redykolek
05.12.05, 17:51
Po pierwsze: Pamiętaj, że katolicy są różnorodni. Jest jeden rodzaj świadków
Jehowy, ponieważ każdego SJ obowiązuje ujednolicony zestaw poglądów i reakcji
ustalony przez ich Ciało Kierownicze, natomiast wśród katolików (także wśród
duchownych) panuje duża różnorodność opinii, postaw i reakcji, zależnych od
środowiska, wykształcenia i własnych przemyśleń.
Po drugie: Pamiętaj, że katolicy nie uważają się za ludzi bezgrzesznych, a
nawet wprost przeciwnie.
Po trzecie: Gdy chcesz wyrazić swoją opinię o nauce katolickiej, postaraj się
najpierw ją poznać (przekonasz się wówczas na przykład, że prawdziwy dogmat o
nieomylności papieża niezupełnie wygląda tak, jak przedstawiają to źródła w
rodzaju "Racjonalisty" lub tygodnika "Nie").
Po czwarte: Pamiętaj, że Biblia zawiera opis ewolucji moralności, której
ukoronowaniem jest nauka Chrystusa, dlatego katolików nie obowiązuje i nigdy
nie obowiązywało przykazanie "oko za oko, ząb za ząb".
Po piąte: Staraj się pamiętać o różnicy między argumentem a inwektywą (to
chyba dotyczy umiejętności rozmawiania z każdym człowiekiem, także
niekatolikiem).
Po szóste: Pamiętaj, że nam także nie podoba się wykorzystywanie przez
polityków wiary do swoich przyziemnych i wątpliwych moralnie celów.
Ufff! To na razie tyle. Jak jeszcze coś sobie przypomnę, to napiszę, ale inni
forumowicze też mogą mi pomóc.
Pozdrawiam :)