Dodaj do ulubionych

Definicja życia i człowieczeństwa ...

21.07.14, 10:47
... rozwiałaby wszelkie dylematy natury etycznej w sporze o aborcje! ..... komu zależy by nie nazywać "rzeczy po imieniu" ? (?);-/
Obserwuj wątek
    • sclavus Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 11:01
      Ja nazywam: gameta - to gameta, embrion - to embrion, zygota - to zygota ... dziecko po zachłyśnięciu się pierwszym haustem powietrza własnymi siłami - trochę wcześniej - to tylko płód!!!
      O to ci chodzi???
      ***
      ... to jest polka - polkatolka - z przytĘputkiem!...
      • volupte Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 11:04
        Jemu chodzi o to , ze dziecko to juz jest w trakcie dymanka.
        • snajper55 Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 11:48
          volupte napisał:

          > Jemu chodzi o to , ze dziecko to juz jest w trakcie dymanka.

          Dziecko potencjalne jest już nawet przed dymankiem.

          S.
          • volupte Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 11:51
            Ale wtedy jeszcze w rozerwanych cześciach. Okrucieństwo;-)
        • sclavus Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 14:10
          Chciał, żeby mu nazwać rzeczy po imieniu - to mu nazwałem... okazało się, że chciał po kościelnemu...
          ... jak się uprze, to jego nazwę po imieniu! :)
      • wykress Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 12:14
        gameta, embrion, zygota, płód, osesek, niemowlak, dziecko, nastolatek, człowiek, dojrzały, starzec itp ......... to tylko różne nazwy kolejnych etapów życia,

        .... chyba nie udało Ci się zdefiniować.
        • snajper55 Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 12:22
          wykress napisał:

          > gameta, embrion, zygota, płód, osesek, niemowlak, dziecko, nastolatek, człowiek
          > , dojrzały, starzec itp ......... to tylko różne nazwy kolejnych etapów życia,
          >
          > .... chyba nie udało Ci się zdefiniować.

          Plemnik i jajo to też życie.

          No i zapominałeś o rozwidleniach. Z jednego zapłodnionego jaja czasem kilku ludzi powstaje.

          S.
          • wykress Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 12:35
            snajper55 napisał:
            cyt: "..Plemnik i jajo to też życie .. "


            ...... a kto Ci takich głupot naopowiadał?
            • snajper55 Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 12:37
              wykress napisał:

              > snajper55 napisał:
              > cyt: "..Plemnik i jajo to też życie .. "
              >
              > ...... a kto Ci takich głupot naopowiadał?

              A co, to przedmioty martwe?

              S.
            • sclavus Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 14:12
              ... a tobie ksiądz z ambony nie wykrzyczał????
              Przecie to żywe komórki są!!!
              ***
              przeuFielbiam tÓmaństFo!!!
        • sclavus Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 14:08
          Nie przypuszczałem, że chodzi ci o definicje kościelne...
          Przykro mi - jestem ateistą... a z biologii miałem same piątki!!!
          ***
          uFielbiam tÓmaństFo!!
          • opornik4 Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 26.07.14, 01:59
            sclavus napisał:

            > Nie przypuszczałem, że chodzi ci o definicje kościelne...
            > Przykro mi - jestem ateistą... a z biologii miałem same piątki!!!

            Te piątki, to chyba według systemu ocen w Niemczech, bo pod względem znajomości biologii - jak widać - jesteś kompletnym ignorantem.

            W życiu każdego człowieka, od momentu poczęcia wyróżniamy następujące etapy rozwojowe:
            1. Zarodkowy
            2. Płodowy
            3. Noworodkowy (1 miesiąc życia)
            4. Niemowlęcy (od miesiąca do roku po urodzeniu)
            5.Poniemowlęcy (1-3 rok życia)
            6. Dzieciństwa (od 3 do 9-12 roku życia)
            7.Dojrzewania ( u dziewcząt od 9 roku życia a u chłopców od 12 roku życia)
            8. Okres dojrzałości ( od 20-25 do 40 lat)
            9. Wiek średni (od 40 do 65 lat)
            10. Starość (od 65 lat do śmierci)

            Natomiast co do tego, od kiedy rozpoczyna się życie dziecka - wystarczy zajrzeć do jakiegokolwiek poradnika dla rodziców:
            Choćby do kalendarza ciąży:

            www.rodzice.pl/kalendarz-ciazy
        • man_sapiens Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 17:07
          > gameta, embrion, zygota, płód, osesek, niemowlak, dziecko, nastolatek, człowiek
          > , dojrzały, starzec itp ......... to tylko różne nazwy kolejnych etapów życia,

          Zapomniałeś o wzwodzie, który jak wiadomo jest przed gametą.
      • romullos Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 24.07.14, 09:18
        sclavus napisał:

        > Ja nazywam: gameta - to gameta, embrion - to embrion, zygota - to zygota
        > ... dziecko po zachłyśnięciu się pierwszym haustem powietrza własnymi siłami -
        > trochę wcześniej - to tylko płód!!!
        > O to ci chodzi???
        > ***

        Sclavus też byłeś gametą, embrionem, zygotą i płodem,
        by na końcu stać się avatarem sclavusem. ;)
    • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 11:18
      wykress napisał:

      > ... rozwiałaby wszelkie dylematy natury etycznej w sporze o aborcje! ..... komu
      > zależy by nie nazywać "rzeczy po imieniu" ? (?);-/

      Wazne byloby zdanie sobie sprawy - kiedy zaczyna sie zycie.

      Od pewnego poganina uslyszalem, ze wtedy kiedy dzieci sie wyprowadza a pies zdechnie.,
      • aniechto.only Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 15:15
        > Od pewnego poganina uslyszalem, ze wtedy kiedy dzieci sie wyprowadza a pies zde
        > chnie.,

        Dobre. A z ciekawości zapytam, ów poganin jakiej jest wiary?
    • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 11:25
      wykress napisał:

      > ... rozwiałaby wszelkie dylematy natury etycznej w sporze o aborcje! ..... komu
      > zależy by nie nazywać "rzeczy po imieniu" ? (?);-/

      Dylematow nie ma. Dla normalnie myslacych sprawa jest jasna.

      „Życie zaczyna się wtedy, kiedy komórka jajowa zostaje zapłodniona”

      wpolityce.pl/polityka/145112-naukowcy-przyznaja-ze-zarodek-jest-czlowiekiem-zycie-zaczyna-sie-wtedy-kiedy-komorka-jajowa-zostaje-zaplodniona
      I nie ma zadnego znaczenia czy to zycie nazwiemy zarodkiem, embrionem czy dzieckiem
      • snajper55 Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 11:52
        pis_da_deby napisał:

        > wykress napisał:
        >
        > > ... rozwiałaby wszelkie dylematy natury etycznej w sporze o aborcje! ....
        > . komu
        > > zależy by nie nazywać "rzeczy po imieniu" ? (?);-/
        >
        > Dylematow nie ma. Dla normalnie myslacych sprawa jest jasna.
        >
        > „Życie zaczyna się wtedy, kiedy komórka jajowa zostaje zapłodnionaR
        > 21;

        >
        > wpolityce.pl/polityka/145112-naukowcy-przyznaja-ze-zarodek-jest-czlowiekiem-zycie-zaczyna-sie-wtedy-kiedy-komorka-jajowa-zostaje-zaplodniona
        > I nie ma zadnego znaczenia czy to zycie nazwiemy zarodkiem, embrionem czy dziec
        > kiem

        Nieprawda. Plemnik czy komórka jajowa to też życie (nieprzerwany ciąg procesów umożliwiających reagowanie na bodźce).

        S.
        • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 11:59
          snajper55 napisał:


          >
          > Nieprawda. Plemnik czy komórka jajowa to też życie ...

          Rozmawiamy chyba o zyciu czlowieka.
          • snajper55 Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 12:10
            pis_da_deby napisał:

            > snajper55 napisał:
            >
            > > Nieprawda. Plemnik czy komórka jajowa to też życie ...
            >
            > Rozmawiamy chyba o zyciu czlowieka.

            Myślałem, że o życiu:

            Życie zaczyna się wtedy, kiedy komórka jajowa zostaje zapłodniona”

            S.
            • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 12:14
              snajper55 napisał:
              > >
              > > Rozmawiamy chyba o zyciu czlowieka.
              >
              > Myślałem, że o życiu:
              >
              > „Życie zaczyna się wtedy, kiedy komórka jajowa zostaje zapłodniona
              > ”
              >
              Nie zgrywaj sie.

              Naukowcy przyznają, że zarodek jest człowiekiem. „Życie zaczyna się wtedy, kiedy komórka jajowa zostaje zapłodniona”

              Podczas konferencji profesorowie genetyki zgodnie przyznali, że od momentu wniknięcia plemnika do komórki jajowej mamy do czynienia z życiem ludzkim
              • snajper55 Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 12:21
                pis_da_deby napisał:

                > Naukowcy przyznają, że zarodek jest człowiekiem. „Życie zaczyna się wt
                > edy, kiedy komórka jajowa zostaje zapłodniona”

                >
                > Podczas konferencji profesorowie genetyki zgodnie przyznali, że od momentu w
                > niknięcia plemnika do komórki jajowej mamy do czynienia z życiem ludzkim


                Na konferencjach smoleńskich nie takie rzeczy naukowcy potrafili zgodnie stwierdzać, więc nikogo już takie stwierdzenia nie zaskakują.

                Ale przy okazji. Ile tych żyć powstaje w momencie zapłodnienia? Bo z jednego zapłodnionego jaja to czasem kilku ludziów powstaje. Nie ma więc zależności: jedno jajo - jedno życie. A może te inne życia powstają trochę później?

                S.
                • volupte Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 12:44
                  To usuniecie tego jaja za pomoca np. pigułki po , to wielokrotne zabójstwo !!!
                  • snajper55 Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 13:33
                    volupte napisał:

                    > To usuniecie tego jaja za pomoca np. pigułki po , to wielokrotne zabójstwo !!!

                    Nie bójmy się tego słowa - to ludobójstwo!

                    S.
                • religijnych.uczuc.obraza Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 12:55
                  Może też nie powstać żaden zarodek ale jest zapłodnione jajo. Czy takie puste jajo to też życie?
                  • snajper55 Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 13:35
                    religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                    > Może też nie powstać żaden zarodek ale jest zapłodnione jajo. Czy takie puste j
                    > ajo to też życie?

                    Do tego z jaja powstaje też łożysko, które, jako żywo, człowiekiem nie jest.

                    S.
                    • religijnych.uczuc.obraza Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 13:45
                      A lekarze muszą takie życie usuwać choć sumienie im tego zabrania bo przecież zapłodniona komórka to życie!
                      • snajper55 Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 13:52
                        religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                        > A lekarze muszą takie życie usuwać choć sumienie im tego zabrania bo przecież z
                        > apłodniona komórka to życie!

                        Powinni je zostawić aż do naturalnej śmierci.

                        S.
                        • religijnych.uczuc.obraza Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 13:58
                          Matki.
                          • snajper55 Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 15:59
                            religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                            > Matki.

                            Też.

                            S.
                  • sverir Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 15:17
                    A czy robiąc sobie jajecznicę mogę powiedzieć, że przygotowuję potrawę z koguta?
                    • snajper55 Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 16:00
                      sverir napisał:

                      > A czy robiąc sobie jajecznicę mogę powiedzieć, że przygotowuję potrawę z koguta?

                      Gorzej, że w restauracji zamawiając kurczaka możesz od jakiegoś katola dostać jajecznicę.

                      S.
              • religijnych.uczuc.obraza Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 12:54
                Nawet wtedy gdy mamy do czynienia z pustym jajem płodowym (zapłodnioną komórką)?
              • sverir Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 15:08
                > Podczas konferencji profesorowie genetyki zgodnie przyznali, że od momentu w
                > niknięcia plemnika do komórki jajowej mamy do czynienia z życiem ludzkim


                Konferencję współorganizował Wydział Teologiczny UAM. Trzeba tłumaczyć dalej?
                • religijnych.uczuc.obraza Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 15:16
                  To gwarancja bezstronności opinii.
                  • sverir Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 15:18
                    Podobnie jak zaproszeni goście, m.in. na etacie instytutu JP II.
                • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 15:18
                  sverir napisał:

                  > > [i]Podczas konferencji profesorowie genetyki zgodnie przyznali, że od mom
                  > entu w
                  > > niknięcia plemnika do komórki jajowej mamy do czynienia z życiem ludzkim[
                  > /i]
                  >
                  > Konferencję współorganizował Wydział Teologiczny UAM. Trzeba tłumaczyć dalej?

                  A co sadza na ten temat naukowcy ktorzy barali udzial w podobnych konferencjach ktore nie byly organizowane przy wspolpracy WT UAM.
                  Jakos nikt nie chce na temat nic napisac.
                  Wstydza sie ?
                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 15:25
                    Widać wstydzą się głosić takie bzdury jak ci zalinkowani przez ciebie.
                  • sverir Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 15:27
                    > A co sadza na ten temat naukowcy ktorzy barali udzial w podobnych konferencjach

                    Tacy naukowcy niekiedy odróżniają kwestię samego życia od życia człowieka i odpowiedź na to pytanie w gruncie rzeczy sprowadza się do odpowiedzi na pytania "od kiedy zaczyna się człowiek?". A to już bardziej kwestia etyczna i filozoficzna niż religijna.
                    • snajper55 Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 16:04
                      sverir napisał:

                      > Tacy naukowcy niekiedy odróżniają kwestię samego życia od życia człowieka i odp
                      > owiedź na to pytanie w gruncie rzeczy sprowadza się do odpowiedzi na pytania "o
                      > d kiedy zaczyna się człowiek?". A to już bardziej kwestia etyczna i filozoficzn
                      > a niż religijna.

                      Czy ja wiem? Według mnie to jest kwestia czysto umowna. W przyrodzie nie ma ostrych granic. Kiedy kończy się jako i zaczyna ptak? A może jajka w ogóle nie ma i od zapłodnienia mamy do czynienia z ptakiem? Przecież to my nadajemy nazwy, my stawiamy granice, my - ludzie.

                      S.
                      • snajper55 Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 16:06
                        www.youtube.com/watch?v=pdrkZU3jM3Y
                        S.
                      • sverir Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 22.07.14, 10:05
                        Kwestia umowna nie wyklucza ustanowienia granic na gruncie etyki. Tak czy inaczej nie jest to nic, co dałoby się zmierzyć od początku do końca.
                        • snajper55 Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 28.07.14, 02:06
                          sverir napisał:

                          > Kwestia umowna nie wyklucza ustanowienia granic na gruncie etyki. Tak czy inacz
                          > ej nie jest to nic, co dałoby się zmierzyć od początku do końca.

                          Każdy ma swoja etykę i każdy stawia swoje granice. Chwilowe, bo za minutę postawi je gdzie indziej. W mirę stałe granice stawia prawo. Także umowne.

                          S.
      • volupte Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 11:54
        To tylko niektórzy.
      • religijnych.uczuc.obraza Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 12:53
        A zapłodniona komórka jajowa z której nie wytworzył się zarodek (tzw. puste jajo płodowe) to też życie i nie należy takiej ciąży zakończyć mimo ze stanowi niebezpieczeństwo dla życia kobiety?
        • volupte Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 13:43
          Bóg dał , Bóg wziął.
          • religijnych.uczuc.obraza Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 13:47
            W swej niezmierzonej dobroci i łaskawości, rzecz jasna. Taki to z niego równiacha.
            • volupte Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 13:50
              A kto daje i odbiera ten się w piekle poniewiera:-)
              • religijnych.uczuc.obraza Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 13:59
                Nie bez kozery dobry Bóg w swej niezmierzonej dobroci stworzył piekło.
      • sclavus Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 14:16
        ... wyspowiadałeś się i komunię przyjąłeś????
        ***
        Co to zażycie, które samodzielnie nie może żyć???
        ... pasożyt zwyczajny!!!
        ***
        uFielbiam tÓmaństFo!!
    • snajper55 Oto definicja dziecka 21.07.14, 11:50
      wykress napisał:

      > ... rozwiałaby wszelkie dylematy natury etycznej w sporze o aborcje! ..... komu
      > zależy by nie nazywać "rzeczy po imieniu" ? (?);-/

      Takie jest znaczenie słowa "dziecko" w języku polskim:

      dziecko
      1. «człowiek od urodzenia do wieku młodzieńczego»

      sjp.pwn.pl/szukaj_poczatek/dziecko

      S.
      • taniarada Re: Oto definicja dziecka 22.07.14, 10:30
        Dziecko w naszym kraju nie ma prawa bytu.A jak urodzi się niepełnosprawne to w ogóle.Tak ,że wszystkie definicje można sobie o kant tyłka rozbić.To państwo pod tym rządami potrafi tylko łupić i podnosić VAT .Ceny na ubranka ,jedzenie +mleko to ceny zaporowe.Aż dziw bierze ,że w tym kraju komuś się chce rodzić dzieci.
      • m_toch Re: Oto definicja dziecka 24.07.14, 16:17
        snajper55 napisał:


        > Takie jest znaczenie słowa "dziecko" w języku polskim:
        >
        > dziecko
        > 1. «człowiek od urodzenia do wieku młodzieńczego»


        A jak nazwiesz człowieka przed urodzeniem ?...


        --
        Prawda o aborcji
        stopaborcji.pl/images/dokumenty/Operacje%20pomniejszajce%20gwk%203.pdf
      • opornik4 Re: Oto definicja dziecka 26.07.14, 02:33
        snajper55 napisał:

        > dziecko
        > 1. «człowiek od urodzenia do wieku młodzieńczego»

        Konwencja o prawach dziecka - przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 r.

        [Dz.U. z 1991 r. Nr 120, poz. 526]

        (z Preambuły)

        ... mając na uwadze, że - jak wskazano w Deklaracji Praw Dziecka - "dziecko, z uwagi na swoją niedojrzałość fizyczną oraz umysłową, wymaga szczególnej opieki i troski, w tym właściwej ochrony prawnej, zarówno przed, jak i po urodzeniu",
        • katrina_bush Czy istnieje jedynie sluszna definicja "dziecka" ? 26.07.14, 17:28
          Czy istnieje jedynie sluszna definicja "dziecka" ?

          Nie. Nie jest to mozliwe.

          Dlatego Konwencja o Prawach Dziecka nie wspomina tu ani slowem o momencie zaplodnienia.

          W antycznej Grecji dajmy na to, "dzieckiem" byl tylko chlopiec (gr. pais, paidos). Dziewczynka (jako istota bez duszy) bardzo dlugo byla "podczlowiekem".

          Powstawanie czlowieka jest dlugotrwalym ewolucyjnym procesem a nie aktem (> jak w biblijnej mitologii). Komorki jajowe i plemniki czlowieka to zywe organizmy ludzkie, ktore potencjalnie moga sie polaczyc, tak wiec zaplodnienie poczatkiem zycia nie jest.
          • s555toch Re: Czy istnieje jedynie sluszna definicja "dziec 05.08.14, 15:32
            katrina_bush napisała:

            >
            > Dlatego Konwencja o Prawach Dziecka nie wspomina tu ani slowem o momencie zaplo
            > dnienia.

            Konwencja ONZ mówi , że dziecko jest już przed narodzeniem .Czyli płód jest dzieckiem

            > Powstawanie czlowieka jest dlugotrwalym ewolucyjnym procesem a nie aktem

            Mylisz się - jest aktem zapłodnienia . Procesem jest rozwój człowieka


            --
            snajper55 napisał:
            > Nie ma bardziej krwiozerczych bestii niż chrześcijanie
            forum.gazeta.pl/forum/w,721,152057557,152355909,Re_Biblia_jako_zrodlo_historyczne.html
        • kolter Re: Oto definicja dziecka 26.07.14, 20:46
          opornik4 napisała:



          > Konwencja o prawach dziecka - przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 r.
          >
          > [Dz.U. z 1991 r. Nr 120, poz. 526]
          >
          > (z Preambuły)
          >
          > ... mając na uwadze, że - jak wskazano w Deklaracji Praw Dziecka - "dziecko, z
          > uwagi na swoją niedojrzałość fizyczną oraz umysłową, wymaga szczególnej opieki
          > i troski, w tym właściwej ochrony prawnej, zarówno przed, jak i po urodzeniu",

          Ty patrz jak twoja sekta zdefiniował w katolickiej encyklopedii KUL i czemu dziecko jest tam to co narodzone ??
        • snajper55 Re: Oto definicja dziecka 28.07.14, 02:18
          opornik4 napisała:

          > snajper55 napisał:
          >
          > > dziecko
          > > 1. «człowiek od urodzenia do wieku młodzieńczego»
          >
          > Konwencja o prawach dziecka - przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjedno
          > czonych dnia 20 listopada 1989 r.
          >
          > [Dz.U. z 1991 r. Nr 120, poz. 526]
          >
          > (z Preambuły)
          >
          > ... mając na uwadze, że - jak wskazano w Deklaracji Praw Dziecka - "dziecko, z
          > uwagi na swoją niedojrzałość fizyczną oraz umysłową, wymaga szczególnej opieki
          > i troski, w tym właściwej ochrony prawnej, zarówno przed, jak i po urod
          > zeniu",

          No weź nie żartuj. W preambule można wszystko napisać. Zacytuj mi fragment konwencji mówiący, iż z dzieckiem mamy do czynienia od poczęcia. Powtórzę: w języku polskim słowo "dziecko" oznacza okres w życiu człowieka od narodzenia. I nie da się tego w żaden sposób katolom zakłamać.

          S.
    • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 14:36
      Wyglupiacie sie panowie na wyscigi jeden przez drugiego a lepiej byloby chyba gdyby ktorys z was sprobowal napisac kiedy waszym zdaniem zaczyna sie ludzkie zycie.
      To mialoby wieicej sensu.
      • kolter-nr Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 14:53

      • religijnych.uczuc.obraza Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 15:02
        Ale przyznasz że nieźle się wygłupili ci panowie z wrzuconego przez ciebie linku do wpotylice.pl, którzy twierdzili że życie zaczyna się w momencie zapłodnienia komórki jajowej, choć wcale nie musi ono wówczas powstać.
      • sverir Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 15:15
        > Wyglupiacie sie panowie na wyscigi jeden przez drugiego a lepiej byloby chyba gdyby ktorys z
        > was sprobowal napisac kiedy waszym zdaniem zaczyna sie ludzkie zycie.

        Od momentu, w którym mamy do czynienia z ludziem. Czy zygota jest ludziem? Czy cierpi już z powodu grzechu pierworodnego? Czy w przypadku poronienia zygota dołącza do grona aniołków, jak mawiają napisy na grobach, czy raczej stacza się do piekła, jako człowiek nieochrzczony?

        • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 15:21
          sverir napisał:

          > > Wyglupiacie sie panowie na wyscigi jeden przez drugiego a lepiej byloby c
          > hyba gdyby ktorys z
          > > was sprobowal napisac kiedy waszym zdaniem zaczyna sie ludzkie zycie.
          >
          > Od momentu, w którym mamy do czynienia z ludziem.

          To jasne ale kiedy ludz staje sie ludziem ?
          • religijnych.uczuc.obraza Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 15:28
            Wtedy kiedy ma być zastosowane przysługujące kobiecie prawo do przerwania ciąży.
            • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 15:35
              religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

              > Wtedy kiedy ma być zastosowane przysługujące kobiecie prawo do przerwania ciąży
              > .

              Widze, ze nikt z przesmiewcow juz niczego sensownego nie napisze.
              No ale zamiast pajacowac trzeby by co przemyslec a to juz trudniejsze
              • religijnych.uczuc.obraza Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 15:45
                Szkoda że ci z twojego linka tak pajacowali że aż się zbłaźnili i wyszli na idiotów. A podobno to podręczni genetycy są.
                • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 15:50
                  religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                  > podobno to podręczni genetycy są.

                  Ciekawa skladnia
                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 15:51
                    Wiem
                    • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 15:56
                      religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                      > Wiem

                      To sie ciesze. Szkoda, tylko, ze to jest wlasnie najciekawsze w tym co piszesz.
                      • religijnych.uczuc.obraza Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 16:55
                        Ale tylko ciut ciekawsze od tego co piszę. A to co pisze jest bardzo ciekawe.
          • sverir Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 15:30
            Nie wiem. Chciałbym się posiłkować doktryną katolicką, ale jest ona w tym momencie szalenie niespójna. Mówi z jednej strony o byciu człowiekiem od momentu poczęcia, a z drugiej definiuje człowieka jako istotę obdarzoną rozumem i wolą. Jest też mowa o duszy. Na tej ostatniej w ogóle się nie wyznaję, więc nie zaprzeczam, że zygota może takową posiadać. Czy zygota ma już własny rozum i własną wolę?
            • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 15:46
              sverir napisał:

              >. Czy zygota ma już własny rozum i własną wolę?

              Tego ja nie wiem ale podejrzewam, ze ma odpowiednio do etapu rozwoju.

              Rozum i wola niemowlecia, malego dziecka, nastolatka, czlowieka dojrzalego czy starca tez nie sa takie same. Wiecej. Nawet rownolatkowie moga sie mocno roznic
              • sverir Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 17:04
                > Rozum i wola niemowlecia, malego dziecka, nastolatka, czlowieka dojrzalego czy
                > starca tez nie sa takie same. Wiecej. Nawet rownolatkowie moga sie mocno roznic

                Niezaprzeczalnie jednak jakiś rozum już mają, mają nawet wolę. O zygocie trudno formułować tak daleko idące sądy. Mimo wszystko.
              • man_sapiens Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 17:20
                > >. Czy zygota ma już własny rozum i własną wolę?
                > Tego ja nie wiem ale podejrzewam, ze ma odpowiednio do etapu rozwoju.
                >

                Rozum człowieka po narodzeniu jest ulokowany w mózgu.
                W której części komórki - zygoty - jest rozum? Może w mitochondriach? Wakuole? Rybosomy albo tylko jeden z nich? No bo chyba nie w jądrze?

                Zmartwiłeś mnie jednym. W każdej komórce mojego ciała jest tyle rozumu i duszy co w zygocie. to znaczy, że według ciebie, nie wolno mi np. wyrwać zęba czy wyciąć wyrostka robaczkowego - przecież każda jego komórka ma rozum i duszę (według ciebie). Wyrzucenie użytej prezerwatywy to zbrodnia - z tym mniejszy problem, bo według Kościoła użycie prezerwatywy to i tak zbrodnia. Ale czy będą msze żałobne za plemniki, którym nie udało się dotrzeć w porę do jajeczka? Za złuszczone komórki macicy i niewykorzystane jajeczko w podpasce? Żałoba po skaleczeniu w palec?
                Krwiodawcy w twojej etyce to zbrodniarze, ale tego się można było spodziewać. Gorzej, że będą lekarze odmawiający na podstawie klauzuli sumienia amputacji gnijącej albo zmiażdżonej w wypadku kończyny. Czy przyjmując transfuzję krwi przejmuję część grzechów (ale i dobrych uczynków) krwiodawcy?
                • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 22.07.14, 09:35
                  man_sapiens napisał:

                  > Rozum człowieka po narodzeniu jest ulokowany w mózgu.

                  A przed narodzeniem ?

                  Mózg dziecka
                  Rozwija się od pierwszych tygodni ciąży, ale dopiero w 23. tygodniu ciąży zaczyna dojrzewać. Wcześniej jest gładki, co raczej nie wskazuje na żadne procesy myślowe. Jednak już 3 tygodnie później zaczyna rozpoznawać bodźce zewnętrzne, na przykład dźwięki


                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 22.07.14, 09:51
                    To nie rozwija się zaraz po zapłodnieniu komórki jajowej?
                    • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 22.07.14, 10:02
                      religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                      > To nie rozwija się zaraz po zapłodnieniu komórki jajowej?

                      Od zaplodnienia zaczyna rozwijac sie czlowiek a rozne jego organy potrzebuja na ten rozwoj innej ilosci czasu
                      • religijnych.uczuc.obraza Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 22.07.14, 10:56
                        Niby tak, ale zapłodnienie komórki jajowej nie musi oznaczać powstania nowego życia. Ci genetycy z wpotylice.pl się zbłaźnili.
                  • sverir Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 22.07.14, 10:04
                    Po 3 tygodniach to nie mózg, tylko cewka nerwowa, którą posiadają wszystkie strunowce. Nie świadczy chyba ona o rozumie, a jeżeli tak, to widać rozum nie jest tym, co odróżnia człowieka od zwierzęcia. Co brzmi niepokojąco, bo wg Kościoła, to właśnie dzięki rozumowi człowiek rozpoznaje głos Boga. Byłby mój pies zdolny do poznania głosu Boga?

                    Poza tym, to jaką wolę przejawia zarodek czy płód? Tym bardziej, że wola to jest to, co pozwala na kierowanie się, samemu z siebie, w kierunku większego dobra? Myślę, że większość niemowląt nie potrafi samo z siebie wybierać między dobrem a złem, a nie sądzę, żeby to była umiejętność przydana komórkom.

                    Tak właściwie wszystko sprowadza się więc do arbitralnej definicji istoty żywej obdarzoną rozumem, wolą i duszą. Skoro płód posiada te trzy cechy, ale w swym rozwoju nie stoi wyżej niż np. 2-letni pies, to najwyraźniej tym, co odróżnia człowieka od zwierzęcia, to jest ta dusza.

                    A to już definiowanie samo przez się: człowiek posiada rozum, wolę i duszę, a duszą jest to coś, co posiada tylko człowiek.
                    • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 22.07.14, 10:45
                      sverir napisał:

                      > Po 3 tygodniach to nie mózg, tylko cewka nerwowa, którą posiadają wszystkie str
                      > unowce. Nie świadczy chyba ona o rozumie, a jeżeli tak, to widać rozum nie jest
                      > tym, co odróżnia człowieka od zwierzęcia. Co brzmi niepokojąco, bo wg Kościoła
                      > , to właśnie dzięki rozumowi człowiek rozpoznaje głos Boga. Byłby mój pies zdol
                      > ny do poznania głosu Boga?
                      >
                      Za slownikeim pwn

                      rozum
                      1. «właściwa człowiekowi zdolność myślenia, poznawania świata, analizowania i wyciągania wniosków»

                      2. «umiejętność radzenia sobie w życiu»


                      Idac za taka definicja to i piecio- czy dzisiecioletnia malpa poradzi sobie lepiej gdzies w dzungli niz piecio czy dziesiecioletnie dziecko

                      Dla mnie "rozum" to umiejetnosc myslenia abstrakcyjnego a tego pewnie nawet Twoj pies nie potrafil
                      • sverir Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 22.07.14, 12:41
                        > Za slownikeim pwn

                        Ładnie, uroczo posługujesz się słownikiem pwn. Jesteś pewny, że formułując swoją doktrynę, Kościół katolicki na całym świecie też korzystał z tego samego słownika? Jeżeli nie, to proponuję jednak zrewidować posiłkowanie się definicjami języka polskiego.

                        > Dla mnie(...)

                        Skoro mówimy o doktrynie katolickiej, to nie dla Ciebie, a dla Kościoła. Niedobrze, jeżeli jesteś katolikiem, który nie uznaje doktryny katolickiej w tak ważnej, bo wręcz podstawowej sprawie.
                        • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 22.07.14, 12:52
                          sverir napisał:

                          > > Dla mnie(...)
                          >
                          > Skoro mówimy o doktrynie katolickiej, to nie dla Ciebie, a dla Kościoła. Niedob
                          > rze, jeżeli jesteś katolikiem, który nie uznaje doktryny katolickiej w tak ważn
                          > ej, bo wręcz podstawowej sprawie.

                          Jestem katolikiem ale nie jestem teologiem ani znawca doktryn wiec nie bardzo wiem co w doktrynie oznacza slowo "rozum". Jezeli Ty wiesz to mi zdradz.
                          • sverir Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 22.07.14, 14:55
                            > Jestem katolikiem ale nie jestem teologiem ani znawca doktryn wiec nie bardzo w
                            > iem co w doktrynie oznacza slowo "rozum". Jezeli Ty wiesz to mi zdradz.

                            Rozum to coś, co pozwala odróżnić dobro od zła w akcie woli i związane z tym konsekwencje. Na przykład żadne uczucia nie są same w sobie dobre lub złe, a ich wartość moralna zależy w dużej mierze od rozumu właśnie i woli. Co nie byłoby znowu aż tak dalekie od pierwszej definicji, zawierającej wszakże pojęcie "analizowania". Nie jest to jednak tożsame - pięciolatek doskonale radzi sobie z analizą własnych poczynań i nierzadko wie, że konkretne działanie będzie skutkowało laniem albo nagrodą, nawet jeżeli nie dostrzega w tym działaniu moralnego dobra lub zła.

                            W gruncie rzeczy rozum sprowadza się do sumienia, którego zwierzęta z pewnością nie posiadają.
                            • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 23.07.14, 06:33
                              sverir napisał:

                              > > Jestem katolikiem ale nie jestem teologiem ani znawca doktryn wiec nie ba
                              > rdzo w
                              > > iem co w doktrynie oznacza slowo "rozum". Jezeli Ty wiesz to mi zdradz.
                              >
                              > Rozum to coś, co pozwala odróżnić dobro od zła w akcie woli i związane z tym ko
                              > nsekwencje.

                              By odroznic dobro od zla nalezy wiedziec co jest dobrem a co zlem.
                              Kto wedlug Cibie moze okreslac co jest dobrem a co zlem i czy to okreslenie jest uniwersalne i obowiazuje w kazdym srodowisku ?
                              • kolter Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 23.07.14, 08:08
                                pis_da_deby napisał:

                                >
                                > By odroznic dobro od zla nalezy wiedziec co jest dobrem a co zlem.
                                > Kto wedlug Cibie moze okreslac co jest dobrem a co zlem i czy to okreslenie jes
                                > t uniwersalne i obowiazuje w kazdym srodowisku ?

                                Na pewno nie potrzeba do tego katolickiego duchownego ,a wręcz należy jego opinii unikać jak ognia piekielnego :). Jakieś 2 tys lat temu pewien kaznodzieja chrześcijański nie miał wątpliwości ze moralność nie jest tylko wynikiem wychowania w wierze do bóstwa JHWH

                                " (13) Nie ci bowiem, którzy przysłuchują się czytaniu Prawa, są sprawiedliwi wobec Boga, ale ci, którzy Prawo wypełniają, będą usprawiedliwieni. (14) Bo gdy poganie, którzy Prawa nie mają, idąc za naturą, czynią to, co Prawo nakazuje, chociaż Prawa nie mają, sami dla siebie są Prawem. (15) Wykazują oni, że treść Prawa wypisana jest w ich sercach, gdy jednocześnie ich sumienie staje jako świadek, a mianowicie ich myśli na przemian ich oskarżające lub uniewinniające. (16) [Okaże się to] w dniu, w którym Bóg sądzić będzie przez Jezusa Chrystusa ukryte czyny ludzkie według mojej Ewangelii. (17) Jeżeli jednak ty dumnie nazywasz siebie Żydem, całkowicie zdajesz się na Prawo, chlubisz się Bogiem"
                                • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 23.07.14, 08:42
                                  kolter napisał:

                                  > pis_da_deby napisał:
                                  >
                                  > >
                                  > > By odroznic dobro od zla nalezy wiedziec co jest dobrem a co zlem.
                                  > > Kto wedlug Cibie moze okreslac co jest dobrem a co zlem i czy to okreslen
                                  > ie jes
                                  > > t uniwersalne i obowiazuje w kazdym srodowisku ?
                                  >
                                  > Na pewno nie potrzeba do tego katolickiego duchownego ,a wręcz należy jego opin
                                  > ii unikać jak ognia piekielnego :).

                                  Dla wiekszosci chyba ludzi na swiecie podstawowa wytyczna dla okreslenia co jest dobre a co zle jest 10 przykazan
                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 23.07.14, 08:51
                                    Chyba nie.
                                    • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 23.07.14, 09:48
                                      religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                                      > Chyba nie.

                                      I ty sie do wiekszosci z nich stoosujesz nawet o tym nie wiedzac.
                                      Chyba ze jestes nie tylko gresznikiem ale i przestepca.
                                      • religijnych.uczuc.obraza Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 23.07.14, 11:06
                                        Raczej ten cały dekalog się wpasował w uniwersalistyczne zasady. Taka typowa dla religianctwa propagandowa zagrywka. Przywłaszczają sobie religianci różne rzeczy i potem wmawiają ludziom że się stosują do religianckich zasad.
                                  • kolter Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 23.07.14, 09:03
                                    pis_da_deby napisał:

                                    > Dla wiekszosci chyba ludzi na swiecie podstawowa wytyczna dla okreslenia co jest dobre a co zle jest 10 przykazan

                                    No to masz problem bo oficjalnie w katolicyzmie jest tylko 8
                                  • sverir Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 23.07.14, 09:09
                                    > Dla wiekszosci chyba ludzi na swiecie podstawowa wytyczna dla okreslenia co jest dobre a co
                                    > zle jest 10 przykazan

                                    Zabijanie jest złe?
                                    • kolter Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 23.07.14, 09:13
                                      sverir napisał:

                                      > > Dla wiekszosci chyba ludzi na swiecie podstawowa wytyczna dla okreslenia
                                      > co jest dobre a co
                                      > > zle jest 10 przykazan
                                      >
                                      > Zabijanie jest złe?

                                      700 lat istnienia gestapo zwanego inkwizycją pokazuje ze złe o ile ginie klecha , dobre jak klecha heretyka zabije
                                    • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 23.07.14, 09:21
                                      sverir napisał:

                                      > > Dla wiekszosci chyba ludzi na swiecie podstawowa wytyczna dla okreslenia
                                      > co jest dobre a co
                                      > > zle jest 10 przykazan
                                      >
                                      > Zabijanie jest złe?

                                      Pulapka ?


                                      5. NIE ZABIJAJ.

                                      2258: Życie ludzkie jest święte, ponieważ od samego początku domaga się ?stwórczego działania Boga" i pozostaje na zawsze w specjalnym odniesieniu do Stwórcy, jedynego swego celu. Sam Bóg jest Panem życia, od jego początku aż do końca. Nikt, w żadnej sytuacji, nie może rościć sobie prawa do bezpośredniego niszczenia istoty ludzkiej.


                                      • sverir Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 23.07.14, 09:25
                                        Ustaliliśmy zatem, że w każdej sytuacji zabijanie jest moralnie złe.

                                        Co w takim razie z zabiciem w obronie własnej, w sytuacji autentycznego zagrożenia życia dla napadniętego? Co w przypadku zabicia w obronie innej osoby, w sytuacji autentycznego zagrożenia życia dla niej? Co w przypadku kary śmierci, którą nawet Kościół katolicki dopuszcza w wyjątkowych okolicznościach (jakkolwiek stwierdza, że okoliczności są tak wyjątkowe, że raczej niemożliwe do wystąpienia)? To nadal będzie moralne złe i godne potępienia?

                                        • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 23.07.14, 09:45
                                          sverir napisał:

                                          > Ustaliliśmy zatem, że w każdej sytuacji zabijanie jest moralnie złe.
                                          >
                                          > Co w takim razie z zabiciem w obronie własnej, w sytuacji autentycznego zagroże
                                          > nia życia dla napadniętego?.......

                                          Moralnie zabijanie jest zawsze zle ale w niektorych przypadkach mozna sie dopatrzyc "okolicznosci lagodzacych"

                                          Kilka miesiecy temu glosny byl przypade studenta, ktory wszedl w USA do garazu jakiegos faceta. Facet zostal kilka razy wczesniej okradziony wiec zalozyl kamere, zostawil garaz otwarty , polozyl w wejsciu cos na wabiai czekal. JAk Student wszzedl to go zastrzeli.
                                          Wobec prawa byl podobno w porzadku bo bronil wlasnego mienia.
                                          Moralnie wyglada to jednak inaczej
                                          • sverir Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 23.07.14, 11:01
                                            > Moralnie zabijanie jest zawsze zle ale w niektorych przypadkach mozna sie dopat
                                            > rzyc "okolicznosci lagodzacych"

                                            Skoro jest zawsze złe, to nie ma żadnych "okoliczności łagodzących", nawet napisanych w taki sposób. W ogóle nie ma żadnych okoliczności, jest tylko działanie i skutek. Stosowanie okoliczności łagodzących, nawet w cudzysłowie, służy tylko wtedy, gdy jeden czyn można oceniać różnie w zależności od kontekstu. A skoro nie można i zabicie jest zawsze moralnie złe, to po co mówić o jakimkolwiek łagodzeniu?

                                            A skoro jest zawsze złe, to gdybym zabił w obronie własnej, moralnie byłbym równy dowolnemu zabójcy zabijającemu dla zabawy.
                                            • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 23.07.14, 11:36
                                              sverir napisał:
                                              > Skoro jest zawsze złe, to nie ma żadnych "okoliczności łagodzących", nawet napi
                                              > sanych w taki sposób. W ogóle nie ma żadnych okoliczności, jest tylko działanie
                                              > i skutek. Stosowanie okoliczności łagodzących, nawet w cudzysłowie, służy tylk
                                              > o wtedy, gdy jeden czyn można oceniać różnie w zależności od kontekstu. A skoro
                                              > nie można i zabicie jest zawsze moralnie złe, to po co mówić o jakimkolwiek ła
                                              > godzeniu?

                                              Moze inaczej.
                                              Zabijanie jest zawsze czyms zlym aTwoj przyklad to nie wybor miedzy dobrym a zlym lecz miedzy wiekszym a mniejszym zlem.
                                              Co jest wiekszym a co mniejszym zlem to juz ocena zalezna z ktorej strony patrzysz.
                                              Z Twojego punktu widzenia zabicie w obronie wlasnej jest mniejszym zlem ( dobrem nie jest w zadnym wyppadku)
                                              Z punktu widzenia zabitego wygladalo by to pewnie inaczej.
                                              >
                                              > A skoro jest zawsze złe, to gdybym zabił w obronie własnej, moralnie byłbym rów
                                              > ny dowolnemu zabójcy zabijającemu dla zabawy.
                                              • sverir Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 23.07.14, 11:49
                                                > Zabijanie jest zawsze czyms zlym aTwoj przyklad to nie wybor miedzy dobrym a zlym lecz
                                                > miedzy wiekszym a mniejszym zlem.

                                                Większe i mniejsze zło też dowodzi relatywizmu moralnego.

                                                > Z Twojego punktu widzenia zabicie w obronie wlasnej jest mniejszym zlem ( dobre
                                                > m nie jest w zadnym wyppadku)

                                                Z mojego punktu widzenia nie ma zła.
                                                • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 23.07.14, 12:00
                                                  sverir napisał:

                                                  > > Zabijanie jest zawsze czyms zlym aTwoj przyklad to nie wybor miedzy dobry
                                                  > m a zlym lecz
                                                  > > miedzy wiekszym a mniejszym zlem.
                                                  >
                                                  > Większe i mniejsze zło też dowodzi relatywizmu moralnego.

                                                  Realny swiat nie jest bialo czarny
                                                  >
                                                  > > Z Twojego punktu widzenia zabicie w obronie wlasnej jest mniejszym zlem (
                                                  > dobre
                                                  > > m nie jest w zadnym wyppadku)
                                                  >
                                                  > Z mojego punktu widzenia nie ma zła.

                                                  Wiec zabicie kogos niezaleznie od sytuacji jest czyms dobrym ?
                                                  • sverir Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 23.07.14, 18:09
                                                    > Realny swiat nie jest bialo czarny

                                                    Czyli dekalog nie jest uniwersalnym wskaźnikiem dobra i zła.

                                                    > Wiec zabicie kogos niezaleznie od sytuacji

                                                    Pytałeś o zabicie w obronie własnej i wyciągasz wniosek, że dotyczy to każdej sytuacji. Przypadek?

                                                    > jest czyms dobrym ?

                                                    "Realny swiat nie jest bialo czarny". Skoro w przypadku zabicia w obronie własnej nie dostrzegam zła, to nie tylko sugerujesz, że nigdy w zabójstwie nie widzę zła, ale że wręcz zawsze dostrzegam dobro. Nie, panie kolego, są różne sytuacje. Czasem zabójstwo może być czymś dobrym. Przepraszam za tematykę, ale potępiłbyś kogoś, kto w 1942 roku zabiłby Hitlera?
                                                  • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 24.07.14, 08:24
                                                    sverir napisał:

                                                    > > Realny swiat nie jest bialo czarny
                                                    >
                                                    > Czyli dekalog nie jest uniwersalnym wskaźnikiem dobra i zła.

                                                    Mysle, ze jednak jest i bede sie upieral przy tym, ze zabijanie jest zawsze zlem ale w okreslonych okolicznisciach mniejszym zlem.
                                                    Dobrem nie jest nigdy

                                                    >
                                                    > > Wiec zabicie kogos niezaleznie od sytuacji
                                                    >
                                                    > Pytałeś o zabicie w obronie własnej i wyciągasz wniosek, że dotyczy to każdej s
                                                    > ytuacji. Przypadek?

                                                    Napisales: Z mojego punktu widzenia nie ma zła.

                                                    Nie wiedzialem, ze odnosisz sie do zabijania w obronie wlasnej.
                                                    Myslalem, ze jest to stwierdzenie ogolne
                                                    >
                                                    > > jest czyms dobrym ?
                                                    >
                                                    Czasem zabójstwo może być czymś dobrym. Przepraszam za tematykę, ale potępił
                                                    > byś kogoś, kto w 1942 roku zabiłby Hitlera?

                                                    Pewnie nie ale nie dlatego, ze byloby to czyms dobrym lecz uznalbym to za mniejsze zlo.

                                                    Jak okreslibys zrzucenie bomb na Hiroszime i Nagasaki.
                                                    Dobro czy zlo ?
                                                  • sverir Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 24.07.14, 09:31
                                                    > Mysle, ze jednak jest i bede sie upieral przy tym, ze zabijanie jest zawsze zlem ale w
                                                    > okreslonych okolicznisciach mniejszym zlem.

                                                    Możesz w to wierzyć, ale sam obaliłeś uniwersalność dekalogu.

                                                    > Nie wiedzialem, ze odnosisz sie do zabijania w obronie wlasnej.

                                                    W typowy dla katolika sposób założyłeś, że skoro nie uznaję dekalogu za wykładnię zasad moralnych, to z całą pewnością ja takich zasad nie mam i nie widzę w niczym zła.

                                                    > Dobro czy zlo ?

                                                    Sam sobie odpowiedz sobie na takie pytanie. To Ty uważasz, że świat dzieli się na większe zło, mniejsze zło i na dobro, w związku z czym coś może być tylko dobre, albo tylko złe. Wg mnie coś może być pozbawione dobra lub zła, a może być dobre i złe równocześnie. Swoją drogą: dlaczego nie ma większego i mniejszego dobra?
                                                  • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 24.07.14, 10:02
                                                    sverir napisał:


                                                    > W typowy dla katolika sposób ...

                                                    To jest cos takiego jak "typowy dla katolika sposob" ?


                                                    ...założyłeś, że skoro nie uznaję dekalogu za wykładn
                                                    > ię zasad moralnych, to z całą pewnością ja takich zasad nie mam i nie widzę w n
                                                    > iczym zła.

                                                    Skad Ci to w ogole przyszlo do glowy ?
                                                    W odroznieniu od Ciebie nie dziele ludzi na katolikow i reszte (typowe dla niekatolikow ?)
                                                    tylko na ludzi porzadnych i nie.
                                                    Znam wielu niewierzacych ktorzy sa dla mnie porzadniejszymi ludzmi od niejednego katolika.
                                                    >
                                                    > > Dobro czy zlo ?
                                                    >
                                                    > Sam sobie odpowiedz sobie na takie pytanie. To Ty uważasz, że świat dzieli się
                                                    > na większe zło, mniejsze zło i na dobro, w związku z czym coś może być tylko do
                                                    > bre, albo tylko złe.

                                                    Einschätzung liegt im Auge des Betrachters


                                                    Wg mnie coś może być pozbawione dobra lub zła, a może być
                                                    > dobre i złe równocześnie.

                                                    jak wyzej

                                                    Swoją drogą: dlaczego nie ma większego i mniejszego d
                                                    > obra?

                                                    Jest
                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 24.07.14, 10:08
                                                    pis_da_deby napisał:


                                                    > Znam wielu niewierzacych ktorzy sa dla mnie porzadniejszymi ludzmi od niejedneg
                                                    > o katolika.

                                                    I dla nich podstawową wytyczną jest 10 przykazań?
                                                  • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 24.07.14, 10:23
                                                    religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                                                    > pis_da_deby napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Znam wielu niewierzacych ktorzy sa dla mnie porzadniejszymi ludzmi od nie
                                                    > jedneg
                                                    > > o katolika.
                                                    >
                                                    > I dla nich podstawową wytyczną jest 10 przykazań?
                                                    >
                                                    Moze nawet nieswiadomie ale tak
                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 24.07.14, 10:38
                                                    Doprawdy? I dlatego stosują się do przykazań "nie będziesz miał bogów cudzych przede mną" oraz "pamiętaj aby dzień święty święcić"?
                                                  • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 24.07.14, 10:55
                                                    religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                                                    > Doprawdy? I dlatego stosują się do przykazań "nie będziesz miał bogów cudzych p
                                                    > rzede mną" oraz "pamiętaj aby dzień święty święcić"?

                                                    Do tych z drugiej tablicy
                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 24.07.14, 11:03
                                                    Czyli nie stosują się do dekalogu.
                                                  • kolter Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 24.07.14, 10:39
                                                    pis_da_deby napisał:

                                                    > > I dla nich podstawową wytyczną jest 10 przykazań?
                                                    > >
                                                    > Moze nawet nieswiadomie ale tak

                                                    Aha nie czczę boga innego od Jahwe bo nie mam żadnego.

                                                    Nie czynie bogu wizerunku i nie padam przed nim na twarz ,bo skoro go nie widziałem to jak mam jego wizerunek uczynić :)).

                                                    Nie wzywam jego imienia bo naukowcy od 100 lat nie potrafią powiedzieć jak on ma na imię .

                                                    Nie świętuję w sobotę, bo czasem wtedy mam najwięcej pracy ,albo mam po piątku kacora .

                                                    Szanuję rodziców nie tylko dlatego ze mnie karzą zabić za to ze ich nie szanuje.

                                                    Nie zabijam, bo zasadniczo nie mam tez mi.n siedzieć całe życie w kryminale.

                                                    Nie cudzołożę bo robię to np w hotelu tam łożę jest neutralne :).

                                                    Nie kradnę bo mnie stać na to żeby sobie za swoje kupić.

                                                    Nie kłamie bo unikam obłudy religii.

                                                    Nie pożądam bo zony moich kumpli to już ruty po 40 stce , ich osłów tez nie potrzebuje
                                                  • sverir Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 24.07.14, 10:14
                                                    > W odroznieniu od Ciebie nie dziele ludzi na katolikow i reszte

                                                    I dlatego nazywasz niektórych ludzi poganami, podkreślając brak wiary katolickiej?

                                                    Niezależnie od powyższego - nie w odróżnieniu ode mnie, bo i ja nie dzielę na katolików i pozostałych.

                                                    > tylko na ludzi porzadnych i nie.

                                                    A ponieważ dekalog jest uniwersalnym wskaźnikiem tego, co jest porządne, to osoby odrzucające dekalog porządne być nie mogą. I wracamy do punktu wyjścia.

                                                    > Jest

                                                    A co to jest to mniejsze dobro? Koncepcję mniejszego zła zdaję się nawet rozumieć, ale mniejsze dobro to już niekoniecznie.









                                                  • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 24.07.14, 10:36
                                                    sverir napisał:

                                                    > > W odroznieniu od Ciebie nie dziele ludzi na katolikow i reszte
                                                    >
                                                    > I dlatego nazywasz niektórych ludzi poganami, podkreślając brak wiary katolicki
                                                    > ej?

                                                    To nic obrazliwego w przeciwienstwie do okreslenia "katol" , "katabas", "klecha" i wiele innych uzywanych tu prze pogan

                                                    poganin «dla chrześcijan: wyznawca religii niechrześcijańskiej; też: człowiek niewierzący lub nieochrzczony»

                                                    sjp.pwn.pl/szukaj/poganin
                                                    >
                                                    > Niezależnie od powyższego - nie w odróżnieniu ode mnie, bo i ja nie dzielę na k
                                                    > atolików i pozostałych.

                                                    To przepraszam
                                                    >

                                                    > A ponieważ dekalog jest uniwersalnym wskaźnikiem tego, co jest porządne, to oso
                                                    > by odrzucające dekalog porządne być nie mogą. I wracamy do punktu wyjścia.

                                                    JAk ktos kradnie, pije czy zabija odrzucajac w ten sposob dekalog nie jest porzadnym czlowiekiem niezaleznie czy deklaruje sie jako katolik czy niewierzacy
                                                    >
                                                    > > Jest
                                                    >
                                                    > A co to jest to mniejsze dobro? Koncepcję mniejszego zła zdaję się nawet rozumi
                                                    > eć, ale mniejsze dobro to już niekoniecznie.
                                                    >
                                                    Jak kiedys trafisz w totolotka trojke a Twoj sasiad szostke to pewnie pomyslisz ze los byl dla niego bardziej laskawy.
                                                    Ciebie spotkalo cos dobrego ale jego cosjeszcze lepszego
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 24.07.14, 10:49
                                                    pis_da_deby napisał:




                                                    >
                                                    > JAk ktos kradnie, pije czy zabija odrzucajac w ten sposob dekalog nie jest porz
                                                    > adnym czlowiekiem niezaleznie czy deklaruje sie jako katolik czy niewierzacy

                                                    Twoi niewierzący znajomi niestosujący się do zapisów dekalogu "nie będziesz miał bogów cudzych przede mną" albo "pamiętaj aby dzień święty święcić" odrzucają dekalog nie są porządnymi ludźmi. Pomijam już fakt że przez to nie mogą być porządniejszymi od wielu katolików.
                                                  • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 24.07.14, 11:05
                                                    religijnych.uczuc.obraza napisał(a):
                                                    >
                                                    > Twoi niewierzący znajomi niestosujący się do zapisów dekalogu "nie będziesz mi
                                                    > ał bogów cudzych przede mną" albo "pamiętaj aby dzień święty święcić" odrzucają
                                                    > dekalog nie są porządnymi ludźmi. Pomijam już fakt że przez to nie mogą być po
                                                    > rządniejszymi od wielu katolików.

                                                    Stosoowanie sie do przykazan dotyczacych Boga to sprawa swiatopogladu.
                                                    O tym czy ktos jest porzydnym czlowiekiem decyduje stosowanie sie do tych dotyczacych blizniego
                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 24.07.14, 11:10
                                                    To po co pisałeś o stosowaniu się do dekalogu skoro należy podchodzić do niego wybiórczo?
                                                  • sverir Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 24.07.14, 11:03
                                                    > To nic obrazliwego(...)

                                                    Nie mówimy o obrazaniu, tylko o dzieleniu. Definicję ze słownika wklejałeś już tyle razy, że choćbym nie chciał jej znać, to już bym się z nią zapoznał. Jesteś sztampowy:)

                                                    > To przepraszam

                                                    Przyjmuję szczere przeprosiny.

                                                    > JAk ktos kradnie, pije czy zabija odrzucajac w ten sposob dekalog nie jest porzadnym
                                                    > czlowiekiem niezaleznie czy deklaruje sie jako katolik czy niewierzacy

                                                    Jednak nie trzeba uznawać dekalogu, żeby nie zabijać i nie kraść. Ba, można go w całości odrzucać, a i tak nie łamać takich przykazań.

                                                    > Ciebie spotkalo cos dobrego ale jego cosjeszcze lepszego

                                                    Wygrana w totolotka to dobro moralne?
                                                  • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 24.07.14, 11:20
                                                    sverir napisał:

                                                    > > To nic obrazliwego(...)
                                                    >
                                                    > Nie mówimy o obrazaniu, tylko o dzieleniu.

                                                    Jak sie zwracam do pogan to pisze "drodzy poganie". Uwazasz ze powinienem za kazdym razem robic liste ?
                                                    Dzielenie to przypisywanie ktorejs z gruo okreslonych cech, ktorych inna grupa nie ma.
                                                    Ja w przeciwienstwie do Ciebie tego nie robie,
                                                    Twoje "w typowy dla katolikow sposob" to jest wlasnie dzielenie.



                                                    > Jednak nie trzeba uznawać dekalogu, żeby nie zabijać i nie kraść. Ba, można go
                                                    > w całości odrzucać, a i tak nie łamać takich przykazań.

                                                    Nie bardzo rozumiem jak mozna cos odrzucac i zarazem sie do tego stosowac.
                                                    Nawet jak sie ktos stosuje nie najac tego swiadomosci to jednak nie odrzuca
                                                    >


                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 24.07.14, 11:44
                                                    Sam piszesz że twoi niewierzący znajomi stosują się do dekalogu chociaż odrzucają jego zapisy z pierwszej tablicy.
                                                  • sverir Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 25.07.14, 07:59
                                                    > Twoje "w typowy dla katolikow sposob" to jest wlasnie dzielenie.

                                                    Podobnie jak poganinie czy "drodzy poganie". Nadal jednak nie ma mowy o obrazaniu.

                                                    > Nie bardzo rozumiem jak mozna cos odrzucac i zarazem sie do tego stosowac.

                                                    To bardzo proste - katolicy odrzucają mądrości hawajskich szamanów, uznając je za pogaństwo i czarownictwo. A jednak te mądrości są tak zbliżone do niektórych nauk Chrystusa, że i tak je stosują, choć na innym gruncie.

                                                    Poprzez odrzucenie mam na myśli dokładnie nieuznawanie tego za źródło lub wykładnię moralności. Ja nie kradnę nie dlatego, że mi dekalog tego zakazał i czuję się w obowiązku go stosować. Nie kradnę z innych powodów. To, że przypadkiem mój pogląd pokrywa się z poglądem dekalogu, nie oznacz jeszcze, że stosuję dekalog. Bo jednocześnie mam innych bogów przed Jahwe.

                                                    Znów podzielę i napiszę, że w typowy dla katolika (ale porządnego!) sposób dostrzegasz z radością ,że ludzie stosują dekalog, bo nie zabijają, nie kradną, nie gwałcą. Jednocześnie radość ta przesłania fakt, że nie świętują dnia świętego, że pożądają, że za nic mają zakaz nadużywania imienia pańskiego, że mają innych bogów, itd. Z równą swadą można się upierać w takim razie, że ludzie stosują nie tylko dekalog, ale kilka tysięcy innych systemów etycznych, także z czasów i miejsc, w których Chrystus w ogóle nie był znany.
                                                  • wykress Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 25.07.14, 08:41
                                                    sverir .... żadnej ameryki nie odkryłeś! od zawsze istniało coś takiego jak prawo naturalne i wynikające z niego chociażby fundamentalne prawo do życia ..... i od zawsze też istniał "wewnętrzny sędzia" sumienie ..... konfliktujące się z z egoistyczną potrzebą przyjemności, oraz nieustannie osłabiane mechanizmami obronnymi (przeniesienie, dewaluacja, zaprzeczenie .......itp)
                                                    ..... i tu nie potrzeba żadnej religii nakazów czy zakazów ...... ideologie tylko negują, relatywizują lub akcentują czyt. zniekształcają! definicje i fakty ......

                                                    ......jednak dodam jeszcze, że akcentowanie kwestii fundamentalnych prawa naturalnego, nie przyniosło jeszcze nikomu szkody, czego nie można powiedzieć o skutkach negacji i relatywizacji (?);-)



                                                  • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 25.07.14, 08:51
                                                    sverir napisał:

                                                    > > Twoje "w typowy dla katolikow sposob" to jest wlasnie dzielenie.
                                                    >
                                                    > Podobnie jak poganinie czy "drodzy poganie".

                                                    Okreslenie "poganie" jest neutralne i nie zawiera zadnej oceny tej gupy.
                                                    Jest jedynie... zreszta jak sam stwierdziles te definicje podawalem juz nie raz i wystarczy.

                                                    Twoje stwierdzenie

                                                    W typowy dla katolika sposób założyłeś, że skoro nie uznaję dekalogu za wykładnię zasad moralnych, to z całą pewnością ja takich zasad nie mam i nie widzę w niczym zła.

                                                    jest nie tylko nieprawdziwe ale rowniez zawiera negatywna ocene katolikow w ogole.
                                                    W ten sposob dzielisz ludzi na katolikow, ktorzy w typowy dla nich sposob cos tam zakladaja i reszte.


                                                    > > Nie bardzo rozumiem jak mozna cos odrzucac i zarazem sie do tego stosowac
                                                    > .
                                                    >
                                                    > To bardzo proste - katolicy odrzucają mądrości hawajskich szamanów, uznając je
                                                    > za pogaństwo i czarownictwo. A jednak te mądrości są tak zbliżone do niektórych
                                                    > nauk Chrystusa, że i tak je stosują, choć na innym gruncie.

                                                    Nie znam tych "madrosci wiec nie moge powiedziec czy je odrzucam czy nie

                                                    W kazdym razie jak odrzucam wielozenstwo to nie mam trzech zon.

                                                    >
                                                    > Poprzez odrzucenie mam na myśli dokładnie nieuznawanie tego za źródło lub wykła
                                                    > dnię moralności.

                                                    Nieuznanie zrodla to nie odrzucenie.
                                                    Odrzucic- ma jednak inne znaczenie

                                                    Ja nie kradnę nie dlatego, że mi dekalog tego zakazał i czuję
                                                    > się w obowiązku go stosować. Nie kradnę z innych powodów. To, że przypadkiem mó
                                                    > j pogląd pokrywa się z poglądem dekalogu, nie oznacz jeszcze, że stosuję dekalo
                                                    > g.

                                                    A jakie to ma znaczenie dlaczego nie kradniesz czy nie zabijasz ?
                                                    Zyjesz zgodnie z zasadami tam okreslonymi to wystarczy by stwierdzic, ze ich nie odrzucasz
                                                    niezaleznie od tego kto i jak Ci te zasady wpoil.

                                                    Bo jednocześnie mam innych bogów przed Jahwe.
                                                    >
                                                    > Znów podzielę i napiszę, że w typowy dla katolika (ale porządnego!) sposób dost
                                                    > rzegasz z radością ,że ludzie stosują dekalog, bo nie zabijają, nie kradną, nie
                                                    > gwałcą.

                                                    Tak dobrze chyba jednak nie jest

                                                    Jednocześnie radość ta przesłania fakt, że nie świętują dnia świętego,
                                                    > że pożądają, że za nic mają zakaz nadużywania imienia pańskiego, że mają innyc
                                                    > h bogów, itd.

                                                    To moze byc wazne dla kogos kto prowadzi dzialanosc ewangelizacyjna.
                                                    Mnie to malo obchodzi
                                                    Wystarczy mi jak zyja zgodnie z przykazaniami dotyczacymi blizniego
                                                  • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 25.07.14, 09:10
                                                    pis_da_deby napisał:

                                                    > sverir napisał:
                                                    >
                                                    > Okreslenie "poganie" jest neutralne i nie zawiera zadnej oceny tej gupy.
                                                    > Jest jedynie... zreszta jak sam stwierdziles te definicje podawalem juz nie raz
                                                    > i wystarczy.
                                                    >
                                                    > Twoje stwierdzenie
                                                    >
                                                    > W typowy dla katolika sposób założyłeś, że skoro nie uznaję dekalogu za wykł
                                                    > adnię zasad moralnych, to z całą pewnością ja takich zasad nie mam i nie widzę
                                                    > w niczym zła.

                                                    >
                                                    > jest nie tylko nieprawdziwe ale rowniez zawiera negatywna ocene katolikow w ogo
                                                    > le.
                                                    > W ten sposob dzielisz ludzi na katolikow, ktorzy w typowy dla nich sposob cos t
                                                    > am zakladaja i reszte.
                                                    >
                                                    To stwierdzenie wartosciujace podobnego do "Poganie w typowy dla nich sposob bija zony co piatek.

                                                    > >
                                                    > > To bardzo proste - katolicy odrzucają mądrości hawajskich szamanów, uznaj
                                                    > ąc je
                                                    > > za pogaństwo i czarownictwo.

                                                    > Nie znam tych "madrosci wiec nie moge powiedziec czy je odrzucam czy nie

                                                    Co mi zreszta nie przeszkadzalo wziac udzial w ceremonii szamaskiej
                                                    Ale to na takiej samej zasadzie jak odwiedzalem swiatynie prawoslawne (ich chory pieknie spieaja), hinduistyczne, buddystyczne czy meczety i synagogi
                                                  • sverir Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 25.07.14, 11:43
                                                    > jest nie tylko nieprawdziwe ale rowniez zawiera negatywna ocene katolikow w ogole.

                                                    Kościół uczy, że nie ma zbawienia poza Chrystusem, a przed Janem Pawłem II, że także poza Kościołem. Jak więc może to być nieprawdziwe i negatywne wobec katolików, skoro jest to element doktryny Kościoła?

                                                    > Nieuznanie zrodla to nie odrzucenie.

                                                    Odrzucenie to brak akceptacji. Czym w takim razie jest nieuznanie źródła?

                                                    > A jakie to ma znaczenie dlaczego nie kradniesz czy nie zabijasz ?

                                                    Powstrzymywanie się od zła ze strachu przed karą, grzechem nie jest. Powstrzymywanie się od zła z powodu pychy, jest. To istotne zwłaszcza dla chrześcijanina, który w swych motywach powinien kierować się miłością. Tak uczy Kościół, tak pisze Franciszek, głowa tego Kościoła.

                                                    > Zyjesz zgodnie z zasadami tam okreslonymi to wystarczy by stwierdzic, ze ich nie odrzucasz

                                                    Nie mam trzech żon, bo ich nie potrzebuję, a nie dlatego, że brzydzę się wielożeństwem. Odrzucenie dekalogu to brak akceptacji dla niego, jako źródła moralności. To nie oznacza, że łamie się jego postanowienia. Pewne ludy z Oceanii wierzyły (i nadal wierzą), że wraca do Ciebie taka energia, jaką sam wysyłasz. Innymi słowy - chcesz dobra od innych, to musisz być dobry wobec nich. Brzmi znajomo? A jednak ludy te wierzyły (i nadal chyba wierzą), że wynika to z całkiem materialnej, namacalnej energii. Kościół zaś twierdzi, że to Bóg i w ogóle. I teraz, skoro postępujesz zgodnie z tą zasadą (jak ja Tobie, tak Ty mnie) i nie odrzucasz zasad ludu z Oceanii, to oznacza, że wierzysz jednocześnie w Boga i pogańską energię? Nie wydaje mi się.

                                                    > Wystarczy mi jak zyja zgodnie z przykazaniami dotyczacymi blizniego

                                                    To ważne dla każdego, kto mieni się chrześcijaninem. Nie bez przyczyny przykazania wobec miłości do Boga są przed przykazaniami o miłości do bliźnich:)


                                                  • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 25.07.14, 13:24
                                                    sverir napisał:

                                                    > > jest nie tylko nieprawdziwe ale rowniez zawiera negatywna ocene katolikow
                                                    > w ogole.
                                                    >
                                                    > Kościół uczy, że nie ma zbawienia poza Chrystusem, a przed Janem Pawłem II, że
                                                    > także poza Kościołem. Jak więc może to być nieprawdziwe i negatywne wobec katol
                                                    > ików, skoro jest to element doktryny Kościoła?

                                                    Napisales, ze to ja w typowy dla katolika sposób założyłem że ......z całą pewnością ja takich zasad nie masz a to jest po prostu nieprawdai powylywanie sie na kosciol czy JPII tego nie zmieni
                                                    >
                                                    > > Nieuznanie zrodla to nie odrzucenie.
                                                    >
                                                    > Odrzucenie to brak akceptacji. Czym w takim razie jest nieuznanie źródła?

                                                    Brak akceptacji dla czego ?

                                                    Jezeli powiem ze JAsiu twierdzi iz 2+2=4 to stwierdzenie, ze to juz wiedziano zanim Jasiu powiedzial jest odrzuceniem zrodla ale nie samego rachunku


                                                    > > A jakie to ma znaczenie dlaczego nie kradniesz czy nie zabijasz ?
                                                    >

                                                    > > Zyjesz zgodnie z zasadami tam okreslonymi to wystarczy by stwierdzic, ze
                                                    > ich nie odrzucasz
                                                    >
                                                    > Nie mam trzech żon, bo ich nie potrzebuję, a nie dlatego, że brzydzę się wieloż
                                                    > eństwem.


                                                    Gdybys odrzuacal wielozenstwo i mial trzy zony to bylaby to po prostu sprzecznos tego co deklarujesz z tym jak postepujesz.
                                                    Podobna sprzecznoscia jest deklaracja odrzucania przykazan i jednoczesne postepowanie zgodnie z nimi.

                                                    > > Wystarczy mi jak zyja zgodnie z przykazaniami dotyczacymi blizniego
                                                    >
                                                    > To ważne dla każdego, kto mieni się chrześcijaninem. Nie bez przyczyny przykaza
                                                    > nia wobec miłości do Boga są przed przykazaniami o miłości do bliźnich:)

                                                    Wazne jest w jego postepowaniu ale nie w postepowaniu innych
                                                  • opornik4 Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 26.07.14, 03:01
                                                    sverir napisał:

                                                    > Kościół uczy, że nie ma zbawienia poza Chrystusem, a przed Janem Pawłem II, że
                                                    > także poza Kościołem.

                                                    Nauczanie Kk się nie zmieniło - Kościół nadal naucza, że nie ma zbawienia poza Kościołem. Jednak zarazem nie zaprzecza, że osoby, które do Kościoła* formalnie nie przynależą zostaną zbawione.
                                                    Bowiem wszyscy ludzie zostali odkupieni przez Jezusa i wszyscy zbawieni, poprzez Kościół zbawienia dostąpią. Nawet wtedy, gdy nie zdają sobie z tego sprawy. Wierzymy bowiem, iż każdy człowiek ma w swoim życiu możliwość osobistego spotkania z Jezusem, u niektórych może to nastąpić w ostatniej chwili ich ziemskiego życia.

                                                    * - Kościołem, czyli mistycznym ciałem Chrystusa są wszyscy, którzy przyjęli ważny chrzest.

                                                  • opornik4 Re: Korekta 26.07.14, 03:04
                                                    Jest: "Jednak zarazem nie zaprzecza, że osoby, które do Kościoła* formalnie nie przynależą zostaną zbawione."

                                                    Powinno być: Jednak zarazem nie zaprzecza, że osoby, które do Kościoła katolickiego * formalnie nie przynależą zostaną zbawione.

                                                    I poprawka - pisząc: " * - Kościołem, czyli mistycznym ciałem Chrystusa są wszyscy, którzy przyjęli ważny chrzest" - nie miałam na uwadze tylko Kk.
                                                  • kolter Re: Korekta 26.07.14, 20:56
                                                    opornik4 napisała:

                                                    > Jest: "Jednak zarazem nie zaprzecza, że osoby, które do Kościoła* formalnie nie
                                                    > przynależą zostaną zbawione."
                                                    >
                                                    > Powinno być: Jednak zarazem nie zaprzecza, że osoby, które do Kościoła katol
                                                    > ickiego
                                                    * formalnie nie przynależą zostaną zbawione.
                                                    >
                                                    > I poprawka - pisząc: " * - Kościołem, czyli mistycznym ciałem Chrystusa są wszy
                                                    > scy, którzy przyjęli ważny chrzest" - nie miałam na uwadze tylko Kk.

                                                    Oooooooooo heretycy też ??
                                                  • opornik4 Re: Korekta 27.07.14, 23:35
                                                    kolter napisał:

                                                    > opornik4 napisała:
                                                    >
                                                    > > Jest: "Jednak zarazem nie zaprzecza, że osoby, które do Kościoła* formaln
                                                    > ie nie
                                                    > > przynależą zostaną zbawione."
                                                    > >
                                                    > > Powinno być: Jednak zarazem nie zaprzecza, że osoby, które do Kościoła
                                                    > katol
                                                    > > ickiego
                                                    * formalnie nie przynależą zostaną zbawione.
                                                    > >
                                                    > > I poprawka - pisząc: " * - Kościołem, czyli mistycznym ciałem Chrystusa s
                                                    > ą wszy
                                                    > > scy, którzy przyjęli ważny chrzest" - nie miałam na uwadze tylko Kk.
                                                    >
                                                    > Oooooooooo heretycy też ??

                                                    Cały świat chrześcijański; wszyscy wierzący w Trójcę Swiętą, którzy chrzest przyjęli, czyli - katolicy, protestanci, protestanci reformowani i prawosławni.
                                                  • kolter Re: Korekta 28.07.14, 16:01
                                                    opornik4 napisała:

                                                    >
                                                    > Cały świat chrześcijański; wszyscy wierzący w Trójcę Swiętą, którzy chrzest prz
                                                    > yjęli, czyli - katolicy, protestanci, protestanci reformowani i prawosławni.

                                                    Kobieto te wierzenie weszło do waszych wierzeń oficjalnie , kiedy chrześcijaństwo padło w okresie kiedy władzę przejęli nad nim cesarze Czyli to już nie było chrześcijaństwo a zwykłe pogaństwo liczenie zasilające ten tzw kościół w IV. Sobór w Nicei został tak określony w skórce przez jednego z uczestników ;Sabaniusz biskup uczestnik soboru w Nicei tak opisał uczestników "Znaczna część członków soboru to ludzi prości ,nieucy ,mało się orientujący w subtelnościach filozoficznych .Byli gotowi podpisać każdą formułę teologiczną " .
                                                    Jak widać trójcę zawdzięczanie przedewszystki nieukom ,a dodatkowo w owym soborze brało udział około 250 z 1800 biskupów ,w tym było tylko 5 z zachodu imperium i nie było biskupa Rzymu Sylwestra. Za to cały czas siedział tam niejaki Konstantyn cesarz naczelny kapłan kultu Mitry bóstwa zrodzonego z dziewicy Anaphity w dniu 25 grudnia !!Jakieś skojarzenia ??

                                                    Poza tym popatrz jak biskupi lizali zad poganinowi : )) Ciekawe o jakim to oni Bogu pisali ??

                                                    LIST SOBORU w NICEI DO EGIPCJAN

                                                    1). Świętemu i dzięki łasce Bożej wielkiemu Kościołowi Aleksandrii oraz umiłowanym braciom w Egipcie, Libii i w Pentapolis biskupi zgromadzeni w Nicei i odbywający wielki i święty sobór, [przesyłają] pozdrowienie w Panu.

                                                    2). Dzięki łasce Bożej i umiłowanemu przez Boga cesarzowi Konstantynowi zebraliśmy się z różnych prowincji i miast, aby odbyć wielki i święty sobór w Nicei. Uznaliśmy przeto za rzecz ze wszech miar konieczną, by został wysłany również do was list od świętego soboru. Pragniemy, abyście się dowiedzieli, co było przedmiotem naszych obrad, jakie sprawy zbadano, co postanowiono i co zarządzono. W obecności umiłowanego przez Boga cesarza Konstantyna, jako pierwszą ze wszystkich, rozpatrzyliśmy sprawę bezbożności i przestępstwa Ariusza oraz zwolenników jego nauki.


                                                    Tylko teologiczny bot wierzy w to ze Jezus został Bogiem bo tak wynika z biblii :)))
                                                  • opornik4 Re: Korekta 03.08.14, 19:03
                                                    kolter napisał:

                                                    > Tylko teologiczny bot wierzy w to ze Jezus został Bogiem bo tak wynika z bib
                                                    > lii :)))


                                                    Napisałam - cały świat chrześcijański, a więc nie tylko katolicy, ale i prawosławni, i protestanci, i reformowani protestanci.

                                                    Pseudo chrześcijańskie sekty, m.in. świadkowie Jehowy powstały bardzo późno, bo no. śJ organizacja założona przez Charles Taze Russell (wywodził się z domu prezbiterian, odłam protestantyzmu) swoje początki ma od roku 1870.
                                                  • kolter Re: Korekta 03.08.14, 20:08
                                                    opornik4 napisała:

                                                    > Napisałam - cały świat chrześcijański, a więc nie tylko katolicy, ale i
                                                    > prawosławni, i protestanci, i reformowani protestanci.

                                                    To oni nie maja tępych teologów ??

                                                    > Pseudo chrześcijańskie sekty, m.in. świadkowie Jehowy powstały bardzo późno, bo
                                                    > no. śJ organizacja założona przez Charles Taze Russell (wywodził się z domu
                                                    > prezbiterian, odłam protestantyzmu) swoje początki ma od roku 1870.

                                                    No popatrz a z Arianami cesarze rzymscy cały V -VI wiek wojowali , nie wspominając o tym ze w IV wieku było kilku cesarzy arian . Nawet Konstantyn w końcu na oczy przejrzał i dał się ochrzcić nie a katolikowi a arianinowi . Wielu ludzi spłonęło na stosach za to ze twierdzili ze Jezus nie jest bogiem. Do dziś istnieją unitarianie.Niedawno ze 2 tygodnie temu w miejskim parku zaatakowało mnie trzech zielonoświątkowców. Wary im po 20 minutach rozmowy do samej ziemi wisiały, mieli takie samo pojęcia o biblii niczym statystyczny katolik ,czyli zerowe.
                                                  • kolter Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 26.07.14, 20:55
                                                    opornik4 napisała:

                                                    > * - Kościołem, czyli mistycznym ciałem Chrystusa są wszyscy, którzy przyjęli ważny chrzest.

                                                    No to masz przechlapane twój chrzest (niemowlaka ?) jest sprzeczny z zaleceniem Jezusa :))
                                                  • kolter Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 24.07.14, 10:29
                                                    pis_da_deby napisał:

                                                    > tylko na ludzi porzadnych i nie.
                                                    > Znam wielu niewierzacych ktorzy sa dla mnie porzadniejszymi ludzmi od niejednego katolika.

                                                    Czyli unikanie nudnych i obłudnych kazań daje jakieś korzyści :))
                                        • opornik4 Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 26.07.14, 02:45
                                          verir napisał:

                                          > Ustaliliśmy zatem, że w każdej sytuacji zabijanie jest moralnie złe.
                                          >
                                          > Co w takim razie z zabiciem w obronie własnej, w sytuacji autentycznego zagroże
                                          > nia życia dla napadniętego? Co w przypadku zabicia w obronie innej osoby, w syt
                                          > uacji autentycznego zagrożenia życia dla niej?

                                          Przykazanie "Nie zabijaj" zostało mylnie z języka hebrajskiego przetłumaczone - w oryginale jest "Nie morduj".

                                          Tora odróżnia „zabijanie”, od „morderstwa”. W Torze hebrajskie Lo tircach nie oznacza „nie zabijaj”, lecz „nie morduj”. Lo taharog oznaczałoby „nie zabijaj”!

                                          Przykazanie "nie zabijaj" byłoby nielogiczne przede wszystkim dlatego, że Tora w wielu okolicznościach zezwala przecież na zabijanie - np. napastnika (w obronie własnej) lub nakazuje stosowanie kary śmierci (np. za morderstwo). Jak więc można by było bronić swojego życia przed atakiem mordercy, gdyby przykazanie głosiło rzeczywiście "nie zabijaj"?

                                          Przykazanie głosi "nie morduj", a mordowanie oznacza nieetyczne, bezprawne pozbawianie życia, podczas gdy zabijanie może być etyczne, zgodne z prawem i uzasadnione, o czym przekonuje chociażby konieczność samoobrony.

                                          Tłumaczenie tego przykazania, jako "nie zabijaj" pojawiło się w momencie translacji Tory na łacinę (Wulgata, przełom IV i V wieku). Poprzednio, w tłumaczeniu greckim brzmiało ono "οΰ φονεύσεις", gdzie czasownik "φονεύω" oznacza zarówno zabijanie, jak i zabijanie w sposób brutalny, oraz mordowanie, a więc w jakimś sensie, choć dalekim od precyzji, jest dość blisko hebrajskiego "Lo tircach", a co najmniej nie przeciwstawia się zdecydowanie tekstowi i jego sensowi oryginalnemu.

                                          współcześnie, świadomość tego, jaki jest prawdziwy sens Szóstego Przykazania, staje się bardziej powszechna i powoli coraz więcej tłumaczeń chrześcijańskich Chumaszu (Pięcioksiągu), zwanego przez chrześcijan "Starym Testamentem") formułuje je zgodnie z oryginalnym brzmieniem.

                                          lista wydań Biblii, które zawierają tłumaczenie poprawne: New International Version (wyd. amerykańskie, 1978), New American Standard Bible (wyd. amerykańskie, 1971), New English Bible (brytyjskie wydanie, protestanckie, 1970), New King James (wyd. amerykańskie, 1982), New Revised Standard (wyd. amerykańskie, 1989) and English Standard (wyd. amerykańskie, protestanckie, 2001), Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata (wyd. polskie) oraz - jak dowiadujemy się z listu otrzymanego już po ukazaniu się tej odpowiedzi - także w katolickim wydanii Biblii pt. "Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu - najnowszy przekład z języków oryginalnych z komentarzem" Edycja Św. Pawła 2009.

                                          www.the614thcs.com/40.1331.0.0.1.0.phtml
                                          • kolter Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 26.07.14, 20:54
                                            opornik4 napisała:

                                            > Przykazanie "Nie zabijaj" zostało mylnie z języka hebrajskiego przetłumaczone -
                                            > w oryginale jest "Nie morduj".

                                            Znasz hebrajski z XV wieku przed Jezusem ?? Więc nie filozofuj bo zasadniczo znamy tylko aramejskie i greckie tłumaczenia większości pism żydowskich.

                                            Przykazanie "nie zabijaj" byłoby nielogiczne przede wszystkim dlatego, że Tora
                                            > w wielu okolicznościach zezwala przecież na zabijanie - np. napastnika (w obron
                                            > ie własnej) lub nakazuje stosowanie kary śmierci (np. za morderstwo). Jak więc
                                            > można by było bronić swojego życia przed atakiem mordercy, gdyby przykazanie gł
                                            > osiło rzeczywiście "nie zabijaj"?

                                            Naiwne tłumaczenie, z mocy prawa mogli zabijać złoczyńcę


                                            >Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata (wyd. polskie)

                                            No popatrz jak potrzebujesz to na wydanie SJ się powołujesz :))
                                            • opornik4 Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 27.07.14, 23:26
                                              kolter napisał:

                                              > Znasz hebrajski z XV wieku przed Jezusem ?? Więc nie filozofuj bo zasadniczo zn
                                              > amy tylko aramejskie i greckie tłumaczenia większości pism żydowskich.

                                              Nie znam wcale hebrajskiego i nie muszę znać - powołałam się na źródło żydowskie, piszący tam doskonale hebrajski znają.

                                              > No popatrz jak potrzebujesz to na wydanie SJ się powołujesz :))

                                              To nie ja - cytat jest z żydowskiego portalu, to oni tak podali, ja tego nie sprawdzałam. Nie mam dostępu do Biblii jaką posługują się świadkowie Jehowy.



                                              • kolter Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 27.07.14, 23:31
                                                opornik4 napisała:

                                                > Nie znam wcale hebrajskiego i nie muszę znać - powołałam się na źródło żydowskie, piszący tam doskonale hebrajski znają.

                                                Oni tak znają język dekalogu ze dziś nawet nie wiedza jak na imię miało bóstwo Mojżesza :))

                                                > > No popatrz jak potrzebujesz to na wydanie SJ się powołujesz :))
                                                >
                                                > To nie ja - cytat jest z żydowskiego portalu, to oni tak podali, ja tego nie sp rawdzałam. Nie mam dostępu do Biblii jaką posługują się świadkowie Jehowy.
                                                >

                                                Masz tu biblia.info.pl/biblia.php
                                          • taniarada Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 26.07.14, 22:36
                                            Dekalog ,co to zmienia dla wojujących ateistów nic .Tylko przekomarzania.Wszystko to można sobie w tyłek wsadzić.Każdemu .Praktykujący chrześcijanin .Wojownik ateista.Opornik 4 ,krótkie właściwe zdania wystarczą .Epopei nikt nie czyta.
                                            • kolter Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 26.07.14, 22:48
                                              taniarada napisał(a):

                                              > Dekalog ,co to zmienia dla wojujących ateistów nic .

                                              Wyobraź sobie ze w krajach w których religia ma mniejszy wpływ na obywateli jest mniej bandytyzmu.

                                              > Tylko przekomarzania.

                                              Ty nawet nie znasz oryginalnego dekalogu ,tobie do łba wbili tą katolicką fałszywkę VIII wieku n.e

                                              >Wszystko to można sobie w tyłek wsadzić.Każdemu .

                                              Wasi księża w 30% bardzo lubią do tyłka, żeby nie było; mówili o tym w waszej tubie rydzyjku.

                                              > Praktykujący chrześcijanin .

                                              Co to za kretyńskie połączenie ?

                                              >Wojownik ateista.Opornik 4 ,krótkie właściwe zdania wystarczą .Epopei nikt nie czyta.

                                              No i znowu widać ze to Ty bo sprzedajesz tu intelektualny bełkot.
                                      • kolter Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 23.07.14, 09:30
                                        pis_da_deby napisał:

                                        > sverir napisał:
                                        >
                                        > > > Dla wiekszosci chyba ludzi na swiecie podstawowa wytyczna dla okres
                                        > lenia
                                        > > co jest dobre a co
                                        > > > zle jest 10 przykazan
                                        > >
                                        > > Zabijanie jest złe?
                                        >
                                        > Pulapka ?
                                        >
                                        >
                                        > 5. NIE ZABIJAJ.
                                        >
                                        > 2258: Życie ludzkie jest święte, ponieważ od samego początku domaga się ?stwórc
                                        > zego działania Boga" i pozostaje na zawsze w specjalnym odniesieniu do Stwórcy,
                                        > jedynego swego celu. Sam Bóg jest Panem życia, od jego początku aż do końca. N
                                        > ikt, w żadnej sytuacji, nie może rościć sobie prawa do bezpośredniego niszczeni
                                        > a istoty ludzkiej.
                                        >

                                        Idźmy dalej tropem stwórczego działania bozi

                                        " 2267 Kiedy tożsamość i odpowiedzialność winowajcy są w pełni udowodnione, tradycyjne nauczanie Kościoła nie wyklucza zastosowania kary śmierci, jeśli jest ona jedynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony ludzkiego życia przed niesprawiedliwym napastnikiem.
                                        Jeśli Jeżeli jednak środki bezkrwawe wystarczają do obrony życia ludzkiego wystarczą do obrony i zachowania bezpieczeństwa osób przed napastnikiem i do ochrony porządku publicznego oraz bezpieczeństwa osób, władza powinna stosować te środki, gdyż ograniczyć się do tych środków, ponieważ są bardziej zgodne z konkretnymi uwarunkowaniami dobra wspólnego i bardziej odpowiadają godności osoby ludzkiej.
                                        Istotnie dzisiaj, biorąc pod uwagę możliwości, jakimi dysponuje państwo, aby skutecznie ukarać zbrodnię i unieszkodliwić tego, kto ją popełnił, nie odbierając mu ostatecznie możliwości skruchy, przypadki absolutnej konieczności usunięcia winowajcy "są bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale".
                            • wykress Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 23.07.14, 07:04
                              ...zasadniczo, określanie człowieczeństwa, na podstawie zdolności analitycznej, poziomu inteligencji itp, to kompletna bzdura i ślepy zaułek!

                              p.s. jesli jak twierdzisz "żadne uczucia nie są same w sobie dobre lub złe" to o jakiej ich wartości moralnej mówisz? .... to chyba "masło maślane"
                              • sverir Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 23.07.14, 08:32
                                > p.s. jesli jak twierdzisz "żadne uczucia nie są same w sobie dobre lub złe" to o jakiej ich
                                > wartości moralnej mówisz? .... to chyba "masło maślane"

                                To Kościół tak twierdzi, nie ja.

                                "Uczucia same w sobie nie są ani dobre, ani złe. Nabierają one wartości moralnej w takiej mierze, w jakiej faktycznie zależą od rozumu i od woli. Uczucia nazywane są dobrowolnymi "albo dlatego, że nakazuje je wola, albo dlatego, że ich nie zabrania" Wzniosłe uczucia nie decydują ani o moralności, ani o świętości osób; stanowią niewyczerpany zasób wyobrażeń i odczuć, w których wyraża się życie moralne. Uczucia są moralnie dobre, gdy przyczyniają się do dobrego działania; w przeciwnym razie - są moralnie złe".



                                • wykress Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 23.07.14, 09:13
                                  Oczywiście, że uczucia nie maja wymiaru moralnego! ..... jednak ich interpretacja zależy od czynników zewnetrznych i mechanizmów obronnych każdego człowieka, każdy nawet najgorszy czyn jestesmy w stanie sobie wytłumaczyć, a jedynym mechaniznem stawiajacym granice naszego postepowania, jest sumienie (wewnetrzny sędzia ... superego!) .... którego z takim zapałem próbuje się odmówić na przykład Chazanowi ... bez sumienia jestesmy bewładnymi maszynami lub/i narzędziem w cudzych rękach (?);-/
                                  • kolter Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 23.07.14, 09:19
                                    wykress napisał:
                                    . bez sumienia jestesmy bewładnymi maszynami lub/i narzędziem w cudzych rękach (?);-/

                                    Ty akurat jesteś na usługach bezdusznej machiny kościelnej
                          • kolter Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 22.07.14, 15:03
                            pis_da_deby napisał:
                            > Jestem katolikiem ale nie jestem teologiem ani znawca doktryn wiec nie bardzo wiem co w doktrynie oznacza slowo "rozum". Jezeli Ty wiesz to mi zdradz.

                            Bardzo fajnie kwestie rozumu wyjaśnił niejaki Jezus Chrystus (wiem nie znasz )On określił jaki typ wiernego najbardziej mu leży;

                            " (21) W tej właśnie chwili Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie."

                            Chcesz być dobrym katolikiem to się szybko dostosuj
                            • wykress Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 23.07.14, 08:38
                              kolter napisał:


                              > " (21) W tej właśnie chwili Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: Wysła
                              > wiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roz
                              > tropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Two
                              > je upodobanie
                              ."

                              ...... sam widzisz kolter, nawet tobie (co namiętnie udowadniasz!) zostało objawione ........ tylko tego nie zrozumiałeś!(?);-))
                              • kolter Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 23.07.14, 09:02
                                wykress napisał:

                                > ...... sam widzisz kolter, nawet tobie (co namiętnie udowadniasz!) zostało objawione ........ tylko tego nie zrozumiałeś!(?);-))

                                No widzisz i wcale nie muszę na kolanach dodatkowo jeszcze za to płacić u księdza :)).
                                Bierz przykład z mądrzejszych od siebie i wygoń zboka w kiecce który kreci sie koło ciebie
                                • wykress Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 23.07.14, 09:04
                                  Znowu nie zrozumiałeś! ...... (?);-))
                                  • kolter Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 23.07.14, 09:12
                                    wykress napisał:

                                    > Znowu nie zrozumiałeś! ...... (?);-))

                                    Nie, Ty nie. Ja nie zabijam nie kradnę i wcale nie potrzebuje do tego klechy żeby taki stan za darmo utrzymać . Ty musisz za to żeby nie kraść i zabijać, płacić haracz klesze :))
                                    • taniarada Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 26.07.14, 21:57
                                      kolter napisał:

                                      > wykress napisał:
                                      >
                                      > > Znowu nie zrozumiałeś! ...... (?);-))
                                      >
                                      > Nie, Ty nie. Ja nie zabijam nie kradnę i wcale nie potrzebuje do tego klechy że
                                      > by taki stan za darmo utrzymać . Ty musisz za to żeby nie kraść i zabija
                                      > ć, płacić haracz klesze :))
                                      >
                                      > Zabijasz słowem .Wymawiasz fałszywe świadectwa.Strzel sobie seppuku.
                              • kolter Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 27.07.14, 23:13
                                wykress napisał:

                                > kolter napisał:
                                >
                                >
                                > > " (21) W tej właśnie chwili Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł:
                                > Wysła wiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi
                                > i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Two je upodobanie."
                                >
                                > ...... sam widzisz kolter, nawet tobie (co namiętnie udowadniasz!) zostało objawione ........ tylko tego nie zrozumiałeś!(?);-))

                                No tak , bo nie jestem prostaczkiem/kretynem
                                • wykress Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 02.08.14, 07:38
                                  ....... widać w Twoim przypadku "prostaczek" i "kretyn" idzie w parze :-)
                                  • kolter Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 02.08.14, 19:57
                                    wykress napisał:

                                    > ....... widać w Twoim przypadku "prostaczek" i "kretyn" idzie w parze :-)

                                    Nie gadaj z lustrem
          • m_toch Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 24.07.14, 16:20
            pis_da_deby napisał:

            > sverir napisał:
            >
            > >
            > > Od momentu, w którym mamy do czynienia z ludziem.
            >
            > To jasne ale kiedy ludz staje sie ludziem ?


            No właśnie...


            --
            stopaborcji.pl/images/dokumenty/Operacje%20pomniejszajce%20gwk%203.pdf
        • wykress Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 19:05
          dlaczego definicję człowieczeństwa i zycia, chcesz sprowadzić do światopoglądu? .... życie jest życiem, bez względu na wyznanie (?);-/
      • kolter-nr Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 15:17
        pis_da_deby napisał:

        > Wyglupiacie sie panowie na wyscigi jeden przez drugiego a lepiej byloby chyba
        > gdyby ktorys z was sprobowal napisac kiedy waszym zdaniem zaczyna sie ludzkie zycie.
        > To mialoby wieicej sensu.

        katolickie życie zaczyna się w momencie kiedy ksiądz kropidłem pobłogosławi ślub katolicki . Od tej chwili wszystko co w jajach faceta to już uświęcone życie ,i może być tylko do zalewania ślubnej foremki.
        • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 15:47
          kolter-nr napisał:

          > pis_da_deby napisał:
          >
          > > Wyglupiacie sie panowie na wyscigi jeden przez drugiego a lepiej byloby
          > chyba
          > > gdyby ktorys z was sprobowal napisac kiedy waszym zdaniem zaczyna sie lud
          > zkie zycie.
          > > To mialoby wieicej sensu.
          >
          > katolickie życie zaczyna się w momencie kiedy ksiądz kropidłem pobłogosławi ślu
          > b katolicki .

          Nie szkoda ci czasu ?
      • wykress Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 19:02
        Oni sie nie wygłupiają, oni tego nie wiedzą! .... hmmm albo raczej udają, że nie wiedzą!
        • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 22.07.14, 10:13
          wykress napisał:

          > Oni sie nie wygłupiają, oni tego nie wiedzą! .... hmmm albo raczej udają, że ni
          > e wiedzą!

          Chyba sie nad tym nawet nie zastanawiali.
          "Wiedza", ze na poczatkowym etapie rozwoju czlowiek nie jest czlowiekiem ale nie wiedza w ktorym momencie chcieliby uznac czlowieka za czlowieka
    • aniechto.only Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 15:35
      "Z całą pewnością jesteśmy zgodni co do jednego: od kiedy zaczyna się życie. Zarówno teolodzy jak i naukowcy są zgodni, że zaczyna się od połączenia komórek męskiej i żeńskiej. Problem pojawia się, gdy mamy zdecydować kiedy to życie uznać za człowieka. Jako naukowiec nie uważam, że są takie cezury w rozwoju zarodka, kiedy można mówić "o, odtąd ten zarodek staje się bardziej ludzki". W niektórych krajach rząd uznał, że jest to kilkanaście dni po zapłodnieniu. Jako genetyk nie jestem w stanie odpowiedzieć dlaczego akurat tyle, na jakiej podstawie tak zdecydowano. Rozwój zarodka to pewien proces. Nie potrafiłbym powiedzieć, czy jest bardziej "ludzki" od momentu wyklucia zarodka z blastocysty, czy zagnieżdżenia w macicy.
      ...
      Stanowisko Kościoła jest jednoznaczne. Kościół mówi, że moment zapłodnienia jest początkiem życia i początkiem człowieka. Jako naukowiec nie powtórzę drugiej części tego zdania, bo nie leży to w mojej kompetencji. Ostatecznie jestem naukowcem, a nie filozofem, czy etykiem. "

      A co mówią filozofowie i etycy?
      Cóz, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

      Punkt widzenia kościelnego bioetyka:

      "Patrząc na dokumenty Kościoła nigdzie nie jest powiedziane, że od poczęcia mamy do czynienia z człowiekiem, z osobą. Mowa jest raczej o tym, że embrion powinien być traktowany jak osoba. Owszem Kościół, ma wątpliwości co do tego co powstanie z zarodka, ale zawsze rozstrzygamy na korzyść życia."

      I dalej:
      "Kościół ma pokorę wobec tajemnicy biologii. Nie możemy się zamykać na argumenty naukowe, a one mówią, że nie da się powiedzieć jednoznacznie od kiedy embrion jest bardziej człowiekiem. Kościół mówi natomiast, że od początku należy mu przyznać prawo osoby."

      Czytaj więcej: www.gloswielkopolski.pl/artykul/704591,od-kiedy-zarodek-jest-czlowiekiem-dwuglos-naukowcow-i-teologow-w-poznaniu,id,t.html



      • sverir Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 22.07.14, 10:15
        > "Patrząc na dokumenty Kościoła nigdzie nie jest powiedziane, że od poczęcia mam
        > y do czynienia z człowiekiem, z osobą.

        "Osoba ludzka, obdarzona duszą duchową, rozumem i wolą, od chwili swego poczęcia jest zwrócona do Boga i przeznaczona do szczęścia wiecznego"

        "Życie ludzkie od chwili poczęcia powinno być szanowane i chronione w sposób absolutny. Już od pierwszej chwili swego istnienia istota ludzka powinna mieć przyznane prawa osoby, wśród nich nienaruszalne prawo każdej niewinnej istoty do życia"

        "Kto powoduje przerwanie ciąży, po zaistnieniu skutku, podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa(...) Ukazuje ciężar popełnionej zbrodni, szkodę nie do naprawienia wyrządzoną niewinnie zamordowanemu dziecku(...)"

        Nie jest więc prawdą, że nigdzie nie jest powiedziane, że od chwili poczęcia mamy do czynienia z człowiekiem. Chyba że istota ludzka jest czymś innym niż człowiek. Albo, co w sumie nie dziwi, Kościół dowolnie rzuca pojęciami, nie zajmując się w ogóle ich konotacją.
    • m.c.hrabia Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 21.07.14, 17:45
      brak znaku =
      • taniarada Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 22.07.14, 10:36
        W postmodernistycznej humanistyce zanikł szacunek dla rozumu, faktów i w ogóle zdrowego rozsądku. Przypomina to żywo Hegla, który, gdy usłyszał, że fakty przeczą jego teoriom astronomicznym, odparł, że tym gorzej dla faktów. Singer nie musi więc troszczyć się zbytnio o to, że mu udowodnią sprzeczności i pomijanie okoliczności niewygodnych. Może wzruszać ramionami na to, że w świetle genetyki już od poczęcia jesteśmy istotami ludzkimi o określonych cechach, tyle że na wczesnym stadium rozwoju. Dekretuje, że można zabijać dzieci do 3 miesiąca życia i tyle (a licytacja trwa, niejaki Marc Mercer, też „filozof”, przedłużył to do 18 miesięcy).
        • kardiolog Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 22.07.14, 10:38
          Nie analizuj.

          kardiolog
        • taniarada Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 22.07.14, 10:38
          Tłumaczenie etyki ludzi niewierzących „naturą” rozumianą biologicznie (znów Singer) ignoruje tę okoliczność i jest metodologicznie błędne. Ci ludzie nadal tkwią korzeniami w religii. Skutki wykorzenienia stały się natomiast widoczne w Sowietach i Chinach. Stają się też widoczne w aborcyjnym szale społeczeństw zachodnich, niepomnych, że same się likwidują, ustępując miejsca imigrantom .
          • m.c.hrabia Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 22.07.14, 15:33
            a taka "religia" ????
            pasuje wam ,moi drodzy katole ,rozumiem ,że dla wasz ta wsza jest jydyna i tlko ona prawdziwa,
            ale inni uważają inaczej.
            wiadomosci.onet.pl/swiat/okrutna-tradycja-w-etiopii-zabili-matce-15-dzieci/xjj1m
            • taniarada Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 23.07.14, 09:29
              Wykress Twój wątek odniósł sukces.Jestem pełen podziwu.Wyprzedziłeś co niektórych żebraków umysłowych co piszą tu od lat.
              • kolter Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 23.07.14, 09:31
                taniarada napisał(a):

                > Wykress Twój wątek odniósł sukces.Jestem pełen podziwu.Wyprzedziłeś co niektórych żebraków umysłowych co piszą tu od lat.

                No widzę ze zlecieli się jak hieny z forum czestochora
            • opornik4 Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 26.07.14, 03:17
              m.c.hrabia napisał:

              > a taka "religia" ????
              > pasuje wam ,moi drodzy katole ,rozumiem ,że dla wasz ta wsza jest jydyna i tlko
              > ona prawdziwa,
              > ale inni uważają inaczej.

              Doczytaj sobie, ile okrucieństwa miały w sobie religie pogańskie, to może zrozumiesz co wniosło w kulturę świata chrześcijaństwo.
              Chrześcijaństwo rozumiane jako wiara, a nie stricte religia katolicka.

              Zarazem - katolicyzm jako religia przekazuje wiarę chrześcijańską. Pokazują to wszystkie oficjalne dokumenty Kk, czyli encykliki papieskie, adhortacje, itp.
          • kolter Cos takiego nieukiem nazywa kogoś :)) 25.07.14, 22:45
            tandeciaro a wiesz ze jak cudy tekst wklejasz to przynajmniej spinasz go w cudzysłów ??

            taniarada napisał(a):

            > Tłumaczenie etyki ludzi niewierzących „naturą” rozumianą biologiczn
            > ie (znów Singer) ignoruje tę okoliczność i jest metodologicznie błędne. Ci ludz
            > ie nadal tkwią korzeniami w religii. Skutki wykorzenienia stały się natomiast w
            > idoczne w Sowietach i Chinach. Stają się też widoczne w aborcyjnym szale społec
            > zeństw zachodnich, niepomnych, że same się likwidują, ustępując miejsca imigran
            > tom .

            taniarada napisał(a):

            > Tłumaczenie etyki ludzi niewierzących „naturą” rozumianą biologicznie (znów Singer) ignoruje tę okoliczność i jest metodologicznie błędne. Ci ludzie nadal tkwią korzeniami w religii. Skutki wykorzenienia stały się natomiast w
            > idoczne w Sowietach i Chinach. Stają się też widoczne w aborcyjnym szale społec
            > zeństw zachodnich, niepomnych, że same się likwidują, ustępując miejsca imigrantom .

            "taniarada napisał(a): > Tłumaczenie etyki ludzi niewierzących „naturą” rozumianą biologiczn > ie (znów Singer) ignoruje tę okoliczność i jest metodologicznie błędne. Ci ludz > ie nadal tkwią korzeniami w religii. Skutki wykorzenienia stały się natomiast w > idoczne w Sowietach i Chinach. Stają się też widoczne w aborcyjnym szale społec > zeństw zachodnich, niepomnych, że same się likwidują, ustępując miejsca imigran > tom .
            • kolter tu kradnie taniarada 25.07.14, 22:47
              www.opoka.org.pl/biblioteka/P/PS/wojciechowski_aborcja.html
          • tigertiger ciąg dalszy z Opoki:) 26.07.14, 00:12
            skopiowany żywcem:)
            "Tłumaczenie etyki ludzi niewierzących „naturą” rozumianą biologicznie (znów Singer) ignoruje tę okoliczność i jest metodologicznie błędne. Ci ludzie nadal tkwią korzeniami w religii. Skutki wykorzenienia stały się natomiast widoczne w Sowietach i Chinach. Stają się też widoczne w aborcyjnym szale społeczeństw zachodnich, niepomnych, że same się likwidują, ustępując miejsca imigrantom "
            www.opoka.org.pl/biblioteka/P/PS/wojciechowski_aborcja.html
            • kolter Re: ciąg dalszy z Opoki:) 26.07.14, 20:42
              tigertiger napisała:

              > skopiowany żywcem:)

              taniarada w mojej ocenie pisał półsłówkami i szczerze to bełkotał . Dlatego od kiedy zaczyna pisać takie gładkie teksty zaczyn mnie to interesować . Wystarczy skopiować z jego tekstu z 5-6 słów wkleić do wujcia gugla i....
              • tigertiger Re: ciąg dalszy z Opoki:) 27.07.14, 18:50
                Na wyraźniej robił to notorycznie, ale teraz złapany na tym kilkakrotnie zmieni nick o ile już nie zmienił, bo ktoś już pod innym nickiem staną w jego obronie:)
                • kolter Re: ciąg dalszy z Opoki:) 27.07.14, 18:59
                  tigertiger napisała:

                  > Na wyraźniej robił to notorycznie, ale teraz złapany na tym kilkakrotnie zmieni
                  > nick o ile już nie zmienił, bo ktoś już pod innym nickiem staną w jego obronie:)

                  Może nicku nie zmienił to jego kumpel z wsiowego forum z którego w gumofilcach się zerwali :))
        • snajper55 Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 25.07.14, 12:35
          taniarada napisał(a):

          > Może wzruszać ramionami na to, że w świetle genetyki już od poczęcia jesteśmy istotami
          > ludzkimi o określonych cechach, tyle że na wczesnym stadium rozwoju.

          A na jakiej to podstawie twierdzisz, iż genetyka pomaga ci wierzyć, iż istota ludzka istniej od momentu zapłodnienia?

          S.
          • kolter Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 25.07.14, 22:40
            snajper55 napisał:

            > taniarada napisał(a):
            >
            > > Może wzruszać ramionami na to, że w świetle genetyki już od poczęcia jesteśmy istotami
            > > ludzkimi o określonych cechach, tyle że na wczesnym stadium rozwoju.
            >
            > A na jakiej to podstawie twierdzisz, iż genetyka pomaga ci wierzyć, iż istota ludzka istniej od momentu zapłodnienia?

            On nic nie twierdzi !! to zwykły matoł plagiator, jak widać nawet dwóch zdań nie umie sam sklepać do kupy :)))

            Przeciw chrześcijaństwu

            W postmodernistycznej humanistyce zanikł szacunek dla rozumu, faktów i w ogóle zdrowego rozsądku. Przypomina to żywo Hegla, który, gdy usłyszał, że fakty przeczą jego teoriom astronomicznym, odparł, że tym gorzej dla faktów. Singer nie musi więc troszczyć się zbytnio o to, że mu udowodnią sprzeczności i pomijanie okoliczności niewygodnych. Może wzruszać ramionami na to, że w świetle genetyki już od poczęcia jesteśmy istotami ludzkimi o określonych cechach, tyle że na wczesnym stadium rozwoju. Dekretuje, że można zabijać dzieci do 3 miesiąca życia i tyle (a licytacja trwa, niejaki Marc Mercer, też „filozof”, przedłużył to do 18 miesięcy).
            • snajper55 Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 26.07.14, 00:29
              kolter napisał:

              > W postmodernistycznej humanistyce zanikł szacunek dla rozumu, faktów i w ogóle
              > zdrowego rozsądku. Przypomina to żywo Hegla, który, gdy usłyszał, że fakty prze
              > czą jego teoriom astronomicznym, odparł, że tym gorzej dla faktów. Singer nie m
              > usi więc troszczyć się zbytnio o to, że mu udowodnią sprzeczności i pomijanie o
              > koliczności niewygodnych. Może wzruszać ramionami na to, że w świetle genety
              > ki już od poczęcia jesteśmy istotami ludzkimi o określonych cechach, tyle że na
              > wczesnym stadium rozwoju
              . Dekretuje, że można zabijać dzieci do 3 miesiąca
              > życia i tyle (a licytacja trwa, niejaki Marc Mercer, też „filozof”
              > , przedłużył to do 18 miesięcy)."[/url]

              Ha, ha, ha. A to misiek wpadł. No cóż, jak widać własnego rozumku mu nie starcza na samodzielne pisanie, więc trochę cudzego podkrada.

              S.
              • kolter Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 26.07.14, 20:44
                snajper55 napisał:

                > Ha, ha, ha. A to misiek wpadł. No cóż, jak widać własnego rozumku mu nie starcza na samodzielne pisanie, więc trochę cudzego podkrada.

                No a wystarczy cudzysłów i nie ma się na forum opinii idioty złodziejaszka do kwadratu :))
              • taniarada Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 26.07.14, 21:51
                Ha, ha, ha. A to misiek wpadł. No cóż, jak widać własnego rozumku mu nie starcz
                > a na samodzielne pisanie, więc trochę cudzego podkrada. Wszyscy cytujemy biblię .Napisałeś ją lub kolter.Który nie potrafi własnego zdania wydusić.Wszyscy cytujemy czyjeś słowa .Bo nic innego nie potrafimy.Nie napisałem ,że moje.
                • kolter Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 26.07.14, 22:20
                  taniarada napisał(a):

                  > Ha, ha, ha. A to misiek wpadł. No cóż, jak widać własnego rozumku mu nie starc
                  > z
                  > > a na samodzielne pisanie, więc trochę cudzego podkrada. Wszyscy cytujemy
                  > biblię .Napisałeś ją lub kolter.Który nie potrafi własnego zdania wydusić.Wszys
                  > cy cytujemy czyjeś słowa .Bo nic innego nie potrafimy.Nie napisałem ,że moje.

                  Nie umiesz nawet spacji użyć to raz, a dwa nie musiałeś nieuku tego pisać , skoro tekst nie jest twój musisz o tym informować . Ja cytując używam cudzysłów lub kursywy
        • tigertiger Plagiat z Opoki 26.07.14, 00:10
          Tekst w całości jest skopiowany z "Ateizm i aborcja" Michała Wojciechowskiego
          "W postmodernistycznej humanistyce zanikł szacunek dla rozumu, faktów i w ogóle zdrowego rozsądku. Przypomina to żywo Hegla, który, gdy usłyszał, że fakty przeczą jego teoriom astronomicznym, odparł, że tym gorzej dla faktów. Singer nie musi więc troszczyć się zbytnio o to, że mu udowodnią sprzeczności i pomijanie okoliczności niewygodnych. Może wzruszać ramionami na to, że w świetle genetyki już od poczęcia jesteśmy istotami ludzkimi o określonych cechach, tyle że na wczesnym stadium rozwoju. Dekretuje, że można zabijać dzieci do 3 miesiąca życia i tyle (a licytacja trwa, niejaki Marc Mercer, też „filozof”, przedłużył to do 18 miesięcy)."
          www.opoka.org.pl/biblioteka/P/PS/wojciechowski_aborcja.html#
          • dupeteczek Re: Plagiat z Opoki 26.07.14, 21:29
            Taniarada był znany jako prymitywny głupek, a teraz dochodzi jeszcze kradzież cudzych tekstów:/
        • kolter Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 27.07.14, 23:16
          taniarada napisał(a):

          > W postmodernistycznej humanistyce zanikł szacunek dla rozumu, faktów i w ogóle
          > zdrowego rozsądku. Przypomina to żywo Hegla, który, gdy usłyszał, że fakty prze
          > czą jego teoriom astronomicznym, odparł, że tym gorzej dla faktów. Singer nie m
          > usi więc troszczyć się zbytnio o to, że mu udowodnią sprzeczności i pomijanie o
          > koliczności niewygodnych. Może wzruszać ramionami na to, że w świetle genetyki
          > już od poczęcia jesteśmy istotami ludzkimi o określonych cechach, tyle że na wc
          > zesnym stadium rozwoju. Dekretuje, że można zabijać dzieci do 3 miesiąca życia
          > i tyle (a licytacja trwa, niejaki Marc Mercer, też „filozof”, przed
          > łużył to do 18 miesięcy).

          No popatrz ten jak czegoś nie ukradnie to choruje :)))

          www.opoka.org.pl/biblioteka/P/PS/wojciechowski_aborcja.html
    • dupeteczek Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 24.07.14, 22:28
      Św. Tomasz uważał, że człowiek zaczyna się w momencie, gdy bóg stworzy duszę i "wleje" ją do ciała ludzkiego dojrzałego do takiego podarunku. Ma się to stać w okresie płodowym, ale nie od momentu zapłodnienia, bo wcześniej, organizm nieprzystosowany do przyjęcia duszy ma charakter wegetatywny tylko:)
      • wykress Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 25.07.14, 07:49
        .... i rozumiem, że Ty zgadzasz się z tą definicją?!

        .... jednak sądzę, że terminy o fundamentalnym znaczeniu powinny być definiowane bez podtekstów ideologicznych.
        • dupeteczek Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 25.07.14, 08:14
          Tak, ufam Tomaszowi z Akwinu:) Czy jako wierzący katolik będziesz mi wciskał, że kilkukomórkowa zygota ma duszę? Co idzie do piekła/nieba po śmierci kilku zygotalnych komórek?

          Współczesne oszołomstwo katolickie oszalało i próbuje twierdzić, że człowiek nie ma duszy:)
          • wykress Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 25.07.14, 09:52
            ..... trzymaj sie tematu!

            ... dusza to temat do zupełnie innej dyskusji. :-)
            • dupeteczek Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 25.07.14, 12:06
              Dusza jest kluczowa dla katolickiej definicji człowieczeństwa:)
              • wykress Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 25.07.14, 12:27
                ... ale nie rozmawiamy o katolickiej definicji!

                ..... dyskusja jest o definicji uniwersalnej bez kontekstu światopogladowego, swoistym paradoksem jest to, że takie definiowanie jest dla co niektórych ateistów bardzo niewygodne (?);-))
                • pis_da_deby Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 25.07.14, 13:36
                  wykress napisał:

                  > ... ale nie rozmawiamy o katolickiej definicji!
                  >
                  > ..... dyskusja jest o definicji uniwersalnej bez kontekstu światopogladowego, s
                  > woistym paradoksem jest to, że takie definiowanie jest dla co niektórych ateist
                  > ów bardzo niewygodne (?);-))

                  Bo duzo latwiej jest cos odrzucac niz cos zaproponowac
                • dupeteczek Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 25.07.14, 22:16
                  Co ty bredzisz? Zadałeś pytanie bez żadnych zastrzeżeń! Moja odpowiedź ci nie odpowiada zwolenniku bandy pedofilów?

                  wykress napisał:
                  > ... ale nie rozmawiamy o katolickiej definicji!<
                  • wykress Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 02.08.14, 07:51
                    dupeteczek napisał:

                    > Co ty bredzisz? Zadałeś pytanie bez żadnych zastrzeżeń! Moja odpowiedź ci nie o
                    > dpowiada zwolenniku bandy pedofilów?
                    >
                    > wykress napisał:
                    > > ... ale nie rozmawiamy o katolickiej definicji!<


                    ....... otóż to! zadałem pytanie bez "żadnych zastrzeżeń' .... a Ty swoim chorym ograniczonym rozumku sprowadziłeś dyskusję do światopoglądu i religii! .....

                    p.s. nie spodziewałem sie po "was" szerszych horyzontów .... ani kultury!
                    • kolter Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 02.08.14, 19:58
                      wykress napisał:

                      > p.s. nie spodziewałem sie po "was" szerszych horyzontów .... ani kultury!

                      Nikt po osobniku odpisującego monosylabami nie spodziewa się wykwitu intelektu.
                • kolter Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 25.07.14, 22:35
                  wykress napisał:

                  > ... ale nie rozmawiamy o katolickiej definicji!
                  >
                  > ..... dyskusja jest o definicji uniwersalnej bez kontekstu światopogladowego, s
                  > woistym paradoksem jest to, że takie definiowanie jest dla co niektórych ateist
                  > ów bardzo niewygodne (?);-))

                  Co jest niewygodnego w tym ze to akurat katolickie kraja sa znane z największej liczby popełnianych przestępstw ??
                  • taniarada Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 27.07.14, 23:11
                    Nikt rzepa nie oderwie od rzyci .Czy udają ,że nie ma problemu.
                    • kolter Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 27.07.14, 23:19
                      taniarada napisał(a):

                      > Nikt rzepa nie oderwie od rzyci .Czy udają ,że nie ma problemu.

                      No i po co było ze mną zatargaczki szukać ??
      • opornik4 Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 26.07.14, 03:22
        dupeteczek napisał:

        > Św. Tomasz uważał, że człowiek zaczyna się w momencie, gdy bóg stworzy duszę i
        > "wleje" ją do ciała ludzkiego dojrzałego do takiego podarunku. Ma się to stać w
        > okresie płodowym, ale nie od momentu zapłodnienia, bo wcześniej, organizm niep
        > rzystosowany do przyjęcia duszy ma charakter wegetatywny tylko:)

        Nie zrozumiałeś traktatów filozoficznych św. Tomasza.
        • dupeteczek Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 26.07.14, 13:57
          Przecież nawet nie wiesz kim był św. Tomasz, a na głupawe uwagi sobie pozwalasz:)

          opornik4 napisała:
          > Nie zrozumiałeś traktatów filozoficznych św. Tomasza.<
          • taniarada Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 26.07.14, 21:59
            dupeteczek napisał:

            > Przecież nawet nie wiesz kim był św. Tomasz, a na głupawe uwagi sobie pozwalasz
            > :)
            >
            > opornik4 napisała:
            > > Nie zrozumiałeś traktatów filozoficznych św. Tomasza.<
            > O jakim to Tomaszu rozmawiamy ?
    • taniarada Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 27.07.14, 23:09
      dupeteczek napisał:

      > Do budy złodziejko cudzych tekstów!
      >
      > taniarada napisał(a):
      Jesteś rozumnym człowiekiem ,czy łapiesz coś z powietrza ?Może jesteś cichodajką .Tylko nie pisz ,że z nim.
    • taniarada Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 27.07.14, 23:16
      Wbić w gogle kolter coś tam i wszystko pokaże .Prawdomówność i rzeczowość i prawdę.Za późno zacząłem się bronić.Bo nie czytałem tych postów.
      • kolter Re: Definicja życia i człowieczeństwa ... 27.07.14, 23:17
        taniarada napisał(a):

        > Wbić w gogle kolter coś tam i wszystko pokaże .Prawdomówność i rzeczowość i prawdę.Za późno zacząłem się bronić.Bo nie czytałem tych postów.

        No własnie pół minuty temu znowu twoje prymitywna złodziejstwo wykazałem , zaraz pokażę następne złodziejaszku !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka