18.04.06, 20:46
miejsce akcji: Szwajcaria, autostrada.
za kierownicą tubylec, pasażerowie - wśród nich Polak - klient.
Jadąc mijają car zaparkowany na poboczu. Jeden z pasażerów bez słowa sięga po komórkę i dzwoni na ichną Policję - podaje markę, kolor i przybliżone miejsce
postoju. Na subtelna uwagę Polaka czemu tak postapił reaguje autentycznym
zdziwieniem. Dla nich to norma a nie donos. Ot taki dziwny kraj. I wciąz mimo
to funkcjonuje. Dziwne..
Obserwuj wątek
    • Gość: Lena Re: Donos? IP: *.jachpol.net 18.04.06, 20:49
      Co cię dziwi????? Jesli ktoś staje na poboczu autostrady to musiało się coś
      stać i ten "tubylec" wiedział co robi. Polak ma innych w dooopie i szkoda mu
      wydawać pieniądze na impuls komórkowy.
      • pancwynar Re: Donos? 18.04.06, 20:56
        spróbuj jeszcze raz...
        o czymś takim jak ironia słyszano? tak, tu w Polsce
        • lena575 Re: Donos? 18.04.06, 21:25
          Słyszałam. Jakoś twoja wypowiedź nt donosu nie wyglądała na ironię - raczej na
          autentczną polską "zdziwkę".
          Jeżdżę po Europie i świecie i rozróżniam narodowości po sposobie reagowania np.
          Niemiec zwróci mi uwagę,ze mam rozpięte buty narciarskie choćbym jechała
          gondolą i rozpięła je celowo (Austriak bedzie ostentacyjnie pokzywał mi je
          wzrokiem), na plaży w gorącym klimacie patrząc na bladą skórę innych zwróci im
          uwagę na niebezpieczeństwo oparzenia - on mysli "społecznie". Zachodni
          Europejczyk postępuje właśnie tak.
          W Polsce przejeżdżam koło palącej się skarpy pod lasem, przede mną samochody,
          za mną samochody, dzownię na alarmowy numer - jestem pierwsza i jedyna która
          zadzwoniła. Ktoś zasłabł na ulicy - gapiów dużo, pomocy znikąd, ludzie jakby
          telefony nagle w domach pozostawiali.
          • pancwynar Re: Donos? 18.04.06, 21:37
            jakiś czas temu w jednym z periodyków motoryzacyjnych redaktorzy wespół z policją i za wiedzą pogotowia dokonali "społecznej prowokacji".
            Ustawiono świeżo rozbity wrak samochodu przy drzewie na poboczu w środku posadzono redaktora w charakterze nieprzytomnej ofiary wypadku, reszta braci żurnalistów z policjantami ukryła się w pobliskich haszczach. Efekt - zatrważający - większośc nawet nie zwalniała, dzwonili nieliczni przejeżdżający, zatrzymała się jedna (!) 19-latka aby sprawdzić czy trzeba udzielić pierwszej pomocy "poszkodowanemu"
            przerażające
            większośc zatrzymanych post - factum tłumaczyła się pośpiechem (sic!), obawą, że tylko zaszkodzą lub nie miała nic do powiedzenia...
            • Gość: Lena Re: Donos? IP: 80.48.96.* 18.04.06, 21:46
              Autentyczna historia - mój znajomy zobaczył wjeżdżający do rowu samochód.
              Zatrzymał się, zadzwonił, ściągnął pogotowie i policję, pomagał - jest
              lekarzem. Wyjeżdżał akurat na wczasy, z policji zadzwoniono do niego by zgłosił
              się do nich po powrocie. Pierwsze pytanie który padło to czy to on zajechał
              temu "wypadkowemu" samochodowi drogę.
          • Gość: Magda Re: Lena IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.04.06, 22:38
            Lena przestac popisywac sie jaka to jestes rzekomo swiatowa...
      • Gość: robroy Re: Donos? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 21:39
        matka osiem dzieciaków fikcyjne alimenty i nic dzieciaki z klatki schodowej
        slums robią i nic bo jej się należy starsi na ostatnim piętrze jarają trawę i
        nic przejerzdza patrol i nic dzielnicowego widziałem raz w życiu
    • Gość: robertrobert2 Re: Donos? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 21:11
      miasto wschód polski facet myje auto na chodniku woda cieknie po ulicy
      przejeżdza patrol policii i co i nic!!!
      • lena575 Re: Donos? 18.04.06, 21:26
        Siedzą lumpy pod sklepem, popijają piwo, przejeżdżą patrol i ... nic.
        • Gość: robertrobert2 Re: Donos? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.06, 21:36
          przyjeżdza patrol na metę bierze flaszkę , fajki z przemytu ze wschodu i nic
          • Gość: Lena Re: Donos? IP: 80.48.96.* 18.04.06, 21:42
            Jadę autostradą Katowice - Gliwice, samochody jada środkowym lub lewym pasem,
            prawy całkowicie wolny jakby promieniował. Radowóz mija ich tym prawym pasem.
            Mamy autostradę, mamy policję i mamy ogrom wypadków...
            • alfa46 Re: Donos? 18.04.06, 21:46
              policja nic nie robi straż miejska sciga babcie emerytki co handlują gdzieś przy
              chodniku kwiatkami a żule nic polska prawo za zabicie po pijaku samochodem 12
              lat za przekroczenie obrony koniecznej 25
              • pancwynar Re: Donos? 19.04.06, 10:19
                przestań zwalać na policję i straż miejską
                przykład prowokujący ów post jasno wskazuje, że to nasze społeczeństwo nie dorosło do standardów obywatelskiej wspólnoty, a nie wiecznie winni policjanci czy strażnicy (którym rzecz jasna też nie jedno można zarzucić). A ściganie drobnych przestępstw (vide handlujące nielegalnie babcie czy demolujący elewację chuligani jest równie ważne jak ściganie zabójców - a z jakich powodów nie będę pisał bo to nie temat niniejszej dysputy...
                • alfa46 Re: Donos? 19.04.06, 12:42
                  nie zwalam winy wiem jak nasza szanowna policja działa i dzwoniąc parę razy do
                  nich w sprawie interwencjii nie zrobili oni nic
    • Gość: Magda Re: Donos? Car czy samochod? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.04.06, 22:36
      Zapomniales polskiego przez kilka dni?
      • pancwynar Re: Donos? Car czy samochod? 19.04.06, 10:23
        a miałaś problem ze zrozumieniem meritum?nie napisałem "samohut" więc gdzie problem Szanowna Purystko? czy jeśli napiszę "sex" jak czynię od lat gdy przyjdzie mi użyć owe słowo też doznasz ortograficznego szoku? zresztą nie na temat więc nie ciągnijmy tematu... 'car' napisałem z rozpędu, skrótowo licząc że nie sprawi nikomu problemów ze zrozumieniem przekazu postu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka