ktopyta
22.08.04, 13:53
To moje parę uwag co do wojny o Irak.
Zolnierz to zawód a niektórzy twierdzą że to służba. Do Iraku nie pojechała
armia z poboru lecz ochotnicy, zarówno z Polski jak USA. I bardzo dobrze ! To
że jako argument podano BrońMAsowegoRażenia było dużym błędem. Wystarczyło
podać nast. argumenty :
1.Saddam był ludobójcą.
2.Region jest niestabilny - Kurdowie, Iran i bomba A.
3.Osama daje w dupe.
A pośrednio Polska Armia jedzie na najlepszy poligon z możliwych i wspiera w
ważnej misji sojusznika.
Nawet jeśli ktoś wspomni o tym że to wojna o rope, to przecie nie ma w tym
nic złego.Polityką rządzi pieniądz, pieniądz z podatków, a ja jestem
podatnikiem i ropa ma być tania.Kropka. To że Pra-Pra dziadek Abdullacha
postawił namiot na tej a nie innej wydmie nie uprawnia go do wydymania mnie
juz na 50 $ za baryłke.Świete prawo własności owszem, tak jest. Niemniej
jednak prawo dżungli. A gdyby nie jechać wogóle ? Saddamowi dalej wali na
czerep i nie wiadomo kogo i ile milionów wyrżnie w pień, Osama ma sojusznika,
a po śmierci Saddama region już bardziej niestabilny byc nie może.Wojna
prewencyjna to też rozwiazanie.Kiedy giną nasi jasne że żal, ale taka służba,
żołnierki nauczysz się na wojnie.Jest wiele innych zawodów, a teoria o
bezrobociu w Polsce....tak no niektórzy w to wierzą.A teraz napisz co ty na to