Dodaj do ulubionych

Monopol przewodników

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.03, 20:35
W PTTK, PTT, ZHP i innych organizacjach są pasjonaci, którzy potrafią i chcą
czasami poprowadzić grupy turystyczne społecznie (nieodpłatnie). Chcą
pokazać, że jakieś stare forty czy ruiny za płotem nie są bezwartościową kupą
cegieł, że mają swoją historię za którą kryją się ludzie, wydarzenia... tylko
że...
KODEKS WYKROCZEŃ art. 60(1):"§ 4. Kto:
1) wykonuje bez wymaganych uprawnień zadania przewodnika turystycznego (...)
- podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny."

Dzięki nowej ustawie doszło do tego, iż wiele atrakcyjnych turystycznie
obszarów, m.in. w niektóre miasta i góry zaczyna opanowywać "kartel"
przewodników, którego działania mają cechy monopolistyczne.

Pokazując znajomym uroki starówki czy prowadząc grupę kolegów do górskiego
schroniska zwykły człowiek naraża się na interwencje ze
strony "licencjonowanych" przewodników, strażników i różnej maści urzędnikow,
iż czyni to nielegalnie....

Zero wolności, stajemy się państwem policyjnym gdzie wszystko chce regulować
Najwyższa Władza w imieniu własnym i kolesi.

W rzeczywistości takie interwencje i przepisy, na które owi "rzecznicy
interesu" się powołują, są pogwałceniem zagwarantowanych konstytucyjnie
wolności i praw osobistych człowieka i obywatela Rzeczpospolitej Polskiej.

Jeżeli ja jakiejś grupie swoich przyjaciół z zaproszonego zaprzyjaźnionego
klubu turystycznego pokażę poznański Stary Rynek, opowiem o historii budowy
Ratusza, o jego architekturze, to upowszechniam społecznie informacje
krajoznawcze o swoim mieście. Konstytucja RP jest prawem najwyższym i nikt,
żadna "cenzura" nie może mi tego (teoretycznie) zabronić. Art.54 Konstytucji
RP stanowi: "Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz
pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.(...) Cenzura prewencyjna środków
społecznego przekazu (...) SĄ ZAKAZANE."

Niestety, u nas ustanowiono szereg norm prawnych całkowicie sprzecznych z
Konstytucją i zadeklarowanym przez Polskę poszanowaniem praw człowieka. Jak
napisał mi jeden z moich znajomych: "łaska boska i głupota ludzka (w tym
przypadku naszych prawodawców) są nieskończone".
Obserwuj wątek
    • Gość: eLBe Re: Monopol przewodników IP: *.*.*.* 27.02.03, 10:11
      Chyba trochę przesadzasz (ale tylko trochę) bo tak naprawdę to grupę przyjaciół
      i znajomych możesz prowadzać i opowiadać im co Ci się żywnie podoba. W myśl
      cytowanych przepisów uprawnienia trzeba posiadać do świadczenia tego typu
      odpłatnych usług, czyli osiągania dochodu na podstawie jakiejś umowy. Jeżeli
      zostałbyś zaczepiony przez "licencjonowanego" z pretensjami to możesz go
      pogonić na cztery wiatry ( tylko bez rękoczynów i epitetów bo zaskarży).
      • Gość: Lech Re: Monopol przewodników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.03, 14:48
        Gość portalu: eLBe napisał(a):

        > Chyba trochę przesadzasz (ale tylko trochę) bo tak naprawdę to grupę
        przyjaciół
        >
        > i znajomych możesz prowadzać i opowiadać im co Ci się żywnie podoba. W myśl
        > cytowanych przepisów uprawnienia trzeba posiadać do świadczenia tego typu
        > odpłatnych usług, czyli osiągania dochodu na podstawie jakiejś umowy.

        Niestety, ale dotyczy to "wykonywania zadań przewodnika". Artykuł ten nie
        rozróżnia czy społecznie czy na podstawie umowy. W rozporządzeniu Ministra
        Gospodarki ( kspttk.prv.pl/rozporzmg.htm ) są wyznaczone miasta w Polsce
        i inne tereny, także tereny górskie, gdzie wycieczki mogą powowadzić wyłącznie
        przewodnicy. Również Rozporządzenie Rady Ministrów (
        kspttk.prv.pl/rozporzrm.htm ) nakłada obowiązek wynajęcia przewodnika w
        górach. Takich niespójnych przepisów okołoturystycznych, sprzecznych z
        Konstytucją PR jest mnóstwo.


        W biegłym roku jeden z moich kolegów klubowych, posiadający zresztą uprawnienia
        społeczne przodownika turystyki górskiej PTTK, w trakcie prowadzenia przez
        niego obozu wędrownego (społecznie czyli nieodpłatnie) został zaczepiony na
        szlaku przez jakiegoś ważniaka, który zaczął mu cytować przepisy i straszył
        karą administracyjną. Człowiek ten zupełnie go skompromitował w obecności
        prowadzonej przez tego kolegę grupy turystycznej (znam sprawę z jego relacji).
        Chodzi również o okryte niechlubną sławą przepisy związane ustawą o turystyce
        mówiące, że wycieczki piesze w górach mogą prowadzić tylko przewodnicy górscy
        (zawodowi).

        >Jeżeli
        > zostałbyś zaczepiony przez "licencjonowanego" z pretensjami to możesz go
        > pogonić na cztery wiatry ( tylko bez rękoczynów i epitetów bo zaskarży).

        W sytuacji przedstawionej wyżej mój znajomy tylko dzięki zastosowaniu
        oszukańczego wybiegu, że "nie są grupą zorganizowaną", a "spotkali przypadkowo
        na trasie" uniknął zapłacenia grzywny. Dziwne prawo, które zachęca ludzi do
        tego typu manipulacji. Czego się ludzie w ten sposób "nauczą"? Czego dobrego
        nauczy się młodzież? Na początek kłamstwa i matactwa, a póżniej złodziejstwa i
        korupcji. No świetnie! Nie ma co!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka