Dodaj do ulubionych

Apropos Rafalali

12.08.14, 23:27
Wg mnie Rafalala jest bardzo ładna, wygląda jak atrakcyjna kobieta, nie widać, że to transwestyta.
blog-n-roll.pl/pl/rafalala-i-ubermensze#.U-qEefl_sXw
A ciekawe, jak Artur wyglądałby po zgoleniu wąsika i w damskich ciuszkach:
natemat.pl/113271,rafalala-to-nie-czlowiek-artur-zawisza-nie-odpuszcza-w-konflikcie-z-kontrowersyjna-transwestytka
Obserwuj wątek
    • tigertiger Re: Apropos Rafalali 13.08.14, 08:38
      A jakie to ma znaczenie czy Rafalala według ciebie wygląda jak atrakcyjna kobieta czy nie ?
      Atrakcyjna kobieta jest człowiekiem, a nie atrakcyjna "to nie człowiek" ?
      Jeśli transwestyta wygląda jak atrakcyjna kobieta to znieważać go niewolno, a jak wygląda nieatrakcyjnie to wolno?
      Uważasz, że gdy "człowiek" wygląda nieatrakcyjnie, to dopuszczalne jest go znieważać i np. zabijać mu kota lub podpalić dom, a jak atrakcyjnie to już nie?
      Czemu Zawisza miałby być lub nie być atrakcyjny w sukience ?
      Przecież atak Zawiszy na Rafalalę ma zupełnie inne podłoże. Nie chodzi o to czy wygląda atrakcyjnie, a o to że według narodowca jest nie dopuszczalne, aby facet się przebierał za kobietę (kobieta dla mizogina to gorszy rodzaj człowieka, nie rzadko nie zasługujący na miano człowieka). Taka chęć poniżenia się mężczyzny/człowieka do roli niższej czyli kobiet jest według A.Z godna najwyższej pogardy. Nieakceptowalna "kreacja społeczna" czyni z człowieka (w podtekście mężczyznę) "dziwadło". To czy atrakcyjnie będzie to "dziwadło" wyglądać jest kompletnie bez znaczenia. Twoja refleksyjna ciekawość co do tego, czy Zawisza byłby atrakcyjny jako "dziwadło" świadczy jedynie o tym, że niewiele z tego co zaklinowałeś sam zrozumiałeś.:)
      • ikndar Re: Apropos Rafalali 13.08.14, 18:53
        tigertiger napisała:

        > A jakie to ma znaczenie czy Rafalala według ciebie wygląda jak atrakcyjna kobie
        > ta czy nie ?

        Hmm..., no nie wiem, podobają mi się ładne kobiety, tzn. niektóre kobiety robią na mnie przyjemne wrażenie i wywołują dreszczyk emocji. Nie wiem, jakie to ma znaczenie, musi mieć jakieś?

        > Atrakcyjna kobieta jest człowiekiem, a nie atrakcyjna "to nie człowiek" ?
        > Jeśli transwestyta wygląda jak atrakcyjna kobieta to znieważać go niewolno, a j
        > ak wygląda nieatrakcyjnie to wolno?

        Uwazam, ze nikogo nie wolno zniewazac i dziwie sie, ze zniewazajacy w Polsce nie ponosi zadnych konsekwencji. Zniewazanie traktuje sie u nas jak wyrazanie swiatopogladu.

        > Uważasz, że gdy "człowiek" wygląda nieatrakcyjnie, to dopuszczalne jest go zni
        > eważać i np. zabijać mu kota lub podpalić dom, a jak atrakcyjnie to już nie?
        > Czemu Zawisza miałby być lub nie być atrakcyjny w sukience ?

        Ma taką buźkę okrąglutką :)

        > Przecież atak Zawiszy na Rafalalę ma zupełnie inne podłoże. Nie chodzi o to czy
        > wygląda atrakcyjnie, a o to że według narodowca jest nie dopuszczalne, aby fac
        > et się przebierał za kobietę (kobieta dla mizogina to gorszy rodzaj człowieka,
        > nie rzadko nie zasługujący na miano człowieka). Taka chęć poniżenia się mężczyz
        > ny/człowieka do roli niższej czyli kobiet jest według A.Z godna najwyższej pog
        > ardy. Nieakceptowalna "kreacja społeczna" czyni z człowieka (w podtekście mężcz
        > yznę) "dziwadło". To czy atrakcyjnie będzie to "dziwadło" wyglądać jest komplet
        > nie bez znaczenia. Twoja refleksyjna ciekawość co do tego, czy Zawisza byłby a
        > trakcyjny jako "dziwadło" świadczy jedynie o tym, że niewiele z tego co zaklino
        > wałeś sam zrozumiałeś.:)

        Tak, mechanizm może być taki, ze to zwykły mizogin.
        • tigertiger Re: Apropos Rafalali 13.08.14, 23:05
          > Hmm..., no nie wiem, podobają mi się ładne kobiety, tzn. niektóre kobiety robią
          > na mnie przyjemne wrażenie i wywołują dreszczyk emocji. Nie wiem, jakie to ma
          > znaczenie, musi mieć jakieś?

          Jakie ma znaczenie w związku z tym co linkujesz ?

          > Uwazam, ze nikogo nie wolno zniewazac i dziwie sie, ze zniewazajacy w Polsce ni
          > e ponosi zadnych konsekwencji. Zniewazanie traktuje sie u nas jak wyrazanie swi
          > atopogladu.

          To nie prawda, że nie ponosi się żadnych konsekwencji. Zapadają przecież w tego typu sprawach skazujące wyroki sadowe.
          • ikndar Re: Apropos Rafalali 14.08.14, 00:57
            tigertiger napisała:

            > > Hmm..., no nie wiem, podobają mi się ładne kobiety, tzn. niektóre kobiety
            > robią
            > > na mnie przyjemne wrażenie i wywołują dreszczyk emocji. Nie wiem, jakie t
            > o ma
            > > znaczenie, musi mieć jakieś?
            >
            > Jakie ma znaczenie w związku z tym co linkujesz ?

            Musi mieć w ogóle jakieś znaczenie?...

            > > Uwazam, ze nikogo nie wolno zniewazac i dziwie sie, ze zniewazajacy w Pol
            > sce ni
            > > e ponosi zadnych konsekwencji. Zniewazanie traktuje sie u nas jak wyrazan
            > ie swi
            > > atopogladu.
            >
            > To nie prawda, że nie ponosi się żadnych konsekwencji. Zapadają przecież w tego
            > typu sprawach skazujące wyroki sadowe.

            He he :) W Polsce przede wszystkim nie dochodzi do spraw sądowych.
            • tigertiger Re: Apropos Rafalali 14.08.14, 07:01
              > Musi mieć w ogóle jakieś znaczenie?..

              W jakimś celu dołączyłeś link do artykułu. Zazwyczaj robi się to w celu skomentowania, tego co tematem artykułu. Twój komentarz nie ma związku z tym co w artykule. Pytanie więc po co wrzuciłeś link skoro to co piszesz nie ma z nim związku?

              > He he :) W Polsce przede wszystkim nie dochodzi do spraw sądowych.

              Nie dochodzi do sprawa sadowych o znieważenie czy zniesławienie? Ja zapytam kolejny raz Ciebie o to i liczę na odpowiedź ? Ile Ty masz lat dziecko?
              Przyjęta w polskim systemie prawa konstrukcja dóbr osobistych zakłada, że mają one charakter niemajątkowy. Dobra osobiste stanowią uprawnienia człowieka ściśle związaną z jego osobą, odrębnością psychiczną, czy właściwościami osobistymi. W kontekście obrazy (zniewagi), a także zniesławienia, za dobra osobiste również uznaje się godność ludzką, cześć człowieka, czy jego dobre imię. Kierowanie do osoby określeń obraźliwych, zniewag, czy słów powszechnie uznanych za obelżywe należy traktować, jako naruszenie jego godności i czci. To do Rafallali zależy tylko czy wniesie oskarżenie na Zawiszę. Godność człowieka można naruszyć nie tylko przez formułowanie obraźliwych wypowiedzi. W jednym z orzeczeń sądowych uznano za naruszenie dóbr osobistych odmowę wpuszczenia do lokalu klienta tylko i wyłącznie z uwagi na jego pochodzenie etniczne. Do dóbr osobistych należy zaliczyć również wszelkie przejawy życia ludzkiego, które można określić zbiorczo wolnością. Należy do nich wolność religijna, polityczna, wolność poglądów, czy wolność seksualna. Pod ochroną dóbr osobistych pozostaje również nienaruszalność mieszkania, lecz nie przez pryzmat prawa własności, ponieważ to ma charakter majątkowy. Istotę nienaruszalności mieszkania trafnie scharakteryzował Sąd Apelacyjny w Gdańsku, który napisał, że „Prawo do zachowania nietykalności mieszkania w rozumieniu art. 23 KC musi być pojmowane w aspekcie niematerialnym, jako prawo do ochrony przed bezprawnym wtargnięciem w sferę nie samej "substancji mieszkaniowej" lecz w sferę określonego stanu psychicznego i emocjonalnego, jaki daje każdemu człowiekowi poczucie bezpiecznego i niezakłóconego posiadania własnego miejsca, w którym koncentruje swoje istotne sprawy życiowe i chroni swoją prywatność.” [wyrok z dnia 29 grudnia 2000 roku w sprawie I Aca 910/00]. W Polsce nie tylko dochodzi do tego typu spraw, ale zapadają w nich wyroki skazujące na kary -„Odszkodowanie za straty moralne” . Jeśli nie dochodzi do nich za każdym razem gdy dochodzi do publicznej zniewagi to tylko dla tego, że znajomość prawa w społeczeństwie jest zbyt niska.
              ttp://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/190409,Pedal-jako-zniewaga-sad-wyda-precedensowy-wyrok
              • ikndar Re: Apropos Rafalali 14.08.14, 17:02
                tigertiger napisała:

                > W jakimś celu dołączyłeś link do artykułu. Zazwyczaj robi się to w celu skoment
                > owania, tego co tematem artykułu. Twój komentarz nie ma związku z tym co w arty
                > kule. Pytanie więc po co wrzuciłeś link skoro to co piszesz nie ma z nim związk
                > u?

                Ach, o to ci chodzi. Uważam, ze oba linki (wrzuciłem przecież dwa) maja związek z tym, co pisałem.

                ...
                > we należy traktować, jako naruszenie jego godności i czci. To do Rafallali zale
                > ży tylko czy wniesie oskarżenie na Zawiszę. Godność człowieka można naruszyć ni
                > e tylko przez formułowanie obraźliwych wypowiedzi. W jednym z orzeczeń sądowych
                > uznano za naruszenie dóbr osobistych odmowę wpuszczenia do lokalu klienta tylk
                > o i wyłącznie z uwagi na jego pochodzenie etniczne. Do dóbr osobistych należy z
                ...
                > www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/190409,Pedal-jako-zniewaga-sad-wyda-prece
                > densowy-wyrok

                Ja to wszystko wiem, nie wiem tylko, po co się tak rzucasz. Chodzi mi o to, ze ofiary często odpuszczają, bo dochodzenie tego typu swoich praw jest w polskim systemie prawnym dość obciążające. Malo tego, ponieważ orientacja seksualna ani tożsamość płciowa nie są wymienione bezpośrednio z nazwy jako to, ze względu na co nie wolno dyskryminować (z wyjątkiem Kodeksu Pracy), to i w sądach nie zawsze idą te sprawy lekko. Nikt przecież nie chce komplikować sobie życia nieprzyjemnymi sprawami sądowymi.
                • tigertiger Re: Apropos Rafalali 15.08.14, 07:38
                  > Ja to wszystko wiem, nie wiem tylko, po co się tak rzucasz.

                  Rzucam się tak ? Bo dopytuję się ciebie o Twój wiek ?

                  Chodzi mi o to, ze
                  > ofiary często odpuszczają, bo dochodzenie tego typu swoich praw jest w polskim
                  > systemie prawnym dość obciążające

                  Co to znaczy jest "w polskim systemie prawnym dość obciążające" ?
                  a w innym systemie prawnym nie jest obciążające? W jakim i dla czego ? Wyroki w tych sprawach, tak jak w innych zapadają w tym samy czasie, a po wyroku pierwszej instancji można się odwołać do drugiej i na tym już koniec. To, że ludzie nie skarżą w takich sprawach jak wynika tylko i wyłącznie z ich nieznajomości własnych praw i lękiem, a nie z innych powodów.

                  Malo tego, ponieważ orientacja seksualna ani
                  > tożsamość płciowa nie są wymienione bezpośrednio z nazwy jako to, ze względu n
                  > a co nie wolno dyskryminować (z wyjątkiem Kodeksu Pracy), to i w sądach nie zaw
                  > sze idą te sprawy lekko.

                  Owszem nie są, ale w tym przypadku mówimy o "naruszeniu dóbr osobistych" poprzez mowę nienawiści. Co tu więcej doprecyzowywać ? Tu wystarczy odwołać się do podstawowych praw człowieka i na chociażby miękkie prawo unijne (soft law) w postaci rezolucji Parlamentu Europejskiego nt. homofobii i uprzedzeń wobec osób LGBT. To kolejny brak uświadomienia społecznego, że w Polsce obowiązują też rezolucje UE, na które można się zawsze powołać, a w razie niesprawiedliwego wyroku odwołać się do Strasburga i wtedy to Polska będzie płacić ogromne odszkodowania, a nie jakieś tam 5 czy 15 tysięcy jak w sprawach cywilnych. Tylko brak wiedzy i wynikający z nich lęk jest powodem, że w tym kraju ludzie pozwalają się obrażać.
                  Jeśli ktoś uważa, że doszło do naruszenia jego czci, godności, prawa do wolności, życia prywatnego, dobrego imienia i sławy to znaczy, że naruszona jego dobra osobiste. Dla orzeczenia sądu powód, dla którego zdyskredytowano człowieka czyli naruszono jego dobra osobistego nie ma żadnego znaczenia. Pozwać można nie tylko za naruszenie dóbr osobistych w takim przypadku ale i powołać się na ochrony życia prywatnego gwarantowanego na gruncie przepisów Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Chyba o tym jednak nie wiedziałeś, bo gdybyś wiedział, to z pewnością byś się "tak nie rzucał":)

                  Nikt przecież nie chce komplikować sobie życia nieprzy
                  > jemnymi sprawami sądowymi
                  Sprawy Sądowe nigdy nie są przyjemne, a jakoś ludzi dochodzą w nich swoich praw, tylko najpierw muszą mieć świadomość swoich praw, a mając je nie powinni się bać tylko walczyć o swoje. Jak się dają zastraszyć i niecha iść do sadu, bo to nie jest przyjemna sprawa, to widać, wolą być obrażani. Ich wybór, ale nie ma to nic wspólnego z "dość obciążającym systemem prawnym w Polsce" bo to w gruncie rzeczy nie on stoi im na przeszkodzie.
                  • ikndar Re: Apropos Rafalali 16.08.14, 22:55
                    tigertiger napisała:

                    > Co to znaczy jest "w polskim systemie prawnym dość obciążające" ?
                    > a w innym systemie prawnym nie jest obciążające? W jakim i dla czego ?

                    W szwedzkim nie jest. Polski system prawny nie jest przecież przyjazny obywatelowi.

                    > To kolejny brak uświadomienia społecznego, że w Polsce obowiązują też rezolu
                    > cje UE, na które można się zawsze powołać, a w razie niesprawiedliwego wyroku o
                    > dwołać się do Strasburga i wtedy to Polska będzie płacić ogromne odszkodowania,
                    > a nie jakieś tam 5 czy 15 tysięcy jak w sprawach cywilnych.

                    Może tak jest. Niemniej ludzie odpuszczają sobie, bo to wszystko przeciętnego człowieka kosztuje czas i nerwy.
      • seth.destructor Re: Apropos Rafalali 13.08.14, 19:41
        Nieatrakcyjna kobieta to kaszalot, pasztet albo paszczur.
        • ikndar Re: Apropos Rafalali 14.08.14, 01:07
          seth.destructor napisał:

          > Nieatrakcyjna kobieta to kaszalot, pasztet albo paszczur.

          :) A nieatrakcyjny mężczyzna?
          • tigertiger Re: Apropos Rafalali 14.08.14, 11:47
            Kolejny raz nie dostrzegłeś, że masz do czynienia z przejawiam czystego seksizmu. Kulturowo presją atrakcyjności nie są obciążeni mężczyźni tylko kobiety. Seksualizacja kobiet powoduje, ze postrzega się je jedynie przez pryzmat ich wyglądu i płci. Jeśli od dziecka przekonuje się dziewczynki, że wygląd decyduje o ich wartości, to podważenie jej atrakcyjności fizycznej będzie dla niej ciosem. Chłopców nie wychowuje się w przekonaniu, że ich atrakcyjność fizyczna może zadecydować o ich sukcesach życiowych, uwagi nawet najbardziej niesmaczne odnośnie wyglądu nie zrobią na nim większego wrażenia o ile nie jest wyjątkowo wrażliwy lub ma ja jakiś wyraźny defekt, który go szpeci. Dla tego też obrzydliwe określenia na mało atrakcyjną kobietę są powszechnie używane, a o mężczyznach w takich kategoriach rzadko się myśli, a wiec i statystycznie rzadziej używa pod ich adresem określenia "pasztet" (o ile w ogóle). Nawet kiedy kobieta zdobywa Nobla z matematyki, komentarze pod artykułem odnoszą się prze wszystkim do jej wyglądu fizycznego. Gdyby był to mężczyzna z osiągnięciami naukowymi nikt by się nie zajmował jego wyglądem.
            Poczytaj sobie komentarze pod tym artykułem, a zrozumiesz o czym pisze
            wyborcza.pl/1,75477,16470182,Pierwsza_kobieta_otrzymala_prestizowa_nagrode_przyznawana.html
            • seth.destructor Re: Apropos Rafalali 14.08.14, 23:11
              To matki są tymi, które uczą swe córki, że wygląd jest najważniejszy, ciągają je na konkursy małych miss i innych lolitkowatych księżniczek, fundują im operacje plastyczne i oblepiają różem. Kobiety kobietom zgotowały ten los.
              • tigertiger Re: Apropos Rafalali 15.08.14, 06:56
                seth.destructor napisał:

                > To matki są tymi, które uczą swe córki, że wygląd jest najważniejszy, ciągają j
                > e na konkursy małych miss i innych lolitkowatych księżniczek, fundują im operac
                > je plastyczne i oblepiają różem. Kobiety kobietom zgotowały ten los.

                To jak się wychowuje dzieci jest zdeterminowane kulturowym, społecznym i religijnym postrzeganiem płci. Zjawiska dyskryminacji ze względu na płeć jest wynikiem przekonania o biologicznej, intelektualnej, moralnej lub ustanowionej przez bóstwo wyższości jednej z płci. U podłoża dyskryminacji (także ze względu na płeć) leżą stereotypy - uogólnione przekonania dotyczące tego, jakie są kobiety i jacy są mężczyźni.
                Tak swoją drogą jaki według ciebie procent matek w Polsce bierze udział w konkursach małych miss czy funduje swoim dzieciom operacje plastyczne ?
                • seth.destructor Re: Apropos Rafalali 15.08.14, 20:53
                  Nie, gdyż każda normalna kobieta, choćby jak najbardziej się starała, w pewnym momencie swego życia, koło trzydziestki najpóźniej, odczuwa zew macierzyński i wszystko z tym związane przekreśla to, co do tej pory osiągnęła: przez kilka lat będzie tak bardzo zajęta dzieckiem, że nie będzie mogła poświęcić czasu na karierę zawodową lub naukową. To nie jest kwestia wyższości, ale inności i nie jakiegoś racjonalnego wyboru, ale biologicznego instynktu.
                  • massaranduba Re: Apropos Rafalali 15.08.14, 22:03
                    seth.destructor napisał:

                    > Nie, gdyż każda normalna kobieta, choćby jak najbardziej się starała, w
                    > pewnym momencie swego życia, koło trzydziestki najpóźniej, odczuwa zew macierzy
                    > ński

                    Ciekawe, ze najwiecej do powiedzenia o instynkcie macierzynskim zawsze maja mezczyzni...

                    > przez k
                    > ilka lat będzie tak bardzo zajęta dzieckiem, że nie będzie mogła poświęcić czas
                    > u na karierę zawodową lub naukową.

                    Taaa i przez to nieszczesne dziecko cala kariera zawodowa i naukowa jej sie zawali :-D Czytajac Ciebie mozna wysnuc wniosek, ze dziecko jest na stale przyspawane do matki, a ona, biedaczka niczego innego w zyciu nie robi jak karmi, troszczy sie i pielegnuje. No ja rozumiem, ze dziecko moze byc najwazniejsza sprawa w zyciu, nie jest ono jednak sprawa jedyna.

                    > To nie jest kwestia wyższości, ale inności i
                    > nie jakiegoś racjonalnego wyboru, ale biologicznego instynktu.

                    I ten instynkt jej mozg zacmiewa ;-) Jeszcze raz sie pytam- gdzie Ty takie kobiety spotykasz ?
                    • seth.destructor Re: Apropos Rafalali 16.08.14, 19:30
                      Dokoła siebie. Wszystkie normalne (to znaczy nielesbijki i niemające problemów hormonalnych albo psychicznych).
                      Żadna z moich uczelnianych koleżanek nie rozpoczęła kariery naukowej albo zawodowej. Wszystkie zajmują się wychowywaniem dzieci. Nawet te, które były lepsze ode mnie.
                      Przykro mi, ale biologia rządzi.
                      • massaranduba Re: Apropos Rafalali 16.08.14, 23:00
                        seth.destructor napisał:

                        > Żadna z moich uczelnianych koleżanek nie rozpoczęła kariery naukowej albo zawod
                        > owej.

                        A ilu Twoich kolegow rozpoczelo kariere naukowa albo zawodowa ?
                        Z tego co widze, to zdecydowana wiekszosc ludzi, obojga plci, przynajmniej w moim otoczniu, realizuje sie z powodzeniem w pracy zawodowej, ale wedlug mnie trudno to nazwac kariera. I co to wogole jest ta kariera ? Jesli oboje pracuja, to dziela obowiazki zwiazane z wychowaniem dzieci i opieka nad domem, a wspolne zarobki starczaja im na w miare dostatnie zycie. No ale moze moi znajomi to prosci ludzie sa i nie maja wielkich ambicji ? ;-)

                        > Przykro mi, ale biologia rządzi.

                        Przykro mi, ale to raczej patriarchat rzadzi, a nie biologia.
                        • seth.destructor Re: Apropos Rafalali 18.08.14, 00:58
                          Większość. I jeśli byli w związkach, to tylko dlatego mogli się spełniać zawodowo, gdyż większość obowiązków domowych przejęły za nich ich żony/partnerki.

                          Co do patriarchatu, to nie on zmusza normalne kobiety do menstruacji i co za tym idzie hormonalnych powikłań i częstych wizyt w toalecie. To jest biologia.
                          • massaranduba Re: Apropos Rafalali 18.08.14, 14:14
                            seth.destructor napisał:

                            > Większość. I jeśli byli w związkach, to tylko dlatego mogli się spełniać zawodo
                            > wo, gdyż większość obowiązków domowych przejęły za nich ich żony/partnerki.

                            Ale wiekszosc co ? Wiekszosc zrobila kariere czy wiekszosc pracuje zawodowo ? Bo zdaje sie dla Ciebie to jest tozsame.
                            Jesli czesc obowiazkow domowych przejely na siebie ich partnerki, to jaki to ma zwiazek z biologia ? Zeby wyszorowac kibel czy ugotowac obiad niekoniecznie trzeba miec macice. Jesli obie osoby pracuja, to po urodzeniu dziecka prace zawodowa ogranicza ten, kto ma mniejsze dochody, a nie z automatu ten ktorego natura wyposazyla w jakis organ.

                            > Co do patriarchatu, to nie on zmusza normalne kobiety do menstruacji i co za ty
                            > m idzie hormonalnych powikłań i częstych wizyt w toalecie. To jest biologia.

                            A to menstruacja wymusza czestsze wizyty w toalecie ??? No popatrz, czego to sie czlowiek na starosc jeszcze dowie :-)
                            Chcesz udowodnic jakas teze, czy tak sobie bablasz co Ci slina na jezyk przyniesie ?




                            • seth.destructor Re: Apropos Rafalali 18.08.14, 22:21
                              A wcale nie. Skoro to kobieta urodziła, to ona nie będzie pracować, a więc jeśli nawet mężczyzna zarabiał mniej to on jako bardziej mobilny będzie pracować.

                              Oczywiście, że menstruacja wymusza częste wizyty w toalecie i kobiety mają to regulaminowo zagwarantowane, przynajmniej w UK. Jeśliby ktokolwiek z kierownictwa chciał w jakikolwiek sposób te wizyty ograniczyć, ryzykuje sprawę o dyskryminację ze względu na płeć. Podobnie kobiety ze względu na budowę fizyczną nie mogą być zmuszane do wykonywania pewnych zadań (np. podnoszenia obiektów).

                              Kwestionuję tu tezę jakoby te wszystkie inteligentne kobiety, które znakomicie dawały sobie radę w szkołach i uczelniach wyższych (dużo raportów mówi o tym, że są lepsze od mężczyzn), po ich ukończeniu nie mogły kontynuować kariery zawodowej ze względu na jakiś patriarchiczną, seksistowską zmowę mężczyzn. Uważam, że to jest samodzielna decyzja każdej kobiety, wywołana przez jej zależność od funkcji biologicznych organizmu, której konsekwencją jest osłabienie pozycji na rynku pracy, niwelowane jednak przez liczne przywileje typu krótszy rzeczywisty czas pracy, lżejsza praca, mniejsze wymagania. W efekcie kobiety po czterdziestce, będące już w stabilnej sytuacji życiowej, mogą się realizować w przeciwieństwie do wypalonych i wymęczonych dotychczasową pracą mężczyzn.
                              • massaranduba Re: Apropos Rafalali 19.08.14, 14:57
                                seth.destructor napisał:

                                > A wcale nie. Skoro to kobieta urodziła, to ona nie będzie pracować, a więc jeśl
                                > i nawet mężczyzna zarabiał mniej to on jako bardziej mobilny będzie pracować.

                                Przeciez to co piszesz nie trzyma sie kupy. Jesli kobieta wiecej zarabia od mezczyzny, to jak najpredzej wraca do pracy zawodowej. Zdziwilabym sie gdyby tego nie zrobila, a Twoje zaklinanie, ze skoro urodzila to musi sie teraz tym dzieckiem opiekowac jakos mnie nie przekonuje. Poniewaz kobiety statystycznie mniej zarabiaja, to one czesciej zostaja w domu po urodzeniu dziecka, ale we wszystkich rodzinach, ktore znam, a w ktorych maz zarabial mniej, to on wykorzystywal urlop ojcowski, placili opiekunce/niani/ prosili o pomoc babcie. Zadna znana mi kobieta, ktora zarabia naprawde przyzwoite pieniadze nie skorzystala z urlopu wychowawczego. Moze zyjemy w innym swiecie, nie wiem.


                                > Oczywiście, że menstruacja wymusza częste wizyty w toalecie

                                Oczywiscie, ze nie wymusza, slowo daje slysze to po raz pierwszy w zyciu. Wiec albo cos zmyslasz, albo probujesz na sile udowodnic, ze sterowana cyklem menstruacyjnym kobieta jest niewydolna w pracy, bo wiekszosc czasu przesiaduje w kiblu. Ciekawa teoria, ale ja jej nie kupuje.

                                > Kwestionuję tu tezę jakoby te wszystkie inteligentne kobiety, które znakomicie
                                > dawały sobie radę w szkołach i uczelniach wyższych (dużo raportów mówi o tym, ż
                                > e są lepsze od mężczyzn), po ich ukończeniu nie mogły kontynuować kariery zawod
                                > owej ze względu na jakiś patriarchiczną, seksistowską zmowę mężczyzn.

                                Ocknij sie czlowieku, my nie mowimy o zadnej karierze, my rozmawiamy o normalnym podjeciu pracy zawodowej po ukonczeniu studiow. We wszystkich znanych mi rodzinach kobiety pracuja na rowni z mezczynami, nie znam modelu gdzie maz utrzymuje dom, a zona jest gospodynia domowa. Najczesciej wybierany model, to praca kobiety na czesc etatu w okresie kiedy dzieci sa bardzo male. Ale zadna z nich z pracy zawodowej nie rezygnuje, jak to starasz sie udowodnic. Wniosek z tego taki, ze biologia nie sklania kobiety aby stala sie etatowa matka do konca zycia.

                                > Uważam, ż
                                > e to jest samodzielna decyzja każdej kobiety, wywołana przez jej zależność od f
                                > unkcji biologicznych organizmu, której konsekwencją jest osłabienie pozycji na
                                > rynku pracy, niwelowane jednak przez liczne przywileje typu krótszy rzeczywisty
                                > czas pracy, lżejsza praca, mniejsze wymagania.

                                To nie sa zadne przywileje, ochrona kobiecie ciezarnej nalezy sie jak psu buda, rowniez urlop macierzynski, czy dodatkowa przerwa w pracy jesli karmi piersia. Jest to calkiem rozsadna inwestycja panstwa w przyszle pokolenie. A te "przywileje" jak to nazywasz nie wplywaja na rzetelnosc zawodowa czy fachowosc. Ciaza trwa raptem pare miesiecy, karmienie piersia takze. Taki czas nie degraduje kobiety jako pracownika.

                                > W efekcie kobiety po czterdzies
                                > tce, będące już w stabilnej sytuacji życiowej, mogą się realizować w przeciwień
                                > stwie do wypalonych i wymęczonych dotychczasową pracą mężczyzn.

                                Kolejna bzdura. Znam ludzi, ktorzy w wieku dwudziestu lat juz sa zmeczeni i wypaleni. Dlaczego ten syndrom mialby dotykac akurat mezczyn po czterdziestce - nie pojmuje. Jesli ktos pragnie sie realizowac zawodowo, to bedzie to robil, pod warunkiem, ze maz/zona podzieli z nim obowiazki rodzicielskie i opieke nad domem.
                                • jozefpawowski Re: Apropos Rafalali 19.08.14, 21:26
                                  Przeciez to co piszesz nie trzyma sie kupy. Jesli kobieta wiecej zarabia od mez
                                  > czyzny, to jak najpredzej wraca do pracy zawodowej. Zdziwilabym sie gdyby tego
                                  > nie zrobila,

                                  To oznacza, ze dzieci nie masz... Racjonalizujesz, a to jest ostatnie, co kobieta z dzeickiem robi.
                                • seth.destructor Re: Apropos Rafalali 19.08.14, 22:02
                                  Oczywiście, że w dzisiejszych czasach kobieta dzieckiem się zajmować nie musi, ale chce. Czemu nie miałaby chcieć? Jest to najzupełniej normalne, że dziecko stanowi priorytet. Po co miałaby wracać do pracy, skoro może nie pracować?

                                  Nie twierdzę, że kobiety są niewydolne, ale że z powodu menstruacji mają prawo do częstych wizyt w toalecie, z czego skwapliwie korzystają i czego nie wolno im zabronić. W znanym mi przypadku manager, który próbował interweniować został oskarżony o dyskryminację ze względu na płeć i stracił pracę. Przywileje, o których ci napisałem, wcale nie dotyczą kobiet w ciąży, ale kobiet w ogóle. Czy ma lat dziewiętnaście czy pięćdziesiąt, nieważne, nikt nie będzie sprawdzał, czy ona musi spędzać tę godzinę dziennie w toalecie (tak z dziesięć minut co godzinę to standard) czy nie musi, nikt nie może jej przeszkodzić, bo jest kobietą.
                                  Kobiety w ciąży i młode matki mają dodatkowe przywileje. Jeśli oczywiście chcą wrócić do pracy. Wtedy oczywiście pracują w krótszym wymiarze czasu pracy, co nie przekłada się zawsze na to samo stanowisko i te same obowiązki, co wcześniej; zależy to od charakteru pracy. Jakoś nie znam przypadku, żeby kobieta była skłonna zajmować się pracą lub karierą, gdy chce się poświęcić wychowaniu małego dziecka. Jak już to są jakieś polityczki, które chcą się poafiszować przed mediami, ewentualnie z powodów finansowych, ale to ma negatywny wpływ, bo kobieta zmuszona do pracy zapada na depresję itp.
                  • katrina_bush Dzisiaj norma jest nienormalnosc. 16.08.14, 17:38
                    seth.destructor napisał:

                    > Nie, gdyż każda normalna kobieta, choćby jak najbardziej się starała, w
                    > pewnym momencie swego życia, koło trzydziestki najpóźniej, odczuwa zew
                    > macierzyński (?!) i wszystko z tym związane przekreśla to, co do tej pory osiągnęła.

                    Uzywasz bardzo dziwnego jezyka.


                    W kazdym razie. Dzisiaj norma jest nienormalnosc.


                    Jeszcze nie tak niedawno temu norma byly chlopskie rodziny wielodzietne.

                    Polacy powoli przestaja byc narodem chlopskim: to pierwsze odchylenie od "tradycyjnej" normy spolecznej.

                    Jedno, gora dwojka dzieci w poznym wieku to dzisiaj norma - do niedawna bylo to nienormalne.

                    Rozwody i ponowne sluby cywilne to dzisiaj rowniez norma, do niedawna nie do pomyslenia !

                    p. s.
                    W przypadku Rafalali powstaje rzeczywiscie pytanie, dlaczego mezczyzna przebrany za kobiete "nie jest czlowiekiem" a z kolei kobieta ubrana jak mezczyzna jest czyms oczywistym ?!

                    Automatycznie nasuwa sie tu pytanie, czy kobieta jest gorsza istota ?!






                    • seth.destructor Re: Dzisiaj norma jest nienormalnosc. 16.08.14, 19:34
                      Ta rzekoma gorszość to jest kwestia przyjętych kryteriów. Dla mnie liczy się na przykład efektywność wykonywania zadań, a nie wygląd, religia czy kolor skóry. Jeśli kobieta wykonuje zadanie gorzej od mężczyzny, to jest w tym gorsza, jeśli lepiej, to jest w tym lepsza.
                      • ikndar Re: Dzisiaj norma jest nienormalnosc. 16.08.14, 22:38
                        seth.destructor napisał:

                        > Ta rzekoma gorszość to jest kwestia przyjętych kryteriów. Dla mnie liczy się na
                        > przykład efektywność wykonywania zadań, a nie wygląd, religia czy kolor
                        > skóry. Jeśli kobieta wykonuje zadanie gorzej od mężczyzny, to jest w
                        > tym
                        gorsza, jeśli lepiej, to jest w tym lepsza.

                        Wartościuje się nie tylko efektywność.
                    • ikndar Odmienność, nienormalność i człowieczeństwo 16.08.14, 22:02
                      katrina_bush napisała:

                      > W kazdym razie. Dzisiaj norma jest nienormalnosc.
                      >


                      To zależy, co uznasz za nienormalność, i co przez samo słowo "nienormalność" rozumiesz. Czy rude włosy to nienormalność? Albo leworęczność? Albo kobieta w spodniach? Albo kobieta w stroju topless na plaży? I co z tego ma wynikać, jeśli mężczyznę ubranego jak kobieta będzie się traktować jako "nienormalność"? Takie osoby z podwójną, czy tez niedodefiniowaną płcią są dla niektórych bardzo atrakcyjne seksualnie (głównie mężczyzn).

                      > W przypadku Rafalali powstaje rzeczywiscie pytanie, dlaczego mezczyzna przeb
                      > rany za kobiete "nie jest czlowiekiem"
                      a z kolei kobieta ubrana jak mezczy
                      > zna jest czyms oczywistym ?!
                      > Automatycznie nasuwa sie tu pytanie, czy kobieta jest gorsza istota ?!

                      Tak, takie stanowisko jest bardzo szowinistyczne wobec kobiet. Ja się dziwie, ze takimi wypowiedziami jak ta wypowiedź "człowieka" Zawiszy nie zajmuje się prokurator z urzędu.

                      • katrina_bush Wszyscy jestesmy odmienni :) 18.08.14, 00:32
                        Jako niepowtarzalne istoty ludzkie, wszyscy jestesmy odmienni plciowo, swiatopogladowo i obyczajowo :)

                        Kazdy z nas ma niepowtarzalna tozsamosc.

                        Szufladkowanie ludzi wedlug schematow i stereotypow jest sztuczne i po prostu niezgodne z rzeczywistoscia.







              • massaranduba Re: Apropos Rafalali 15.08.14, 21:46
                seth.destructor napisał:

                > To matki są tymi, które uczą swe córki, że wygląd jest najważniejszy, ciągają j
                > e na konkursy małych miss i innych lolitkowatych księżniczek, fundują im operac
                > je plastyczne i oblepiają różem. Kobiety kobietom zgotowały ten los.

                A gdzie Ty takie matki spotykasz ?
                • seth.destructor Re: Apropos Rafalali 16.08.14, 19:26
                  W UK.
      • jozefpawowski Re: Apropos Rafalali 13.08.14, 23:56
        Nazwanie dziwki dziwka to zniewazenie?
        • ikndar Re: Apropos Rafalali 14.08.14, 01:08
          jozefpawowski napisał:

          > Nazwanie dziwki dziwka to zniewazenie?

          Co znaczy "dziwka"?
          • jozefpawowski Re: Apropos Rafalali 18.08.14, 00:13
            Wychodzi na to, ze dziwki juz nie mozn dziwka nazwac.. Jako dziwke mam na mysli osobe oferujaca uslugi seksualne za pieniadze.
            • tigertiger Re: Apropos Rafalali 18.08.14, 08:02
              jozefpawowski napisał:

              > Wychodzi na to, ze dziwki juz nie mozn dziwka nazwac.. Jako dziwke mam na mysli
              > osobe oferujaca uslugi seksualne za pieniadze.

              Wychodzi na to, że nic nie zrozumiałeś. Jak to Stanisław Anioł w Alternatywach 4 mawiał "Mądrej głowie dość dwie słowie, a głupiemu to i referatu mało":)
              • jozefpawowski Re: Apropos Rafalali 19.08.14, 01:01
                pOPROSZE ZATEM O RFERAT NA TEMAT DZIWKI...
                • tigertiger Re: Apropos Rafalali 19.08.14, 07:43
                  Po pierwsze nie krzycz. Po drugie zastanów się czy referat na temat "dziwki" cokolwiek tobie wyjaśni w kwestii czym jest naruszenie godności i dóbr osobistych. Podałam ci konkrety przykład, gdy geja w pracy kierownik obrażał epitetem "męska dziwka", podam ci inny ksiądz do parafianki powiedział "ty dziwko" bo się z nim nie zgadzała, miała w tej sytuacji parafianka prawo poczuć się obrażona. Sadzisz, że złodziej poczuje się obrażony gdy nazwie go ktoś złodziejem ? Nie było też precedensu, aby prostytutka skarżyła klienta za naruszenie jej godności gdy ten ją nazwał "dziwka".
                  A teraz referat na temat naruszenia dóbr osobistych:
                  Zgodnie z treścią art. 23 Kodeksu cywilnego (w skrócie K.c.) dobrami osobistymi człowieka jest w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska.
                  Cześć i godność jako wartości właściwe każdemu człowiekowi Sąd Najwyższy uznaje za najważniejsze. Stwierdził to m.in. w wyroku z 29 października 1971 r., sygn. akt II CR 455/71, wyjaśniając, że „cześć, dobre imię i dobra sława człowieka są pojęciami obejmującymi wszystkie dziedziny życia osobistego, zawodowego i społecznego, naruszenie czci więc może nastąpić zarówno przez pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym i rodzinnym, jak i przez zarzucenie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym, naruszające dobre imię danej osoby i mogące narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności”.
                  A teraz odpowiedz na pytanie czy prostytutka, którą nazwana "dziwką" może pozwać za naruszenie czci i godności ? Czy będzie potrafiła udowodnić, że jej cześć, dobre imię i dobra sława zostały naruszone ? Czy to będzie pomówienie w jej przypadku? Czy utraci zaufanie do wykonywanego zawodu? A więc na co wychodzi ?
                  • jozefpawowski Re: Apropos Rafalali 19.08.14, 21:15
                    Mial byc referat na temat tego dlaczego Dziwka, ktora zarabia cialem czuje sie obrazona kiedy nazwie sie ja dziwka, a wyszlo, ze tigerek o gejach pisze...
                    • tigertiger Re: Apropos Rafalali 20.08.14, 20:17
                      jozefpawowski napisał:

                      > Mial byc referat na temat tego dlaczego Dziwka, ktora zarabia cialem czuje sie
                      > obrazona kiedy nazwie sie ja dziwka, a wyszlo, ze tigerek o gejach pisze...

                      Miał być "referat dla głupiego", którego on i tak nie jest w stanie zrozumieć.:)

                      Nie "wychodzi" w żaden sposób z tego co napisałam, że prostytutka może się poczuć obrażona za określenie jej "dziwką". Nie "wychodzi" też w żadne sposób, że prostytutka nazwana "dziwką" będzie miała podstawy prawne, aby odwoływać się do Sądu o naruszenie praw osobistych".
                      Przykład z gejem został podany przez analogię - w obu przypadkach zostały naruszone dobra osobiste czyli użyto obraźliwych słów wobec przedstawicieli środowiska LGBT. A twoje pytanie
                      "Nazwanie dziwki dziwka to zniewazenie?" jest a propos czego???:)
        • tigertiger Re: Apropos Rafalali 14.08.14, 07:12
          To zależy od tego, czy osoba nazwana "dziwką" poczuje się znieważona. Swego czasu 18 tys zł jako zadośćuczynienie od sieci Netto są zasądził byłemu kasjerowi tej sieci, którego kierownik publicznie poniżał i nazywał "męską dziwką i pedałem". Owszem kasjer był gejem i to świadomym swoich praw poszedł do sądu i sprawę wygrał. Ponieważ siec sklepów Netto to sieć Duńska wyrok przyjęła z pokorą. Jak domyślam się, gdyby trafiło na ciebie, dziwił byś się że nazwanie geja "pedałem" może być uznane w świetle Prawa za znieważenie.:)
          • narfi Re: Apropos Rafalali 14.08.14, 11:18
            Dobra robote tu robisz Smoczku. Wal to prymitywne polactwo po tych zakutych lbach jak sie da i czym sie da. Podziwiam tylko, ze Ci sie chce. Przeciez nikogo ani niczego nie zmienisz.
            • tigertiger Re: Apropos Rafalali 14.08.14, 11:59
              Podziwiam tylko, ze Ci sie chce. Przeciez nikogo a
              > ni niczego nie zmienisz.

              Nie mam na celu nikogo zmieniać, a jedynie uświadomić. W Skandynawii świadomość w latach 70-tych była podobna jak u nas, dzięki uświadomieniu społeczeństwa nastąpiły radykalne zmiany.
              Rezygnacja z uświadamiania jest przyzwoleniem na to, aby "prymitywnym polactwem" (jak je nazywasz) się rozszerzało i utrwalało naganne postawy. Ja na to przyzwolenia nie daje i tyle.
          • ikndar Co właściwie znaczy słowo "dziwka"? 14.08.14, 16:41
            tigertiger napisała:

            > To zależy od tego, czy osoba nazwana "dziwką" poczuje się znieważona. Swego cza
            > su 18 tys zł jako zadośćuczynienie od sieci Netto są zasądził byłemu kasjerowi
            > tej sieci, którego kierownik publicznie poniżał i nazywał "męską dziwką i pedał
            > em". Owszem kasjer był gejem i to świadomym swoich praw poszedł do sądu i spraw
            > ę wygrał. Ponieważ siec sklepów Netto to sieć Duńska wyrok przyjęła z pokorą. J
            > ak domyślam się, gdyby trafiło na ciebie, dziwił byś się że nazwanie geja "peda
            > łem" może być uznane w świetle Prawa za znieważenie.:)

            Tak, "dziwka" przecież obecnie oznacza tylko poniżanie. To tak jak "k...wa", tylko trochę mniej wulgarnie. Bo co właściwie ma znaczyć słowo "dziwka"?
            • tigertiger Re: Co właściwie znaczy słowo "dziwka"? 15.08.14, 07:44
              > Tak, "dziwka" przecież obecnie oznacza tylko poniżanie. To tak jak "k...wa", ty
              > lko trochę mniej wulgarnie. Bo co właściwie ma znaczyć słowo "dziwka"?

              To intencja z jaką wypowiada się dane słowo jest istotna, a nie samo znaczenie słowa. Znam pary, które w ramach czułych i pełnych miłości wyznań mówią do siebie "ty moja dziwko". :)

              • seth.destructor Re: Co właściwie znaczy słowo "dziwka"? 15.08.14, 20:55
                Oczywiście ty znasz intencje mówiącego... ciekawe, jak?
              • ikndar Re: Co właściwie znaczy słowo "dziwka"? 16.08.14, 22:44
                tigertiger napisała:

                > > Tak, "dziwka" przecież obecnie oznacza tylko poniżanie. To tak jak "k...w
                > a", ty
                > > lko trochę mniej wulgarnie. Bo co właściwie ma znaczyć słowo "dziwka"?
                >
                > To intencja z jaką wypowiada się dane słowo jest istotna, a nie samo znaczenie
                > słowa. Znam pary, które w ramach czułych i pełnych miłości wyznań mówią do sieb
                > ie "ty moja dziwko". :)

                No a znaczenie słowa jakie właściwie jest? Ja nie kojarzę już słowa "dziwka" z kobieta uprawiającą seks za pieniądze (to prostytutka). To słowo kojarzy mi się obecnie wyłącznie z poniżaniem.
                • tigertiger Re: Co właściwie znaczy słowo "dziwka"? 17.08.14, 21:58
                  Słowo "dziwka" jest zasadniczo obraźliwe. Wywodzi się od całkiem neutralnego słowa "dziewka" (dziewką służebna). Słowo "dziwka" jednak używa się w negatywnym znaczeniu tożsamym z "prostytutką" (dziewka wszeteczna). Osoba, którą tym słowem ktoś celowo obraża wie, że została obrażona. W sądzie nikt nie będzie wnikała w jakim znaczeniu pozwany/ana o naruszenie dóbr osobistych użył słowa powszechnie uznawanego za obraźliwe, tylko jakie były intencje osoby pozwanej oraz w jakiej sytuacji doszło do naruszenia dóbr osobistych.
                  • ikndar Re: Co właściwie znaczy słowo "dziwka"? 26.08.14, 21:47
                    tigertiger napisała:

                    > Słowo "dziwka" jest zasadniczo obraźliwe.

                    Tez tak uważam.
    • s555toch Re: Apropos Rafalali 19.08.14, 15:11
      Jest rozchwiany emocjonalnie - typowe u osób z zaburzoną tożsamością seksualną


      --
      forum.gazeta.pl/forum/w,721,152519747,153047722,Re_Edukowanie_seksualne_ma_byc_karane.html
      • ikndar Re: Apropos Rafalali 21.08.14, 00:22
        s555toch napisał(a):

        > Jest rozchwiany emocjonalnie - typowe u osób z zaburzoną tożsamością seksualną

        E tam. Bardziej rozchwiany emocjonalnie był Zawisza. Czy tożsamość seksualna Rafalali jest zaburzona? Czy może ta tożsamość taka po prostu jest? Co tam jest zaburzonego i na czym to zaburzenie polega?

        >
        > --
        > forum.gazeta.pl/forum/w,721,152519747,153047722,Re_Edukowanie_seksualne_ma_byc_karane.html
    • por.ro ofiara sekty 21.08.14, 10:44
      www.fronda.pl/blogi/tomasz-teluk/rafalala-jako-ofiara-sekty,40174.html
      • kolter Re: ofiara sekty 21.08.14, 11:08
        Ty znowu o tym Lemańskim

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka