kon_by_sie_usmial
16.10.06, 19:42
Pytam poważnie. Skoro broni się życia poczętego - zygoty (zlepku komórek) i uważa się ją za człowieka, dlaczego sakramentu chrztu dokonuje się dopiero na urodzonym człowieku, a nie na poczętym? Dlaczego matka z zytotą w łonie, nie może ochrzcić własnego dziecka ???
Chrzczenie dzieci (czy też zygot) w łonie, z pewnością ułatwiłoby wędrówkę duszy urodzonemu martwo dziecku (czy też poronionemu płodowi) do nieba czy też raju, bez konieczności wpływania do Zatoki Dzieci (?).
Czy ktoś z osób znających doktrynę kościelną może mi niezorientowanemu udzielić RACJONALNEJ i LOGICZNEJ odpowiedzi, bez uciekania się do kąśliwych komentarzy?
dziękuję
koń
------------
Tak... jestem pedałem, lewakiem, ateistą, wykształciuchem, zomowcem, diabłem, szatanem i należę do łże-elit.