Dodaj do ulubionych

czy wasi znajomi też wyjeżdżają z Polski

IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.04.05, 09:30
Moi znajomi gremialnie mnie opuszczają. Wyjechało dwóch moich najlepszych
przyjaciół- najsympatyczniesi, najmilsi ludzie w mieście. Inny fajny kumpel
już od dawna studiuje w Dublinie. Cała klasa z liceum wyjechała mi za
granicę. W moim mieście oztały niedobitki- chyba z 3-4 osoby z podstawowki i
liceum, razem liczone. Ja sam wyjezdzam za najdalej 2 miesiace. kierunek UK.
Na miejscu nie mailbym co robic, nawet zamykaja szkole sztuk walki w ktorej
trenuje to trener wyjezdza za granice od nowego sezonu. A jak u was?
Obserwuj wątek
    • Gość: Magda Re: czy wasi znajomi też wyjeżdżają z Polski IP: *.siedmiorog.pl / *.siedmiorog.pl 16.04.05, 09:33
      Podobnie. Wszyscy pakują mamntki i "spływają z kraju mlekiem i miodem płynącego
      jakim jest Polska" :( Sama się poważnie zastanawiam nad takim wyjściem, bo
      ostatnio doszłam ostatecznie do wniosku, że za wiele to tu na pewno nie
      zwojuję. Życzę Ci powodzenia w UK.
      • magdzik-m Re: To naturalna kolej rzeczy 16.04.05, 09:46
        Ja robiłam maturę w 1987 roku następnie wyjechałam na studia. Z mojej klasy w
        podstawówce, która liczyła 36 osób, przynajmniej 15 wyjechało za granicę. Duża
        liczba osób poszła na studia i nie wrócili do rodzinnego miasta. Ze szkoły
        średniej ( klasa liczyła 20 osób) w mieście pozostały 2 osoby.
        Myślę, że to normalna tendencja i byłoby dziwnie gdyby było inaczej. Część z
        tych osób wróciło z zagranicy - głównie dlatego, że im się nie powiodło. W
        mieście rodzinnym wiedzie im się znacznie lepiej, mają przecież już duży bagaż
        doświadczenia. Ale dużo pozostaje za granicą, najlepszym przykładem jest moja
        najlepsza przyjaciółka, która dorobiła się niezłego majątku w Szwecji ( własną
        pracą). W tej chwili skończyła już tam studia i całkowicie się
        zaaklimatyzowała. Swego czasu nawet próbowała mnie tam ściągnąć ale chyba
        jestem za stara by startować od zera.
        Wiek 19-20 lat to najlepszy okres do podjęcia takiej decyzji.
    • yast Re: czy wasi znajomi też wyjeżdżają z Polski 16.04.05, 09:44
      Może ktoś wskarze mi w jaki sposób zorganizować taki wyjazd, jak znaleźć pracę
      etc. Najchętniej wyjechałbym na 3 wakacyjne miesiące, bo jeszcze nie zakończyłem
      edukacji. Proszę o pomoc.
      • pocominowymail Re: czy wasi znajomi też wyjeżdżają z Polski 16.04.05, 10:24
        wiesz yast, praca na wakacje w UK może byc być dobrym pomysłem, ale nie w
        okolicach Londynu, jest tutaj za dużo ludzi, jeżeli możesz to pomyśl o Szkocji,
        albo chociaż północnej Anglii, tam być może są lepsze warunki. jak już
        wylądujesz w UK, to pracy szukaj w agencjach pracy (np. Adecco) wiele ich tutaj
        jest i każde miasto ma inne agencje, ale jest w czym wybierać. nie płaci się za
        pomoc w znalezieniu pracy. można załapać pracę od 4.85 funta na godzine wzwyż,
        zależy od doświadczenia i rodzaju pracy. czasem agencje pobierają opłaty za
        czeki, którymi płacą (woleliby wpłacać na konto) - czasami są to bardzo wysokie
        kwoty (np. Staff Box w Luton pobiera 20 funtów za czek i 5 funtów za przewóz
        pracownika dziennie). oczywiście łatwiej szukać pracy jak się ma gdzie mieszkać
        i pomocnych ludzi wokół siebie, ale czasem nagromadzenie imigrantów w jednym
        mieście powoduje problemu ze znalezieniem pracy (patrz Luton, gdzie chyba żyje
        10 tys. Polaków, a miasto ma około 500 tys. mieszkańców). ja teraz dwa i pół
        miesiąca byłem bezrobotnym (mieszkam w luton).
        ale i tak uważam, że warto spróbować i wyjechać do UK, zwłaszcza, że dla Ciebie
        to ma być praca sezonowa - nic nie tracisz (no może trochę złotówek, ale
        pieniądze to nie wszystko), a masz wakacje w razie czego.
        pozdrawiam
    • Gość: studentka Re: czy wasi znajomi też wyjeżdżają z Polski IP: 80.78.168.* 16.04.05, 13:38
      A ja wlasnie chce wrocic. Koncze studia na obczyznie, ale jakos im dluzej tu
      mieszkam, tym mniej mi sie podoba. W Polsce moze nie zyje sie tak lekko i
      przyjemnie, ale przynajmniej nikt mi nie mowi, ze Polacy kradna, kombinuja,
      itp. i nie musze sie stresowac, ze jak otwieram lokalna gazete i czytam o
      napadzie/wlamaniu/kradziezy, to zaraz zobacze zdanie w stylu: "sprawcow napadu
      nie ujeto, ale policja podejrzewa Polakow". W mojej miejscowosci takie
      komentarze redakcji zdarzaja sie nagminnie. I mimo, ze niczego mi tu nie
      brakuje, zyje sobie na poziomie na jakim zyja tubylcy (troszke wyzszym niz u
      nas), to jednak chyba wole wrocic... Chocby po to, zeby sie nie denerwowac
      slyszac glupie komentarze, bo to jest naprawde przykre i niesprawiedliwe :(
      • Gość: Kasia Re: czy wasi znajomi też wyjeżdżają z Polski IP: *.44-151.net24.it 16.04.05, 17:22
        JA tez jeszcze kilka miesiecy temu przed wyjazdem mowilam,ze napewno wracam do
        polandii, bo to mimo wielu trudow, jakie sie tu napotyka najlepszy kraj,
        ojczyzna, niewiele rzeczy jest mi tu obcych itd. ALe im dluzej siedze we
        wloszech tym bardziej mam ochote tu zostac na stale, a ze warunki do tego mam to
        chyba tak wlasnie uczynie. Tu polacy wrecz przeciwnie, nie maja opinii zlodzieji
        i lewusow tylko solidnych pracownikow, punktualnych, sympatycznych i godnych
        zaufania, gdy ludzie dowiaduja sie,ze jestem polka odnosza sie do mnie raczej z
        nieukrywana sympatia.Nie zdarzyla mi sie jeszcze ani jedna niemila hostoria
        zwiazana z moim pochodzeniem. Za to np w Niemczech i owszem. Wszystko
        najwidoczniej zalezy od tego jaki typ ludzi przewaza na danym terenie. Ale kto
        inny jak nie my, moze zmienic negatywne opinie? Wiec zatem na obczyznie
        zapytanym o narodowosc wstydzic sie przynzac do polskosci wlasni z duma mowmy,ze
        jestesmy z polski, ludzie wtedy beda pamietac,ze ta sympatyczna, uczynna
        dziewczyna/chlopak to byli polacy. JAk sobie maja wyrobic opibnie jak nie
        wlasnie na podstawie znajomosci przypadkowych osob?
        Wracajac jeszcze do perspektyw w kraju. Wiadomo,ze o prace ciezko,ale tak jest w
        calej europie, za granica do trudnosci w znalezieniu pracy dochodzi
        niejednokrotnie bariera jezykowa. Oczywiscie pracy jest sporo dla robotnikow:
        malarzy, spawaczy, mechanikow itp.ale jesli kogos interesuje praca glowa to juz
        jest trudniej. Poruszajac zarobkow.Mowi sie,ze za granica sie lepiej zarabia,ale
        i wydatki sa wyzsze, moze to i prawda,ale nie do konca. W polsce,zeby wyjsc na
        kolacje w restauracji ze znajomymi musialam pracowac przynajmniej 2 dni, z
        koleji tutaj kilka godzi wystarcza by pokryc koszty naprawde sutej i
        zakrapianej,a wcale nie zarabiam kokosow jak na tutejsze warunki. Tak wiec
        trudnosci sa i tu i tam,ale dla osob, ktore nie oczekuja,ze po przekroczeniu
        granicy trafia do raju, ktore trzezwo stapaja po ziemi i wiedza czego chca za
        granica czeka imho ciekawsza przyszlosc. Poza tym jak ktos slusznie zauwazyl,
        polska to, niestety, kraj raczej pesymistow i malkontentow. JEdyny kolor jaki
        przychodzi mi do glowy w skojarzeniu z polska to szary. Szare domu, ulice, nawet
        jak jest cos kolorowe to jakby zamglone, zakurzone, ludzie ubrani ciemno, tylko
        narzekaja, zamista cieszyc sie ze dzis jest slonce narzekaja,ze jutro spadnie
        deszcz, taka jest niestety mentalnosc wiekszosci naszych rodakow, i ona tez
        niestety jest bardzo zarazliwa. Z koleji tutaj, ludzie rozmawiaja ze soba, sa
        serdeczniejsi, milsi, zywsi, naprawde az milo wyjsc czasem na ulice. JAk ide
        usmiechnieta ulica, to ludzie odwzajemniaja moj usmiech, a nie jak w Polsce
        patrza na mnie jakbym z ksiezyca spadla. Tak wiec podsumowujac moje wywody
        zdecydowalam zostac za granica i tym samym dolaczyc do grona moich najlepszych
        przyjaciol, ktorzy rowniez rozproszyli sie po siwcie, zasiedlajac, szwecje,
        anglie, niemcy i inne kraje.
        • Gość: adam zgadzam się! IP: 83.238.200.* 16.04.05, 18:37
          nie wiem w której części włoch jesteś, bo podobno północ i południe to jakby
          oddzielne kraje ale ja byłem w Mediolanie i potwierdzam to co mówisz

          we Włoszech jakby nie było robotnik budowlany może codziennie jeść wyśmienity
          obiad/kolację w restauracji i to nie jest uważane za jakiś luksus czy fanaberię

          już nie wspominając że cały basen śródziemny (łącznie z Arabami) to jest
          zupełnie inna kultura życia, spędzania czasu... ci ludzie cieszą się życiem
      • Gość: adam 2 uwagi IP: 83.238.200.* 16.04.05, 18:01
        1. u nas nie piszą że kradną polacy bo kto inny miałby kraść
        2. jeśli piszą w gazecie że kradną (tam u ciebie) polacy to dlaczego cie to
        boli? przecież sama chyba nie kradniesz?

        • Gość: studentka Re: 2 uwagi IP: 80.78.168.* 18.04.05, 12:24
          do adama: ja nie kradne. ale gdy zaczelam nauke w swojej szkole i ludzie powoli
          sie dowiadywali skad pochodze, to nie raz zdarzylo mi sie slyszec glupie
          komentarze na temat polski i polakow. niby to zartem, ale jak sie to ciagle
          slyszy, to ma sie naprawde dosc. tak sie (niestety) sklada, ze studiuje we
          wschodnich niemczech i ci wszyscy, ktorzy z nas sobie pokpiwali, jezdza
          regularnie do polski po paliwo lub papierosy. co jest uwazam juz obluda, no ale
          to inna bajka.
          za ktoryms razem kiedy kolega z nas sie sie podsmiewal (niby to dla zartu),
          poinformowalismy go, ze moze faktycznie ukradniemy mu samochod, coby ten
          stereotyp potwierdzic, dolaczyl sie do nas chlopak z ukrainy i jakos wszystkim
          ochota na zarty przeszla. od tego czasu mamy spokoj, tym bardziej, ze nasi
          wykladowcy sa bardziej cywilizowani niz studenci i jesli mowia o polsce to
          pozytywnie, albo wcale.
          co ciekawe, na zachodzie niemiec takie sytuacje sie nie zdarzaja, spedzilam tam
          sporo czasu i jakos nigdy nikt nie wyjezdzal mi z zadnymi przykrymi tekstami.
          ale to tez chyba zalezy od tego w jakim srodowisku sie obracasz, na to kogo
          przyjma na uczelnie nie masz wplywu.
          no coz, ja sie bardzo staram, zeby dobrze o nas i polsce mowiono (mimo, ze to
          tylko "w polowie" moja ojczyzna). swoja prace firmuje sie przeciez swoim
          wlasnym nazwiskiem, ale nikomu nie umknie, ze jest sie z np. polski. i mysle,
          ze jak na razie dobrze mi idzie :)
          uff...
    • Gość: maciej Re: czy wasi znajomi też wyjeżdżają z Polski IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.04.05, 14:18
      ja tez w zasadzie mysle zeby wyjechac. Kiedys, jak mieszkalem we francji i w
      rfn to bylem bardzo wesolym chlopakiem. Jak musialem wrocic na pol roku do
      polski, to momentalnie stracilem radosc zycia. I wcozraj wlasnie widzialem na
      bibie kumpla ktory w dublinie studiuje- byl caly w skowronkach. Tak tak, polska
      to kraj depresantow. I tego chyba sie nie da naprawic. Na pocieszenie powiem
      tylko ze na litwie jest gorzej- tam jest najwyzszy wskaznik samobojstw w UE, a
      ludzie nawet nie rozmawiaja w autobusach- jest cisza jak makiem zasial jak sie
      w wilnie trolejbusem jedzie.
      • Gość: lajajl Re: czy wasi znajomi też wyjeżdżają z Polski IP: *.telia.com 16.04.05, 14:34
        Moi znajomi sie porozjezdzali, ja tez wyjechalam, nie mniej jednak juz sie nie
        moge doczekac powrotu, bo w Polsce jest najlepiej:)
      • Gość: adam litwa i łotwa IP: 83.238.200.* 16.04.05, 18:30
        tam jest gorzej niż u nas bo ich kraje doświadczyły czegoś porównywalnego do
        Szoah, tyle że z rąk Rosjan
    • istna Re: czy wasi znajomi też wyjeżdżają z Polski 16.04.05, 17:28
      Dwie z najlepszych moich przyjaciółek:( Wyjechały na dobre:( Bogu dzięki za
      internet!
      • Gość: Tomek Re: czy wasi znajomi też wyjeżdżają z Polski IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.04.05, 03:33
        A ja wyemigrowalem do Kanady. bo w Europie bylem w wielu krajach. We Wloszech np. nie podobala mi sie mentalnosc podobna do polskiej oraz to, ze to niedouczone, szczeniackie palanty. W Anglii spedzilem najwiecej czasu i uwielbiam ten kraj do dzis, ale za duzo choloty najechalo. Tak wiec jestem w Kanadzie i tu podoba mi sie najbardziej. To moj dom.
        Pozdro
    • Gość: tempus Re: czy wasi znajomi też wyjeżdżają z Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 05:16
      Ja znam 3 osoby które wyjechały. Za chlebem. Niestety nie dziwię im się.
    • ant777 Re: czy wasi znajomi też wyjeżdżają z Polski 18.04.05, 07:35
      3 osoby - Szwecja (w tym dwie nie wrócą)
      2 osoby - Norwegia
      2 osoby - UK
      1 osoba - Hiszpania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka