Gość: maciej
IP: *.zgora.dialog.net.pl
16.04.05, 09:30
Moi znajomi gremialnie mnie opuszczają. Wyjechało dwóch moich najlepszych
przyjaciół- najsympatyczniesi, najmilsi ludzie w mieście. Inny fajny kumpel
już od dawna studiuje w Dublinie. Cała klasa z liceum wyjechała mi za
granicę. W moim mieście oztały niedobitki- chyba z 3-4 osoby z podstawowki i
liceum, razem liczone. Ja sam wyjezdzam za najdalej 2 miesiace. kierunek UK.
Na miejscu nie mailbym co robic, nawet zamykaja szkole sztuk walki w ktorej
trenuje to trener wyjezdza za granice od nowego sezonu. A jak u was?