Dodaj do ulubionych

Pewne krytyczne myśli o demokracji

07.10.05, 15:50
Panuje obecnie przekonanie, że demokracja jest najllepszym wymyślonym (co nie
znaczy wcale, że dobrym) ustrojem na świecie.

Zastanawiam się jednak, czy niedługo nie przestanie to być prawdą.

Oglądając scenę polityczną w Polsce, ale też w innych krajach (np. w Ameryce)
zastanawiam się, czy demokracja nie spowoduje ostatecznie upadku cywilizacji.
Na całym świecie coraz większą popularność zdobywają oszołomy i oszołomskie
idee. Nie ma co się dziwić - w końcu demokracja polega na tym, że KAŻDY ma
głos, a statystyczny "każdy" nie reprezentuje sobą wysokiego poziomu
intelektualnego, ale poziom prostego plebsu. Demokracja wychodzi też z
mylnego założenia, że wiekszość społeczeństwa wie co jest dla niego dobre -
to przecież oczywista nieprawda. Większość społeczeństwa nie ma pojęcia jakie
decyzje przyczyniają się do polepszenia sytuacji w dużej skali czasu, jakie
zasady są potrzebne do zdrowego funkcjonowania państwa itd.
Nic też dziwnego, że taki statystyczny prosty człowiek nie jest w stanie
zrozumieć głębszych i inteligentniejszych wywodów ludzi mądrych, jest
natomiast w stanie zrozumieć demagogię ludzi głupich. W efekcie może to
dobrowadzić do tego, że ludzie światli stracą zupełnie poparcie na rzecz
radykalnych oszołomów.
Ktoś mógłby się spytać: Dlaczego nie stało się to wcześniej? Przecież
demokracji nie wymyslono wczoraj.
Niby faktycznie - demokracja to pojęcie stworzone już w świecie antycznym,
ale czy rzeczywiście? Czy rzeczywiście demokracja wtedy była tym co teraz?
Oczywiście, że nie. Te historyczne definicje "demokracji" obejmowały zwykle
tylko i wyłącznie niektóre grupy społeczne (arystokracja, szlachta) i to
tylko one w sposób "demokratyczny" sprawowały rządy - reszta, czyli plebs,
nie miała nic do powiedzenia. Do tego dodajmy, że kiedyś nie istniały tak
potężne narzędzia oddziaływania na masy jak media.
Uświadomiłem sobie zatem, że demokracja w której każdy (naprawdę każdy) ma
prawo głosu działa od bardzo niedawna. Za krótko zatem żeby oceniać ją
jako "najlepszy dotychczas wymyślony system". Do tego znaczenie mediów w
dzisiejszym świecie daje radykałom potężne narzędzie do produkcji swojego
elektoratu.

Oto przykład ponurego scenariusza jaki może się zdarzyć na skutek ślepego
uwielbienia demokracji:
Wyobraźmy sobie, że różnego rodzaju ideologie, zaczną coraz silniej przenikać
do polityki. Już pojawiły się głosy aby amerykańskie dzieci uczyć w szkołach
ideologicznej, a nie naukowej teorii pochodzienia świata. Można się domysleć,
że podobnie wpłyną na edukacje inne ideologie. Musimy sobie uświadomić, że
ideologia jest łatwiejsza i przyjemniejsza w odbiorze niż "nudny"
racjonalizm, toteż masy "demokratycznie" wybiorą właśnie ideologię -
religijną czy też inną. Na przestrzeni lat - młodzież której odmówiono w
szkole reacjonalnej wiedzy na rzecz różnego rodzaju zabobonów będzie jeszcze
bardziej wspierać "tłuszczę", a odwracać się od ludzi światłych. Wynik tego
będzie taki, że po kilku dziesięciolecoiach, ludzie inteligentni i potrafiący
samodzielnie mysleć zostaną zepchnięci do marginesu (tam gdzie obecnie
znajduje się wszelkiego rodzaju oszołomstwo). Podsumowując - zaczną się rządy
idiotów, fundamentalistów i innych radykałów. A ponieważ edukacja będzie
nastawiona na tworzenie im podobnych, nie będzie miał kto się im
przeciwstawić. Następią długie wieki uwstecznienia, takie jakby powtórzone
średniowiecze, gdzie lud będzie utrzymywany w ciemnocie, a rządzić będą
prostacy.

Oczywiście nie twierdzę, że ta bardzo pesymistyczna wizja stanie się faktem,
ale ilekroć słyszę jak ktoś zachłystuje się "postępem", "wolnością"
i "demokracją" jako wartościami nowoczesnego świata zastanawiam się, czy
rzeczywiście mamy powód do radości z tego, że każdy może demokratycznie robić
i mówić co mu się podoba.
Obserwuj wątek
    • 3promile Re: Pewne krytyczne myśli o demokracji 07.10.05, 15:54
      "Panuje obecnie przekonanie..."
      A skąd?
      Najlepszym wymyślonym ustrojem jest n o m o k r a c j a. Demokracja jest
      najgorszym.
      • facet123 Re: Pewne krytyczne myśli o demokracji 07.10.05, 15:59
        > "Panuje obecnie przekonanie..."
        > A skąd?
        > Najlepszym wymyślonym ustrojem jest n o m o k r a c j a. Demokracja jest
        > najgorszym.

        Ja o tym co to demokracja dowiedziałem się jeszcze w szkole, natomiast
        nomokracja to pojęcie z którym spotkałem się dużo później i chyba nie ulega
        wątpliwości, że nie jest ono tak powszechnie znane.
        • facet123 Re: Pewne krytyczne myśli o demokracji 07.10.05, 16:00
          Po za tym nomokracja (rozumiem, że chodzi rządy prawa) nie wyjaśnia kto te
          prawa ma ustanawiać, bo jeżeli lud - to znowu mamy demokrację...
          • yoma Re: Pewne krytyczne myśli o demokracji 07.10.05, 16:07
            Demonokracja?
          • 3promile Re: Pewne krytyczne myśli o demokracji 07.10.05, 16:08
            W nomokracji prawa ustanawia starszyzna, Konwent Seniorów, Sąd Najwyższy -
            możesz nazywać, jak chcesz - w każdym razie prawa ustanawiają ludzie światli, a
            nie durnie głosami durniów wybrani...
            • yoma Re: Pewne krytyczne myśli o demokracji 07.10.05, 16:26
              Kto stwierdza, że ktoś jest światły?
              • 3promile Re: Pewne krytyczne myśli o demokracji 07.10.05, 17:52
                Starszyzna sama się klaruje - z racji autorytetu - vide proza Karola Maya i
                filmy Halika...
              • mg2005 Re: Pewne krytyczne myśli o demokracji 11.10.05, 23:08
                yoma napisała:

                > Kto stwierdza, że ktoś jest światły?

                Jakto kto? Prof. Geremek i Nadredaktor.
            • supaari Re: Pewne krytyczne myśli o demokracji 09.10.05, 00:46
              3promile napisał:

              > W nomokracji prawa ustanawia starszyzna, Konwent Seniorów, Sąd Najwyższy -
              > możesz nazywać, jak chcesz - w każdym razie prawa ustanawiają ludzie światli,
              a
              > nie durnie głosami durniów wybrani...

              Zatem jesteśmy skazani na cykl "nomokracja (oligarchia, whatever...) - ludowe
              bunty - demokracja - otrzeźwienie - nomokracja - bunty..."
    • wielki_czarownik Oligarchia 07.10.05, 17:50
      Demokracja to rządy idiotów. Należy wprowadzić oligarchię intelektualistów. Prawa wyborcze mieliby tylko ludzie o odpowiednim wykształceniu i po zdaniu egzaminu wyborczego. Egzamin sprawdzałby podstawową wiedzę na temat ekonomii, prawa i zasad funkcjonowania państwa. Dzięki temu durnie wierzący w "100 milionów dla każdego" albo "mieszkanie dla każdego" albo "zbudujemy nowe huty i będziemy bogaci" byliby bez wpływu na wyniki wyborów.
      • 3promile Re: Oligarchia 07.10.05, 17:54
        Może być, ale kiedyś wymyślono inne kryterium - prawo głosu mieli ci, którzy
        płacili podatki...
    • deltalima Re: Pewne krytyczne myśli o demokracji 07.10.05, 17:58
      a ja rozpędziłbym na cztery wiatry parlament. skoro prawo stanowią takie tuzy
      jak posłanka beger i poseł wrzodak to sytuacja nie może się polepszyć.
      gdyby to ode mnie zależało - zniósłbym wybory (tragedią demokracji jest to, że
      głos menela spod budki z piwem i przedsiębiorcy/naukowca waży tyle samo).
      rządziłby dekretami menedżer wybrany przez sędziów sądu najwyższego i kolegium
      rektorów wyższych uczelni w drodze konkursu. dobierałby on sobie doradców-
      ministrów. oprócz niego działałaby komisja legislacyjna złożona z
      kilkudziesięciu prawników. niski liniowy podatek finansowałby małą zawodową
      armię, policję, skarbówkę (75% urzędników skarbówki straciłoby pracę gdyżsystem
      podatkowy byłby bardzo prosty), wymiar sprawiedliwości, straż pożarną.
      sprywatyzować należałoby edukację, służbę zdrowia, wszystkie przedsiębiorstwa,
      więzienia. a przede wszystkim - natychmiastowe zniesienie obowiązkowego
      ubezpieczenia społecznego.

      problemem obecnego systemu jest istnienie koryta - świnie się zmieniają a ono
      wciąż istnieje budząc perwersyjne podniecenie naszej 'klasy' politycznej co
      owocuje korupcją, biurokracją i marnotrawstwem.

      • 3promile Re: Pewne krytyczne myśli o demokracji 07.10.05, 18:01
        Właśnie streściłaś/łeś główne postulaty nomokratów ;-)
        • 3promile Re: Pewne krytyczne myśli o demokracji 07.10.05, 18:09
          Wracając do demokracji. Rożni tacy pedofile polityczni pieją z zachwytu nad
          demokracją ateńską, zupełnie pomijając fakt, że ówczesny ateński półmózg w
          rodzaju Dyzmy (współczesnego przykładu nie podam, gdyż chamowi reklamy robić nie
          będę) nie miał najmniejszych szans, żeby swoim populizmem zarazić i porwać tłumy
          na agorze. Czas ów nie był czasem powszechnej edukacji na poziomie podstawowym,
          stąd też rzeczony półmózg nie byłby w stanie sklecić poprawnego zdania przed
          audytorium. Czego i państwu życzę.
      • yoma Re: Pewne krytyczne myśli o demokracji 08.10.05, 14:56
        Proszę się nie czepiać posłanki Beger, posłanka Beger pilnie uzupełnia
        wykształcenie. Poza tym jest na tyle światła, że dorobiłą się bogactwa. :)
    • bombalska Re: Pewne krytyczne myśli o demokracji 08.10.05, 23:45
      Parafrazujac Twoje slowa, problem demokracji polega na glupocie i
      niedostatecznym wyedukowaniu ludu. Parlament tylko odzwierciedla mozliwosci
      intelektualne Polakow. "Czemus glupi? Bos biedny. Czemus biedny? Bos glupi."
      Poziom zycia i dochod na Polaka wzrasta. Patrzac na poziom wyksztalcenia
      spoleczenstwa dzisiaj i 20 lat temu widac, ze sytuacja rowniez sie zmienia... i
      to dobrze rokuje. Fakt, ze ze starszym pokoleniem nic juz sie nie da zrobic i
      nadal bedzie glosowac na SLD.

      Demokracja pomimo wady, ktora wskazales, ma te zalete, ze pozwala rozstrzygnac
      kwestie sporne w jedyny uczciwy sposob: wola wiekszosci (np. czy pracodawca
      powinien placic kobiecie na macierzynskim, badz pracownikowi na chorobowym,
      itp.).

      Wierze w elektroniczna demokracje, ze kiedys bedziemy glosowali na pomysly, a
      politycy beda co najwyzej wirtualni.

      b.
      • 3promile Re: Pewne krytyczne myśli o demokracji 09.10.05, 00:26
        No nieźle, bomblska, w takim razie powiedz, jaka jest siła Twojego
        demokratycznego głosu w sprawie: Ty głosujesz załóżmy na pragmatycznego
        technokratę, a Twoje cztery debilne sąsiadki na powabnego demagoga...
        • bombalska Re: Pewne krytyczne myśli o demokracji 09.10.05, 00:53
          Rzecz w tym, zeby sasiadki nie byly debilne.
          • Gość: agamemnon Re: Pewne krytyczne myśli o demokracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 02:22
            Parafrazujac Twoje slowa, problem demokracji polega na glupocie i
            niedostatecznym wyedukowaniu ludu. Parlament tylko odzwierciedla mozliwosci
            intelektualne Polakow. "Czemus glupi? Bos biedny. Czemus biedny? Bos glupi."
            Poziom zycia i dochod na Polaka wzrasta.

            W którym miejscu wzrasta?


            Patrzac na poziom wyksztalcenia
            spoleczenstwa dzisiaj i 20 lat temu widac, ze sytuacja rowniez sie zmienia... i
            to dobrze rokuje.

            I to źle rokuje bo poziom wykształcenia radykalnie się obniża. Dzisiaj właściwie
            nie ma takich co oblewają egzaminy. A dlaczego? Bo to nie wypada zostawić ucznia
            , z postawionej jedynki trzeba się gęsto tłumaczyć, a na studiach dyplom mozna
            kupić, zresztą zaoczni i eksterniści i tak właściwie dyplomy kupują. Wszak to
            kasa dla szkoły, a gospodarka jest rynkowa i wszystko można kupić bo wszystko
            jest na sprzedaż.


            Fakt, ze ze starszym pokoleniem nic juz sie nie da zrobic i
            nadal bedzie glosowac na SLD.

            Demokracja pomimo wady, ktora wskazales, ma te zalete, ze pozwala rozstrzygnac
            kwestie sporne w jedyny uczciwy sposob: wola wiekszosci (np. czy pracodawca
            powinien placic kobiecie na macierzynskim, badz pracownikowi na chorobowym,
            itp.).

            Wierze w elektroniczna demokracje, ze kiedys bedziemy glosowali na pomysly, a
            politycy beda co najwyzej wirtualni.
    • zydmason Re: Pewne krytyczne myśli o demokracji 09.10.05, 02:52
      Wiesz nie będę się się rozwodził po nocy, tylko powiem Ci krótko dlaczego
      demokracja jest zła. Bo co to jest demokracja? To oddanie losów państwa w locy
      większości - a większość jest głupia. A dlaczego wszystkie inne systemy są
      gorsze? Bo większość jest silniejsza. A dlaczego jest silniejsza? Bo jest w
      większości. I tak się to wszystko kręci.

      wszystko przez żydów i masonów, a balcerowicz musi odejść
    • facet123 Re: Pewne krytyczne myśli o demokracji 10.10.05, 10:08
      Widzę, że większość dyskutantów popiera moje racje - że demokracja jest
      kiepskim pomysłem w związu z tym, że głos mają wszyscy, a jednak większosć
      społeczeństwa to idioci.

      Ciesze się, że myślimy podobnie. Pojawił się pomysł oligarchii inteletualistów
      i egzaminu przedwyborczego. Uważam, że to bardzo dobry pomysł - dać prawo głosu
      tylko tym którzy potrafią udowodnić, że są świadomi otaczającego ich świata i
      nie zagłosują jak owce. Taki właśnie egzamin z wiedzy ogólnej wyeliminowałby
      większość durniów, oraz motywował niedouczoną część społeczeństwa do
      nadrobienia braków.
      Nie uważam natomiast aby dopuszczenie do głosowania (jak ktoś to sugerował)
      powiini być tylko sedziowie i rektorzy, bo pozostawienie władzy w rękach tak
      małej grupy i bez możliwości odwołania ich byłoby bardzo korupcjogenne,
      niezależnie od ich intelektualnych zdolności.
      • po_godzinach mam lepszy pomysł 10.10.05, 10:35
        wprowadzić do programu szkół obowiązkowe lekcje ekonomii i filozofii - będą
        mniejsze szanse na rządy głupich oszołomów
        • facet123 Re: mam lepszy pomysł 10.10.05, 10:56
          > wprowadzić do programu szkół obowiązkowe lekcje ekonomii i filozofii - będą
          > mniejsze szanse na rządy głupich oszołomów

          To prawda, ale są dwa problemy:
          1. Nauki filozofii do szkół wprowadzić się nie da, bo obecnie wpływy kościoła
          są za duże, ale uczyć w szkole filozofii ze świeckiego punktu widzenia
          2. Zawsze pewna część społeczeństwa nie zrozumie nauk szkolnych

          Oprócz tego twój pomysł sprowadza się do tego samego - aby w wyborach
          uczestniczyli świadomi ludzie, a nie zmanipulowane owce.
          • po_godzinach Re: mam lepszy pomysł 10.10.05, 10:59
            facet123 napisał:

            > > wprowadzić do programu szkół obowiązkowe lekcje ekonomii i filozofii - bę
            > dą
            > > mniejsze szanse na rządy głupich oszołomów
            >
            > To prawda, ale są dwa problemy:
            > 1. Nauki filozofii do szkół wprowadzić się nie da, bo obecnie wpływy kościoła
            > są za duże, ale uczyć w szkole filozofii ze świeckiego punktu widzenia

            Wystarczy na poczatek zwykła propedeutyka )

            > 2. Zawsze pewna część społeczeństwa nie zrozumie nauk szkolnych

            Tak, ale idzie o to, aby była to część jak najmniejsza.
            >
            > Oprócz tego twój pomysł sprowadza się do tego samego - aby w wyborach
            > uczestniczyli świadomi ludzie, a nie zmanipulowane owce.

            Oczywiście. Tylko sposób czynienia z owiec ludzi widzę tak, jak napisałam )
      • Gość: agamemnon Re: Pewne krytyczne myśli o demokracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 10:56
        Masz rację większość to idioci, tylko że ta większość o mniejszości sądzi to
        samo a to znaczy że wszyscy jesteśmy kretynami i rządzić powinni ludzie pokroju
        Napoleona, Stalina , Hitlera, Pol Pota itp. a u nas Korwin Mikke.
        • po_godzinach Re: Pewne krytyczne myśli o demokracji 10.10.05, 11:01
          "rządzić powinni ludzie pokroju
          Napoleona, Stalina , Hitlera, Pol Pota itp. a u nas Korwin Mikke."

          Dlaczego porównujesz JKM do tych ludzi? Chyba przeadzasz ................
    • pooh5 To czemu demokracja wygrywa? 10.10.05, 12:07
      Fakty są takie, że demokracja, póki co, wygrywa. Kraje najpotężniejsze to kraje
      demokratyczne, i ich pozycja, pomimo ekspansji Chin, jest niezagrożona.
      Jak to się stało, że kraje demokratyczne są takie potężne?
      A tak się stało, że demokracja uniemożliwia szybkie psucie.
      Przykłady:
      Gdyby Irak był demokratyczny od poczatku, to dziś, chociażby z powodu zasobów
      ropy, byłby zamożnym krajem. A tak co? Dyktator wszystko zepsuł.
      Łukaszenko na Białorusi też wszystko psuje.
      Co z tego że czasem mądry dyktator coś zbuduje, skoro potem przyjdzie głupi i
      wzystko zepsuje. W demokracji to niemożliwe.
      Jest też inny pomysł: rządzić ma nie dyktator, tylko oligarchia mędrców. W
      rzeczywistości będzie rządzić jakaś oligarchia, która będzie się uznawać za
      oligarchię mędrców (kto to zweryfikuje?). Tak było w Polsce za komuny (Komitet
      Centralny). Lepsze to od dyktatury, ale gorsze od demokracji.
      Fakty przemawiają za tym, że demokracja jest najlepszym ustrojem, fakty takie,
      że kraje demokratyczne zwyciężają, i póki fakty się nie zmienią, to nie będę
      nawet próbował zmieniać zdania.
      • facet123 Re: To czemu demokracja wygrywa? 10.10.05, 12:22
        Narazie po trawda - krace demokratyczne zapewniają wyższy standard życia,
        wolność i dobrobyt niż kraje niedemokratyczne.

        Jednak zauważ, że:
        1. Demokracja w tych państwach jest raczej młoda
        2. Od bardzo niedawna istnieją środki oddziaływania ma masy (media) których
        kiedyś nie było.
        Z tych dwóch punktów wynika, że nie można bazkrytycznie zakładać, że w
        przyszłości (kilkanaście, kilkadziesiąt lat) demokracja będzie sprawdzać się
        tak samo dobrze.
        • po_godzinach Re: To czemu demokracja wygrywa? 10.10.05, 12:30
          demokracja to inaczej społeczeństwo obywatelskie - a nie ma czegos lepszego,
          bardziej skutecznego. A społeczeństwo obywatelskie to współodpowiedzialność,
          czyli to, czego w Polsce najbardziej brakuje. Dlatego polska demokracja daje
          wyniki nie najlepsze, poniewaz społeczeństwo nie wie jeszcze, jak wiele zalezy
          od niego samego - nieomal wszystko.
        • pooh5 Re: To czemu demokracja wygrywa? 10.10.05, 12:39
          No nie taka młoda, kilkadziesiąt lat to nie tak mało. Radio i powszechnie
          dostępna prasa też już mają kilkadziesiąt lat. W tym czasie kraje demokratyczne
          UGRUNTOWAŁY swoją dominującą pozycję.
          • facet123 Re: To czemu demokracja wygrywa? 10.10.05, 12:52

            Generalnie mam nadzieję, że macie racje :)
          • wielki_czarownik Alternatywa? 10.10.05, 15:18
            Pamiętajmy jednak, że kraje demokratyczne w zasadzie nie mają godnych siebie przeciwników. Bo żadne afrykańskie państewko nie może z nimi rywalizować. Jedyne co to Chiny, ale ten kraj nadal jest o ładne 50 lat za demokracjami (pod względem gospodarczym).
            Jeżeli też spojrzymy dokłądniej to dzisiejsze demokracje do swego bogactwa dochodziły wtedy kiedy wcale demokratyczne nie były. Kiedy były monarchiami, oligarchiami (cenzusy wyborcze), krajami z ustrojem niewolniczym (USA).
            Tak więc pytanie czy demokracja powoduje bogactwo czy jest skutkiem bogactwa.
            • pooh5 Re: Alternatywa? 10.10.05, 15:43
              Chyba jednak demokracja powoduje bogactwo - bo uniemożliwia szybkie psucie.
              Afrykańskie państwa nie mogą rywalizować nie tylko dlatego, że były koloniami,
              ale też dlatego, bo są skłócone i często toczą wyniszczające wojny, a głupi
              dyktatorzy zaprzepaszczają w różnoraki sposób szanse na rozwój. Demokratyczna
              Afryka tak by nie wyglądała - byłaby dużo bogatsza, choć może nie tak bogata
              jak Europa. Choćby dlatego, że byłby spokój, a władze wyraźnie rujnujące swe
              kraje byłyby odwoływane.
              Te silne kraje europejskie, które wprowadziły demokrację, ugruntowały swoją
              pozycję (Anglia, Francja), te które nie wprowadziły, straciły pozycję (Rosja),
              faszystowskie Niemcy z początku miały dobrą ekonomię, jednak głupi dyktator
              wszystko zaprzepaścił. Niemcy podniosły się na dobre po wprowadzeniu
              demokracji, i tylko zachodnie Niemcy.
              Są prężnie rozwijające się Chiny, dzięki temu, że tamtejsza oligarchia
              zmądrzała od około 20 lat, wcześniej była w Chinach potworna bieda (a i dzisiaj
              poziom życia jest bardzo niski). Obok jest podobna kulturowo Japonia, oraz ten
              sam kulturowo Tajwan.


              • wielki_czarownik Re: Alternatywa? 10.10.05, 15:59
                Ale nie mówimy tu o dyktaturze tylko oligarchii. Moim zdaniem republika intelektualistów to najlepsze rozwiązanie dla każdego kraju bo rządzą najmądrzejsi. A dzisiaj? 2 meneli może przegłosować każdego specjalistę.
                Już kiedyś to pisałem. Wolisz aby operowało Cię 2 doskonałych chirurgów (oligarchia) czy grupa 10 ludzi z ulicy - kierowca MPK, hydraulik, sprzątaczka itp. (demokracja).
                • pooh5 Re: Alternatywa? 10.10.05, 16:19
                  Demokracja to naprawdę oligarchia wybierana przez lud, a nie rządy ludu. To
                  wspawie owej "operacji".
                  Była już w Polsce oligarchia:
                  - demokracja szlachecka, charakteryzująca się największym w Europie uciskiem
                  chłopa, przy czym ów ucisk nie przełożył sie na postęp technologiczny.
                  - w II połowie XVII w. magnateria doprowadziła do powstania Liberum Veto,
                  paraliżując pracę sejmu i tym samym demokrację szlachecką, zaczęła się znacznie
                  węższa oligarchia magnacka. Sejm nie mógł nic uchwalić (no prawie nic) ale
                  magnaci mogli wszystko.
                  - za komuny też była u nas oligarchia, nie rządził jeden człowiek, ale Komitet
                  Centralny, Biuro Polityczne KC, rząd i Rada Państwa. Te instytucje miały władzę
                  rzeczywistą. Dyktatura istniała tylko za Bieruta oraz w czasie trwania stanu
                  wojennego.
                  Problem z oligarchią mędrców jest taki, że rządzi oligarchia uważająca się za
                  mędrców, co nie znaczy, że to są mędrcy. Jak zweryfikować mądrość rządzących?
                  Jak ich kontrolować Ktoś proponował "egzamin wyborczy" uprawniający do prawa
                  głosu. Tylko kto będzie układał pytania? Zapewne oligarchia rządząca. To samo,
                  gdyby prawo wyborcze było zależne od matury itd.
                  A może to jakiś Sąd Najwyższy ma weryfikować? A kto będzie wybierał sędziów?
                  Każda oligarchia nie poddana społecznej i powszechnej kontroli będzie chciała
                  przejąć całość władzy dla siebie, będzie chciała ugruntować swoją pozycję na
                  zawsze. To jest dogmat.
                  • wielki_czarownik Re: Alternatywa? 10.10.05, 19:57
                    Niestety pełnego obiektywizmu nie da się zagwarantować albowiem człowiek jest z natury subiektywny. Możemy tylko zminimalizować subiektywizm.
                    Ja proponuję cenzus wyborczy (wykształcenie średnie dla czynnego prawa wyborczego i wyższe dla biernego) oraz egzamin wyborczy sprawdzający podstawową wiedzę o ekonomii i zasadach działania prawa. Egzamin banalny - 10 do 20 pytań pokroju co to jest popyt, podaż, krzywa Laffera, co może premier a co parlament.
                    I to nas moim zdaniem zabezpieczy przed tym, że miliony ludzi głosują na tych którzy obiecują absolutnie wszystko (wyjście z UE, milardy z rezerwy rewaluacyjnej na szpitale itp.)
                    • piotr1919 Re: Alternatywa? 10.10.05, 20:22
                      Tak masz rację.
                      Dopóki ciemna masa będzie decydować, to bogacze będą żyli w rozpasaniu, biedni
                      w głodzie (wszak większość ma pracę i nie obchodzi ich los bezrobotnych), a
                      homoseksualiści i inni dewianci będą chodzili z podniesionymi głowami. Pora by
                      państwo przestało wspierać konsumpcjonizm, a zaczęło wychowywać w duchu i
                      prawdzie. Ale do tego trzeba zniesienia demokracji i wprowadzenia rządów
                      mądrych ludzi.
                      • Gość: diabelek Re: Alternatywa? IP: *.sympatico.ca 10.10.05, 21:12
                        piotr1919 napisał:

                        > Tak masz rację.
                        > Dopóki ciemna masa będzie decydować, to bogacze będą żyli w rozpasaniu,
                        biedni
                        > w głodzie (wszak większość ma pracę i nie obchodzi ich los bezrobotnych), a
                        > homoseksualiści i inni dewianci będą chodzili z podniesionymi głowami.
                        ==========================
                        W jaki sposob "ciemna masa" decyduje o tym, czy milioner zyje w rozpasaniu,
                        czy sklania sie ku ascezie? To jest prywatna sprawa bogacza co on ze swoimi
                        pieniedzmi zrobi po zaplaceniu podatkow z ktorych ta "ciemna masa" dostaje
                        zasilki dla bezrobotnych i inne swiadczenia.

                        > Pora by
                        > państwo przestało wspierać konsumpcjonizm, a zaczęło wychowywać w duchu i
                        > prawdzie. Ale do tego trzeba zniesienia demokracji i wprowadzenia rządów
                        > mądrych ludzi.
                        ======================
                        Jak panstwo wspiera konsumpcjonizm? Czy sa jakies rzadowe reklamy proszkow do
                        prania?
                        Czekajac na "rzady madrych ludzi", ktorzy zrobia nam dobrobyt
                        dobrze jest samemu troche zmadrzec:-)
                      • po_godzinach Re: Alternatywa? 10.10.05, 21:14
                        co to jest wychowywanie w duchu i prawdzie?
                    • pooh5 Re: Alternatywa? 11.10.05, 19:32
                      Taki system byłby dobry, gdyby nadzór sprawowała jakaś siła zewnętrzna, np.
                      kosmici.
                      W demokracji lud jest ostatecznym arbitrem w sprawach spornych, gdyż nawet
                      Trybunał Konstytucyjny czy Trybunał Stanu jest wybierany przez lud - pośrednio,
                      za pośrednictwem demokratycznie wybranych przedstawicieli.
                      A kto będzie ostatecznym arbitrem w oligarchii? Do kogo się odwołać, jeśli
                      kryteria doboru do prawa głosu wydadzą się niesprawiedliwe? A to, że oligarchia
                      będzie chciała dla siebie jak najwięcej, to jest pewne, takie są reguły
                      psychologii i socjologii.
                      • wielki_czarownik L*d 11.10.05, 23:17
                        Niestety l*d jako całość składa się ze zbyt wielkiej ilości idiotów. Musimy przeto ograniczyć wpływ na władzę ludzi niewykształconych. Pamiętaj, że ta oligarchia to nie będzie 1000 ludzi ani nawet 1000000. Sądzę, że wynik +/-50% obywateli uprawnionych do głosowania byłby osiągalny. Ponieważ dzisiaj frekwencja wynosi poniżej tej wartości nie widzę przeciwskazań aby idiotów wyeliminować z życia politycznego.
                • po_godzinach Re: Alternatywa? 10.10.05, 16:22
                  "Moim zdaniem republika intelektualistów to najlepsze rozwiązanie dla każdego
                  kraju bo rządzą najmądrzejsi."

                  no własnie.
                  Wspólnota (obywatele) wybiera najmądrzejszych (ich zdaniem), aby rządzili.

                  PS Masz jakies swoje typy owych "najmądrzejszych". którzy powinni w Polsce
                  rządzić? Tak po nazwiskach poproszę.
                  • Gość: diabelek Re: Alternatywa? IP: *.sympatico.ca 10.10.05, 19:08
                    > "Moim zdaniem republika intelektualistów to najlepsze rozwiązanie dla każdego
                    > kraju bo rządzą najmądrzejsi."
                    >
                    =====================
                    Oprocz pytania kto ma rzadzic jest jeszcze wazniejsze pytanie: JAK rzadzic.
                    Czy prawo stanowic ma senat (jak tutaj powyzej ktos pokretnie wywodzi) czy sejm?
                    Kto ma miec bierne i czynne prawa wyborcze do takiego senatu? jakis cenzus
                    majatkowy, dyplom ukonczenia szkoly wyzszej? A czy wsrod samych profesorow; czy
                    np. profesor chemii lub biologii kwalifikuje sie do rzadzenia panstwem?
                    Jaka ma byc w tej republice rola prezydenta? Czy ma prezydent miec cokolwiek do
                    powiedzenia w sprawie stanowionego prawa, polityki premiera i ministrow, czy
                    ten prezydent ma byc tylko dekoracja republiki.
                  • wielki_czarownik Tylko 10.10.05, 19:52
                    Tylko, że tych "najmądrzejszych" wybierają najgłupsi albowiem tych jest najwięcej. Powinny być odpowiednie cenzusy. Nie można pozwalać aby prawo głosu mieli wszyscy bo potem w parlamencie znajdują się idioci i to w ilości zatrważającej (przykładów daleko szukać nie trzeba).
                    • po_godzinach Re: Tylko 10.10.05, 19:55
                      no cos Ty)

                      trudno okreslić, kto jest idiotą, a kto nie - dla kazdego jest ktos inny )

                      wiesz, co by sie działo?

                      wystarczy, aby nie dopuszczac do parlamentu ludzi, którzy złamali prawo i
                      Konstytucję
            • Gość: diabelek Re: Alternatywa? IP: *.sympatico.ca 10.10.05, 18:47
              >Tak więc pytanie czy demokracja powoduje bogactwo czy jest skutkiem bogactwa?
              =====================
              Demokracja jest raczej skutkiem konfliktu interesow ludzi w tworzenie bogactwa
              zaangazowanych. Im wiecej sposobow generowania dobr materialnych, tym wiecej
              roznych grup interesu. Demokracja jest w sumie kompromisem miedzy oligarchami.
    • Gość: Sky JEDYNIE KACZYNSKI JEST SZANSA DLA POLAKOW IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.10.05, 20:29
      NA LEPSZE JUTRO . Zgadzam sie zupelnie z teza ze Polacy zasluguja w koncu na
      inteligentnego i wyksztalconego Prezydenta Polski , szczegolnie po ostatnich
      dwoch niedoksztalconych ( a jeden to nawet i klamstwem sie popisal). KACZYNSKI
      NA PREZYDENTA POLSKI.
      • wielki_czarownik Spieprzaj dziadu! /nt 11.10.05, 23:13


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka