Gość: mikadoo Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.gskgonet.com.pl / 217.96.23.* 19.07.05, 22:53 a wszystko to przez system szkolnictwa. wymagają takiej ilosci materiału z tak różnych dziedzin że młodziez tego wszystkiego nie pamięta ucząc się systemem ZZZ - zakuc, zdac, zapomniec... taka niestety prawda. a lepiej byc nie będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: suzi Dziękujemy refomie edykacji IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 19.07.05, 22:58 Reforma w niczym nie pomogła. Lekcji historii jest tak mało, że nauczycielom ledwie udaje sie powiedzieć o II wojnie światowej. A wiedza ogólna itak jest pobieżna. Na innych przedmiotach nie jest lepiej. Uczeń bez dodatkowych godzin nauki lub własnej ambicji nie da rady zdać dobrze matury. Teraz słowo "maturzysta" nie znaczy nic. Więc podziękujmy specom od reformy. Nauka się stacza, kultury za grosz. I tak nam rośnie POKOLENIE NIC (a w nim i ja). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myśląca Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.devs.futuro.pl 19.07.05, 23:00 Przeczytałam Wasze posty. I właściwie czuję przerażenie.Znaczna część narzeka na szkoły-i rozumiem to, ale przecież tu chodzi o wiedzę ogólną, nie tę wyuczoną, tylko o "obycie" w świecie, który nas otacza. Jestem humanistką, ale nie wyobrażam sobie, że miałabym nie wiedzieć czym jest całka, przyspieszenie, atom, gen, pochodna, parabola. Kim był Tales, Nobel czy Einstein. Dla mnie to oczywiste, że są pojęcia, które wypada znać. Oczywiście, nie myślę absolutnie o szczegółowej, dokładnej wiedzy, raczej o "pobieżnej znajomości tematu". I-moim zdaniem-nie jest to wiedza, którą powinna wpajać szkoła. To obowiązek domu - nauczyć dziecko rozumienia świata. I - z góry odpowiadając na pytania - mnie pojęcia te wyjaśniali rodzice, czytałam gazety, oglądałam wartościowe programy w TV. I jeszcze drugi wątek - współczesna szkoła. A jak nauczyciele mają nauczyć dzieci myśleć, skoro nierzadko winni są rodzice? Dziecko w początkowych klasach samo sobie nie kupi gotowca z wypracowaniami czy streszczeniami lektur, prawda? A starsze? Z ręką na sercu - kto z rodziców nie wie, że dziecko ściąga gotowe prace z internetu albo odpisuje zadania? I jak na to reaguje? No cóż, wszystko zaczyna się i kończy w domu. To rodzina jest tym pierwszym środowiskiem, które wpływa na człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikadoo Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.gskgonet.com.pl / 217.96.23.* 19.07.05, 23:06 wierz mi ja tego nie wiem. pamietam i tak tylko to co mnie osobiście zainteresuje. ale tego w szkole mnie nie nauczyli tylko internet i discovery. dzieki temu wiem to co chce wiedziec a ze szkoły pamietam tylko wagary i ściąganie na sprawdzianach bo było tego za dużo żeby się nauczyc.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myśląca Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.devs.futuro.pl 19.07.05, 23:21 Mikadoo - szczerze - współczuję. Nie wiem, w jakim środowisku przebywasz i nie chcę Cię krytykować. Nie wiem, jakie masz wykształcenie. Myślę jednak, że przeciętny, średniointeligentny człowiek, legitymujący się maturalnym egzaminem dojrzałości musi prezentować pewien poziom. Powinien znać pojęcia, którymi posługują się dziennikarze, publicyści itp.itd. Przecież nawet jak czytasz coś na internecie, czy oglądasz Discovery to chyba robisz to ze zrozumieniem? Czyli próbujesz wyjaśnić co znaczą pojęcia, które usłyszałeś? Właśnie o taki rodzaj wiedzy mi chodzi. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikadoo Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.gskgonet.com.pl / 217.96.23.* 21.07.05, 08:59 nie muszę wiedziec wszystkiego, nie jestem jakąś maszyną do przetwarzania wiedzy. jak chcę coś wiedziec to po prostu szukam wiedzy na dany temat. głupio by było oglądac coś bez zrozumienia, tylko że ja uczę się oglądając, nie musze wczesniej umiec tego co obejrze. co zrozumiem to potem pamiętam, ale żeby zrozumiec potrzebuję żeby mi to ktoś dobrze wytłumaczył ( np telewizja) w szkole nie przejmują się takimi jak ja. mówi się o nich zdolni ale leniwi, ale to nie tak. bo jakbym miała dobrych nauczycieli co dobrze tłumaczą już na lekcji to wogule nie musiałabym się uczyc w domu. a szczerze - uczenie się strasznie mnie denerwuje. gdy ktos mi dobrze czegoś nie wytłumaczy ja to potem musze analizowac sama, przepisywac na kolorowo i po swojemu tak aby notatki były atrakcyjne. wtedy dopiero rozumiem i pamiętam bez zapamiętywania. taka wiedza jest lepsza bo ją mam cały czas a nie wyklepac regółkę i zapomniec za 2 dni. ten drugi sposób jest szybszy ale tylko na krutką metę działa. a ja nie bede marnowac życia rysując tabelki i wymyslając skojarzenia. ostatni raz uczyłam się w 5 klasie podstawówki, potem juz nie, mimo to zdałam do dobrego liceum, przeszłam przez szkołę średnią i zdałam maturę bez problemów. jedynie z nauczycielami miałam problem w stylu ze mnie stac ale nic nie robie w tym kierunku, ale ich nic nie obchodziło że znam wiedzę z dziedzin nie objętych programem szkoły. mam 130 IQ i twierdzę że szkoła tylko ogłupia i nie pozwala się rozwijac w kierunku kltóruy chcemy rozwijac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myśląca Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.devs.futuro.pl 21.07.05, 23:28 Tak Mikadoo...po tym poście już wierzę, że po raz ostatni uczyłaś się w piątej klasie podstawówki. Tylko może nie próbuj kiedyś w przyszłości pomagać swoim dzieciom w zadaniach z polskiego.....pozdrawiam....życzę dalszego zgłebiania wiedzy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikadoo Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.gskgonet.com.pl / 217.96.23.* 22.07.05, 09:38 wiesz może się nie znam na ortografii i gramatyce. ale czy to jest ważne w tej chwili? przecież każdy pisze tak jak mu się podoba, a ty jakoś zrozumiałaś co mam na myśli... :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myśląca Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.devs.futuro.pl 22.07.05, 21:25 No i widzisz Mikadoo...właśnie o to chodzi. Jak to ładnie ujęłaś...czyli skoro dla Ciebie gramatyka i ortografia jest nieistotna, to jak można dalej polemizować? Przecież znajomość reguł ortograficznych to program nauczania początkowego. I jeszcze jedno, jeśli Ty uczysz się czytając to co Cię interesuje, to moze właśnie w tej chwili kilkoro nastolatków, czytając interesujące ich wypowiedzi na forum, utrwala sobie błędne wzorce wyrazów? Uff...doszło do tego, że przez Ciebie nie będą umieli pisać poprawnie. Pozdrawiam. Miłego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikadoo Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.gskgonet.com.pl / 217.96.23.* 22.07.05, 21:57 może i się nauczą źle pisac, w co szczerze wątpię bo ludzie dzielą się na takich jak ty co to chcą innych nauczac i na takich jak ja którym ortografia zwisa bo i tak wiadomo o co chodzi, niezależnie od tego przez jakie "u" napiszę dany wyraz. też życzę udanego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
robertmar1 Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? 23.07.05, 01:21 Rozumiem, że nie będziesz uważać za istotne pisowni poszczególnych wyrazów, gdy np. będziesz szukać pracy, tak? Uznasz za fanaberię wymysł pracodawcy, który wymagać będzie umiejętności poprawnego pisania? Dziewczyno, daleko to Ty nie zajdziesz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikadoo Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.gskgonet.com.pl / 217.96.23.* 23.07.05, 01:55 to niezupełnie tak. jak trzeba to uważam jak piszę i sprawdzam wyrazy których nie jestem pewna, ale np. pisząc własne notatki, bloga czy na forum takim jak to, jednym słowem niezobowiązująco nie obchodzą mnie reguły pisowni, bo zanim bym sprawdziła czy dobrze piszę to bym się zniechęciła do jakiegokolwiek pisania. zresztą pisząc podanie o pracę Word mi pokaże co napisałam źle i nie mam takich zmartwień. a jakbym się miała przekmowac tak każdym błędem ortograficznym czy gramatycznym to bym się już dawno musiała powiesic albo przynajmniej leczyc u psychiatry. Odpowiedz Link Zgłoś
robertmar1 Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? 23.07.05, 10:32 Mikadoo, co innego, jak piszesz własne notaki, a co innego, jak piszesz bloga czy tekst na forum. Blog jest czymś, co niejako uwidacznia Ciebie na cały świat. Każdy może go przeczytać i ocenić. Blog jest niejako Twoją reprezentacją i na jego podstawie widać wszystko o Twoim podejściu do używanego przez Ciebie języka, choć to i tak dobrze, że używasz polskich znaków, aczkolwiek polecam Ci pilnować takich drobiazgów, jak zaczynania zdania od wielkiej litery. Ja się nie zadręczam ortografią, bo ją po prostu znam i to nie zawracając sobie głowy jakimiś regułami pisowni. A co korekty tekstów w Wordzie: on Ci nie zawsze wskaże błędy, bo nie ma on funkcji wyłapywania pisowni z kontekstu. Wszak jest słowo "może", a także "morze". Takich przykładów jest więcej. Poza tym nie wszędzie będziesz mieć Worda, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikadoo Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.gskgonet.com.pl / 217.96.23.* 23.07.05, 12:08 no niby nie wszędzie. za zdania cię przepraszam jeśli to cię razi. ale tak się po prostu nauczyłam. teraz i tak jest lepiej, bo kiedys nie używałam wogóle polskich znaków. tak że może kiedyś też jeszcze będą ze mnie ludzie. a bloga piszę tylko dla siebie, jak ktoś go przypadkiem przeczyta, to nic takiego się nie dzieje, najwyżej się zgorszy moją pisownią :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myśląca Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.devs.futuro.pl 24.07.05, 23:55 Mikadoo - Podobno masz być prawnikiem? A zatem pomyśl czy w przyszłości się nie skompromitujesz brakiem podstawowej wiedzy ogólnej. I nawet nie mam tu na myśli sytuacji oficjalnych,które wymagają wiedzy wyuczonej, tylko np. niezobowiązujące pogadanki towarzyskie (lunch, obiad z klientami itp.). Co pomyślą o Tobie i Twojej firmie potencjalni klienci, jeżeli jedynym tematem, na który będą mogli porozmawiać będzie pogoda? Jak to sobie wyobrażasz? Że np. w czasie luźnej rozmowy włączysz laptop, żeby sprawdzić kim był Nobel, żeby wiedzieć o czym masz mówić, albo co oznacza słowo, które zostało użyte? Kolejna rzecz - wspomniana przez przyłączających się do polemiki - myślisz, że Twoja ignorancja językowa nie będzie miała wpływu na to jak jesteś/będziesz postrzegana? Ręcznie sporządzane, bieżące notatki z sali sądowej będziesz dawała do poprawki zanim je przekażesz siedzącemu obok szefowi? I ostatnia rzecz-kwestia czytania ze zrozumieniem. A gdzież to niby przejawia się moja chęć uczenia Ciebie, czy kogokolwiek innego? Nie sądzisz, że to nadinterpretacja? A swoją drogą-z przymrużeniem oka-nie podejmuję się zadań niewykonalnych, mogłabym uczyć tylko tych, którzy są wyuczalni lub przynajmniej mają świadomość własnej niewiedzy. Do kiedyś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal39a7 Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 23:30 No wlaśnie narzekacie na szkolę, że tylko 3 razy z, ale sami niewiele wlożyliśćie wysilku, żeby się w niej pouczyć. Uczę w liceum to wiem, daleki bardzo jestem od stwierdzeń "kiedyś to bylo lepiej", ale gdzie ci uczniowie, z ktorymi można bylo pogadać na różne temty. Teraz uczniom, są wyjątki, to nic się nie chce, najgorsze jest to, że nie che się nawet myśleć, nie mówiąc już o przeczytaniu czegokolwiek poza podręcznikiem. Ale żeby nie przesadzać. Akurat z wiedzą historyczną to u nas nigdy nie byo najlepiej, tylko znajomość mitów i kalek historycznych. Dowód? Rok temu bylem na obchodach Powstania Warszawskiego. Na wlasne oczy, uszy slyszalem jak starzy dziatkowie gwizdali kiedy pzemawial przedstawieciel Wielkiej Brytanii, a klaskali kiedy mówil reprezentant USA. A przecież w wystarczy trochę poczytać, żeby wiedzieć, że to Anglicy robili wszystko co mogli, żeby wywalczyć dla nas jak najwięcej, kiedy Roosevelt klamal w żywe oczy Mikolajczykowi, żeby zdobyć przed wyborami glosy Polaków w Ameryce. A propo przedmiotów ścislych też nie lepiej. Gdzie ci nasi nobliści w różnych dziedzinach nauki. Pierwsza i ostatnia sto lat temu. Jak na czterdziesto milionowy naród to nie dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
jmwaw Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? 20.07.05, 11:01 Moje 3 grosze. Bylo zle, jest gorzej, moda na debilizm made in USA zbiera straszliwe żniwo. Co ciekawe, to jeśli chodzi o dostęp do książek to tam nawet mają zdecydowanie lepszy, bo i wybór i mają za co je kupić. Jednak tu i tam ludzie wolą wydać na rozrywkę lekką i przyjemną niż czytać co o świecie i ludziach napisali ludzie od Arystotelesa poczawszy a na Masłowskiej kończąc. Człowiek dużo czytający nie musi uczyć się ortografii ani zaglądać do encyklopedii, ba ! do żadnego podręcznika. Do dodatków GW zaglądać jednakowoz warto. inżynier sprzed 30 lat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mu fan Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.07.05, 11:13 Myśląca-ja jestem studentem prawa. I powiedz mi proszę-na cholere mi znajomości całek, paraboli i innych debilizmów matematyczno fizycznych jeżeli 1) nie bedzie mi to do NICZEGO potrzebne 2) Nie interesuje mnie to w ogóle 3)zawsze byłem noga z matmy i fizyki... Osobiście juz nie pamietam co to jest całka ,pochodna...z fizyki pamietam tylko wzór na prędkosc a z matmy podstawowe "działania" .I dobrze mi z tym... Jestem obcykany w tym co mnie interesuje...i co moze mi sie przydac.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misia Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.cadm.polsl.gliwice.pl 20.07.05, 13:21 Czesc jestem matematykiem, zadam odwrotne pytanie, po co mi wiedza historyczna, jak nie bede zdawac prawa? Chodzi tu wszystkim o to,ze trzeba miec jakies pojecie o wszystkim, a potem studiowac, to co interesuje danego czlowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_pope Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? 20.07.05, 16:06 Dlatego, że nigdy nie wiesz co Ci będzie potrzebne. Chyba, że jesteś ustawiony przez znajomości w korporacjach prawniczych i bez względu na umiejętności i tak pracę masz zapewnioną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myśląca Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.devs.futuro.pl 20.07.05, 23:37 A ja skończyłam polonistykę, dziennikarstwo i podyplomową historię. I dlatego myślę, że być człowiekiem inteligentnym to znaczy znać podstawy wiedzy ogólnej. Jeśli tego nie rozumie przyszły prawnik...zawsze możesz na przyjęciach rozmawiać o pogodzie...Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rilwen Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 23:59 pewnie, że przeraża... dla odmiany chamstwo i prostactwo u starszych wzbudza we mnie litość takie sa dzieci, jak i ich rodzice... i nie ma co być zawiedzionym, tylko trzeba przyjrzeć się uważniej samemu sobie Odpowiedz Link Zgłoś
selene88 Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? 20.07.05, 03:12 Można by powiedzieć, że dorośli uważają, że młodzi "wszystko" wiedzą, więc nie tłumaczą. Choćby telewizja - nikt nie powie, co oznacza skrót "PRL" i przyznaję - sama nie wiem :| Zapewniam, że NIGDY nikt mi tego nie powiedział! A sama się nie interesowałam, bo sprawa wydała się oczywista. PRL to PRL - okres w dziejach Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inna Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 08:48 Przykro mi ale właśnie to co napisałaś jest najbardziej przerażające. Nie tylko przyznajesz się do swojej niewiedzy ale masz jeszcze pretensję do innych że ci nikt tej wiedzy nie przekazał. A wykazać odrobinę inicjatywy, zainteresować się, poszperać choćby w internecie. Jestem od Ciebie pewnie wiele starsza, ale dla mnie internet jest poprostu dodatkowym źródłem zdobywania wiedzy, również tej ogólnej. To nie inni mają Ci powiedzieć, nauczyć, wyjaśnić. To Ty sama musisz tego dokonać. ] Coś mi się wydaje że podstawowy błąd w edukacji ogólnej powstaje już w wieku 2- 3 lat kiedy dziecko jest najbardziej podatne na wiedzę. Dla świętego spokoju sadza się malca przed telewizorem lub monitorem i tak już mu zostaje do późnej starości. Od kreskówki do mydlanej opery, tylko broń Boże żadnych programów edukacyjnych bo się jeszcze resztki mózgu przegrzeją. Niestety taki stan (a niestety nie jest to zjawisko dotyczące wyłącznie Polski) w krótkim czasie może doprowadzić do wyewoluowania dwóch całkiem nowych gatunków ludzkich, umownie można je nazwać "homo inteligentus" - duży mózg, znaczna wiedza ogólna, predyspozycje do sprawowania nadzoru, nastawiony krytycznie do otaczającego go świata (a co w tym kontekście oznacza "krytycznie" niech ten co ciekawy poszpera w różnych źródłach); i "homo konsumentus" - mały móżdżek, do ręki przyrośnięty pilot do TV, żadna wiedza bo po co mu to, skłonności albo do bycia poddanym gatunku wyższego albo do prowadzenia łupieżczego trybu życia, bezgranicznie wierzący w reklamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;* Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.dmz.infor.pl / 195.205.179.* 20.07.05, 09:21 takie będą Rzeczypospolite jakie ich młodzieży nauczyciele... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;* Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.dmz.infor.pl / 195.205.179.* 20.07.05, 09:23 powinno być oczywiście "chowanie" (- cyt. za. Jan Zamoyski) Odpowiedz Link Zgłoś
irenka82 Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? 20.07.05, 09:46 edukacja w szkolach to jedno.ja mialam szczescie chodzic do normalnej podstawowoki,gdzie dyrekcja wraz z nauczycielami wpajala nam wychowanie patriotyczne.zdalam do dobrego liceum,gdzie uczylismy sie historii gospodarki,bylo 10-15 godzin jezyka obcego,matematyka byla trudna,ale do przejscia (powtarzalam kurs z matmy,ale za to rownania i ciagi nie sa dla mnie trudne,chociaz jestem humanistka).w moim domu zawsze bylo duzo ksiazek,moi rodzice,chociaz mieli tylko wyksztalcenie techniczne,byli oczytanii mieli duza wiedze ogolna.dzisiaj jestem na studiach,sa same dziewczyny.nie sa jakos szczegolnie dyskotekowe,ale gdy zdarza sie nam dyskutowac o sytuacji na swiecie,ich brak wiedzy mnie razi.ja ogladam wiadomosci,czytam gazety (moze nie jest to Wprost czy Polityka,ale chociaz wiadomosci z kraju i ze swiata ze zwyklego dziennika),moje kolezanki nawyrazniej nie.za to kilka z nich ma naprawde ciekawe zainteresowania-kino offowe,jazz..zreszta,widze jak malo z nas czyta ksiazki-ja sie wymieniam z 4 dziewczynami,i potem sobie rozmawiamy o ich.niewiem,czy ktoras z moich kolezanek na roku uczy sie jakiegos jezyka.. co do internetu-mialam zajecia o edukacji medialnej-wszystkie dziewczyny zgodnie orzekly,ze internet jest doskonalym wynalazkiem,bo dziecko ma nieograniczony dostep do wiedzy..no tak,ale i mi sie udalo znalesc juz kilka bykow na stonach interentowych (pamietam jeden watek na form,gdy Gazeta drukowala kolejne tomy encyklopedii-forumowicze wylapywali w niej bledy i pisali o nich na forum).nie ma u nas zwyczaju poglebiania swojej wiedzy,sprawdzania w wielu zrodlach..potem wychodzi to w zwyklej rozmowie... Odpowiedz Link Zgłoś
luccio1 Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? 20.07.05, 22:24 selene88 napisała: > - nikt nie powie, co oznacza skrót "PRL" i > przyznaję - sama nie wiem :| Zapewniam, że NIGDY nikt mi tego nie powiedział! > A sama się nie interesowałam, bo sprawa wydała się oczywista. PRL to PRL - > okres w dziejach Polski. Formalnie rozwiązuje się ten skrót jako "Polska Rzeczpospolita Ludowa" - nazwa funkcjonowała od czasu wejścia nowej konstytucji 1952 r., obowiązującej aż do 1989 - z licznymi modyfikacjami. Przed r. 1952 mówiono jeszcze "Rzeczpospolita Polska" - choć zupełnie prawidłowo należałoby od r. 1944 począwszy mówić "Polska Republika Ludowa" - tę różnicę trafnie wyrażał orzeł bez korony. W sumie: forma państwowości polskiej porównywalna z Królestwem Kongresowym (zwanym formalnie "Królestwo Polskie" - której to nazwy mało kto używał) - państwo z zewnętrznymi atrybutami suwerenności, ale z żadną suwerennością w polityce zagranicznej i mocno ograniczoną w polityce wewnętrznej. Kongresówka doby konstytucyjnej, od kongresu wiedeńskiego do Powstania Listopadowego, przetrwała 15 lat: 1815-3O; PRL od 1944 do 1989 r. - 45 lat, w sam raz tyle, jakby ustawić trzy Kongresówki jedna za drugą. To właśnie długie trwanie PRL decyduje o tym, że było to coś znacznie gorszego niż Królestwo Kongresowe w swoim pierwszym konstytucyjnym okresie - 45 lat wystarczyło, aby pokolenie aktywne za czasów II Rzeczypospolitej w większej części odeszło, w niewielkiej znalazło się na samym schyłku życia (przykład z brzegu: w r. 1989 wprowadzono z nagła religię do szkół - w tym czasie księża, którzy niegdyś, w czasach swej młodości, byli prefektami szkolnymi, osiągnęli wiek między 80-90 lat). To zerwanie ciągłości oraz balast lat życia "na niby", w sytuacji niewyraźnej, niejednoznacznej, znaczonej tylko i wyłącznie różnymi odcieniami szarości, ciąży najbardziej dziś i będzie jeszcze długo ciążyć. Odpowiedz Link Zgłoś
nataliaa88 Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? 20.07.05, 09:42 i tutaj się mylisz!sama mam 17lat bardzo dużo podróżuje w ostanim czasie odwiedziłam hiszpanie! kraj dobrze rozwijający się!a tam moi rówieśnicy zabardzo nie kojarzyli gdzie leży Polska pozatym kobieta w sklepie kazała mi kupić 2znaczki bo przecież Polska leży w Azji!! to jest dopiero straszne!a co do tego prymitywa który dostał się do tego programu(chodzi o tą dziewczyne) no cóż... są ludzie i parapety!Uwierzcie mi w szkole naprawdę duży nacisk kładą na znajomość polskiej literatury i historii(przynajmniej w mojej:() bo na wakacje mam do przeczytania potop dziadów chłopów itp. Odpowiedz Link Zgłoś
yggdrasill Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? 20.07.05, 10:08 > na wakacje mam do przeczytania dziadów :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość - BEATA Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.toya.net.pl 20.07.05, 11:13 Nie Dziadów, a "Dziady", masz dużo czasu, spokojnie przebrniesz. Moja konkluzja (uwaga: trudne słowo) jest taka. Ciemnotą się lepiej rządzi, jak ktoś nie ma świadomości historycznej, umiejętności kojarzenia faktów, to łatwiej mu wcisnąć kit.Generalnie młodzież nie czyta, więc nie ma wiadomości, które określano kiedyś jako wiedzę ogólną (por. skąd to wiesz? gdzieś czytałem.)Mam wykształcenie humanistyczne i na hasło: różniczka, odpowiadam: wyniczek odejmowanka, ale podstawową wiedzę o świecie posiadam i na pytanie Co jest stolicą Nowej Zelandii? nie rzucam się do Gooogla, tylko wiem, że to Wellington. I tutaj chyba tkwi problem, jak czegos nie wiem, to sprawdze w necie i bede wiedział. A jak czegoś nie ma w necie, to znaczy, że to nie istnieje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anatol Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.pomorzany.v.pl 20.07.05, 11:33 Jestem nauczycielem akademickim i mam "przyjemność" w ciągu roku przeczytać kilkaset stron (A4) opracowań na tematy przyrodnicze. Zauważyłem, że bardzo rzadko poprawnie i czytelnie napisany tekst jest merytorycznie bzdurny. Odpowiedz Link Zgłoś
ax4 Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? 20.07.05, 10:09 to ze gdzies sa wieksi idioci to zadna pociecha, aco do maturzystki to generalnie miala racje... Odpowiedz Link Zgłoś
staro Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? 20.07.05, 11:19 Przeraża. Kończyłam liceum 6 lat temu i do dziś ubolewam, że w historii skończyliśmy na II wojnie światowej. Mieszkam i uczyłam się w Czechach, ale chciałam zdawać na studia do Polski (kierunek humanistyczny, czyli egzamin z polskiego i historii). Naprawdę trudno mi było, kiedy pytali o 1953 rok... Studiów nie skończyłam (bibliotekoznawstwo na UMK w Toruniu), ale nie sądzę, żebym miała za niski poziom wiedzy ogólnej. U mnie w domu ZAWSZE były encyklopedie, słowniki czy inne tego typu książki (nie wspominając o beletrystyce), z których się KORZYSTAŁO i KORZYSTA do dziś. Chodziłam do kółek zainteresowań, do szkoły muzycznej, cały czas byłam zajęta jeszcze czymś dodatkowym oprócz nauki! Dziś siostrzeniec mojego męża, lat 12, interesuje się tylko sportem (w TV) i grami komputerowymi... PRZERAŻAJĄCE! A co do ortografii i rzekomej dysleksji: wychowałam się w środowisku dwujęzycznym (polski i czeski, czasem nawet słowacki) i nigdy nie miałam problemów z ortografią tych języków, uważam też, że miałam przez to ułatwioną naukę innych języków (u mnie: angielski, niemiecki, francuski, rosyjski, łacina). Badania naukowe potwierdzają powyższe!!!!! A! I jeszcze jedno! Spodziewamy się niedługo pierwszego dziecka i NA PEWNO będziemy mu czytać bajki i wierszyki dla dzieci, tak jak to robili nasi Rodzice i Dziadkowie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mu fan Ale co prawda to prawda... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.07.05, 11:19 Ludzie z innych krajów taką życiową,elementarną wiedzę mają na poziomie niemalże zerowym...na obozie językowym w Anglii miałem okazje pogadac z ludzmi z Europy,Azji itp..niestety..moze jedna osoba na 10 wiedziała gdzie jest Polska,inni robili wielkie oczy ze to tuz obok Niemiec...O Anglii tez w wiekszosci nie wiedzieli NIC..Stonehenge-a co to?? Odpowiedz Link Zgłoś
staro Re: Ale co prawda to prawda... 20.07.05, 11:22 mu fan: Jeszcze spotkałam się z twierdzeniem, że Polska i ogólnie kraje byłego Bloku Wschodniego mają BARDZO WYSOKI poziom nauczania (w porównaniu np. z USA). Nie wiem, czy w to wierzyć, czy raczej nie spodziewać się szybkiego lotu "w dół", zwłaszcza czytając to forum i Wasze przykłady........ Odpowiedz Link Zgłoś
selene88 Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? 21.07.05, 16:50 Hehe Czy my się nie znamy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DKro Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: 213.17.168.* 20.07.05, 11:30 Przeczytałem większość wypowiedzi i zaskoczył mnie brak analizy na temat rzeczywistego stanu wiedzy przeciętnego nastolatka w PRL...sam dobrze pamiętam lata 80 - te i, w pierwszej chwili, zgadzam się z tą totalną krytyką dzisiejszego systemu szkolnictwa oraz poziomu wiedzy ogólnej uczniów i absolwentów. Jednak po chwili refleksji zadałem sobie pytanie, czy aby nie sądzimy wg błędnych kryteriów. Chodzi mi o to, że wszyscy na forum, odwołując się do swoich wspomnień ze szkoły mają na myśli liceum ogólnokształcące...właśnie OGÓLNOKSZTAŁCĄCE. I porównują swoją wiedzę o młodzieży dzisiejszej do swoich kolegów i koleżanek. Niestety nikt nie wspomniał, że w latach 80-tych blisko 80% uczniów szkół podstawowych wybierało jako dalszy etap kształcenia szkoły zawodowe ( zasadnicze, licea i technika ) gdzie nauczanie wiedzy ogólnej było warte zaangażowaniu uczniów w jej przyswajanie. Jednocześnie, wbrew ogólnemu poglądowi o powszechnie panującym wówczas egalitaryźmie, kontakty moje i moich kolegów z rówieśnikami ze szkół zawodowych ograniczały się tylko do gry w piłkę na boisku osiedlowym...ale pamiętam żenujący dla mnie poziom dowcipów i absolutny brak ambicji życiowych. Oczywiście nikt nie wspominał o książkach oraz nie poruszał zagadnień historycznych. Głównymi tematami była forsa ( a właściwie jej nieustanny brak ), dziewczyny ( temat omawiany wyłącznie w ujęciu fizjologicznym ) oraz alkohol ( czyli co pić, żeby się szybko i tanio upić ) Wydaje mi się, oczywiście zachowując odpowiednie proporcje i uwzględniając ogromne zmiany jakie zaszły przez ostatnie 20 lat, to tak naprawdę niewiele się zmieniło...tylko proporcje ilościowe pomiędzy uczniami szkół zawodowych i liceów. Stąd mylne wrażenie o ogólnym obniżeniu poziomu wiedzy ogólnej u dzisiejszej młodzieży. Różnice wynikające z poziomu inteligencji oraz wychowania pozostają na niezmienionym poziomie - dla większości dzieci moich znajomych komputery oraz telewizja są dodatkowym elementem wzbogacającym ich wiedzę o otaczającym świecie, na równi z książkami, które nadal czytają. Reasumując - kiedyś studia kończyło około 5% ogółu uczniów, a maturę - 17-18% ( a pamiętać należy o wsparciu komunistycznego państwa dla mniej zamożnych stunentów - akademiki, stypendia, punkty preferencyjne itd. ). Może tyle właśnie się kwalifikuje do uzyskania odpowiednich dyplomów??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kłódka Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 11:34 Mnie bardziej niż brak wiedzy przeraża niechęć do jej zdobywania albo - jeszcze gorzej - moda na ignoranctwo. Niedawno miałam scysję z absolwentem wydziału dziennikarskiego jakiejś uczelni, nie powiedział jakiej, który nie czyta książek w ogóle i na dodatek jest z tego powodu dumny. Oświadczył, że "mądrość czerpie z prawdziwego życia, bo w książkach jest niestety dużo fikcji". Ręce mi opadły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anatol Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.pomorzany.v.pl 20.07.05, 12:04 Za niski poziom ogólnego wykształcenia, w pewnym zakresie odpowiedzialność spada również na publicystów i dziennikarzy. Wciąż wydaje mi się (pewnie naiwnie), że powinni dysponować wiedzą dobrej szkoły podstawowej lub obecnego gimnazjum. Niestety, nawet w tzw. publikacjach popularyzatorskich można znaleźć kompromitujące błędy. Część z nich wynika z błędnego tłumaczenia, np. ang. billion (miliard) często przedstawia się po polsku jako bilion (milion milionów), co jest niebagatelnym tysiąckrotnym przeszacowaniem! O jednostkach pracy, energii, mocy nie warto nawet wspominać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szmiki PRANIE MÓZGÓW POLSKIEJ MŁODZIEŻY IP: *.kalisz.mm.pl 20.07.05, 11:53 większość młodych ludzi naiwnie uwierzyła w swoje rzekome możliwości intelektualne. teraz liczy się tylko wykształcenie wyższe, dyplomy, świadectwa. ludzie nie mają pojęcia, gdzie ich miejsce - rodzice i nauczyciele zrobili im gruntowne pranie mózgów. mówiąc brutalnie - nikt już nie chce kopać rowów, każdy chce je wytyczać. dzięki takiemu podejściu prężnie rozwijają się wszelkiej maści wyższe szkoły zawodowe - pięcioletnie przechowalnie dla tych, którzy nie umieją (nie umią) pogodzić się z tym, że nie dla nich doktoraty - stąd potem studenci i magistrowie nie wiedzący, kto był prezydentem przed kwaśniewskim. sorry, ale wykształcenie kształtuje podejście do człowieka - od gościa po zawodówce nie wymaga się przecież, żeby znał treść "sławy i chwały" iwaszkiewicza itd. mój kumpel z rozmysłu poszedł do szkoły zawodowej - teraz jest świetnym piekarzem. nie rozczarowuje siebie i innych, jest po prostu dobrym fachowcem, ma jakiś pomysł na życie. polskie szkoły przede wszystkim powinny uczyć zdrowego rozsądku i naprowadzać dzieciaka na taki kierunek kształcenia, który będzie dlań najkorzystniejszy - dość traktowania wyższego wykształcenia jak dogmat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GD Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.piap.pl 20.07.05, 11:57 I dla większości społeczeństwa jest to już całkiem normalne. Wychowawczyni w klasie szkoły podstawowej, ma do dyspozycji zeszyt ćwiczeń w którym maluchy nie uczą się podstaw wypowiedzi a uzupełniają kratki. Do napisania drobnych opisów w takim cudzie są specjalne linijki. Dwie lub trzy żeby dzieci się specjalnie nie rozpisywały. I jak ja zaczynam mówić o wstępie, zagadnieniu i zakończeniu – choć by te trzy podstawowe części naszej wypowiedzi to wybałuszają na mnie oczy. Tak potrafią już liczyć ułamki, rozwiązywać zbiory i inne ciekawe zagadnienia ale by sklecić list do rodziców z wakacji – to jest prawdziwy problem. Operują krótkimi zdaniami wykrzyknikowymi, bez opisu a w końcu i bez treści. Tego niestety szkoła nie nauczy, bo i nie taki już program. A do kształcenia tych małych geniuszy musimy się przyłożyć sami w domu i nie ważne czy w małym czy w dużym mieście. Nauczyć ich kultury przy stole, w sklepie w środkach komunikacji itd. Najłatwiej chyba będąc wzorem, choć wiem że brak czasu dla nich jest zmorą naszego pokolenia rodziców. Tylko jak my tego nie zrobimy to już nie ma innego instrumentu który to za nas wykona i faktycznie kraj nasz będzie można za 2 pokolenia zaorać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamil Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.ericsson.net 20.07.05, 12:47 Ja bym az tak nie dramatyzowal. republika (res publica) po polsku oznacza rzeczpospolita (rzecz pospolita). Bardziej mnie przeraza mowienie o "rzeczpospolitej" zamiast - poprawnie! - o "rzeczypospolitej". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lavinka z nielogu Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 12:50 Przeraża mnie ignorancja i brak wrażliwości polonistów lav Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebb Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 13:08 Myślę, że powody upadku wiedzy wśród młodzieży są dwa: 1. Rodzice, którzy "dzieci" po prostu mają, tak jak wiele innych rzeczy - a pamiętajmy, że samochód trzeba od czasu do czasu zatankować i umyć, a dziecko zrobi to samo. 2. Pomysły polityków/MENiS - przede wszystkim nacisk, aby wszyscy mieli maturę. Po co? Po co mi hydraulik, majster, sklepikarz czy parkieciarz ze średnim wykształceniem? Chcę móc zatrudnić (pracować z) fachowca, który zna się na swojej pracy - nieważne, jaka ona jest. Cenię czy wynagradzam Go przecież za fachowość, a nie poziom wykształcenia. To nie wykształcenie decyduje o tym, ile zarabiasz - a w każdym razie nie bezpośrednio. To przede wszystkim pomysłowość (przepraszam, dziś mówi się kreatywność i przebojowość) i pracowitość decydują o Twoim statusie. A jeśli coś robisz dobrze, to sam dojdziesz do wniosku, że warto podnosić swoje kwalifikacje i może zrobić tę maturę czy studia, i zamiast samemu kłaść płytki założyć firmę i samemu zatrudnić kilku fachowców. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że aby wszyscy mieli maturę da się to zrobić tylko w jeden sposób - maksymalnie obniżając wymagania. Najpierw powiększono skalę ocen o 1 i 6. Potem pozwolono przejść do następnej klasy z kilkoma ocenami niedostatecznymi, a teraz zrobiono maturę procentową z możliwością jej 10-krotnego poprawiania. Zapomniałem - obniżono poziom nauczania, bo w każdej klasie jest kilkoro uczniów o niższym poziomie nauczania, więc nie można prowadzić zajęć na "normalnym" poziomie, bo nie wszyscy go przecież przyswoją. I jeszcze tylko jedna sprawa: zauważyłem w dzisiejszej Polsce jedno podstawowe przeciwieństwo: wszyscy mówią tu o upadku wiedzy wśród młodzieży, a przecież ilość maturzystów i studentów w Polsce wzrosła w ciągu ostatnich kilkunastu lat przynajmniej o jeden rząd wielkości. I jak to wyjaśnić? ...dziwny jest ten świat ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lugi Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: 5.2.1R* / 210.21.235.* 20.07.05, 13:57 Tak dzisiejsza mlodziez nic nie wie, niemieckie szkoly beznadziejne... starsze pokolenia Polakow maja wysmienita wiedze, tylko nie praktyczna... Bo kurka wodna ja sie pytam dlaczego u nas taki syf? a w Niemczech nie? Dlaczego jezeli starzy Polacy tyle wiedza nie potrafia nic stworzyc, przekazac, uporzadkowac tego kraju... Tylko narzekaja i zwalaja wine na mlode pokolenia... Czy tego tez was uczyli w szkole? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lavinka z nielogu Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 14:24 jak Ci brudno to se posprzątaj sam... lav Odpowiedz Link Zgłoś
krzys23-1986 Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? 20.07.05, 15:20 słówko o dysgrafikach-to banda leni krórym rodzice pozłatwiali jakieś świstki bo nie chce im sie normalnie uczyć.Jako że zdawałem w tym roku nową maturę to chce powiedzieć że ciężko w 2,5 roku nauczyć sie wszystkiego z przedmiotu który będzie punktowany na studiach i gdyby nie niesamowity nauczyciel który poświęcał nam swój czas po lekcjach za darmo w mojej klasie większoś zdająca historię nie zdałaby!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 123 Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.19.165.65.osk.enformatic.pl 20.07.05, 16:36 To niemożliwe, żeby nauczyć się całego materiału ze wszystkich przedmiotów. Poza tym - po co mamy się tego uczyć? Nie dość, że materiał obszerny to i nudny. - Odpowiedz Link Zgłoś
ja20034 Niestety... 20.07.05, 18:27 dyskusja potoczyla sie w kierunki "jaka to szkola jest be". O tym wszyscy wiemy: przeladowane programy, nauczyciele obciazeni papierologia nie majacy ani sily ani mozliwosci zeby nauczyc 30-osobowa klase...to jest jasne i napewno jest jedna z przyczyn obecnego stanu. Mnie przeraza cos gorszego. Ta mlodziez nie potrafi myslec i widziec wlasnych ulomnosci, nie zdaje sobie sprawy z tego, ze kujac na pamiec i dazac tylko do zdobycia odpowiedniej ilosci punktow na egzaminach gimnazjalnych/licealnych (czy co to tam teraz jest) tak na prawde nie zdobywa wiedzy tylko zalicza kolejne etapy edukacji. Jak ludzie nie majacy ogolnej wiedzy (orientacji) w sprawach kraju, historii, swiata itp. maja podejmowac decyzje, wspoluczestniczyc w wyborach, decydowac o przyszlosci? Gdzie sa rodzice, gdzie ksiazki, rozwijanie zainteresowan... Ze w innych krajach tez tak jest, albo jeszcze gorzej? A co mnie oni obchodza? Jak dziecko mowi ze kolega je 3 czekolade to tez mu mam na to pozwolic? Straszne dla mnie jest to, ze wina tej mlodziezy w tym wszystkim jest najmniejsza, oni leca za moda, za tym co latwiejsze, co "trendy"...gdzie sa rodzice? nauczyciele? panstwo? nie moze byc dobrze ... "takie beda Rzeczypospolite jakie ich mlodziezy chowanie..." - Polak sie nigdy nie nauczy? Odpowiedz Link Zgłoś
kleopatryx Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? 20.07.05, 22:06 Rany, w życiu trzeba walczyć o przetrwanie (czytaj: ZARABIAĆ KUPĘ KASY) a nie zastanawiać się nad aspektami politycznymi spraw średnio ważnych. Dzisiejsza młodzież jest dla mnie tak bardzo zaradna, zorganizowana i przedsiębiorcza, że niekiedy nie mogę się rozmowami z nimi wręcz nasycić. I zazdroszczę im postawy, umiejętności wyboru szczęścia. My niestety nie jesteśmy tak pewni siebie i tak asertywni. A szkoda, bo wtedy rozwój gospodarczy tego kraju pseudointelektualistów może stałby na wyższym poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi a po co to młodzieży? 21.07.05, 01:11 A może popiszesz się swoją wiedzą i napiszesz cos o bitwie pod Grunwaldem? Ciekawe jak głęboka jest Twoja wiedza historyczna? A w pracy faktycznie bardziej przydaje się znajomość kolejnego języka obcego niż przekonanie że Kopernik był narodowości polskiej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: a po co to młodzieży? 21.07.05, 09:35 > > A w pracy faktycznie bardziej przydaje się znajomość kolejnego języka obcego > niż przekonanie że Kopernik był narodowości polskiej ;) Czyżby jedno wykluczało drugie?) Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: a po co to młodzieży? 21.07.05, 11:37 > Czyżby jedno wykluczało drugie?) chyba tak, znajomość wielu języków zwykle(nie zawsze!) oznacza poszerzenie horyzontów myślowych i taka osoba wie że Kopernik był poddanym Króla Polskiego (i dzięki temu mógł „bezkarnie” napisać swoje dzieła) ale pochodził z rodziny niemieckiej (co wówczas nie miało większego znaczenia). Ucząc się historii (zwłaszcza najnowszej) uczymy się samych bzdur i dyrdymałów. Są to zwykle mity narodowe stworzone na potrzeby aktualnej władzy. Dlatego myślę że młodzież słusznie robi olewając naukę tych bzdur – po co się ma skupiać na czymś co nie jest ani prawdą ani pożyteczne. a z nazwą "Polska Republika Ludowa" spodkałemn się już wcześniej w którymś z krajów ościennych (tak rozszyfrowywali skrót PRL) więc niekoniecznie jest to wymysł tamtej dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: a po co to młodzieży? 21.07.05, 11:51 "Ucząc się historii (zwłaszcza najnowszej) uczymy się samych bzdur i dyrdymałów. Są to zwykle mity narodowe stworzone na potrzeby aktualnej władzy. " Hmm ... czyzby "Boże igrzysko. Historia Polski" Normana Daviesa była stekiem bzdur i dyrdymałów stworzonych na potrzeby władzzy? Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: a po co to młodzieży? 21.07.05, 12:04 Hmm ... czy książka "Boże igrzysko. Historia Polski" Normana Daviesa jest podręcznikiem? Nie każdy ma czas, środki, chęci by studiować właśnie historię! Oczywiście najlepiej o kimś świadczy jeśli ma porządne wykształcenie i rzetelną wiedzę, ale w mojej opinii lepiej być ignorantem w jakiejś dziedzinie zdając sobie z tego sprawę, niż być ignorantem ale wierzyć w różne mity, i mając wysokie mniemanie o sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: a po co to młodzieży? 21.07.05, 12:11 > > Nie każdy ma czas, środki, chęci by studiować właśnie historię! Pewnie. I nie ma takiego obowiązku). Niemniej jednak ogólne pojęcie o historii świata bardzo ułatwia poruszanie się w rzeczywistości, daje dystans i przywraca właściwą miarę sprawom. > > > Oczywiście najlepiej o kimś świadczy jeśli ma porządne wykształcenie i rzetelną > > wiedzę, ale w mojej opinii lepiej być ignorantem w jakiejś dziedzinie zdając > sobie z tego sprawę, niż być ignorantem ale wierzyć w różne mity, i mając > wysokie mniemanie o sobie. No ale to juz wyższa szkoła jazdy. Jak ktos jest ignorantem i do tego sie przyznaje - to troche tak, jakby juz nim nie był). > Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: a po co to młodzieży? 21.07.05, 12:24 > Niemniej jednak ogólne pojęcie o historii świata bardzo ułatwia poruszanie się > w rzeczywistości, daje dystans i przywraca właściwą miarę sprawom. Nic dodac nic ująć! Tyle że myślę że nie należy ocekiwać od wszystkich. To jest kwestią indywidualnych ambicji czy chce się być elitą intelektualną czy tylko szarym zjadaczem chleba - jedna i druga postawa jest wpełni uprawniona. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: a po co to młodzieży? 21.07.05, 12:28 > > Tyle że myślę że nie należy ocekiwać od wszystkich. To jest kwestią > indywidualnych ambicji czy chce się być elitą intelektualną czy tylko szarym > zjadaczem chleba - jedna i druga postawa jest wpełni uprawniona. Jednak, jesli zgodzimy się, że szkoła jest od tego, aby uczyć, moim zdaniem powinna uczyć własnie tego - ogólnej orientacji w sprawach podstawowych. Od tego nikt nie jest intelektualistą przecież. Nie widzę przeszkód, aby ślusarz lub szewc miał ogólnie orientować się w świecie, nie samą pracą wszak człowiek zyje. Tak pojmowana wiedza ogólna ułatwi każdemu lepsze skonsumowanie (?) życia). I przyjemniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: a po co to młodzieży? 21.07.05, 12:49 Masz rację powinna... Ale tego nie robi zwłaszcza jeśli chodzi o historię najnowszą. Tu bardzo dobrze widać "że punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia" i program szkolny jak w żadnym innym przedmiocie zależy od aktualnej opcji politycznej zasiadającej w ministerstwie oświaty. Dopóki nie opadną emocje walk politycznych dopóty zdarzenia historyczne będą budzić kontrowersje i szkoły nie będą w stanie wywiązywać się ze swoich obowiązków. Młodzi ludzie zwykle są bardzo krytyczni i jeżeli czują że są oszukiwani, to „nie kupują tego” i żadne załamywanie rąk tu nie pomoże. I dlatego myślę że należy się cieszyć jeśli młodzież bardziej się skupia na tym by być dobrym fachowcem w pracy niż nad ocenami ostatnich 20 - 50 lat, a na pewno nie można mieć o to do nich pretensji. (chociażby warto popatrzeć na oceny stany wojennego – co Polak to inna opinia). Odpowiedz Link Zgłoś
ja20034 Re: a po co to młodzieży? 21.07.05, 12:07 Twoja wypowiedz jest jedynie potwierdzeniem moich obaw. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: a po co to młodzieży? 21.07.05, 12:33 "Kopernik był poddanym Króla Polskiego ale pochodził z rodziny niemieckiej." A co mały dysonansik poznawczy? Chyba uczyliśmy się z tych samych książek do historii z tym że ja trochę później zdobyłem pewną wiedzę z innych źródeł. W podręcznikach było wiele faktów przedstawianych niekoniecznie godnie z prawdą a nawet parę było tylko wymysłami o czym historycy oczywiście wówczas wiedzieli ale... Twoja wiedza nie jest więcej warta niż niewiedza tamtej dziewczyny, ba może jest nawet dużo bardziej szkodliwa... Odpowiedz Link Zgłoś
ligma Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? 21.07.05, 12:05 no coz, nie mozna wiedziec wszystkiego, jakby nie bylo jestesmy istotami ograniczonymi; dzis stawia sie raczej na umiejetnosc samodzielnego myslenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AMARYLEK Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.tele2.pl 22.07.05, 09:34 ligma napisała: > no coz, nie mozna wiedziec wszystkiego, jakby nie bylo jestesmy istotami > ograniczonymi; dzis stawia sie raczej na umiejetnosc samodzielnego myslenia No własnie.... a to jest cos czego dzisiejsze nastolatki, maturzyści i studenci kompletnie nie potrafią robic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emigrant007 Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? IP: *.sympatico.ca 23.07.05, 03:13 Czas mija, wszystko dookola sie zmienia , rowniez i my sie zmieniamy.Nauka to klucz do sukcesu , nie kazdy moze miec to szczescie aby moc , sie uczyc , ja osobiscie takiego szczescia nie mialem , ale i tez nie zaluje.Dajcie mlodziezy nacieszyc sie ,tym co przyszlosc ofiaruje,a ze siedza godzinami przed monitorem, a nie cwicza ,ortografi lub czegos innego, to i tak wygrywacie na tym,inna mlodziez uzywa narkotyki,alkochol itd. Moim zdaniem ortografia oraz inne podobne tematy, w nadchodzacych ,dramatycznie zmieniajcego sie sposobu myslenia przez nowe pokolenia czasach beda w cieniu , w dobie komputerow.W Ameryce a szkole licza na kalkulatorach.Mozna sie zloscic na wszystko, ale nic za bordzo nie poradzimy,to jest cena za przyszlosc ,za ktora juz placa gornicy duzo ich nie zostalo,rolnicyitd.Wyobrazacie sobie nauczyciela , ktory ma w klasie 1000 uczniow,oczywiscie ,ze przez komputer i tak bedzie ,nie przejmowac sie i cieszyc sie,ze dzieciaki sa w domu i graja , a nie tylko,Panowie rowniez,wybieraja, tez coraz czesciej wybieraja monitor jak kolege przy budce z piwem,tak trzymac ibyc optymista. Odpowiedz Link Zgłoś
flyssss Re: czy nie przeraza Was poziom wiedzy mlodziezy? 23.07.05, 12:17 wiedza to jest kwestia indywidualna, moja droga Pani. A po co komu wiedziec cos co jest mu niepotrzebne? Moze dla niego to za trudne? Jak ktos chce, to sobie potrafi poszerzyc horyzonty, zdobyc wyksztalcenie...wykroczyc poza nie, poza schematy, itp, itd. to zalezy, jakby powiedzial socjolog.Co tez czynie. AZ ps. ale jest w tym czesc racji-poziom wiedzy ogolnej spada na korzysc specjalizacji- amerykanizacja, coz, pragmatyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
seth.destructor Praktyka 26.10.05, 00:36 Młodziez doszła do wniosku po prostu, że owo minimum programowe jest niepotrzebnym balastem. Wiedza szkolna przydaje się nielicznym (mówię tu o szkołach średnich). Znalezienie pracy takiej, aby można było do niej przystąpić z wiedzą wydobyta jedynie ze szkoły graniczy z cudem - trzeba się dokształcać na róźnych kursach, praktykach itp. Fakt, że ktoś dobrze obeznany ze wszystkim jednocześnie siedzi na zasiłku dla bezrobotnych, bo analiza postaw postaci literackich ani rozróżnianie chromu od chromosomu nie daje mu żadnego atutu w znalezieniu pracy - ten fakt jest dostatecznym gwoxdziem do trumny polskiego systemu edukacji. gdyby było więcej przykładów na to, że ludzie wyedukowani w polskiej szkole są ludxmi sukcesu w Polsce - dałoby się rozkręcić odpowiednią propagandę - jednak ci najlepsi zmykają na Zachód... Odpowiedz Link Zgłoś