husyta
09.11.05, 13:41
Tekst ten użyłem w dyskuji o PiSie i Jezuitach na stronie Kraj,
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=31570036&a=31709703
Jednak nadaje się na oddzielną dyskusję, więc wklejam go tutaj:
Wydawało mi się, że już nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć i zadziwić,
jeśli idzie o naukę i praktykę KK. Jednak ostatnio z przerażeniem odkryłem,
że KK traktuje Komunię Św. jako środek oczyszczający od grzechów lekkich,
które właściwie nie wymagają wyznania na spowiedzi. Po prostu, zjadasz
opłatek i jesteś czysty. Przerażające jest to, że nawet zbrodnia popełniona w
przypływie szału może być traktowana jako grzech lekki.
Hostia może byc udzielona tylko przez katolickiego księdza! I ta hostia, jest
traktowana jako dar łaski.
Tak więc katolik wierzy, że przez łaskę (hostię), otrzymaną z rąk
katolickiego księdza, którego morale nie ma znaczenia, może dostąpić
oczyszczenia z grzechu. To jest katolickie zrozumienia zbawienia z łaski
przez wiarę!
Stawiam więc tezę, że swoją nauką o grzechach i łasce, KK demoralizuje naród.
husyta napisał:
>
> Po dyskusjach z Aronem postanowiłem się doszkolić w tematyce katolickiego
> zrozumienia grzechów ciężkich i lekkich.
>
> Odkryłem coś ciekawego:
> Otóż zabicie człowieka niekoniecznie musi być grzechem ciężkim:
>
> "Nie grzeszy ciężko i ten, kto popełnia wprawdzie wielkie zło, jednak
> niezupełnie świadomie lub niezupełnie dobrowolnie, np. ktoś w przypływie
> nagłego szału zabił człowieka."
>
> Wyjaśniając dalej, ksiądz Kaszowksi pisze:
> Nie popełnia grzechu ciężkiego ten, kto dopuścił się nawet wielkiego zła,
> jednak nie wynikło ono ani z lekkomyślności, ani ze złośliwości, lecz z
bardzo
> zawiłej sytuacji życiowej, w której — pomimo szczerych chęci i pragnienia
>
> dobra — nie wiadomo było, jak należało postąpić.
>
> www.teologia.pl/m_k/zag06-4g.htm
> Ks. Michał Kaszowski
> TEOLOGIA W PYTANIACH I ODPOWIEDZIACH
> RACHUNEK SUMIENIA: RÓŻNICA MIĘDZY GRZECHEM CIĘŻKIM l LEKKIM
>
> Na innej stronie znalazłem porady, jakie grzechy wyznawać. Otóż grzechu
> lekkiego właściwie nie trzeba wyznawać, gdyż zostaje on zgładzony przez
> przyjęcie komunii.
>
> "W spowiedzi zobowiązani jesteśmy do szczerości i jest to szczerość nie
> najpierw wobec słuchającego kapłana, ale najpierw wobec Pana Boga i siebie.
> Ksiądz jest tylko świadkiem wyznania, partnerem w sprawowaniu sakramentu (a
nie
>
> kimś "na górze"). Szczerość ta wymagana jest w sposób szczególny przy
grzechach
>
> ciężkich - o ile grzechy lekkie są gładzone przez Komunię św. i ich
niewyznanie
>
> generalnie nie przesądza o wartości takiej spowiedzi, o tyle, gdy chodzi o
> grzechy ciężkie, należy je wyznawać."
>
> www.salwatorianie.pl/spowiedz/grzech001.htm
>
> Tak więc według KK, zabicie człowieka niekoenicznie jest grzechem cięzkim.
> Można je usprawiedliwić wzburzeniem emocjonalnym, zjeść komunię i zapomnieć
o
> wszystkim.
> Słusznie pisze Racjonalista na stronie o Teologii
> Moralnej Katolicyzmu, że kazuistyka jezuicka sprawiła, że trudno zgrzeszyć.
>
> Czy takie będzie Prawo i Sprawiedliwość w Polsce.
>
>