nicky007
25.11.06, 14:03
Myślałem, że typ ten w Polsce już zanikł, ale ostatnio natknąłem się aż na
trzy takie przypadki, co skłoniło mnie do założenia tego wątku.
Dwóch "szlachciców" i jedna "szlachcianka". Wszyscy urody co najwyżej
przeciętnej, bez znaczących życiowych osiągnięć, pensje w okolicach średniej
krajowej. Przeciętni, nieciekawi ludzie. Prawdę mówiąc, jednego z panów
określiłbym nawet jako mocno "pszenno-buraczanego". Osoby te namiętnie
zadręczają otoczenie opowieściami o jakiejś wiosce z dworkiem pod Pcimiem czy
inną Pipidówką albo o prapradziadku, który był w doskonałej komitywie z
księciem Radziwiłłem czy innym Czartoryskim...
Spotykacie się z takimi zachowaniami? Jak reagujecie?