behemod
23.11.02, 16:59
W newsletterze jednego z lokali pojawila sie taka adnotacja:"OD 1 GRUDNIA
WSZYSTKIE KLUBY NIE BĘDĄ JUŻ OBSŁUGIWAĆ I ZAPRASZAĆ DO WEWNĄTRZ OSÓB W
STROJACH I OBUWIU TRENINGOWYM oraz POLARACH"
To nic nowego,bo przeciez od dosc dawna(w roznych formach i przy
wykorzystaniu roznej onomastyki)mamy do czynienia z niczym innym jak tylko z
segregowaniem ludzi(patrz np.selekcja i selekcjonerzy w klubach).Mnie
zastanawia fakt,jak dlugo mozna przechodzic z tym tematem do porzadku
dziennego?Czy nikt nie dostrzega w tym"powtorki z historii"tylko
zremasterowanej?Z drugiej strony lokale,ktore uskuteczniaja cos takiego sa
lokalami prywatnymi wiec kazdy ma tu dosc swobodne pole manewru.Ale nad
prywatnoscia sa przeciez jakies pryncypialne zasady jak zakaz jakiegokolwiek
dyskryminowania.Co zrobic z tym fantem?