Dodaj do ulubionych

Nie moge znalezc pracy

10.02.18, 20:33
Witam ,mam 25 lat i mieszkam od paru lat w Niemczech z rodzicami .Wcześniej mieszkałem w Polsce ale nie miałem zbyt wiele czasu by sie rozwijać bo chorowałem na białaczke. 3 lata byłem na kursie języka i go zakończyłem.Potem szukałem pracy ,zastanawiałem się również aby iść do zawodówki tu w Niemczech ale zdecydowałem się aby pomagać rodzicom i pracować . Najpierw pracowałem u rolnika ale ta praca mi nie pasowała ponieważ nie miałem tam żadnych znajomych ale i nie miałem żadnej umowy z nim i nie była ta praca zbytnio legalna.Potem szukałem pracy i tak na prawde znowu trafiła na mnie depresja bo ani nigdzie doświadczenia nie miałem ani prawa jazdy .Ale trafiło mi sie pare ogłoszeń ,poszedłem pracować na produkcje poprzez leihfirme i po tygodniu powiedzieli mi ze jestem za wolny , potem znowu gdzieś mnie przyjęli i sytuacja sie powtórzyła coś im po prosu nie pasowało chyba po prostu za wolny byłem. Potem znowu przestałem w siebie wierzyć, bo może ja po prostu taki jestem ze jestem za wolny albo jakiś głupi po prostu. Rolnik mi powiedział ze zawsze mogę do niego wrócić więc do niego wróciłem na jakiś czas aby poczuć się potrzebny komuś i żeby poczuć się trochę lepiej.Potem na nowo zacząłem szukać pracy w tak zwanych leihfirmach i pierwsza praca na produkcji okazała się farsą na początku niby było dobrze szefowa mówiła że szef jest zadowolony a potem że już mnie nie potrzebują i że musi mi podziękować za współprace.nie pytałem sie nawet o co chodzi bo jak zwykle myślałem że po prostu jestem za wolny.Potem następna firma w której przepracowałem 3 dni.Szefowa mi powiedziała że za wolno pracuje kiedy tam nie dało sie szybciej i było na prawde mało pracy i było to dla mnie dziwne,3 dni to trwało jakbym kogoś zastąpił bo ktoś był na chorobowym. Potem totalna depresja aż w końcu........ stał się cud przyniosłem podanie do burger kinga .Zostałem zaproszony na rozmowe , były 3 dni próby i przyjęli mnie do pracy.Wszystko było dobrze , może nie byłem jakimś nie wiadomo jakim pracownikiem ale starałem się pracować dobrze i pracowałem tam półtora roku .Tylko było jedno ale przez półtora roku otzrymałem 5 dni utlopu ,pracowałem po 10 12 a czasami 13 godzin bo komuś sie do pracy nie chciało przyjść.Więc poszedłem na kuroniówke .Pojechałem do polski zrobiłem prawo jazdy ...trwało to około 3 miesięcy. Wczoraj byłem na próbnym dniu w Pizzerii jako pomoc kuchenna.Nie wiem czemu ale gościowi coś nie przypasowało ,byłem tam dosłownie 15 minut i uwierzcie mi naprawdę sie starałem ,robiłem wszystko co mi każe lecz jemu coś nie pasowało .mówił że przynosiłem coś mu 10 minut gdy powinno to być zrobione od razu i że brak mi samodzielności że wszystko mi musi mówic.Troche sie zdziwiłem że po 15 minutach tak stwierdził i że nie dał mi szansy ,bo może jakbym był tam trochę dłużej to bym sie przystosował .Poczyłem się smutno że mnie tak potraktował jak jakiegoś nieudacznika.Teraz boje sie że sytuacja sie powtórzy że nigdzie ale to nigdzie mnie nie będą chcieli.W sumi zasze mam jakies wyjście albo burger king albo rolnik .No i mogę także spróbować w innych kfc i MacDonaldach ale jak na razie poczucie wartości jest równe zeru. Nie wiem jak to sie stało ale naprawdę brak mi samodzielności i takiej prędkości w tym co robie ale naprawdę sie staram.....Wiem być może nie wychowali mnie tak jak trzeba silna ręką albo może ze mna coś jest nie tak.Chce tylko znaleźć prace i mieć to za sobą ,chce zwyczajnie być komuś potrzebny i robić swoje ,i nikomu nie wadzić ,niestety życie jest brutalne tacy jak ja mają przesrane w życiu i im sie nie powodzi .
Obserwuj wątek
    • dunajec1 Re: Nie moge znalezc pracy 10.02.18, 21:29
      Moze za ksiedza idz? To dobry zawod, i spieszyc sie nie bedziesz musial.
    • chanka_1990 Re: Nie moge znalezc pracy 05.03.18, 10:48
      Użalanie się nad sobą jeszcze nikomu w niczym nie pomogło :) Najpierw weź się w garść, a później na spokojnie przemyśl, co potrafisz i co lubisz robić. Jeżeli chcesz pracować we własnym tempie zawsze możesz pomyśleć o założeniu własnej firmy. Ale w takiej sytuacji nie ma mowy o poddawaniu się na każdym kroku i nieustannej depresji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka