mysha_b
07.11.05, 15:55
Pozwole sobie na prywate i otworze ten watek z przyczyn czysto egoistycznych.
Sama czytam nie za duzo, nie za malo - srednio 5. ksiazek na miesiac. Kiedys
bylam b. dobrze zorientowana co warto, czego nie warto czytac i ksiazki,
ktore mnie zaciekawily, mialam w zasiegu reki. Teraz to sie zmienilo i bazuje
na recenzjach. Recenzje, podobnie jak kon, jakie sa kazdy widzi. Chodzi o to,
zeby interes sie krecil, zeby pisarz, ksiegarz, hurtownik, drukarnia i
jeszcze kilku pomniejszych zarobilo, a zeby zarobic trzeba ksiazke sprzedac.
I nie jedna, ale jak najwieksza ilosc - niewazne, czy ksiazka wartosciowa,
czy barachlo. Dlatego tez w opinii recenzentow niemal wszystkie wydawane
wlasnie ksiazki sa genialne, warte przeczytania - ba, warte sa kupienia.
Chcialabym, zeby na tym watku wymieniac opinie o przeczytanych ksiazkach,
oczywiscie powolutku, w miare czytania. Jesli zapamietalo sie jakas wyjatkowo
ciekawa(lub wrecz przeciwnie) ksiazke, to rowniez. Watek ten wcale nie musi
byc na sile eksploatowany, wazne zeby zyl.
Wiem, ze pomysl czytania ksiazek w schronisku jest nieco dziwaczny, ale
przeciez nasze Schronisko, nie jest zwyczajnym schroniskiem :)))
Pierwsza ksiazka, jaka wszystkim polecam(wlasnie czytam) jest "Czlowiek
istota spoleczna", autor Elliot Aronson, PWN, Warszawa 2005.
Jest to podrecznik dla studentow psychologii i innych nauk spolecznych, ale
czyta sie doskonale, laik nie bedzie mial trudnosci. Opisane w niej sposoby
manipulacji jakim jestesmy poddawani w roznych sytuacjach, nie zdajac sobie z
tego sprawy, sa ze wszech miar warte poznania.