin-Piotrowskiej.
      Tylko że Libijczycy mieli na celu ośmieszenie i zdyskredytowanie Iman ze względów czysto politycznych. Korwin-Piotrowską kieruje zawiść, że inna niż ona kobieta jest silna i asertywna na tyle, by w końcu o wszystkim z marszu opowiedzieć prasie (tzn. boli to Korwin-Piotrowską).
      • Gość: inkwizytor Rety IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.09.12, 14:43
        Kaśka, przestań się tak lansować!
        • l.i.l.a.b.a.j.ona Do Kaśki. 19.09.12, 15:57
          Nie przejmuj się ani Korwin-Piotrowską, ani innymi oszołomami w sieci. Komentarz K-P co do wielu negatywnych opinii internautów więc potwierdzający "jedyną prawdę świata" na Twój temat uważam za wstrząsający!! Tym bardziej, że K-P sama jest kobietą i uważa się za nieprzeciętną intelektualistkę.

          Trzymaj się!!!!
          • Gość: inkwizytor Re: Do Kaśki. IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.09.12, 15:59
            Sama ze sobą gadasz?
            To patologia.
            • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 19.09.12, 16:09
              Białe myszki też już zaczynasz widzieć po kątach?
              To paranoja.
              • Gość: inkwizytor Re: Re IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.09.12, 16:31
                l.i.l.a.b.a.j.ona napisała:

                > Białe myszki też już zaczynasz widzieć po kątach?

                W odróżnieniu od Kasi Figury, jakby tu delikatnie powiedzieć, nie mam problemu z nadużywaniem alkoholu...
                Więc nie widzę ich.

                > To paranoja.

                Nie, to nie paranoja, tylko efekt pijaństwa.
                • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 19.09.12, 17:42
                  Raz, że sugerujesz, że jestem Kasią Figurą.
                  Dwa, że nadużywam alkoholu.

                  Tylko nie zmieniaj znowu tematu. :)
                  • Gość: inkwizytor Alkoholizm IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.09.12, 17:57
                    l.i.l.a.b.a.j.ona napisała:

                    > Raz, że sugerujesz, że jestem Kasią Figurą.

                    A nie jesteś?

                    > Dwa, że nadużywam alkoholu.

                    Katarzyna Figura była alkoholiczką. To niezaprzeczalny fakt.
                    Czy jest nią nadal?
                    Jeśli nie pije, to jest niepijącą alkoholiczką.
                    Jeśli nadal pije, to jest aktywną alkoholiczką. I tyle.
                    K. Piotrowska, którą tak tu prześladujesz alkoholiczką nie była i nie jest.
                    Natomiast K. Figura wyszła sobie kiedyś za mąż za bogatego restauratora z hameryki. Ostatnio podobno cienko przędzie, więc K.Figura przypomniała sobie, po 12 latach szczęśliwego pożycia, jak zapewniała prasę, że była bita i maltretowana....
                    To się kupy nie trzyma...
                    • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 19.09.12, 18:21
                      Figurę mam, to na pewno, ale na tym koniec :).
                      Makabra, w obronę nie można wziąć nikogo, żeby nie narazić się na podejrzenia o bycie tą osobą.

                      Nie wiem kogo widzisz w Kasi, ale w niej widzę zwykłą Kowalską, która postanowiła opowiedzieć swoją historię.

                      Wbrew pozorom, nie wiesz NIC o ludziach.
                      Gdybym poprosiła, żebyś wskazał wokół swojego miejsca zamieszkania jakieś zamożne "meliny" gdzie on tłucze ją, a ona nie robi nic bo się go boi i czuje osaczona, bo np. nie ma pracy czyli poczucia niezależności więc pozostaje jej tylko grać dobrą minę do złej gry i ukrywać siniaki przed sąsiadami a potem zapytała ile lat są małżeństwem, też by się okazało, że pewnie "gra ofiarę losu".
                      W momencie kiedy mąż uderza żonę po raz pierwszy, żona: albo reaguje natychmiast (oddaje z lewego sierpowego i w krocze i rzuca faceta), albo jest w szoku i zastraszona pozwala na następne formy znęcania i stacza się po równi pochyłej.

                      Whitney Houston kiedyś w wywiadzie wyznała, że Bobby pluł jej w twarz, obrażał ją, itd. I jakoś nikt przy zdrowych zmysłach nie śmiał jej wypominać, że "gra ofiarę losu".
                    • jureek Re: Alkoholizm 19.09.12, 21:48
                      Gość portalu: inkwizytor napisał(a):

                      > Katarzyna Figura była alkoholiczką. To niezaprzeczalny fakt.
                      > Czy jest nią nadal?
                      > Jeśli nie pije, to jest niepijącą alkoholiczką.
                      > Jeśli nadal pije, to jest aktywną alkoholiczką. I tyle.
                      > K. Piotrowska, którą tak tu prześladujesz alkoholiczką nie była i nie jest.

                      No i co z tego? To znaczy, że ta Piotrowska (co to za jedna w ogóle, bo nie znam kobiety) jest lepsza od Figury, bo ma to szczęście, że nie spotkała ją choroba alkoholizmu?

                      > Natomiast K. Figura wyszła sobie kiedyś za mąż za bogatego restauratora z hamer
                      > yki. Ostatnio podobno cienko przędzie, więc K.Figura przypomniała sobie, po 12
                      > latach szczęśliwego pożycia, jak zapewniała prasę, że była bita i maltretowana.
                      > ...
                      > To się kupy nie trzyma...

                      Dlaczego z góry zakładasz, że to nieprawda? Wiesz, co działo się w ich mieszkaniu? Jeżeli facet jest naprawdę bogaty, to pewnie stać go na prawników, którzy zniszczyli by byłą żonę za szkalowanie.
                      Jura
                    • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 23.09.12, 18:48
                      inkwizytor napisał:

                      > Katarzyna Figura była alkoholiczką. To niezaprzeczalny fakt.
                      > Czy jest nią nadal?
                      > Jeśli nie pije, to jest niepijącą alkoholiczką.
                      > Jeśli nadal pije, to jest aktywną alkoholiczką. I tyle.

                      Masz na myśli ten incydent z izbą wytrzeźwień?
                      Ło Boziu...!
                      Prawo w Polsce dopuszczało wówczas kierowanie pojazdem pod wpływem do 0,2 promila alkoholu. Ona miała 0,22.
                      Wiesz co to oznacza? O jeden łyk towarzyskiego wina za dużo.
                      I wiesz co jeszcze? Wyjątkowy pech, że ją za taką małą "złą" ilość zatrzymali, wsadzili do izby i jeszcze odebrali prawko na pół roku.
                      Gdyby miała co najmniej 0.5 promila - to o.k., zaczęłabym się martwić, że nie panuje nad sobą.
                      A tak, ze zwykłego pecha choroba alkoholowa...

                      Piłeś coś sam?
    • tocon Re: Co ma K.-Piotrowska do Kasi Figury? 19.09.12, 16:00
      Jedna baba drugiej babie wsadziła do oka grabie.
    • l.i.l.a.b.a.j.ona Korwin-Piotrowska powinna przeprosić K.Figurę! 19.09.12, 23:41
      I to natychmiast!

      By żadna z kobiet, która trwa w takim związku nie bała się z niego wyrwać w obawie przed "ośmieszeniem się".
      • Gość: Anglista Re: Korwin-Piotrowska powinna przeprosić K.Figurę IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.12, 01:55
        Mózg. Gdzie jest twój mózg?
        • Gość: Anglista Re: Korwin-Piotrowska powinna przeprosić K.Figurę IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.12, 01:55
          Nie ma, nie ma, nie ma, nie ma....
          • Gość: l.i.l.a.b.a.j.ona Re IP: *.41.233.1.threembb.co.uk 20.09.12, 02:45
            Jak znajdziesz wreszcie swój, to Ci powiem gdzie jest mój. Zebyś nie musiała się spalać intelektualnie.
    • l.i.l.a.b.a.j.ona Czego jeszcze nie rozumie Korwin-Piotrowska? 20.09.12, 02:06
      Wspomniana sesja E.Górniak - że w oceanie zdarzeń wraz z przypływem śmierci umiera coś w tobie i tych, których kochasz?

      Zdjęć J.Steczkowskiej nie mogę znaleźć w sieci więc ich skomentować nie mogę.
      • l.i.l.a.b.a.j.ona (P.S.) 20.09.12, 12:00
        Jestem jak kapitan (ten z videoclipu axla f crazy frog, he he, bo tak to mniej więcej wygląda gdy zasiadam obecnie przed kompem przy biurku w swoim fotelu - wszystko podlega gruntownej analizie i, he he, just push the button... :D ) podwodnego okrętu sił powietrzno-desantowych (taka mieszanka wybuchowa). W zeszłym roku postanowiłam dokonać lekkiego wynurzenia na powierzchnię...
        Obecnie ma proces mojego całkowitego wychodzenia na wierzch (heh, dosłownie i w przenośni).
        O co chodzi? Kliknij w mój login i się uzbrój (lol) w cierpliwość...
        :)
    • l.i.l.a.b.a.j.ona Co ma K.-Piotrowska do Kasi Figury? 20.09.12, 13:43
      Nie jest prawdą, że historia Kasi "kupy się nie trzyma".
      Tym, którzy tak twierdzą pragnę uświadomić, że jej historia jest tak szokująca, że po prostu trudno im w nią uwierzyć.
      Mylicie pojęcia.

      A dla Kasi interaktywny przekaz... :)
      Zachęcam internautów do wysyłania innych :).

      www.ecards.co.uk/preview/1924/63/interactive-nice-fun-hug-ecard-bear-sweet-cute-free.html
    • l.i.l.a.b.a.j.ona Widziałam wywiad z Kasią w TVN Polonia. 20.09.12, 17:15
      Beznadziejna ta prowadząca go.
      Raz, że sepleni, dwa, że to wyglądalo jak przesłuchanie a nie wywiad.

      Zaczynam coraz bardziej rozumieć, skąd te wątpliwości co do wiarygodności Kasi.
      Może nie mieszka już z mężem 24/7, może nie pobił jej tuż przed wywiadem dla VIVY, ale znęcał się wcześniej i z prawnego punktu widzenia sprawa wcale z tego powodu się nie przedawnia.
      (Jak każda kobieta ma prawo by złożyć doniesienia w tego typu sprawie.)
      Może to nawet lepiej że teraz, bo jego nie ma obecnie w kraju i że, z tego co Kasia wspominała, na rozwód polubowny nie byłoby żadnych szans.
      Dajcie więc już jej spokój i nie traktujcie jak nie wiem co, bo to jest żałosne i smutne, że musi walczyć nie tylko z demonami przeszłości, ale i rzeszą podobno ludzi dokoła teraz.
      • jureek Re: Widziałam wywiad z Kasią w TVN Polonia. 20.09.12, 18:23
        l.i.l.a.b.a.j.ona napisała:

        > Beznadziejna ta prowadząca go.
        > Raz, że sepleni, dwa, że to wyglądalo jak przesłuchanie a nie wywiad.

        No to chyba inny wywiad oglądaliśmy. Nie odniosłem w ogóle wrażenia, że prowadząca wywiad przesłuchuje aktorkę. Wręcz przeciwnie. Widać było życzliwość zadającej pytania.
        Jura
        • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 20.09.12, 20:27
          Uważam, że w tego typu sprawach przeprowadzając wywiad z potencjalną poszkodowaną, warto przyjąć nieco cieplejszą postawę.
          Pytania może i były w większości do przyjęcia, ale gdyby miało się okazać, że Kasia wcale nie blefowała, ludziom źle się będzie kojarzyć później, mnie bynajmniej, ta lodowata dziennikarka. Nie zaszkodziłoby, żeby np. odnosiła się do aktorki "Pani Katarzyno" czy uśmiechnęła się empatycznie od czasu do czasu.
          Popatrz jak to robią amerykanki:

          www.youtube.com/watch?v=lxc8rmcNr9A
          Zaręczam Ci, że choć sprawa tej pokojówki potoczyła się inaczej niż początkowo zakładała, nikt dzisiaj nie potępia tej dziennikarki.
          (Tak na marginesie, wierzę, że sprawa nadal by się toczyła, gdy ta pokojówka sama honorowo zrezygnowała z wizy, ale nadal domagała się sprawiedliwości...)
    • l.i.l.a.b.a.j.ona Uwaga Uwaga! Apel Do Wszystkich!!! 21.09.12, 23:10
      Los spłatał Kasi Figurze niezłego figla.
      Padła ofiarą rzeźnika emocjonalnego.
      Ale że jest aktorką z zawodu, jej paradoks sytuacyjny wymaga dowodów rzeczowych, żeby się obroniła i wyszła z tego pojedynku zwycięską ręką (piersią też ;D, jakem kobieta i siostra :D!).

      Dlatego apeluję do wszystkich, którzy kiedykolwiek byli świadkami jakichkolwiek sytuacji pomiędzy nią a jej (już niedługo byłym) mężem, a sytuacji które wzbudziły w nich jakikolwiek niesmak, żeby je natychmiast zgłosili w jakimś komisariacie w W-wie skąd zostaną skierowani do właściwego posterunku.
      Diabeł czasem tkwi w szczególe i im więcej takich szczegółów dowodowych, tym większa szansa, że prawda w końcu wyjdzie na jaw, bo wszyscy zobaczą większy, prawdziwy obraz sytuacji. Niedowiarki wreszcie przejrzą na własne oczy :D.

      Nie mam zamiaru stać bezczynnie i patrzeć jak media rujnują komuś życie więc siła i nadzieja w ludziach - świadkach.

      Do dzieła! :)
      • l.i.l.a.b.a.j.ona P.S. 21.09.12, 23:36
        Kasia i ci z jej najbliższego otoczenia stanowią i tak już główne źródło zeznań.
        Od zawsze wierzyłam w siłę prawdy, ale gdy w sprawie może zabraknąć obdukcji lekarskich (bo nie wiem czy takie Kasia w ogóle posiada - być może wtedy się wstydziła zgłaszać to jakiemukolwiek lekarzowi).
        Pozostaje słowo przeciw słowu ale i wspomniana siła prawdy.
      • l.i.l.a.b.a.j.ona Do "melona" 25.09.12, 20:36
        Mój apel jest też do takich ludzi jak Pan...

        (Natknęłam się na Pana komentarz na którymś z portali internetowych. Wspominał Pan, że leciał jakieś 5 lat temu samolotem, którym lecieli Kasia z Schoecośtam i córkami i że widział pan na własne oczy jakim ojcem jest ten Schoecośtam - to Kasia zwolniła swoje miejsce w samolocie i stała kilka godzin, żeby jej córki mogły się przespać podczas gdy to bydle nawet kupra nie raczyło ruszyć.)
    • adnotator Re: Co ma K.-Piotrowska do Kasi Figury? 23.09.12, 20:34
      ja w kwestii KKP - ona ma wszystko do wszystkich, to taka samozwańcza wyrocznia, która usiłuje wmówić społeczeństwu, że wie najlepiej, a bredzi bez składu i ładu, zaśmiewa się z własnych żenujących żartów w MT, ustalmy jedno - nie jest żadnym autorytetem, i jak sama mawia o innych - ona też lekarstwa na raka nie wynalazała, skąd wiec jej popularność? a no stad, że obraża innych, a durny naród to kupuje i jara się tym (jarać się - ulubiony zwrot KKP, słowo niesmaczne ) - trzeba wiec być idiotą, żeby wypowiedzi KKP trakotwać jako opiniotwórcze,
      co do Figury to nie wypowiadam się, bo na szczęscie nie doświadczylam takich sytuacji, trudno wiec osądzać ją jesli nie przeżyło się podobnej traumy
      • l.i.l.a.b.a.j.ona Re 23.09.12, 22:31
        Tak, dokładnie.
        Jej postawa obnaża najgorsze ludzkie popędy emocjonalne. Zaś za pomocą przekazu medialnego narzuca innym ich przemalowywanie na złoty kolor.
        Ja jej mówię NIE! STOP!

        Gdy Karolina czyta o śmiertelnym wypadku samochodowym w gazecie, chce koniecznie zobaczyć widok krwi na karoserii.
        Gdy słyszy, że znaną aktorkę mąż prawdopodobnie maltretował psychicznie i fizycznie, koniecznie chce zobaczyć jej siniaki (jak te dwie studentki, które przywołuje na wstępie pamiętnego komentarza), podbite oko, a najlepiej połamane żebra. Ale nie. Widzi kobietę, która się nieźle trzyma po takim publicznym wyznaniu i widzi jej "ładny płaszczyk kremowy, płaszczyk czarny, prochowiec i okulary. Ładne obrazki." To źle.
        Ale czy ktoś Karolinie żądnej krwi wytłumaczy, po co to? Bo nie wystarczyłoby Karolinie jedno zdjęcie, nawet to z okładki.
    • l.i.l.a.b.a.j.ona Kasia u Lisa. 25.09.12, 19:58
      Aktorzy mają jednak gorzej gdy muszą udowodnić swoją niewinność.
      Podobnie jak psycholodzy albo psychiatrzy (np. w filmie GOTHIKA).
      To są jednak takie sytuacje, gdzie pewne szczegóły zachowania nie da się ukryć i jedynie wprawne lub doświadczone tymi samymi przeżyciami oko jest w stanie ocenić jednoznacznie, że Kasia mówi prawdę.
      Dla niedowiarków mam propozycję: wyobraźcie sobie, że Katarzyna Figura jest znaną dziennikarką. Albo jakąś prezenterką radiową. Nie aktorką. No wyobraźcie!
      I co?

      Współczuję wszystkim laskom, które lecą na urodę. Fakt, ten jej (wkrótce były) mąż może i jest przystojny i wygląda na żywego misia, ale wcale to nie wyklucza, że nie jest sadystą za zamkniętymi drzwiami. Ot, los mu nie poskąpił miłych rysów twarzy.

      Brawo Kaśka!
      • l.i.l.a.b.a.j.ona P.S. 25.09.12, 20:09
        ... bo śmiać mi się chce, gdy czytam w necie komentarze dziewczątek, które twierdzą, że chętnie nawet teraz by zamieszkałyby z tym pajacem Schoe coś tam.
        Jak dostaną z buta, to szybko im przejdzie...
      • l.i.l.a.b.a.j.ona W kwestii wstydu. 25.09.12, 23:44
        Ludzie, którzy uważani są za silne pośród patologii osobowości (a takowe przecież grała Kasia), po zetknięciu się z taką przemocą we własnym domu są przede wszystkim zszokowani. Ponieważ szok ma to do siebie, że trwa jakiś czas i że nie ma żadnej reakcji ze strony pokrzywdzonej osoby, z każdą chwilą nie-reakcji narasta w takim człowieku poczucie wstydu - że się nie zareagowało od razu (skoro jest się rzekomo tak silnym).
        To jest błędne koło, które się toczy i toczy i tak naprawdę nie należy obwiniać się za brak reakcji, bo to są ludzkie uczucia i czasem trudno je samemu kontrolować. Im większa popularność, tym większy wstyd.

        Myślę, że Pani Kasia powinna zaangażować się w działalność i objąć patronatem to stowarzyszenie, którego przedstawiciel złożył ostatnio doniesienie w prokuraturze (sorki, mignęła mi ostatnia jego nazwa w necie, ale teraz ukmnęła).
        Jestem pewna, że ją to wzmocni bo taka aktywność zawsze wzmacnia.
        A! I nie ma co się bać wyjawiać prawdziwy powód takiego come out'u, Paniu Kasiu. To żaden wstyd. Wręcz przeciwnie - prawda zawsze dodaje autentyczności.
        Błędne koło się toczy tak długo i człowiek gaśnie tak długo jak nie ma odpowiedniej ściany by je zatrzymać.
        Pozdrawiam serdecznie.

    • l.i.l.a.b.a.j.ona Oświadczenie Schoecośtam. 26.09.12, 13:04
      Łoj łoj łoj, zatroskany tatuś się nagle odezwał i przypomniał sobie o swoich dzieciach. A jak się okłamywała do wywiadu w vivie, tak i okłamywała siebie gdy składała tamten pozew (o ile o prawda).
      Skoro zdawał sobie sprawę, że jego małżeństwo już dawno przestało istnieć, to po jaką cholerę nie chciał dać jej rozwodu bez orzekania o winie??? Porąbaniec jakiś widać od razu!!!

      On też jej przyrzekał miłość, wierność i uczciwość i co? Dziś jego własna matka się go wypiera i staje po stronie synowej !!! Podziwiam takie kobiety a wy krytykujący Kasię nie bądźcie głupi i ślepi !! Dobrze, że poszła do tej vivy bo autobiografia to też by było jedno wielkie kłamstwo!
    • l.i.l.a.b.a.j.ona Sprawa w US. 29.09.12, 16:53
      Powie mi ktoś ile tam miała p. Kasia w wydychanym powietrzu? Bo jeśli wypiła kieliszek wina do kolacji z mężem i dziećmi to to normalne, że alkomat coś wykazał. Ale to z kolei dziwne, że niby taki zatroskany tatuś ale wiedząc, że piła pozwolił jej wsiąść za kółko z dziećmi?
      Aa no tak, nie miał czasu o tym myśleć bo wpadł w szał gdy mu p. Kasia napomniała o rozwodzie, z tego co pamiętam z jej wersji.
      Jestem skłonna jej wierzyć bo ten typ faceta nie potrafi znieść tego, że jakaś kobieta mogłaby chcieć się z nim kiedykolwiek rozwieść, odbierając to jako "policzek" w jego ego.

      Nie bądźcie naiwni. Teściowa Kasi była wtedy na miejscu i wie o co chodzi w tej sprawie. Jeśli dziś przed kamerami staje w obronie synowej to znaczy, że ta sprawa śmierdzi prowokacją ze strony jej męża.
      • l.i.l.a.b.a.j.ona Re2 Sprawa w US. 29.09.12, 18:36
        No to ślemy, co trzeba i gdzie trzeba...
        :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka