Dodaj do ulubionych

Pan Bog jest za wojna!

IP: *.slv.vic.gov.au 13.04.03, 07:55
Dzisiejsza (w Palmowa Niedziele) manifestacja pokojowa
w centrum
Melbourne, Victoria (Australia) zakonczyla sie
fiaskiem.
Gromowladny Bog (Allach? Jehowa? Zeus? Swiatowid?
Manitou? Ahura Mazda? Bog Aborygenow?) zarzadzil burze
z ulewa, gradem i piorunami oraz grzmotami.
Frekwencja i tak byla jakby nienadzwyczajna...
No coz, jak wiadomo Pan Bog, to Bog Zastepow, ktory
przynosi wojne nie pokoj, i ktory stoi po stronie
silniejszych batalionow...
Kagan
Obserwuj wątek
    • Gość: Maria Re: Następco Nietzsche IP: w3cache.fordon.INTELINK.pl:* 13.04.03, 12:07
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Dzisiejsza (w Palmowa Niedziele) manifestacja pokojowa
      > w centrum
      > Melbourne, Victoria (Australia) zakonczyla sie
      > fiaskiem.
      > Gromowladny Bog (Allach? Jehowa? Zeus? Swiatowid?
      > Manitou? Ahura Mazda? Bog Aborygenow?) zarzadzil burze
      > z ulewa, gradem i piorunami oraz grzmotami.
      > Frekwencja i tak byla jakby nienadzwyczajna...
      > No coz, jak wiadomo Pan Bog, to Bog Zastepow, ktory
      > przynosi wojne nie pokoj, i ktory stoi po stronie
      > silniejszych batalionow...
      > Kagan

      Mogę dawać wiele rad, lecz głupota genów oraz frywolność hormonów i tak
      zagłuszą Twój rozsądek. Rada główna tyczyłaby równowagi. Między humanizmem a
      egoizmem. Powaga i humor. Wygładzający obiektywizm i wyostrzający subiektywizm
      razem niczym uzupełniający się duet. Dyscyplina współmieszkająca z instynktem
      zuchwałości. Szacunek dla tradycji i kreatywność wynalazcza. Rygor i swoboda,
      refleksyjność i brawurowość, sumienność plus zamiłowanie do improwizacji.
      Wszystkiego po trochu; twój mózg jako szkatułka pełna przeciwieństw, które
      harmonijnie współżyją i współpracują. To byłaby optymalna wersja
      człowieczeństwa, przy jednym bezwzględnie koniecznym warunku: „Pewnych rzeczy
      się nie robi”. Dekalog i epigonalne wobec niego kodeksy uczą, że nie powinno
      się kraść, kłamać, zabijać i tak dalej. Brak im tylko przykazania: nie paraj
      się i nie pasjonuj polityką! Nie daj się uwieść pstrokatym piórom i syrenim
      śpiewom heroldów tak zwanej demokracji! Wszelka demokracja jest fałszywa, a
      nawet żałosna przez swą nikczemną niedemokratyczność, gdyż sterują nią
      skorumpowane bezwstydnie, samowystarczalne kliki demagogów pracujących dla
      własnej kieszeni, a nie dla społeczeństwa, i celebrujących całą tę farsę ze
      śmiesznie solenną skrupulatnością, której rzadkie alibi to okresowy sukces
      legitymujący ustrój. Politycy zawsze będą pchać system polityczny na skraj
      obrzydzenia, tak jak hipochondrycy pchają system opieki zdrowotnej na skraj
      bankructwa. Amatorska tylko znajomość dziejów wskazuje, że demokracji bardzo
      daleko do ideału. Chrystus został demokratycznie, głosowaniem ludu skazany na
      śmierć męczeńską. Rekordowych ludobójców wybrano (Hitler) lub wybierano
      (Stalin) całkowicie demokratycznie, a później długo ogólnospołecznie wspierano –
      podobnie jest w aktualnych czasach. A Bóg – Bóg przemawia pięknem, jest
      Miłością. Gdy odwracasz się od Niego – dusza umiera, a zmysły są już tylko
      biologią.
      • Gość: Mickey Re: Następco Nietzsche IP: *.tvkdiana.pl 13.04.03, 15:38
        Mario, Mario, nie unoś się i – przede wszystkim – nie ubliżaj drugiemu
        człowiekowi. Wszak napisano w Piśmie: „Czego byś nienawidził, aby ci kto inny
        czynił, patrz, abyś ty kiedy drugiemu nie czynił”. Czy Tobie byłoby miło, gdyby
        ktoś Cię tak potraktował jak Ty Kagana i oceniał mądrość czy głupotę Twoich
        genów? A co do państwa – w jakimś musimy żyć, chyba że wywędrujemy na
        Antarktydę, ale i ona jest podzielona między państwa, tyle tylko, że ich władza
        rzadziej tam zagląda, bo zimno. A skoro musimy żyć w państwie, to lepiej żyć w
        państwie demokratycznym niż autokratycznym, bo autokrata może zbzikować albo
        zamienić się w dyktatora lub – nie daj Boże – okrutnego tyrana. I co wtedy?

        A Stalina wybrał, o ile mi wiadomo, Komitet Centralny partii bolszewików, a nie
        społeczeństwo. Widzisz, tam nie było demokracji.
        • Gość: Maria Re: Nie taki miałam zamiar IP: w3cache.fordon.INTELINK.pl:* 13.04.03, 19:40
          Nie chciałam ubliżyć ani obrazić Kagana i głupio jest mi - tak się stało pod
          wpływem impulsu. Człowiek to niegrzeczne dziecko. PRZEPRASZAM. Daleka jestem od
          nienawiści – zależało mi na wywołaniu refleksji. Również jestem daleka od
          polityki – choć nie proszona wpycha się w nasze życie, bo także od niej nasze
          życie niestety zależy. Nie narzucam zmiany ustroju, ukazuję jego wady byśmy
          mogli dokonywać rozsądnych wyborów. A tak na marginesie, to starożytni grecy
          wymyślili demokrację jako ustrój kontrmonarchiczny, sprawiedliwszy od rządów
          arystokracji przybierających tak chętnie formę ustroju tyrańskiego. Lecz piękna
          teoria i późniejsza praktyka rozminęły się zupełnie. Pod rządami wszelkich
          władz republikańskich miała do dzisiaj miejsce większa liczba zbrodni przeciwko
          życiu i prawu niż pod rządami wszystkich monarchów od czasu wynalezienia
          demokracji. Trochę inaczej było z bezkresną areną kaźni sowieckiego Imperium
          Gułag, lecz przecież miał on (w „demokracji” bardziej azjatyckiej niż
          nowocześnie europejskiej) szczerą akceptację społeczeństwa „Kraju Rad” i nie
          tylko np. Brytyjczyków, którzy w kinach podczas projekcji filmów na widok
          Stalina wstawli.
          • Gość: Mickey Re: Odpowiedź Marii IP: *.tvkdiana.pl 13.04.03, 22:22

            Cieszę się, Mario, że jesteś inna, niż mi się wydawało po przeczytaniu Twojej
            pierwszej wiadomości. Jeśli o mnie chodzi, nie miałbym nic przeciw temu, żeby
            naszym krajem rządził mądry monarcha, nie narzucający mi, co mam myśleć, w co
            wierzyć, pozwalający mi na dowiadywanie się, co myślą inni ludzie, i na
            spokojną dyskusję, taką, jak nasza w tej chwili. Ale skąd wytrzasnąć mądrego
            monarchę? W jaki sposób osadzić go na tronie (tronu w tej chwili nie ma, ale
            stolarze i tapicerzy by sobie z tym poradzili)? Jak ustrzec go przed złymi
            doradcami? Bo doradców jakichś zechciałby chyba mieć. Musiałby też mieć
            ministrów, sam nie dałby wszystkiemu rady. Doświadczenie uczy, że w pobliże
            władzy pchają się masowo szuje, sprytnie się przy tym maskując. Gdyby rządził
            sprawiedliwie, komuś by się i tak naraził. A gdyby doszło do buntu, miałby go
            nie tłumić? Gdyby zdecydował się stłumić, prawdopodobnie polałaby się krew.
            Wtedy okrzyknięto by go zbrodniarzem. Po jakimś czasie monarcha by się
            zestarzał. Gdyby tak jeszcze, nie daj Boże, zniedołężniał albo poważnie
            zachorował? I sprawa następstwa: dziedziczenie czy elekcja? Cokolwiek by się
            wybrało, nie byłoby pewności, że następca również będzie mądry.

            Tyle problemów! Wiem jedno: nie chciałbym za żadne skarby być monarchą.

            Zamierzałem jeszcze napisać o innych rzeczach, ale czas mi się skończył. A więc
            kiedy indziej.

            Pozdrowienia.
          • Gość: KAGAN Re: Nie taki miałam zamiar IP: *.slv.vic.gov.au 14.04.03, 05:24
            Gość portalu: Maria napisał(a): Nie chciałam ubliżyć
            ani obrazić Kagana i głupio jest mi - tak się stało pod
            wpływem impulsu. Człowiek to niegrzeczne dziecko.
            PRZEPRASZAM. Daleka jestem od
            nienawiści - zależało mi na wywołaniu refleksji. Również
            jestem daleka od polityki - choć nie proszona wpycha się
            w nasze życie, bo także od niej nasze życie niestety
            zależy. Nie narzucam zmiany ustroju, ukazuję jego wady
            byśmy mogli dokonywać rozsądnych wyborów. A tak na
            marginesie, to starożytni grecy wymyślili demokrację
            jako ustrój kontrmonarchiczny, sprawiedliwszy od rządów
            arystokracji przybierających tak chętnie formę ustroju
            tyrańskiego. Lecz piękna teoria i późniejsza praktyka
            rozminęły się zupełnie. Pod rządami wszelkich władz
            republikańskich miała do dzisiaj miejsce większa liczba
            zbrodni przeciwko życiu i prawu niż pod rządami
            wszystkich monarchów od czasu wynalezienia demokracji.
            K: ??? ILU TUBYLCOW WYMORDOWALY MONRCHIE BRYTYJSKIE CZY
            HISZPANSKIE W AMERYCE CZY AUSTRALII? HOLOCAUST INDIAN CZY
            ABORYGENOW PRZEKRACZA WSZYSTKO CO ZROBILI HITLER ZE
            STALINEM! ZYDZI OCALELI, ABORYGENI ZOSTALI ZEPCHNIECI DO
            POZYCJI ZWIERZAT!

            Trochę inaczej było z bezkresną areną kaźni sowieckiego
            Imperium
            Gułag, lecz przecież miał on (w ,,demokracji" bardziej
            azjatyckiej n
            iż nowocześnie europejskiej) szczerą akceptację
            społeczeństwa ,Kraju RadR 21; i nie tylko np.
            Brytyjczyków, którzy w kinach podczas projekcji filmów na
            widok Stalina wstawli.
            K: I CO Z TEGO?
            WROCMY DO BOGA! JESLI JEST ON TAK DOBRY I POTEZNY, TO
            CZEMU POZWALA NA RABOWANIE SZPITALI I MUZEOW W IRAKU?
            CZEMU POZWOLIL NA SMIERC TYLU NIEWINNYCH LUDZI W TEJ
            WOJNIE?
            KAGAN
            • Gość: Maria Re: No to liczmy IP: w3cache.fordon.INTELINK.pl:* 14.04.03, 23:02
              Gość portalu: KAGAN napisał(a):


              > K: ??? ILU TUBYLCOW WYMORDOWALY MONRCHIE BRYTYJSKIE CZY
              > HISZPANSKIE W AMERYCE CZY AUSTRALII? HOLOCAUST INDIAN CZY
              > ABORYGENOW PRZEKRACZA WSZYSTKO CO ZROBILI HITLER ZE
              > STALINEM! ZYDZI OCALELI, ABORYGENI ZOSTALI ZEPCHNIECI DO
              > POZYCJI ZWIERZAT!

              No cóż zapomniało się, że w XIX w Hiszpania i Portugalia utraciły swe kolonie
              południowoamerykańskie, a wiek XX przyniósł eksplozję i triumfalistyczny finał
              dekolonizacji (blisko setka „wyzwolonych” terytoriów). Dekolonizatorom jakoś
              nie wadziło, że sowiecka Rosja brutalnie kolonizuje liczne państwa środkowo –
              wschodniej Europy – skupiali się wyłącznie na strefach egzotycznych
              („kolorowych”), przede wszystkim na Azji i Afryce. Do roku 1957 zdekolonizowano
              prawie całą Azję, później zaś całą Afrykę (głównie w latach 60 –ych, po
              antykolonialnej deklaracji ONZ-u). Błędy procesu dekolonizacyjnego były liczne
              i czasami bardzo głębokie (choćby tragiczny podział brytyjskich Indii,
              skutkujący wciąż, permanentnym konfliktem, o Kaszmir, co dzisiaj równa się
              groźbie wojny atomowej między Indiami a Pakistanem). Zwycięski antykolonializm
              paradował dumny niby paw. Później rzeczywistość zaczęła mu wyrywać pióra.
              Zwłaszcza rzeczywistość niepodległej Afryki. Murzyńską Afrykę podzielono na
              wolne państwa lekceważąc fakt, że u Murzynów granice państwowe są abstrakcją,
              czymś zupełnie nie zrozumiałym i niepotrzebnym, wręcz wrogim, a liczą się tylko
              związki plemienne, szczepowe i klanowe. Stany amerykańskie można było wykreślać
              na mapie przy linijce, bo dzielono ledwo zamieszkałe terytoria jednego
              plemienia (białych imigrantów), ale ta sama robota na mapie „Czarnego Lądu”
              miała charakter szyderstw pijanego geometry i wznieciła kataklizmy w postaci
              rzezi międzyplemiennych, które trwają do dzisiaj, z każdym rokiem tłukąc się
              liczbowo. Cel dekolonizacji był prosty i szlachetny – uszczęśliwić autochtonów
              w Azji i w Afryce. Kilka pokoleń mieszkańców Azji zostało nią zdziesiątkowanych
              i unieszczęśliwionych: Birma, Kambodża, Wietnam Pół. czy Korea Pół., gdzie
              wskutek lewicowego „odzyskania niepodległości” padły miliony trupów (tylko w
              Kambodży 2.5 miliona przez jeden rok!) a ogromne rzesze wciąż konają z głodu. W
              Afryce prawie cała czarna ludność doznała regresu, i to pod absolutnie każdym
              względem. A teraz czytaj uważnie i tylko nie krzycz na mnie –
              rządy „kolonialistów” dawały ład, bezpieczeństwo, edukację, technikę, opiekę
              medyczną i sytość żołądka. Rządy rodzimych przywódców i prominentów (bez
              znaczenia czy lewicowych jak Kaunda lub Nyerere, czy prawicowych jak Mobutu
              lub „cesarz” Bocassa, zwyrodnialec Amin i in.) – polegały na dewastowaniu
              państw, na pauperyzowaniu czarnych społeczeństw. Tacy „dobrzy ludzie”
              zafundowali Afryce dekolonizacyjne kłamstwo, by dzisiaj ich wnuki mogły czerpać
              przyjemność z charytatywnych koncertów rockowych organizowanych dla wspomagania
              udręczonego „Czarnego Lądu”. Kwestia że Zydzi ocaleli – nikomu nie życzę
              śmierci, ale nie lubię gdy niepożądani wchodzą na moje terytorium (odzywa się
              we mnie instynkt zwierzęcia, no cóż pochodzimy ponoć od małpy). Niestety mam
              świadomość, że żyjemy w getcie, tylko narody zamieniły się miejscami.
            • Gość: Maria Re: Człowiek jest za wojną! IP: w3cache.fordon.INTELINK.pl:* 14.04.03, 23:57
              Gość portalu: KAGAN napisał(a):

              > WROCMY DO BOGA! JESLI JEST ON TAK DOBRY I POTEZNY, TO
              > CZEMU POZWALA NA RABOWANIE SZPITALI I MUZEOW W IRAKU?
              > CZEMU POZWOLIL NA SMIERC TYLU NIEWINNYCH LUDZI W TEJ
              > WOJNIE?
              > KAGAN
              Musimy w końcu coś ustalić. Jeżeli jesteś osobą wierzącą to nie oskarżaj Boga,
              gdyż nie On te czyny popełnia. Dał ludziom drogowskazy życia. Kto je
              przestrzega nie morduje, nie grabi, nie niszczy itd. Lecz ludzie błądzą w imię
              innych wartości i czynią piekło na Ziemi. Cóż może więcej zrobić Bóg? – ukarać,
              zapewne to uczyni na Sądzie Ostatecznym. Dał nam wszystkim życie i teraz ma
              nieposłusznym je odebrać? Pomyśl nim zwątpisz w wiarę. Jeżeli jesteś osobą
              niewierzącą to po co wydawać opinie o kimś, kogo tak naprawdę nie znamy.
              • Gość: Kagan Re: Człowiek jest za wojną! IP: *.lib.latrobe.edu.au 16.04.03, 10:48
                Gość portalu: Maria napisał(a):

                > Gość portalu: KAGAN napisał(a):
                >
                > > WROCMY DO BOGA! JESLI JEST ON TAK DOBRY I POTEZNY, TO
                > > CZEMU POZWALA NA RABOWANIE SZPITALI I MUZEOW W IRAKU?
                > > CZEMU POZWOLIL NA SMIERC TYLU NIEWINNYCH LUDZI W TEJ
                > > WOJNIE?
                > > KAGAN
                > Musimy w końcu coś ustalić. Jeżeli jesteś osobą wierzącą to nie oskarżaj
                Boga, gdyż nie On te czyny popełnia. Dał ludziom drogowskazy życia.
                K: Jakie? Zabronil podobno zabijania, a od tego czasu wymordowano setki
                milionow. I jesli jest Wszechpotezny, to jego psim obowiazkiem jest
                niedopuszczac do mordow, gwaltow, upodlania ludzi itp. Co on robil, jak Pol Pot
                czy Stalin mordowali ludzi w gulagach? Gdzie on byl, jak Hitler napadal na
                Polske, gdy plonely stosy Sw. Inkwizycji, gdy morowano miliony Indian w obu
                Amerykach?

                - Kto je przestrzega nie morduje, nie grabi, nie niszczy itd. Lecz ludzie
                błądzą w imię innych wartości i czynią piekło na Ziemi. Cóż może więcej zrobić
                Bóg? – ukarać, zapewne to uczyni na Sądzie Ostatecznym.
                K: I co mu albo tym milionom zamordowanych w jego imieniu to da? NIC!
                Dla Boga czas nie istnieje: dla niego wiec zadna roznica zrobic porzadek teraz
                czy za 100 tysiecy lat... Wiec jak widzisz, bluznisz strasznie, bo sprowadzasz
                Boga, jak starozytni Hebrajczycy, do roli takiego nieco potezniejszego
                czlowieka (supermana), na dodatek z zacieciem do ksiegowosci... :(

                - Dał nam wszystkim życie i teraz ma nieposłusznym je odebrać? Pomyśl nim
                zwątpisz w wiarę.
                K: Zycie powstalo samo. Gdyby je stworzyl Tworca Idealny (Bog), to musialo by
                ono byc tez idealne. To, ze nie jest (choroby typu raka, zlosliwe wirusy typu
                AIDS-HIV czy SARS), choroby umyslowe czy neurologiczne (papieska drzaczka), to
                wszystko dowody na to, ze nas zaden Bog nie stworzyl, bo inaczej to
                implikujesz, ze Bog byl kiepskim majstrem...

                - Jeżeli jesteś osobą niewierzącą to po co wydawać opinie o kimś, kogo tak
                naprawdę nie znamy.
                K: A z jakiej racji teolodzy wydaja opinie o Bogu, istocie dla nas z definicji
                niepoznawalnej, bo "nie z tego swiata"? czemu tylko wierzacy maja miec monopol
                na wypowiadanie sadow o Bogu? Wiara i nauka nie ida w parze: albo sie cos wie,
                albo sie w cos wierzy. Oczywiscie, to drugie jest o wiele latwiejsze... :(
                Kagan
                • Gość: Maria Re: Człowiek jest za wojną! IP: w3cache.fordon.INTELINK.pl:* 17.04.03, 22:48
                  Gość portalu: Kagan napisał(a):

                  > Gość portalu: Maria napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: KAGAN napisał(a):
                  > >
                  > > > WROCMY DO BOGA! JESLI JEST ON TAK DOBRY I POTEZNY, TO
                  > > > CZEMU POZWALA NA RABOWANIE SZPITALI I MUZEOW W IRAKU?
                  > > > CZEMU POZWOLIL NA SMIERC TYLU NIEWINNYCH LUDZI W TEJ
                  > > > WOJNIE?
                  > > > KAGAN
                  > > Musimy w końcu coś ustalić. Jeżeli jesteś osobą wierzącą to nie oskarżaj
                  > Boga, gdyż nie On te czyny popełnia. Dał ludziom drogowskazy życia.
                  > K: Jakie? Zabronil podobno zabijania, a od tego czasu wymordowano setki
                  > milionow. I jesli jest Wszechpotezny, to jego psim obowiazkiem jest
                  > niedopuszczac do mordow, gwaltow, upodlania ludzi itp. Co on robil, jak Pol
                  Pot
                  >
                  > czy Stalin mordowali ludzi w gulagach? Gdzie on byl, jak Hitler napadal na
                  > Polske, gdy plonely stosy Sw. Inkwizycji, gdy morowano miliony Indian w obu
                  > Amerykach?

                  Dekalog – pisałam już o tym wcześniej i o człowieczeństwie również. Człowieka
                  ma obowiązek przestrzegać wszelkie normy moralne. Nietzsche wytykał „czarnym”,
                  że wpajaniem moralności tłumią naturalne (zwierzęce) instynkty ludzkie.

                  >
                  > - Kto je przestrzega nie morduje, nie grabi, nie niszczy itd. Lecz ludzie
                  > błądzą w imię innych wartości i czynią piekło na Ziemi. Cóż może więcej
                  zrobić
                  > Bóg? – ukarać, zapewne to uczyni na Sądzie Ostatecznym.
                  > K: I co mu albo tym milionom zamordowanych w jego imieniu to da? NIC!
                  > Dla Boga czas nie istnieje: dla niego wiec zadna roznica zrobic porzadek
                  teraz
                  > czy za 100 tysiecy lat... Wiec jak widzisz, bluznisz strasznie, bo
                  sprowadzasz
                  > Boga, jak starozytni Hebrajczycy, do roli takiego nieco potezniejszego
                  > czlowieka (supermana), na dodatek z zacieciem do ksiegowosci... :(
                  Bluźnią ci, którzy w imię Boga czynią zło. Bush także przysięgał na Biblię. Dla
                  mnie Bóg jest Miłością a nie supermanem – również o tym pisałam. Każdy ma swoją
                  wizję – i to jest normalne, gdyż wizję rodzi mózg, a nie kształt; definicja
                  płynie z wnętrza słuchawki, nie zaś z powłoki nadajnika.
                  >
                  > - Dał nam wszystkim życie i teraz ma nieposłusznym je odebrać? Pomyśl nim
                  > zwątpisz w wiarę.
                  > K: Zycie powstalo samo. Gdyby je stworzyl Tworca Idealny (Bog), to musialo by
                  > ono byc tez idealne. To, ze nie jest (choroby typu raka, zlosliwe wirusy typu
                  > AIDS-HIV czy SARS), choroby umyslowe czy neurologiczne (papieska drzaczka),
                  to
                  > wszystko dowody na to, ze nas zaden Bog nie stworzyl, bo inaczej to
                  > implikujesz, ze Bog byl kiepskim majstrem...

                  Wierzę, że Pan Bóg stworzył człowieka i dał człowiekowi wolność. Wolność
                  wyboru – dobra od zła. To człowiekowi daleko do ideału, więc mamy to co mamy -
                  „Ludzie ludziom zgotowali ten los”. Odruchowe skojarzenie z
                  przysłowiem: „Człowiek człowiekowi wilkiem” wydaje się być uzasadnione.
                  Martwić się winniśmy faktem, że przyszłe stulecia uznają głównego ssaka XX
                  wieku, komplementującego siebie dumnym mianem „sapiens” za istotę bardzo, ale
                  to bardzo prymitywną. Wykorzystujemy podobno zaledwie kilka do kilkunastu
                  procent wydajności mózgu... Czy osiągnięcie 100% wydajności mózgu będzie
                  szczęśliwą metą? I czy wówczas będzie można wreszcie zrozumieć wszystkie
                  niepojęte dziś zjawiska, kwestie, problemy? Choćby ten fundamentalny, gdy
                  mówimy o „samorzutnym powstaniu wszechświata i życia” – ten ujmowany dziecięcym
                  pytaniem: czy coś może powstać z zupełnie niczego? Badacze nadal usiłują
                  zrozumieć w jaki sposób powstał Wszechświat.
                  >
                  > - Jeżeli jesteś osobą niewierzącą to po co wydawać opinie o kimś, kogo tak
                  > naprawdę nie znamy.
                  > K: A z jakiej racji teolodzy wydaja opinie o Bogu, istocie dla nas z
                  definicji
                  > niepoznawalnej, bo "nie z tego swiata"? czemu tylko wierzacy maja miec
                  monopol
                  > na wypowiadanie sadow o Bogu? Wiara i nauka nie ida w parze: albo sie cos
                  wie,
                  > albo sie w cos wierzy. Oczywiscie, to drugie jest o wiele latwiejsze... :(
                  > Kagan
                  Każdy z nas dokonuje wyboru. Można wierzyć lub nie. Rozumni ludzie znają
                  podstawową zasadę: by móc wypowiadać się na temat wiary należy poznać jej
                  istotę. Nie ma gorszej zbrodni niż życie człowieka w sprzeczności z samym sobą.
                  Reasumując: skoro nie wierzysz, skoro życie powstało z niczego – to dla Ciebie
                  Bóg nie istnieje, a skoro nie istnieje to nie może czynić zła na świecie i nie
                  może naprawiać świata, a Ty tym samym nie możesz twierdzić, że Bóg jest za
                  wojną. Swoją drogą zastanawiający jest fakt – wszyscy ludzie niewierzący w
                  istnienie Boga, przywołują Go w obliczu zagrożenia, cierpienia, żalu lub gdy
                  chcą usprawiedliwić swoje fałszywe idee.
                  • Gość: Answer Re: Człowiek jest za wojną! IP: 140.159.68.* 24.04.03, 06:58
                    Gość portalu: KAGAN napisał(a): WROCMY DO BOGA! JESLI JEST ON TAK DOBRY I POTEZNY, TO
                    CZEMU POZWALA NA RABOWANIE SZPITALI I MUZEOW W IRAKU? CZEMU POZWOLIL NA SMIERC TYLU
                    NIEWINNYCH LUDZI W TEJ WOJNIE?
                    M: Musimy w końcu coś ustalić. Jeżeli jesteś osobą wierzącą to nie oskarżaj
                    Boga, gdyż nie On te czyny popełnia. Dał ludziom drogowskazy życia.
                    K: Jakie? Zabronil podobno zabijania, a od tego czasu wymordowano setki
                    milionow. I jesli jest Wszechpotezny, to jego psim obowiazkiem jest
                    niedopuszczac do mordow, gwaltow, upodlania ludzi itp. Co on robil, jak Pol Pot
                    czy Stalin mordowali ludzi w gulagach? Gdzie on byl, jak Hitler napadal na
                    Polske, gdy plonely stosy Sw. Inkwizycji, gdy morowano miliony Indian w obu
                    Amerykach?

                    M: Dekalog � pisałam już o tym wcześniej i o człowieczeństwie również. Człowieka
                    ma obowiązek przestrzegać wszelkie normy moralne. Nietzsche wytykał �czarnym�,
                    że wpajaniem moralności tłumią naturalne (zwierzęce) instynkty ludzkie.
                    Kto je przestrzega nie morduje, nie grabi, nie niszczy itd. Lecz ludzie
                    błądzą w imię innych wartości i czynią piekło na Ziemi. Cóż może więcej
                    zrobić Bóg? � ukarać, zapewne to uczyni na Sądzie Ostatecznym.
                    K: I co mu albo tym milionom zamordowanych w jego imieniu to da? NIC!
                    Dla Boga czas nie istnieje: dla niego wiec zadna roznica zrobic porzadek
                    teraz czy za 100 tysiecy lat... Wiec jak widzisz, bluznisz strasznie, bo
                    sprowadzasz Boga, jak starozytni Hebrajczycy, do roli takiego nieco potezniejszego
                    czlowieka (supermana), na dodatek z zacieciem do ksiegowosci... :(

                    M: Bluźnią ci, którzy w imię Boga czynią zło. Bush także przysięgał na Biblię. Dla
                    mnie Bóg jest Miłością a nie supermanem � również o tym pisałam. Każdy ma
                    swoją wizję � i to jest normalne, gdyż wizję rodzi mózg, a nie kształt; definic ja
                    płynie z wnętrza słuchawki, nie zaś z powłoki nadajnika.
                    Dał nam wszystkim życie i teraz ma nieposłusznym je odebrać? Pomyśl nim zwątpisz w wiarę.
                    K: Zycie powstalo samo. Gdyby je stworzyl Tworca Idealny (Bog), to musialo by
                    ono byc tez idealne. To, ze nie jest (choroby typu raka, zlosliwe wirusy typu
                    AIDS-HIV czy SARS), choroby umyslowe czy neurologiczne (papieska drzaczka),
                    to wszystko dowody na to, ze nas zaden Bog nie stworzyl, bo inaczej to implikujesz, ze Bog byl kiepskim majstrem...

                    M: Wierzę, że Pan Bóg stworzył człowieka i dał człowiekowi wolność. Wolność
                    wyboru � dobra od zła. To człowiekowi daleko do ideału, więc mamy to co mamy -
                    �Ludzie ludziom zgotowali ten los�. Odruchowe skojarzenie z przysłowiem: �Człowiek człowiekowi wilkiem� wydaje
                    się być uzasadnione. Martwić się winniśmy faktem, że przyszłe stulecia uznają głównego ssaka XX
                    wieku, komplementującego siebie dumnym mianem �sapiens� za istotę bardzo, ale
                    to bardzo prymitywną. Wykorzystujemy podobno zaledwie kilka do kilkunastu procent wydajności mózgu... Czy
                    osiągnięcie 100% wydajności mózgu będzie szczęśliwą metą? I czy wówczas będzie można wreszcie zrozumieć
                    wszystkie niepojęte dziś zjawiska, kwestie, problemy? Choćby ten fundamentalny, gdy mówimy o �samorzutnym
                    powstaniu wszechświata i życia� � ten ujmowany dziecięcym pytaniem: czy coś może powstać z zupełnie niczego?

                    - Jak widac moze. Vide BIG BANG! Poczytaj tez cos o fizyce kwantowej...

                    M:Badacze nadal usiłują zrozumieć w jaki sposób powstał Wszechświat.
                    - To juz wiedza (BIG BANG)...

                    M: Jeżeli jesteś osobą niewierzącą to po co wydawać opinie o kimś, kogo tak
                    naprawdę nie znamy.
                    K: A z jakiej racji teolodzy wydaja opinie o Bogu, istocie dla nas z definicji
                    niepoznawalnej, bo "nie z tego swiata"? czemu tylko wierzacy maja miec
                    monopol na wypowiadanie sadow o Bogu? Wiara i nauka nie ida w parze: albo sie cos
                    wie, albo sie w cos wierzy. Oczywiscie, to drugie jest o wiele latwiejsze... :(

                    M: Każdy z nas dokonuje wyboru. Można wierzyć lub nie. Rozumni ludzie znają
                    podstawową zasadę: by móc wypowiadać się na temat wiary należy poznać jej
                    istotę. Nie ma gorszej zbrodni niż życie człowieka w sprzeczności z samym sobą.
                    -To czemu koscio stara sie na sile "nawracac" niewierzacych i innowiercow?

                    M: Reasumując: skoro nie wierzysz, skoro życie powstało z niczego � to dla Ciebie
                    Bóg nie istnieje, a skoro nie istnieje to nie może czynić zła na świecie i nie
                    może naprawiać świata, a Ty tym samym nie możesz twierdzić, że Bóg jest za
                    wojną.
                    - O to mi wlasnie chodzilo! Sama przeprowadzilas za mnie dowod na nieistnienie Boga!
                    Bowiem istnienie zla NIE da sie pogodzic z hipoteza wszechpoteznego, milosiernego Boga!

                    M: Swoją drogą zastanawiający jest fakt � wszyscy ludzie niewierzący
                    w istnienie Boga, przywołują Go w obliczu zagrożenia, cierpienia, żalu lub gdy
                    chcą usprawiedliwić swoje fałszywe idee.
                    - Ja tylko przywolalem do wirtualnego bytu te hipotetyczna istote, aby metoda redukcji do
                    absurdu udowodnic ze zaden Bog, co jest jednoczesnie wszechpotezny i wszechdobry
                    nie moze istniec jednoczesnie ze zlem!
                    ===============================
                    • Gość: Maria Re: Człowiek jest za wojną! IP: w3cache.fordon.INTELINK.pl:* 24.04.03, 14:26
                      Gość portalu: Answer napisał(a):

                      > Gość portalu: KAGAN napisał(a): WROCMY DO BOGA! JESLI JEST ON TAK DOBRY I
                      PO
                      > TEZNY, TO
                      > CZEMU POZWALA NA RABOWANIE SZPITALI I MUZEOW W IRAKU? CZEMU POZWOLIL NA
                      SMIERC
                      > TYLU
                      > NIEWINNYCH LUDZI W TEJ WOJNIE?
                      > M: Musimy w końcu coś ustalić. Jeżeli jesteś osobą wierzącą to nie oskarżaj
                      > Boga, gdyż nie On te czyny popełnia. Dał ludziom drogowskazy życia.
                      > K: Jakie? Zabronil podobno zabijania, a od tego czasu wymordowano setki
                      > milionow. I jesli jest Wszechpotezny, to jego psim obowiazkiem jest
                      > niedopuszczac do mordow, gwaltow, upodlania ludzi itp. Co on robil, jak Pol
                      Pot
                      > czy Stalin mordowali ludzi w gulagach? Gdzie on byl, jak Hitler napadal na
                      > Polske, gdy plonely stosy Sw. Inkwizycji, gdy morowano miliony Indian w obu
                      > Amerykach?
                      >
                      > M: Dekalog � pisałam już o tym wcześniej i o człowieczeństwie również.
                      Człowiek
                      > a
                      > ma obowiązek przestrzegać wszelkie normy moralne. Nietzsche wytykał
                      �czarnym�,
                      > że wpajaniem moralności tłumią naturalne (zwierzęce) instynkty ludzkie.
                      > Kto je przestrzega nie morduje, nie grabi, nie niszczy itd. Lecz ludzie
                      > błądzą w imię innych wartości i czynią piekło na Ziemi. Cóż może więcej
                      > zrobić Bóg? � ukarać, zapewne to uczyni na Sądzie Ostatecznym.
                      > K: I co mu albo tym milionom zamordowanych w jego imieniu to da? NIC!
                      > Dla Boga czas nie istnieje: dla niego wiec zadna roznica zrobic porzadek
                      > teraz czy za 100 tysiecy lat... Wiec jak widzisz, bluznisz strasznie, bo
                      > sprowadzasz Boga, jak starozytni Hebrajczycy, do roli takiego nieco
                      potezniejs
                      > zego
                      > czlowieka (supermana), na dodatek z zacieciem do ksiegowosci... :(
                      >
                      > M: Bluźnią ci, którzy w imię Boga czynią zło. Bush także przysięgał na
                      Biblię.
                      > Dla
                      > mnie Bóg jest Miłością a nie supermanem � również o tym pisałam. Każdy ma
                      > swoją wizję � i to jest normalne, gdyż wizję rodzi mózg, a nie kształt;
                      defin
                      > ic ja
                      > płynie z wnętrza słuchawki, nie zaś z powłoki nadajnika.
                      > Dał nam wszystkim życie i teraz ma nieposłusznym je odebrać? Pomyśl nim
                      zwątpi
                      > sz w wiarę.
                      > K: Zycie powstalo samo. Gdyby je stworzyl Tworca Idealny (Bog), to musialo
                      by
                      > ono byc tez idealne. To, ze nie jest (choroby typu raka, zlosliwe wirusy typu
                      > AIDS-HIV czy SARS), choroby umyslowe czy neurologiczne (papieska drzaczka),
                      > to wszystko dowody na to, ze nas zaden Bog nie stworzyl, bo inaczej to
                      impli
                      > kujesz, ze Bog byl kiepskim majstrem...
                      >
                      > M: Wierzę, że Pan Bóg stworzył człowieka i dał człowiekowi wolność. Wolność
                      > wyboru � dobra od zła. To człowiekowi daleko do ideału, więc mamy to co mamy -
                      > �Ludzie ludziom zgotowali ten los�. Odruchowe skojarzenie z przysłowiem:
                      �Czł
                      > owiek człowiekowi wilkiem� wydaje
                      > się być uzasadnione. Martwić się winniśmy faktem, że przyszłe stulecia uznają
                      g
                      > łównego ssaka XX
                      > wieku, komplementującego siebie dumnym mianem �sapiens� za istotę bardzo, ale
                      > to bardzo prymitywną. Wykorzystujemy podobno zaledwie kilka do kilkunastu
                      proce
                      > nt wydajności mózgu... Czy
                      > osiągnięcie 100% wydajności mózgu będzie szczęśliwą metą? I czy wówczas
                      będzie
                      > można wreszcie zrozumieć
                      > wszystkie niepojęte dziś zjawiska, kwestie, problemy? Choćby ten
                      fundamentalny
                      > , gdy mówimy o �samorzutnym
                      > powstaniu wszechświata i życia� � ten ujmowany dziecięcym pytaniem: czy coś
                      mo
                      > że powstać z zupełnie niczego?
                      >
                      > - Jak widac moze. Vide BIG BANG! Poczytaj tez cos o fizyce kwantowej...
                      >
                      > M:Badacze nadal usiłują zrozumieć w jaki sposób powstał Wszechświat.
                      > - To juz wiedza (BIG BANG)...
                      M. Czyżby? – nawet „Popularna Encyklopedia Nauki” (1995r) podaje: „Uczeni
                      OPRACOWUJĄ skomplikowane teorie opisujące powstanie Wszechświata w wyniku
                      pojedynczego zderzenia, nazwanego Wielkim Wybuchem (ang. Big Bang). Naukowcy
                      opisują Wszechświat jako gigantyczną „bańkę” rozprzestrzeniającą się z punktu,
                      w którym nastąpił Wielki Wybuch. (str. 12) – nadal pozostaje pytanie: Coś z
                      niczego?
                      > M: Jeżeli jesteś osobą niewierzącą to po co wydawać opinie o kimś, kogo tak
                      > naprawdę nie znamy.
                      > K: A z jakiej racji teolodzy wydaja opinie o Bogu, istocie dla nas z
                      definicji
                      > niepoznawalnej, bo "nie z tego swiata"? czemu tylko wierzacy maja miec
                      > monopol na wypowiadanie sadow o Bogu? Wiara i nauka nie ida w parze: albo
                      sie
                      > cos
                      > wie, albo sie w cos wierzy. Oczywiscie, to drugie jest o wiele
                      latwiejsze... :
                      > (
                      >
                      > M: Każdy z nas dokonuje wyboru. Można wierzyć lub nie. Rozumni ludzie znają
                      > podstawową zasadę: by móc wypowiadać się na temat wiary należy poznać jej
                      > istotę. Nie ma gorszej zbrodni niż życie człowieka w sprzeczności z samym
                      sobą.
                      > -To czemu koscio stara sie na sile "nawracac" niewierzacych i innowiercow?

                      M. Kościół katolicki na siłę nawraca – skąd to wziąłeś? Czytaj uważnie wyżej!
                      >
                      > M: Reasumując: skoro nie wierzysz, skoro życie powstało z niczego � to dla
                      Cieb
                      > ie
                      > Bóg nie istnieje, a skoro nie istnieje to nie może czynić zła na świecie i
                      nie
                      > może naprawiać świata, a Ty tym samym nie możesz twierdzić, że Bóg jest za
                      > wojną.
                      > - O to mi wlasnie chodzilo! Sama przeprowadzilas za mnie dowod na
                      nieistnienie
                      > Boga!
                      > Bowiem istnienie zla NIE da sie pogodzic z hipoteza wszechpoteznego,
                      milosierne
                      > go Boga!
                      M. Znowu proponuję czytać uważniej! Czytaj wyżej. Poznaj pojęcie grzechu a
                      potem zweryfikuj własną filozofię.
                      >
                      > M: Swoją drogą zastanawiający jest fakt � wszyscy ludzie niewierzący
                      > w istnienie Boga, przywołują Go w obliczu zagrożenia, cierpienia, żalu lub
                      gd
                      > y
                      > chcą usprawiedliwić swoje fałszywe idee.
                      > - Ja tylko przywolalem do wirtualnego bytu te hipotetyczna istote, aby metoda
                      r
                      > edukcji do
                      > absurdu udowodnic ze zaden Bog, co jest jednoczesnie wszechpotezny i
                      wszechdobr
                      > y
                      > nie moze istniec jednoczesnie ze zlem!
                      > ===============================
                      M. Ja natomiast wykazałam, że nie możesz twierdzić iż Pan Bóg jest za wojną –
                      taki był temat postu.
                      • Gość: Odp. BPG jest za wojną! IP: *.ains.net.au 25.04.03, 09:47
                        Gość portalu: KAGAN napisał(a): WROCMY DO BOGA! JESLI JEST ON TAK DOBRY
                        I POTEZNY, TO CZEMU POZWALA NA RABOWANIE SZPITALI I MUZEOW W IRAKU? CZEMU
                        POZWOLIL NA SMIERC TYLU NIEWINNYCH LUDZI W TEJ WOJNIE?
                        M: Musimy w końcu coś ustalić. Jeżeli jesteś osobą wierzącą to nie oskarżaj
                        Boga, gdyż nie On te czyny popełnia. Dał ludziom drogowskazy życia.
                        K: Jakie? Zabronil podobno zabijania, a od tego czasu wymordowano setki
                        milionow. I jesli jest Wszechpotezny, to jego psim obowiazkiem jest
                        niedopuszczac do mordow, gwaltow, upodlania ludzi itp. Co on robil, jak Pol
                        Pot czy Stalin mordowali ludzi w gulagach? Gdzie on byl, jak Hitler napadal na
                        Polske, gdy plonely stosy Sw. Inkwizycji, gdy morowano miliony Indian w obu
                        Amerykach?
                        M: Dekalog � pisałam już o tym wcześniej i o człowieczeństwie również.
                        Człowiek ma obowiązek przestrzegać wszelkie normy moralne.
                        - To znaczy jakie, bo one sa czesto SPRZECZNE!

                        K: I co mu albo tym milionom zamordowanych w jego imieniu to da? NIC!
                        Dla Boga czas nie istnieje: dla niego wiec zadna roznica zrobic porzadek
                        teraz czy za 100 tysiecy lat... Wiec jak widzisz, bluznisz strasznie, bo
                        sprowadzasz Boga, jak starozytni Hebrajczycy, do roli takiego nieco
                        potezniejszego czlowieka (supermana), na dodatek z zacieciem do
                        ksiegowosci... :)
                        M: Bluźnią ci, którzy w imię Boga czynią zło. Bush także przysięgał na
                        Biblię.
                        K: Zycie powstalo samo. Gdyby je stworzyl Tworca Idealny (Bog), to musialo
                        by ono byc tez idealne. To, ze nie jest (choroby typu raka, zlosliwe wirusy
                        typu AIDS-HIV czy SARS), choroby umyslowe czy neurologiczne (papieska drzaczka)
                        , to wszystko dowody na to, ze nas zaden Bog nie stworzyl, bo inaczej to
                        implikujesz, ze Bog byl kiepskim majstrem...
                        M: Wierzę, że Pan Bóg stworzył człowieka i dał człowiekowi wolność. Wolność
                        wyboru � dobra od zła. To człowiekowi daleko do ideału, więc mamy to co mamy -
                        �Ludzie ludziom zgotowali ten los�. Odruchowe skojarzenie z przysłowiem:
                        �Człowiek człowiekowi wilkiem� wydaje się być uzasadnione. Martwić się winniśmy
                        faktem, że przyszłe stulecia uznają głównego ssaka XX wieku, komplementującego
                        siebie dumnym mianem �sapiens� za istotę bardzo, ale to bardzo prymitywną.
                        Wykorzystujemy podobno zaledwie kilka do kilkunastu procent wydajności mózgu...
                        Czy osiągnięcie 100% wydajności mózgu będzie szczęśliwą metą? I czy wówczas
                        będzie można wreszcie zrozumieć wszystkie niepojęte dziś zjawiska, kwestie,
                        problemy? Choćby ten fundamentalny, gdy mówimy o �samorzutnym powstaniu
                        wszechświata i życia� � ten ujmowany dziecięcym pytaniem: czy coś
                        może powstać z zupełnie niczego?
                        - Jak widac moze. Vide BIG BANG! Poczytaj tez cos o fizyce kwantowej...
                        M:Badacze nadal usiłują zrozumieć w jaki sposób powstał Wszechświat.
                        - To juz wiedza (BIG BANG)...
                        M. Czyżby? – nawet „Popularna Encyklopedia Nauki” (1995r) podaje: „Uczeni
                        OPRACOWUJĄ skomplikowane teorie opisujące powstanie Wszechświata w wyniku
                        pojedynczego zderzenia, nazwanego Wielkim Wybuchem (ang. Big Bang). Naukowcy
                        opisują Wszechświat jako gigantyczną „bańkę” rozprzestrzeniającą się z punktu,
                        w którym nastąpił Wielki Wybuch.
                        - NIC nie rozumiesz! Big bang nastapil w KAZDYM punkcie obecnego wszechswiata!
                        I co to za zrodlo, encyklopedia dla maluczkich, bez niezbednego aparatu
                        matematycznego...

                        M: nadal pozostaje pytanie: Coś z niczego?
                        - Musisz najpierw zrozumiec fizyke kawantowa i teorie prawdopodobienstwa, np.
                        co znaczy "zalamanie sie funkcji prawdopodobienstwa"...

                        M: Jeżeli jesteś osobą niewierzącą to po co wydawać opinie o kimś, kogo tak
                        naprawdę nie znamy.
                        K: A z jakiej racji teolodzy wydaja opinie o Bogu, istocie dla nas z
                        definicji niepoznawalnej, bo "nie z tego swiata"? czemu tylko wierzacy maja
                        miec monopol na wypowiadanie sadow o Bogu? Wiara i nauka nie ida w parze: albo
                        sie cos wie, albo sie w cos wierzy. Oczywiscie, to drugie jest o wiele
                        atwiejsze...
                        M: Każdy z nas dokonuje wyboru. Można wierzyć lub nie. Rozumni ludzie znają
                        podstawową zasadę: by móc wypowiadać się na temat wiary należy poznać jej
                        istotę. Nie ma gorszej zbrodni niż życie człowieka w sprzeczności z samym
                        sobą.
                        - To czemu koscio stara sie na sile "nawracac" niewierzacych i innowiercow?
                        I czy ty aby znasz istote swej, zydowskiej przeciez, wiary w zydowskich bozkow
                        Jehowe i Jeszue?
                        M. Kościół katolicki na siłę nawraca – skąd to wziąłeś? Czytaj uważnie wyżej!
                        - A to czemu wybil tylu Indian albo caly narod Prusow? A Sw. Inkwizycja?

                        M: Reasumując: skoro nie wierzysz, skoro życie powstało z niczego � to dla
                        Ciebie Bóg nie istnieje, a skoro nie istnieje to nie może czynić zła na świecie
                        i nie może naprawiać świata, a Ty tym samym nie możesz twierdzić, że Bóg jest za
                        wojną.
                        - O to mi wlasnie chodzilo! Sama przeprowadzilas za mnie dowod na
                        nieistnienie Boga! Bowiem istnienie zla NIE da sie pogodzic z hipoteza
                        wszechpoteznego, milosiernego Boga!
                        M. Znowu proponuję czytać uważniej! Czytaj wyżej. Poznaj pojęcie grzechu a
                        potem zweryfikuj własną filozofię.
                        - pojecie grzechu to zydowski wynalazek (rabinacki, aby mogli oni
                        kontrolowac reszte zydkow)... Ale ci zydki mozg wypraly!

                        M: Swoją drogą zastanawiający jest fakt � wszyscy ludzie niewierzący
                        w istnienie Boga, przywołują Go w obliczu zagrożenia, cierpienia, żalu lub
                        gdy chcą usprawiedliwić swoje fałszywe idee.
                        - Ja tylko przywolalem do wirtualnego bytu te hipotetyczna istote, aby metoda
                        redukcji do absurdu udowodnic ze zaden Bog, co jest jednoczesnie wszechpotezny
                        i wszechdobry nie moze istniec jednoczesnie ze zlem!
                        M: Ja natomiast wykazałam, że nie możesz twierdzić iż Pan Bóg jest za wojną; >
                        taki był temat postu.
                        - Nic nie wykazalas, poza nieistnieniem owego Boga, co przeciez nie bylo
                        twoja intencja! :)

    • sagan2 Re: Pan Bog jest za wojna! 14.04.03, 16:31
      jakos ten sam bog nie powstrzymal setek innych
      manifestacji pokojowych na calym swiecie...
      ... czemu wyciagac wnioski z jednostkowych wydarzen, gdy
      kontrprzykladow jest znacznie wiecej?...
      • Gość: Kagan Re: Pan Bog jest za wojna! IP: *.lib.latrobe.edu.au 16.04.03, 10:37
        sagan2 napisała: jakos ten sam bog nie powstrzymal setek innych
        manifestacji pokojowych na calym swiecie...
        ... czemu wyciagac wnioski z jednostkowych wydarzen, gdy
        kontrprzykladow jest znacznie wiecej?...
        K: A powstrzymal wojne? Powstrzymal zlupienie muzeow i bibliotek
        w Bagdadzie? NIE! Bo ten wasz zydowsko-chrzescijanski bozek Jehowa
        jest okrutny a zlosliwy...:(
        Kagan
    • Gość: L Re: Pan Bog jest za wojna! IP: 213.216.82.* 18.04.03, 19:19
      Pan Bóg stworzył nas na swój obraz i podobieństwo. Do tego dał nam wolną wolę i
      dobry przykład : jeśli coś np. uważasz za Sodomę i Gomorę zniszcz to. Lepiej
      odciąć jeden .... No i ta wolna wola ...
      • tempus Re: Pan Bog jest za wojna! 18.04.03, 23:46
        Gość portalu: L napisał(a):

        > Pan Bóg stworzył nas na swój obraz i podobieństwo. Do tego dał nam wolną
        wolę i
        >
        > dobry przykład : jeśli coś np. uważasz za Sodomę i Gomorę zniszcz to. Lepiej
        > odciąć jeden .... No i ta wolna wola ...

        Podobno Bóg jest nieskończenie doskonały. Po co mu takie niedoskonałe twory
        jak ludzie? Nie, nie, to człowiek wymyślił sobie Boga!!!
      • Gość: Marcel Re: Pan Bog jest za wojna! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.03, 16:49
        Gość portalu: L napisał(a):

        > Pan Bóg stworzył nas na swój obraz i podobieństwo. Do tego dał nam wolną wolę
        i
        >
        > dobry przykład : jeśli coś np. uważasz za Sodomę i Gomorę zniszcz to. Lepiej
        > odciąć jeden .... No i ta wolna wola ...
        A niby kiedy ten hipotetyczny Bóg dał nam wolną wolę? W Biblii trudno coś
        znaleźć.
        • Gość: DeLaTrobe Re: Pan Bog jest za wojna! IP: *.lib.latrobe.edu.au 26.04.03, 06:09
          L napisał(a): Pan Bóg stworzył nas na swój obraz i podobieństwo. Do tego dał
          nam wolną wolę i dobry przykład : jeśli coś np. uważasz za Sodomę i Gomorę
          zniszcz to. Lepiej odciąć jeden .... No i ta wolna wola ...
          Marcel: A niby kiedy ten hipotetyczny Bóg dał nam wolną wolę? W Biblii trudno
          coś znaleźć.
          DLT: W Biblii mozna znalezc sporo okropienstw, morderstw, a nawet
          ciekawy opis kazirodztwa (corki Lota pyeprzace sie z tatuiem),
          ale tzw. wolna wola jest przeciez sprzeczna z wszechmoca boska!
          Mesje de la Trobe a Preston ;)
          • Gość: Marcel Re: Pan Bog jest za wojna! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.03, 10:55
            Gość portalu: DeLaTrobe napisał(a):
            > DLT: W Biblii mozna znalezc sporo okropienstw, morderstw, a nawet
            > ciekawy opis kazirodztwa (corki Lota pyeprzace sie z tatuiem),
            > ale tzw. wolna wola jest przeciez sprzeczna z wszechmoca boska!
            > Mesje de la Trobe a Preston ;)
            A co powiesz na niejakiego Jefte (z Księgi Sędziów), który złożył ofiarę ze
            swojej córki w podzięce Jahwe, który pozwolił mu wyrżnąć wrogów żydowskich?
            Zistał nawet pochwalony za to przez Pawła z Tarsu (Heb. 11, 32)
            Albo taki Jeszu - raz wypędził demony z opętanego i posłał je w świnie, które
            rzuciły się następnie w przepaść i zginęły. Ale przecież te świnie na pewno do
            kogoś należały. Jezus mógł te demony posłać po prostu tam skąd przyszły czyli
            do piekła, a nie w zwierzęta.
            • Gość: LoM Re: Pan Bog jest za wojna! IP: 202.59.105.* 27.04.03, 11:03
              Gość portalu: DeLaTrobe napisał(a):
              DLT: W Biblii mozna znalezc sporo okropienstw, morderstw, a nawet
              ciekawy opis kazirodztwa (corki Lota pyeprzace sie z tatuiem),
              ale tzw. wolna wola jest przeciez sprzeczna z wszechmoca boska!
              Mesje de la Trobe a Preston ;)
              Gość portalu: Marcel napisał(a):
              A co powiesz na niejakiego Jefte (z Księgi Sędziów), który złożył ofiarę ze
              swojej córki w podzięce Jahwe, który pozwolił mu wyrżnąć wrogów żydowskich?
              Został nawet pochwalony za to przez Pawła z Tarsu (Heb. 11, 32)
              LoM: Pan Zastepow lubi jak sie krew ludzka leje gesto!

              Albo taki Jeszu - raz wypędził demony z opętanego i posłał je w świnie, które
              rzuciły się następnie w przepaść i zginęły. Ale przecież te świnie na pewno do
              kogoś należały. Jezus mógł te demony posłać po prostu tam skąd przyszły czyli
              do piekła, a nie w zwierzęta.
              LoM: Swinie to NIEkoszerne zwierzeta! ;)
    • forward Re: Pan Bog jest za wojna! Uwaga nie na temat 19.04.03, 10:44
      Właściwie te manifestacje antywojenne w krajach Zachodu były żałosne,
      wypasione, białe dzieciaki klasy średniej w krajach w których poboru do wojska
      nie ma od 20 lub więcej lat protestowały przeciwko wojnie w Iraku, plus
      studenci i terroryści z krajów arabskich dewastowały centra miast.
      Ciekawe ile ludzi protestowało kiedy ZSRR napadło na Afganistan w 1979 r.? albo
      ilu z tych działaczy protestowało przeciwko rozmieszczaniu w Europie Srodkowo-
      Wschodniej rakiet SS-30? Natomiast na manifestacjach przeciwko amerykańskim
      pociskom typu Cruise i Pershing komplet był jak zawsze.
      Dlatego szanowni państwo nie mówcie że jesteście za pokojem, wy po prostu
      nienawidzicie Stanów Zjednoczonych, derastycznie łamią prawa człowieka Chiny w
      Tybecie i Rosja w Czeczenii i nie protestujecie. I nie mówcie że chodzi o ropę,
      bo Rosja wraz z Francją i Niemcami też miały chrapkę na ropę i nawet miały na
      to papiery od zdychającego reżymu Saddama.

      Forward
    • forward Re: Pan Bog jest za wojna! Uwaga nie na temat 20.04.03, 12:46
      Wiesz Kagan dlaczego białe dzieciaki klasy średniej, którym z dobrobytu w
      głowie się przewróciło nie protestowały w 1968 r. przeciwko ZSRR i Układowi
      Warszawskiemu którzy właśnie co napadli na Czechosłowację ?
      Bo sami byli inspirowani przez Czerwoną książeczkę Mao, towarzyszów z KC KPZR i
      KGB. I dlatego że mieli takich przyjaciół woleli palić amerykańskie flagi,
      protestować przeciwko wojnie w Wietnamie i pomijać milczeniem działania ZSRR.
      Taki jest prawdziwy obraz lewicy na Zachodzie, lewicy w której ostatnich
      porządnych lewaków sprzątło OGPU w czasie wojny domowej w Hiszpanii albo w
      Moskwie w czasie wielkiej czystki. Później nastał czas Kominternu, Sartra itd.
      Kiedyś ci ludzie nienawidzili Francji i Wielkiej Brytanii za to że są potęgami
      i blokują Kraj Rad teraz nienawidzą USA, bo ci ludzie muszą kogoś nienawidzić,
      to ideologia oparta na wyrastającej z nienawiści walce klas.
      I nie łudź się że bez nacisku USA i wyścigu zbrojeń Kraj Rad by upadł. Takie
      złudzenia spowodowały że tow. Breżniew zdobył przewagę w latach 70-tych nad
      Zachodem, który tak bardzo chciał zachować pokój że kupował za ciężkie
      pieniędze puste deklaracje ZSRR o odprężeniu.
      Naszą cywilizację stworzyła grecka filozofia, rzymskie prawo i chrześcijańska
      etyka. Dla wartości islamskich nie ma i nie będzie tu miejsca, bliżej mi jest
      do Izraela niż do owładniętych fanatyzmem religijnym arabskich możnowładców,
      którzy doroblili się li tylko na ropie naftowej.


      Forward
      • Gość: odp Re: Pan Bog jest za wojna! Uwaga nie na temat IP: 203.24.110.* 22.04.03, 07:13
        forward napisał:
        Wiesz Kagan dlaczego białe dzieciaki klasy średniej, którym z dobrobytu w
        głowie się przewróciło nie protestowały w 1968 r. przeciwko ZSRR i Układowi
        Warszawskiemu którzy właśnie co napadli na Czechosłowację ?
        Bo sami byli inspirowani przez Czerwoną książeczkę Mao, towarzyszów z KC KPZR i
        KGB. I dlatego że mieli takich przyjaciół woleli palić amerykańskie flagi,
        protestować przeciwko wojnie w Wietnamie i pomijać milczeniem działania ZSRR.
        - Wiedzieli, ktory imperializm jest grozniejszy! Imperializm sowiecki dawno
        przeszedl do historii, a amerykanski (zachodni) szaleje!
        Wycial nawet odp. kagana na twoj poprzedni post!

        > Taki jest prawdziwy obraz lewicy na Zachodzie, lewicy w której ostatnich
        > porządnych lewaków sprzątło OGPU w czasie wojny domowej w Hiszpanii albo w
        > Moskwie w czasie wielkiej czystki. Później nastał czas Kominternu, Sartra
        itd. Kiedyś ci ludzie nienawidzili Francji i Wielkiej Brytanii za to że są
        potęgami i blokują Kraj Rad teraz nienawidzą USA, bo ci ludzie muszą kogoś
        nienawidzić, to ideologia oparta na wyrastającej z nienawiści walce klas.
        - NIE! To jest rozsadne nienawidziec tych, co prowadza zaborcze, imperialne
        wojny! Dawniej prowadzily je Hiszpania, Francja czy W. Brytania - dzis
        propwdzxa je glownie USA: IMPERIUM ZLA NUMER 1!

        > I nie łudź się że bez nacisku USA i wyścigu zbrojeń Kraj Rad by upadł. Takie
        > złudzenia spowodowały że tow. Breżniew zdobył przewagę w latach 70-tych nad
        > Zachodem, który tak bardzo chciał zachować pokój że kupował za ciężkie
        > pieniędze puste deklaracje ZSRR o odprężeniu.
        - Bez dywersji USA w Polsce i Afganistanie ZSRR by jeszcze dlugo istnial. Ale
        udalo sie im tez wprowadzic agenta CIA (Gorby) na I sekretarza KPZR, wiec
        sowiety sie rozpadly, atakowane militarnie (Afganistan), ideologicznie
        (Polska), ekonomicznie (m. in. wyscig zbrojen - USA od tego czasu zyje na
        kredyt, ale ZSRR padlo, bo nie wpadlo na pomysl pozyczania na skale
        amerykanska) i politycznie (Gorby jako dywersant nr 1)...

        > Naszą cywilizację stworzyła grecka filozofia, rzymskie prawo i chrześcijańska
        > etyka. Dla wartości islamskich nie ma i nie będzie tu miejsca, bliżej mi jest
        > do Izraela niż do owładniętych fanatyzmem religijnym arabskich możnowładców,
        > którzy doroblili się li tylko na ropie naftowej.
        - Jestes syjonista, stad popierasz imperializm ametykanski... :(
        Dla ciebie nie liczy sie lamanie praw czlowieka w okupowanej Palestynie czy
        w Arabii Saudyjskiej... :(
        PS: Ciekawe, jak dlugo ten post pobedzie na tym forum... :(
    • Gość: Maria Re: Pan Bog jest za wojna! - odp. IP: w3cache.fordon.INTELINK.pl:* 20.04.03, 20:15
      Gość Portalu Kagan napisał (a)

      K: WROCMY DO BOGA! JESLI JEST ON TAK DOBRY I POTEZNY, TO
      CZEMU POZWALA NA RABOWANIE SZPITALI I MUZEOW W IRAKU?
      CZEMU POZWOLIL NA SMIERC TYLU NIEWINNYCH LUDZI W TEJ WOJNIE?
      M: Musimy w końcu coś ustalić. Jeżeli jesteś osobą wierzącą to nie oskarżaj
      Boga, gdyż nie On te czyny popełnia. Dał ludziom drogowskazy życia.
      K: Jakie? Zabronil podobno zabijania, a od tego czasu wymordowano setki
      milionow. I jesli jest Wszechpotezny, to jego psim obowiazkiem jest
      niedopuszczac do mordow, gwaltow, upodlania ludzi itp. Co on robil, jak Pol
      Pot czy Stalin mordowali ludzi w gulagach? Gdzie on byl, jak Hitler napadal na
      Polske, gdy plonely stosy Sw. Inkwizycji, gdy mordowano miliony Indian w obu
      Amerykach?
      M: Dekalog – pisałam już o tym wcześniej i o człowieczeństwie również.
      K: Co ma tu Dekalog, ktorey jest martwa litera prawa?

      M.: Tak tylko odpowiada osoba bezrozumna. Czyli wg. Ciebie można zabijać,
      kraść, krzywoprzysięgać itd. Dałeś się uwieść pustym hasełkom typu „prawa
      człowieka”, „prawo dziecka do samorealizacji”, „tolerancja”, „antyrepresyjność”
      itp. J. M. Lustiger tak skomentował ów wieloletni proceder kłamców: „Na pokaz
      plecie się o prawach człowieka. To jest oficjalna piosenka, którą nucą wszyscy,
      i ci, co tylko fałszują, i ci, co zwyczajnie kłamią. Ale za tą fasadą kryje się
      świat abstrakcyjnych kalkulacji (...) Chodzi o wewnętrzną sprzeczność
      dzisiejszej kultury, która ma postępową ambicję, by chronić godność człowieka,
      a wywołuje odwrotne skutki, degradując kondycję ludzką i budując fundament
      antyhumanizmu (...)

      M: Człowiek ma obowiązek przestrzegać wszelkie normy moralne. Nietzsche
      wytykał „czarnym”, że wpajaniem moralności tłumią naturalne (zwierzęce)
      instynkty ludzkie.
      K: Mowimy tu o Jehowie, a nie o Nietzschem!

      M.: Sam już nie wiesz o kim i o czym mówisz. Jako katoliczka mówię o Bogu.
      Skoro odrzucasz przyczyny (Nietzsche, Marks, Lenin, komuniści, socjaliści,
      rozliczni trockiści, maoiści, goszyści itd.) upadku moralnego człowieka, to
      podkreślasz swój dyletantyzm.

      M: - Kto je przestrzega nie morduje, nie grabi, nie niszczy itd. Lecz ludzie
      błądzą w imię innych wartości i czynią piekło na Ziemi. Cóż może więcej
      zrobić Bóg? – ukarać, zapewne to uczyni na Sądzie Ostatecznym.
      K: I co mu albo tym milionom zamordowanych w jego imieniu to da? NIC!
      Dla Boga czas nie istnieje: dla niego wiec zadna roznica zrobic porzadek
      teraz czy za 100 tysiecy lat... Wiec jak widzisz, bluznisz strasznie, bo
      sprowadzasz Boga, jak starozytni Hebrajczycy, do roli takiego nieco
      potezniejszego czlowieka (supermana), na dodatek z zacieciem do ksiegowosci...

      M: Bluźnią ci, którzy w imię Boga czynią zło. Bush także przysięgał na Biblię.
      Dla mnie Bóg jest Miłością a nie supermanem – również o tym pisałam. Każdy ma
      swoją wizję – i to jest normalne, gdyż wizję rodzi mózg, a nie kształt
      ; definicja płynie z wnętrza słuchawki, nie zaś z powłoki nadajnika.
      K: Dla cibie Bog jest wiec jak papiez: schorowanym, zniedoleznialym starcem,
      ktory nic juz nie moze... :(

      M.: Papież jest przede wszystkim człowiekiem, szanuję Papieża jako osobę
      publiczną, autorytet moralny, który niesie słowami pokój. Prędzej czy później
      każdy z nas będzie schorowanym, zniedołężniałym starcem o ile wcześniej pod
      paragrafem prawa do eutanazji nas się nie wymorduje. Obawiam się, że jak Ty
      będziesz starcem, to będziesz srał do pampersów i błagał o szklankę wody,
      której Ci nikt nie poda. Możesz tylko pozazdrościć papieżowi Jego sprawności
      intelektualnej. Zadziwiające jak szybko w człowieku można zniszczyć wartości,
      czy pogrzebać autorytety.
      Zło jest głośne i krzykliwe, Dobro ciche i spokojne. Złu już nie raz się
      wydawało, że ma ziemię u stóp, ale okazywało się, że Dobro jest silniejsze. W
      ostatnich 25 latach Jan Paweł II był jedną z sił napędowych Dobra, które
      obaliło Zło. Więc teraz Zło pluje, ile wlezie, ale samo się opluwa.

      M.: Dał nam wszystkim życie i teraz ma nieposłusznym je odebrać? Pomyśl nim
      zwątpisz w wiarę.
      K: Zycie powstalo samo. Gdyby je stworzyl Tworca Idealny (Bog), to musialo
      by ono byc tez idealne. To, ze nie jest (choroby typu raka, zlosliwe wirusy
      typu AIDS-HIV czy SARS), choroby umyslowe czy neurologiczne (papieska drzaczka)
      to wszystko dowody na to, ze nas zaden Bog nie stworzyl, bo inaczej to
      implikujesz, ze Bog byl kiepskim majstrem...
      M: Wierzę, że Pan Bóg stworzył człowieka i dał człowiekowi wolność.
      K: Jakie masz empiryczne dowody na te wiare? Ja tez moge stwierdzic,
      ze mam bezposredni kontakt z Jeszua ben Miriam!

      M: Wolność wyboru – dobra od zła. To człowiekowi daleko do ideału, więc mamy to
      co mamy - „Ludzie ludziom zgotowali ten los”. Odruchowe skojarzenie z
      przysłowiem: „Człowiek człowiekowi wilkiem” wydaje się być uzasadnione.
      K: Czlowiek to naga, drapiezna malpa, nic wiecej...

      M.: Prawdą jest, że ewolucja człowieka nie sięgnęła apogeum. Jawny regres
      cywilizacyjny trwa - między innymi Ty z treścią swoich postów jesteś tego
      dowodem.


      M: Martwić się winniśmy faktem, że przyszłe stulecia uznają głównego ssaka XX
      wieku, komplementującego siebie dumnym mianem „sapiens” za istotę bardzo, ale
      to bardzo prymitywną. Wykorzystujemy podobno zaledwie kilka do kilkunastu
      procent wydajności mózgu... Czy osiągnięcie 100% wydajności mózgu będzie
      szczęśliwą metą? I czy wówczas będzie można wreszcie zrozumieć wszystkie
      niepojęte dziś zjawiska, kwestie, problemy? Choćby ten fundamentalny, gdy
      mówimy o „samorzutnym powstaniu wszechświata i życia” – ten ujmowany dziecięcym
      pytaniem: czy coś może powstać z zupełnie niczego? Badacze nadal usiłują
      zrozumieć w jaki sposób powstał Wszechświat.
      K: Nauka tym sie rozni od slepej wiary, ze nic nie bierze na wiare...
      I zgoda, kazdy kto zgadza sie wierzyc zamiast chciec wiedziec, to prymityw!

      M.:I również w tym miejscu podkreślasz swój prymitywizm - nie czytasz ze
      zrozumieniem tekstu a logika myślenia szwankuje. Nauka i wiara nie wykluczają
      się wzajemnie. Wiem, że postęp czyniący człowieka lepszym i szczęśliwszym,
      skutecznie rozwijający każdy problem (powstania Wszechświata niestety nie),
      jaki staje przed ludzkością, spełniający marzenia i urzeczywistniający dążenia,
      słowem budujący przyzwoity świat – zyskał rangę kultową, rangę głównego
      aksjomatu naszej ery. Dziś można sporządzić bilans – wynik jest koszmarem,
      bowiem postęp okłamał ludzkość. „Ostateczne wyzwalanie się od przesądów” – to
      eliminowanie Dekalogu, wyrzucanie go z kodeksu życiowego na rzecz bezhamulcowej
      swobody typu „róbta co chceta”, vulgo: na rzecz etycznej dżumy (w innym
      bliźniaczym znaczeniu, „wyzwolenie się od przesądów” to deprecjonowanie
      religii). „Usuwanie społecznej niesprawiedliwości” nie powiodło się do końca
      nigdzie, zaś mocno przeważającą częścią globu włada „społeczna
      niesprawiedliwość”. „Likwidacja niedostatku” i „pełne zaspokojenie potrzeb” są
      (i długo będą) marzeniami ściętej głowy na dominującym obszarze ziemskiego
      padołu, przy czym nożyce między bogatymi a biednymi rozwierają się coraz
      bardziej (bogaci są coraz bogatsi, a biedni coraz biedniejsi), czemu sprzyja
      wzmagająca się globalizacja gospodarki i handlu. „Zapewnienie wszystkim ludziom
      możliwości samorealizacji” wciąż nie chce przejść z kręgu „science fiction” do
      sfery realnej, więc miliardy ludzi nie samorealizują się (wskutek braku
      jakichkolwiek na to szans). „Zmniejszenie zależności człowieka od ślepych sił
      przyrody” sumuje się corocznymi hektobombami od powodzi, trzęsień ziemi,
      tajfunów itd. „Panowanie prawa” może budzić (posępny) śmiech, chociaż milionom
      ludzi uciskanych pseudopraworządności
      • Gość: odp Re: Pan Bog jest za wojna! - odp. IP: 203.24.110.* 22.04.03, 07:02
        K: WROCMY DO BOGA! JESLI JEST ON (w/g Marii) TAK DOBRY I POTEZNY, TO
        CZEMU POZWALA NA RABOWANIE SZPITALI I MUZEOW W IRAKU?
        CZEMU POZWOLIL NA SMIERC TYLU NIEWINNYCH LUDZI W TEJ WOJNIE?
        M: Musimy w końcu coś ustalić. Jeżeli jesteś osobą wierzącą to nie oskarżaj
        Boga, gdyż nie On te czyny popełnia. Dał ludziom drogowskazy życia.
        K: Jakie? Zabronil podobno zabijania, a od tego czasu wymordowano setki
        milionow. I jesli jest Wszechpotezny, to jego psim obowiazkiem jest
        niedopuszczac do mordow, gwaltow, upodlania ludzi itp. Co on robil, jak Pol
        Pot czy Stalin mordowali ludzi w gulagach? Gdzie on byl, jak Hitler napadal na
        Polske, gdy plonely stosy Sw. Inkwizycji, gdy mordowano miliony Indian w obu
        Amerykach?
        M: Dekalog – pisałam już o tym wcześniej i o człowieczeństwie również.
        K: Co ma tu Dekalog, ktory jest martwa litera prawa? Kto z chrzescijan go
        przestrzega? Bush? Blair? Howard (premier Australii)?

        M.: Tak tylko odpowiada osoba bezrozumna. Czyli wg. Ciebie można zabijać,
        kraść, krzywoprzysięgać itd. Dałeś się uwieść pustym hasełkom typu „prawa
        człowieka”, „prawo dziecka do samorealizacji”, „tolerancja”, „antyrepresyjność”
        itp. J. M. Lustiger tak skomentował ów wieloletni proceder kłamców: „Na pokaz
        plecie się o prawach człowieka. To jest oficjalna piosenka, którą nucą wszyscy,
        i ci, co tylko fałszują, i ci, co zwyczajnie kłamią. Ale za tą fasadą kryje się
        świat abstrakcyjnych kalkulacji (...) Chodzi o wewnętrzną sprzeczność
        dzisiejszej kultury, która ma postępową ambicję, by chronić godność człowieka,
        a wywołuje odwrotne skutki, degradując kondycję ludzką i budując fundament
        antyhumanizmu (...)
        - Nie odwracaj uwagi! Dekalog zabrania zabijac! czemu wiec kosciol nie oblozy
        exkomunika tych chrzescijan, co zabijaja, biorac np. udzial w wojnach
        agresywnych, np. w napasci na Irak?

        M: Człowiek ma obowiązek przestrzegać wszelkie normy moralne. Nietzsche
        wytykał „czarnym”, że wpajaniem moralności tłumią naturalne (zwierzęce)
        instynkty ludzkie.
        K: Mowimy tu o Jehowie, a nie o Nietzschem!
        M.: Sam już nie wiesz o kim i o czym mówisz. Jako katoliczka mówię o Bogu.
        Skoro odrzucasz przyczyny (Nietzsche, Marks, Lenin, komuniści, socjaliści,
        rozliczni trockiści, maoiści, goszyści itd.) upadku moralnego człowieka, to
        podkreślasz swój dyletantyzm.
        - Upadek moralny czlowieka zaczal sie z inwazja religii zydowskiej (judaizm w
        wersji dla gojow, czyli chrzescijanstwo i islam), a nie z rozwojem
        niereligijnej filozofii, ktora sie stara uwolnic czlowieka spod wladzy
        zydowskich przesadow i bozkow!

        M: - Kto je przestrzega nie morduje, nie grabi, nie niszczy itd. Lecz ludzie
        błądzą w imię innych wartości i czynią piekło na Ziemi. Cóż może więcej
        zrobić Bóg? – ukarać, zapewne to uczyni na Sądzie Ostatecznym.
        K: I co mu albo tym milionom zamordowanych w jego imieniu to da? NIC!
        Dla Boga czas nie istnieje: dla niego wiec zadna roznica zrobic porzadek
        teraz czy za 100 tysiecy lat... Wiec jak widzisz, bluznisz strasznie, bo
        sprowadzasz Boga, jak starozytni Hebrajczycy, do roli takiego nieco
        potezniejszego czlowieka (supermana), na dodatek z zacieciem do ksiegowosci...:(

        M: Bluźnią ci, którzy w imię Boga czynią zło. Bush także przysięgał na Biblię.
        - i co z tego? robi co chce, a Bog mu na to pozwala... :(

        M: Dla mnie Bóg jest Miłością a nie supermanem – również o tym pisałam. Każdy ma
        swoją wizję – i to jest normalne, gdyż wizję rodzi mózg, a nie kształt
        ; definicja płynie z wnętrza słuchawki, nie zaś z powłoki nadajnika.
        K: Dla ciebie Bog jest wiec jak papiez: schorowanym, zniedoleznialym starcem,
        ktory nic juz nie moze... :( Nie wie nawet, kim jest...:(

        M.: Papież jest przede wszystkim człowiekiem, szanuję Papieża jako osobę
        publiczną, autorytet moralny, który niesie słowami pokój. Prędzej czy później
        każdy z nas będzie schorowanym, zniedołężniałym starcem o ile wcześniej pod
        paragrafem prawa do eutanazji nas się nie wymorduje. Obawiam się, że jak Ty
        będziesz starcem, to będziesz srał do pampersów i błagał o szklankę wody,
        której Ci nikt nie poda. Możesz tylko pozazdrościć papieżowi Jego sprawności
        intelektualnej. Zadziwiające jak szybko w człowieku można zniszczyć wartości,
        czy pogrzebać autorytety.
        - Jak bede niedolezny, to poprosze o eutanazje, i nie bede sie trzymac kurczowo
        stolka i zlobu, jak Wojtyla!

        M: Zło jest głośne i krzykliwe, Dobro ciche i spokojne. Złu już nie raz się
        wydawało, że ma ziemię u stóp, ale okazywało się, że Dobro jest silniejsze. W
        ostatnich 25 latach Jan Paweł II był jedną z sił napędowych Dobra, które
        obaliło Zło. Więc teraz Zło pluje, ile wlezie, ale samo się opluwa.
        - Jakie zlo obalil Wojtyla? Teraz dopiero zlo panuje: po agresji na Afganistan
        mamy agresje na Irak, w tzw. ziemii swietej wciaz panosza sie zbrodniarze
        syjonistyczni, a w Polsce mamy, dzieki Wojtyle, miliony bezrobotnych ...:(

        M.: Dał nam wszystkim życie i teraz ma nieposłusznym je odebrać? Pomyśl nim
        zwątpisz w wiarę.
        - Dal nam zycie, abysmy mordowali, jak US Army, innych ludzi?

        K: Zycie powstalo samo. Gdyby je stworzyl Tworca Idealny (Bog), to musialo
        by ono byc tez idealne. To, ze nie jest (choroby typu raka, zlosliwe wirusy
        typu AIDS-HIV czy SARS), choroby umyslowe czy neurologiczne (papieska drzaczka)
        to wszystko dowody na to, ze nas zaden Bog nie stworzyl, bo inaczej to
        implikujesz, ze Bog byl kiepskim majstrem...
        M: Wierzę, że Pan Bóg stworzył człowieka i dał człowiekowi wolność.
        K: Jakie masz empiryczne dowody na te wiare? Ja tez moge stwierdzic,
        ze mam bezposredni kontakt z Jeszua ben Miriam!
        M: Wolność wyboru – dobra od zła. To człowiekowi daleko do ideału, więc mamy to
        co mamy - „Ludzie ludziom zgotowali ten los”. Odruchowe skojarzenie
        z przysłowiem: „Człowiek człowiekowi wilkiem” wydaje się być uzasadnione.
        K: Czlowiek to naga, drapiezna malpa, nic wiecej... Produkt slepej ewolucji!

        M.: Prawdą jest, że ewolucja człowieka nie sięgnęła apogeum. Jawny regres
        cywilizacyjny trwa - między innymi Ty z treścią swoich postów jesteś tego
        dowodem.
        - Zostaly ci tylko argumenty ad personam...:(

        M: Martwić się winniśmy faktem, że przyszłe stulecia uznają głównego ssaka XX
        wieku, komplementującego siebie dumnym mianem „sapiens” za istotę bardzo, ale
        to bardzo prymitywną. Wykorzystujemy podobno zaledwie kilka do kilkunastu
        procent wydajności mózgu... Czy osiągnięcie 100% wydajności mózgu będzie
        szczęśliwą metą? I czy wówczas będzie można wreszcie zrozumieć wszystkie
        niepojęte dziś zjawiska, kwestie, problemy? Choćby ten fundamentalny, gdy
        mówimy o „samorzutnym powstaniu wszechświata i życia” – ten ujmowany dziecięcym
        pytaniem: czy coś może powstać z zupełnie niczego? Badacze nadal usiłują
        zrozumieć w jaki sposób powstał Wszechświat.
        K: Nauka tym sie rozni od slepej wiary, ze nic nie bierze na wiare...
        I zgoda, kazdy kto zgadza sie wierzyc zamiast chciec wiedziec, to przeciez z
        definicji prymityw!

        M.:I również w tym miejscu podkreślasz swój prymitywizm - nie czytasz ze
        zrozumieniem tekstu a logika myślenia szwankuje. Nauka i wiara nie wykluczają
        się wzajemnie.
        - Wykluczaja! Nauka NIC nie bierze "na wiare", a religia (wiara) wszystko
        bierze, z definicji, na wiare, a nie na rozum! Credo, quia absurdum est
        (Tertulianus)...

        M: Wiem, że postęp czyniący człowieka lepszym i szczęśliwszym, skutecznie
        rozwijający każdy problem (powstania Wszechświata niestety nie), jaki staje
        przed ludzkością, spełniający marzenia i urzeczywistniający dążenia,
        słowem budujący przyzwoity świat – zyskał rangę kultową, rangę głównego
        aksjomatu naszej ery. Dziś można sporządzić bilans – wynik jest koszmarem,
        bowiem postęp okłamał ludzkość. „Ostateczne wyzwalanie się od przesądów" – to
        eliminowanie Dekalogu, wyrzucanie go z kodeksu życiowe
      • Gość: odpcd Re: Pan Bog jest za wojna! - odp. IP: 203.24.110.* 22.04.03, 07:03


        M: Wiem, że postęp czyniący człowieka lepszym i szczęśliwszym, skutecznie
        rozwijający każdy problem (powstania Wszechświata niestety nie), jaki staje
        przed ludzkością, spełniający marzenia i urzeczywistniający dążenia,
        słowem budujący przyzwoity świat – zyskał rangę kultową, rangę głównego
        aksjomatu naszej ery. Dziś można sporządzić bilans – wynik jest koszmarem,
        bowiem postęp okłamał ludzkość. „Ostateczne wyzwalanie się od przesądów" – to
        eliminowanie Dekalogu, wyrzucanie go z kodeksu życiowego na rzecz bezhamulcowej
        swobody typu „róbta co chceta”, vulgo: na rzecz etycznej dżumy (w innym
        bliźniaczym znaczeniu, „wyzwolenie się od przesądów” to deprecjonowanie
        religii). „Usuwanie społecznej niesprawiedliwości” nie powiodło się
        do końca nigdzie, zaś mocno przeważającą częścią globu włada „społeczna
        niesprawiedliwość”. „Likwidacja niedostatku” i „pełne zaspokojenie potrzeb” są
        (i długo będą) marzeniami ściętej głowy na dominującym obszarze ziemskiego
        padołu, przy czym nożyce między bogatymi a biednymi rozwierają się coraz
        bardziej (bogaci są coraz bogatsi, a biedni coraz biedniejsi), czemu sprzyja
        wzmagająca się globalizacja gospodarki i handlu.
        - To konsekwencja superkapitalizmu i panowania USA nad swiatem...:(
        Nie podobal sie wam socjalizm, to "mata co chceta",,,:(
    • Gość: Maria Re: Pan Bog jest za wojna- odp. cd IP: w3cache.fordon.INTELINK.pl:* 22.04.03, 01:44
      Cd. odpowiedzi:

      M:"Panowanie prawa” może budzić (posępny) śmiech, chociaż milionom ludzi
      uciskanych pseudopraworządnością wcale nie jest do śmiechu. Tak już było –
      tysiąc lat temu, dwa tysiące, i przed Chrystusem – zawsze. Postęp nie naprawił
      niczego. Detalicznie, owszem, co nieco naprawił, więc można ukazać trochę
      plusów. Murowany dom jest lepszy od skalnej jaskini, elektryczna pralka od
      drewnianej kijanki, mydło od brudu, gramotność od analfabetyzmu, penicylina od
      gangreny itd. Postęp techniczny, higieniczny, medyczny czy oświatowy
      przysłużyły się ludzkości wynalazkami, które tworzą z zysków efektowną maskę
      kolosalnych braków i strat. Ta sama medycyna, która skalpelem upiększa oblicza
      albo transplantuje serca – jest bezradna wobec starych (rak) i nowych (AIDS)
      ludobójców. Ten sam przemysł, który liczydło zastąpił kalkulatorem, rumaka
      automobilem etc. – wybił „dziurę ozonową” nad głowami ludzi, eksterminował
      wielkie połacie przyrody, i kontynuuje wszystkie te zbrodnie, dręcząc tudzież
      zaśmiecając planetę bez ustanku. Ten sam ludzki geniusz, który teorią
      względności czy teorią kwantów wydatnie rozszerzył wiedzę człowieka – rozbił
      atom dla Hiroshimy, Nagasaki, Czarnobyla i wiecznego strachu przed bombą
      termojądrową. Nowoczesne (mechaniczne, chemiczne, biologiczne) środki masowego
      mordu są ceną za lodówkę, telewizję i helikoptery. Tymczasem między człowiekiem
      a postępem nie ma bezkarnych interesów. Za każdą korzyść trzeba gorzko
      zapłacić. I jakże często przepłacać! Słowem: tracić, ujmować, deprecjonować
      cywilizacyjnie. Lub wątpliwie zyskiwać – stać przy pozorach ruchu. Postęp
      wyhodował sobie wiele krytyków: Ekolog (R. Kreibich: „Jeśli kierunek postępu
      nie ulegnie zmianie, to ludzkość ulegnie samozniszczeniu”); historyka (Ch.
      Kucklick: „Obecny szaleńczy postęp niszczy więzi międzyludzkie i kasuje punkty
      orientacji szybciej niż może stworzyć nowe (...) Postęp techniczny tragicznie
      naruszył klimat, mocno wyjałowił gleby, boleśnie zróżnicował stopę życiową
      rzesz mieszkańców globu...” itp., itd. (cytaty z lat 90-tych).

      M: - Jeżeli jesteś osobą niewierzącą to po co wydawać opinie o kimś, kogo tak
      naprawdę nie znamy.
      K: A z jakiej racji teolodzy wydaja opinie o Bogu, istocie dla nas z
      definicji niepoznawalnej, bo "nie z tego swiata"? Czemu tylko wierzacy maja
      miec monopol na wypowiadanie sadow o Bogu? Wiara i nauka nie ida w parze: albo
      sie cos wie, albo sie w cos wierzy. Oczywiscie, to drugie jest o wiele
      latwiejsze... :(
      M: Każdy z nas dokonuje wyboru. Można wierzyć lub nie. Rozumni ludzie znają
      podstawową zasadę: by móc wypowiadać się na temat wiary należy poznać jej
      istotę.
      K: Istota wiary to anormalne procesy w moizgu ludzkim, podobne do
      tych, co wywoluja schizofrenie!

      M.: No cóż - świat NIEUCHRONNIE zmierza w kierunku szamba i porusza się w tej
      podróży ruchem jednostajnie przyśpieszonym.
      Moja „schizofrenia” nie utrudnia życia mnie ani otoczeniu w którym przebywam.
      Ciekawostka – podczas II Wojny Światowej sowieccy agenci zrzucani z samolotów
      na terytoria między Bugiem a Wartą dostawali prostą instrukcję
      bezpieczeństwa: „Jak się zgubisz i będziesz szukał pomocy, rozpoznasz dobrych
      ludzi bez trudu. Jeżeli w chałupie lub w domu wisi Matka Boska i krzyż,
      trafiłeś prawidłowo”.
      Wizytując swą ojczyznę w 1999r Jan Paweł II rzekł: „Wbrew pozorom, praw
      sumienia trzeba bronić także dzisiaj. Pod hasłami tolerancji, w życiu
      publicznym i w środkach masowego przekazu szerzy się bowiem coraz większa
      nietolerancja. Odczuwają to boleśnie ludzie wierzący. Zauważa się tendencje do
      spychania ich na margines życia społecznego, ośmiesza się i wyszydza to, co dla
      nich stanowi nieraz największą świętość. Te formy powracającej dyskryminacji
      budzą niepokój i dają wiele do myślenia”.
      Herszt bolszewików, W. I. Lenin mówił: „Religia – to opium dla ludu, jak
      powiedział Marks. Religia – to duchowa gorzałka dla niewolników kapitału,
      którzy niczym dzikusy bezsilne wobec przyrody szukają ratunku w bogach i
      cudach” (1905); „Powinniśmy walczyć z religią. Jest to abecadło całego
      materializmu, zatem i marksizmu” (1909); „Ale tę walkę z przesądami religijnymi
      należy prowadzić bardzo ostrożnie” (1918). Jako błąd wskazywał brutalną
      ofensywę Bismarcka przeciwko katolicyzmowi („Kulturkampf”) w latach 70 – tych
      XIX wieku. Czymś innym niż walka z samą religią – była walka z instytucją
      religijną (Kościołem). Tu bolszewizm jeszcze mniej się patyczkował. Dzisiejsze
      lewactwo i libertyństwo – jadą po szynach ułożonych dawno temu. Siłę
      autentycznie destrukcyjną stanowi relatywizm moralny zaszczepiany
      społeczeństwu, a już młodzieży zwłaszcza, (Ty się dałeś zaszczepić). Kluczowa
      jest tu rola mediów. S. M. Królak: „Potworną rolę w deprawowaniu sumień
      odgrywali i odgrywają dziennikarze” (1994). Dziennikarze globu, wśród których
      zawsze było najwięcej konfidentów sowieckich (potwierdza ten fakt m. in.
      głośne „archiwum Mitrochina”), są łatwym celem szantażu służącego
      dezinformowaniu czy manipulowaniu opinią. Reszty dopełnia lewacka wredność bądź
      głupota „pań redaktorek” i „panów redaktorów”. J. Urban zwie
      Polskę „pierdolonym państewkiem” i głosi otwarcie, że jego cel to „skurwienie
      narodu polskiego”. Lewacka inteligencja, która za komuny walczyła o żłób z
      nomenklaturą partyjną tak długo, aż obie się dogadały przy „okrągłym stole” –
      wzięła rządy i zrozumiała, że teraz konkurencja to Kościół! Zaczęła więc
      konkurencję boksować, szemrając bez skrupułów epitetami „czarna
      władza”, „fundamentalizm religijny”, „klerykalizm” itp. Mając większość mediów,
      w tym gazetę „Wyborczą”, „Wprost”, „Polityka” etc. może skutecznie prowadzić
      wojnę antyreligijną. Skutecznie – gdyż szczawnie (wykorzystują „pożytecznych
      idiotów” a Ty m. in. ich reprezentujesz tu na forum – wszakże jesteś dziecię
      mediów). Kościół polski przetrwa te ataki, są to bowiem „tylko” zagrożenia
      zewnętrzne. Dużo groźniejsza jest wewnętrzna „piąta kolumna” w nadwiślańskim
      Gmachu Bożym – silna frakcja dywersantów („liberałów” vel „reformatorów”) wśród
      książąt Kościoła, torpedująca hierarchię patriotyczną i mającą wielkie
      nagłośnienie medialne. Wszystkie te Tischnery i Pieronki gadające językiem
      masonów i libertynów...


      M: Nie ma gorszej zbrodni niż życie człowieka w sprzeczności z samym sobą.
      K: Czyli tak jak ty zyjesz, bo urilas sobie istnieje jakiegos Boga... :(

      M.: Jeśli poważnie uznajesz coś za prawdę, to nie możesz lub przynajmniej nie
      chcesz działać wbrew niej. To jest właśnie fundamentalizm wyznawco
      tolerancjonizmu. Bez fundamentów moralnych trudno żyć i na pewno nie można
      zaprowadzić pokoju na ziemi. Ten fundamentalizm katolicki jest przeciwieństwem
      tego, o którym piszesz - Ty i tak wiesz swoje. Ale kiedyś było tradycyjne
      wychowanie, kindersztuba. Dzisiaj tradycję wyrzucono na śmietnik, nie szanuje
      się drugiego człowieka, a wzorcami do naśladowania stali się Eminem i Michał
      Wiśniewski. Wypowiedzi idoli tego sortu bogate są w słówka na k. itd., a elity
      pieją z zachwytu nad ich „asertywnością” .

      M: Reasumując: skoro nie wierzysz, skoro życie powstało z niczego – to dla
      Ciebie Bóg nie istnieje, a skoro nie istnieje to nie może czynić zła na świecie
      i nie może naprawiać świata, a Ty tym samym nie możesz twierdzić, że Bóg jest m
      za wojną. Swoją drogą zastanawiający jest fakt – wszyscy ludzie niewierzący
      w istnienie Boga, przywołują Go w obliczu zagrożenia, cierpienia, żalu lub gdy
      chcą usprawiedliw
      • Gość: Maria Re: Pan Bog jest za wojna- odp. cd3 IP: w3cache.fordon.INTELINK.pl:* 22.04.03, 01:57
        Cd.odp.

        M: Reasumując: skoro nie wierzysz, skoro życie powstało z niczego – to dla
        Ciebie Bóg nie istnieje, a skoro nie istnieje to nie może czynić zła na świecie
        i nie może naprawiać świata, a Ty tym samym nie możesz twierdzić, że Bóg jest m
        za wojną. Swoją drogą zastanawiający jest fakt – wszyscy ludzie niewierzący
        w istnienie Boga, przywołują Go w obliczu zagrożenia, cierpienia, żalu lub gdy
        chcą usprawiedliwić swoje fałszywe idee.
        K: Ja Boga nie przywoluje, a tylko wykazuje ci bezsens twej wiary, ktora jest w
        istocie choroba psychiczna spokrewniona ze schizofrenia!
        Kagan

        M.: Pewnie krasnoludek napisał pierwszy post „Pan Bóg jest za wojną”. Młody
        człowieku nie kompromituj się, powtórz sobie podstawowe nauki, gdyż na każdym
        kroku podkreślasz, że w szkole to raczej spałeś. Przypuszczam, że i czytanie
        Ciebie bardzo męczy – wyznajesz zasadę: szybko, krótko i byle jak. Moja wiara –
        mój wybór, póki co ma dla mnie sens.
        • Gość: Odp3 Re: Pan Bog jest za wojna- odp. cd3 IP: 203.24.110.* 22.04.03, 06:25
          Gość portalu: Maria napisał(a):
          Reasumując: skoro nie wierzysz, skoro życie powstało z niczego – to dla
          Ciebie Bóg nie istnieje, a skoro nie istnieje to nie może czynić zła na świecie
          i nie może naprawiać świata, a Ty tym samym nie możesz twierdzić, że Bóg jest
          za wojną.
          - To prawda, ze Bog nie istnieje. Ale czemu wiec Bush i ska przywoluja ten
          nieistniejacy byt dla usprawiedliwienia swych morderstw?

          M: Swoją drogą zastanawiający jest fakt – wszyscy ludzie niewierzący
          w istnienie Boga, przywołują Go w obliczu zagrożenia, cierpienia, żalu lub gdy
          chcą usprawiedliwić swoje fałszywe idee.
          K: ??? Ja sie nigdy nie odwolywalem do nieistnbiejacych bytow. Ten watek
          napisalem aby udowodnic religiantom niemozliwsc istnienia Boga, ktory bylby
          jednoczesnie wszechpotezny i wszechdobry... ;)
          K: Ja Boga nie przywoluje, a tylko wykazuje ci bezsens twej wiary, ktora jest w
          istocie choroba psychiczna spokrewniona ze schizofrenia!
          M.: Pewnie krasnoludek napisał pierwszy post „Pan Bóg jest za wojną”
          - P. wyzej!

          M: człowieku nie kompromituj się, powtórz sobie podstawowe nauki, gdyż na
          każdym kroku podkreślasz, że w szkole to raczej spałeś. Przypuszczam, że i
          czytanie Ciebie bardzo męczy – wyznajesz zasadę: szybko, krótko i byle jak.
          - Jak ci zabraklo racjonalnych argumentow, to atakujesz oponentow ad
          personam... :( Po katolicku!

          M: Moja wiara – mój wybór, póki co ma dla mnie sens.
          - Bo jestes psychicznie chora, wiec twe urojenia maja dla ciebie sens... :(
          Czemu tylko narzucasz innym obchodzenie zydowskich swiat PESACH, dla gojow
          nazwanych WIELKANOCA?
      • Gość: Odp2 Re: Pan Bog jest za wojna- odp. cd IP: 203.24.110.* 22.04.03, 06:44
        Gość portalu: Maria napisał(a):
        Panowanie prawa” może budzić (posępny) śmiech, chociaż milionom ludzi
        uciskanych pseudopraworządnością wcale nie jest do śmiechu. Tak już było –
        ; tysiąc lat temu, dwa tysiące, i przed Chrystusem – zawsze.
        - Ktorym "Chrystusem", bo w swoim czasie bylo ich pelno w Palestynie!

        M: Postęp nie naprawił niczego. Detalicznie, owszem, co nieco naprawił, więc
        można ukazać trochę plusów.
        - Zdecyduj sie: naprawil, czy nie? jak nie, to czemu uzywasz Internetu?

        M: Murowany dom jest lepszy od skalnej jaskini, elektryczna pralka od
        drewnianej kijanki, mydło od brudu, gramotność od analfabetyzmu, penicylina od
        gangreny itd. Postęp techniczny, higieniczny, medyczny czy oświatowy
        przysłużyły się ludzkości wynalazkami, które tworzą z zysków efektowną maskę
        kolosalnych braków i strat. Ta sama medycyna, która skalpelem upiększa oblicza
        albo transplantuje serca – jest bezradna wobec starych (rak) i nowych (AIDS)
        ludobójców.
        - Bo rak i AIDS eliminuja nieproduktywne jednostki (starych i zboczonych).
        tak sie broni natura: rakiem, AIDSem czy SARSem (za duzo azjatow na swiecie)...

        M: Ten sam przemysł, który liczydło zastąpił kalkulatorem, rumaka
        automobilem etc. – wybił „dziurę ozonową” nad głowami ludzi,
        eksterminował wielkie połacie przyrody, i kontynuuje wszystkie te zbrodnie,
        dręcząc tudzież zaśmiecając planetę bez ustanku.
        - NIE "przemysl" a KAPITALIZM, w pogoni za zyskiem!

        M: Ten sam ludzki geniusz, który teorią względności czy teorią kwantów wydatnie
        rozszerzył wiedzę człowieka – rozbił atom dla Hiroshimy, Nagasaki, Czarnobyla i
        wiecznego strachu przed bombą termojądrową.
        - Carnobyl to bylo praktycznie nic. Hiroszima i Nagasaki to kolejne zbrodnie
        imperializmu amerykanskiego!

        M: Nowoczesne (mechaniczne, chemiczne, biologiczne) środki masowego
        mordu są ceną za lodówkę, telewizję i helikoptery.
        - NIE! To cena za panowanie kapitalizmu!

        M: Tymczasem między człowiekiem a postępem nie ma bezkarnych interesów. Za
        każdą korzyść trzeba gorzko zapłacić. I jakże często przepłacać!
        - NIEPRAWDA! Skad u ciebie te oblakane idee? Wiara w Boga zaciemnia ci
        umysl... :(

        M: Słowem: tracić, ujmować, deprecjonować cywilizacyjnie. Lub wątpliwie
        zyskiwać – stać przy pozorach ruchu. Postęp wyhodował sobie wiele krytyków:
        Ekolog (R. Kreibich: „Jeśli kierunek postępu nie ulegnie zmianie, to ludzkość
        ulegnie samozniszczeniu”); historyka (Ch. Kucklick: „Obecny szaleńczy postęp
        niszczy więzi międzyludzkie i kasuje punkty orientacji szybciej niż może
        stworzyć nowe (...) Postęp techniczny tragicznie naruszył klimat, mocno
        wyjałowił gleby, boleśnie zróżnicował stopę życiową rzesz mieszkańców globu...”
        itp., itd. (cytaty z lat 90-tych).
        - To NIE "postep", a KAPITALIZM, w swym oblakanym poszukiwaniu ZYSKU!

        M: - Jeżeli jesteś osobą niewierzącą to po co wydawać opinie o kimś, kogo tak
        naprawdę nie znamy.
        K: A z jakiej racji teolodzy wydaja opinie o Bogu, istocie dla nas z
        definicji niepoznawalnej, bo "nie z tego swiata"? Czemu tylko wierzacy maja
        miec monopol na wypowiadanie sadow o Bogu? Wiara i nauka nie ida w parze: albo
        sie cos wie, albo sie w cos wierzy. Oczywiscie, to drugie jest o wiele
        latwiejsze... :(
        M: Każdy z nas dokonuje wyboru. Można wierzyć lub nie. Rozumni ludzie znają
        podstawową zasadę: by móc wypowiadać się na temat wiary należy poznać jej
        istotę.
        K: Istota wiary to anormalne procesy w mozgu ludzkim, podobne do tych, co
        wywoluja schizofrenie!
        M.: No cóż - świat NIEUCHRONNIE zmierza w kierunku szamba i porusza się w tej
        podróży ruchem jednostajnie przyśpieszonym.
        - Zgoda! Wiara czyni z ludzi bezwolnych robotow, podatnych na propagande
        oplacana przez BIG BIZNES!

        M: Moja „schizofrenia” nie utrudnia życia mnie ani otoczeniu w którym
        przebywam. '
        - Bo przebywasz glownie wsrod takich samych schizofrenikow... :(

        M: Ciekawostka – podczas II Wojny Światowej sowieccy agenci zrzucani z
        samolotów na terytoria między Bugiem a Wartą dostawali prostą instrukcję
        bezpieczeństwa: „Jak się zgubisz i będziesz szukał pomocy, rozpoznasz dobrych
        ludzi bez trudu. Jeżeli w chałupie lub w domu wisi Matka Boska i krzyż,
        trafiłeś prawidłowo”.
        - Skad to wzielas? Jak ktos trzyma wisielca i szubienice w domu,
        to ma byc dobrym czlowiekiem?

        M: wizytując swą ojczyznę w 1999r Jan Paweł II rzekł: „Wbrew pozorom, praw
        sumienia trzeba bronić także dzisiaj. Pod hasłami tolerancji, w życiu
        publicznym i w środkach masowego przekazu szerzy się bowiem coraz większa
        nietolerancja. Odczuwają to boleśnie ludzie wierzący. Zauważa się tendencje do
        spychania ich na margines życia społecznego, ośmiesza się i wyszydza to, co dla
        nich stanowi nieraz największą świętość. Te formy powracającej dyskryminacji
        budzą niepokój i dają wiele do myślenia”.
        - Jakiej "ojczyzny"? Jego ojczyzna jest Watykan, nie Polska, jego interes to
        interes kosciola kat. a nie Polski.

        M: Herszt bolszewików, W. I. Lenin mówił: „Religia – to opium dla ludu, jak
        powiedział Marks. Religia – to duchowa gorzałka dla niewolników kapitału,
        którzy niczym dzikusy bezsilne wobec przyrody szukają ratunku w bogach i
        cudach” (1905); „Powinniśmy walczyć z religią. Jest to abecadło całego
        materializmu, zatem i marksizmu” (1909); „Ale tę walkę z przesądami
        religijnymi należy prowadzić bardzo ostrożnie” (1918). Jako błąd wskazywał
        brutalną ofensywę Bismarcka przeciwko katolicyzmowi („Kulturkampf”) w latach
        70 – tych XIX wieku.
        - Blad? Bismarckowi udalo sie to b. dobrze, stad pozniejsza potega Niemiec,
        uwolnionych od wladzy czarnych!

        M: Czymś innym niż walka z samą religią – była walka z instytucją
        religijną (Kościołem). Tu bolszewizm jeszcze mniej się patyczkował. Dzisiejsze
        lewactwo i libertyństwo – jadą po szynach ułożonych dawno temu. Siłę
        autentycznie destrukcyjną stanowi relatywizm moralny zaszczepiany
        społeczeństwu, a już młodzieży zwłaszcza, (Ty się dałeś zaszczepić). Kluczowa
        jest tu rola mediów. S. M. Królak: „Potworną rolę w deprawowaniu sumień
        odgrywali i odgrywają dziennikarze” (1994). Dziennikarze globu, wśród których
        zawsze było najwięcej konfidentów sowieckich (potwierdza ten fakt m. in.
        głośne „archiwum Mitrochina”), są łatwym celem szantażu służącego
        dezinformowaniu czy manipulowaniu opinią. Reszty dopełnia lewacka wredność bądź
        głupota „pań redaktorek” i „panów redaktorów”.
        - Najbardziej relatywni moralnie sa religianci: MORDUJA na potege, mimo
        iz DEKALOG im tego zabrania!
        M: J. Urban zwie Polskę „pierdolonym państewkiem” i głosi otwarcie, że jego cel
        to "skurwienie narodu polskiego”. Lewacka inteligencja, która za komuny
        walczyła o żłób z nomenklaturą partyjną tak długo, aż obie się dogadały
        przy „okrągłym stole” – wzięła rządy i zrozumiała, że teraz konkurencja to
        Kościół! Zaczęła więc konkurencję boksować, szemrając bez skrupułów
        epitetami „czarna władza”, „fundamentalizm religijny”, „klerykalizm”
        ; itp. Mając większość mediów, w tym gazetę „Wyborczą”, „Wprost”, „Polityka"
        etc. może skutecznie prowadzić wojnę antyreligijną. Skutecznie – gdyż szczawnie
        (wykorzystują „pożytecznych idiotów” a Ty m. in. ich reprezentujesz tu na
        forum – wszakże jesteś dziecię mediów). Kościół polski przetrwa te ataki, są to
        bowiem „tylko” zagrożenia zewnętrzne. Dużo groźniejsza jest wewnętrzna „piąta
        kolumna” w nadwiślańskim Gmachu Bożym – silna frakcja dywersantów („liberałów”
        vel "eformatorów”) wśród książąt Kościoła, torpedująca hierarchię patriotyczną
        i mającą wielkie nagłośnienie medialne.
        - Odkad to kosciol jest patriot
        • Gość: Odp2a Re: Pan Bog jest za wojna- odp. cd IP: 203.24.110.* 22.04.03, 06:46
          - Odkad to kosciol jest patriotyczny? Ojczyzna kazdego ksiedza czy zakonnicy
          jest Watykan, a NIE Polska! A Polske trzeba po pierwsze ODKATOLICZYC, uwolnic
          od dykatury agentow Watykanu!

          M: Wszystkie te Tischnery i Pieronki gadające językiem masonów i libertynów...
          - Masz obsesje na punkcie masonow, ktorych w Posce przeciez NIE ma!
          A zreszta aby zostac masonem trzeba wierzyc w Boga!

          M: Nie ma gorszej zbrodni niż życie człowieka w sprzeczności z samym sobą.
          K: Czyli tak jak ty zyjesz, bo uroilas sobie istnieje jakiegos Boga... :(
          M.: Jeśli poważnie uznajesz coś za prawdę, to nie możesz lub przynajmniej nie
          chcesz działać wbrew niej. To jest właśnie fundamentalizm. Bez fundamentów
          moralnych trudno żyć i na pewno nie można zaprowadzić pokoju na ziemi.
          Ten fundamentalizm katolicki jest przeciwieństwem
          tego, o którym piszesz - Ty i tak wiesz swoje. Ale kiedyś było tradycyjne
          wychowanie, kindersztuba. Dzisiaj tradycję wyrzucono na śmietnik, nie szanuje
          się drugiego człowieka, a wzorcami do naśladowania stali się Eminem i Michał
          Wiśniewski. Wypowiedzi idoli tego sortu bogate są w słówka na k. itd., a elity
          pieją z zachwytu nad ich „asertywnością” .
          K: Jakie funadamenty? Moze Dekalog, ktory zabrania chrzescijanom zabijac?
          To czemu oni wszedzie morduja - ostanio w Iraku?
    • Gość: Maria Re: Życzę powrotu do zdrowia! IP: w3cache.fordon.INTELINK.pl:* 22.04.03, 15:33
      No cóż – trudna jest dyskusja z człowiekiem chorym na relatywizm kulturowy
      („czytający inaczej”, „rozumiejący czytany tekst inaczej”, itd.) i moralny
      („wolny od nienawiści”, „wolny od uprzedzeń” itd.) W przedstawionym bełkocie
      nie znalazłam żadnego argumentu na bezsensowność wiary. Nadal moja choroba –
      „schizofrenia” usilnie domaga się leku w postaci dowodu naukowego opartego na
      podstawowych prawach fizyki i odpowiadającego na prozaiczne pytanie: jak
      powstał Wszechświat?
      I ku pamięci: Podstawowa zasada - chcąc dyskutować na temat wiary, należy
      przynajmniej znać jej podstawy.
      Z życzeniami szybkiego powrotu do ZDROWIA

      Maria
      • Gość: Odp. Re: Życzę powrotu do zdrowia! IP: 140.159.68.* 24.04.03, 06:49
        Gość portalu: Maria napisał(a): No cóż � trudna jest dyskusja z człowiekiem chorym na relatywizm kulturowy
        (�czytający inaczej�, �rozumiejący czytany tekst inaczej? 1;, itd.) i moralny (�wolny od nienawiści�, �wolny od
        uprzedzeń� itd.) W przedstawionym bełkocie nie znalazłam żadnego argumentu na bezsensowność wiary. Nadal moja
        choroba �schizofrenia� usilnie domaga się leku w postaci dowodu naukowego opartego na
        podstawowych prawach fizyki i odpowiadającego na prozaiczne pytanie: jak powstał Wszechświat?
        - Na to pytanie dawno ci opowiedziala fizyka,ze w drodze big bangu! A co bylo przed tem? Co spowodowalo
        big bang? Odpowiedz jest prosta: przed big bangiem nie bylo ani czasu, ani przestrzeni, a wiec to jest pytanie typu
        co bylo pierwsze kura czy jajko... zastanow sie zreszta, po jaka cholere istcie z defincji wszechpoteznej,
        niematerialnej, bylby skonczony, materialny swiat z ulomnymi mieszkancami? Bog z definicji nie musi
        eksperymentowac, bowiem wie bez tego, co bedzie...

        M: I ku pamięci: Podstawowa zasada - chcąc dyskutować na temat wiary, należy przynajmniej znać jej podstawy.
        Z życzeniami szybkiego powrotu do ZDROWIA
        - A ty je znasz? Znasz takie powiedzenie jednego z zapomianych, bo zbyt madrych ojcow kosciola, niejakiego
        Tertulianusa CREDO QUIA ABSURDUM EST? Wiesz co to znaczy?
        • Gość: Maria Re: Życzę powrotu do zdrowia! IP: w3cache.fordon.INTELINK.pl:* 24.04.03, 16:14
          Gość portalu: Odp. napisał(a):

          > Gość portalu: Maria napisał(a): No cóż � trudna jest dyskusja z człowiekiem
          c
          > horym na relatywizm kulturowy
          > (�czytający inaczej�, �rozumiejący czytany tekst inaczej? 1;, itd.) i
          moralny
          > (�wolny od nienawiści�, �wolny od
          > uprzedzeń� itd.) W przedstawionym bełkocie nie znalazłam żadnego argumentu na
          b
          > ezsensowność wiary. Nadal moja
          > choroba �schizofrenia� usilnie domaga się leku w postaci dowodu naukowego
          op
          > artego na
          > podstawowych prawach fizyki i odpowiadającego na prozaiczne pytanie: jak
          powst
          > ał Wszechświat?
          > - Na to pytanie dawno ci opowiedziala fizyka,ze w drodze big bangu! A co bylo
          p
          > rzed tem? Co spowodowalo
          > big bang? Odpowiedz jest prosta: przed big bangiem nie bylo ani czasu, ani
          prze
          > strzeni, a wiec to jest pytanie typu
          > co bylo pierwsze kura czy jajko... zastanow sie zreszta, po jaka cholere
          istcie
          > z defincji wszechpoteznej,
          > niematerialnej, bylby skonczony, materialny swiat z ulomnymi mieszkancami?
          Bog
          > z definicji nie musi
          > eksperymentowac, bowiem wie bez tego, co bedzie...
          >
          > M: I ku pamięci: Podstawowa zasada - chcąc dyskutować na temat wiary, należy
          p
          > rzynajmniej znać jej podstawy.
          > Z życzeniami szybkiego powrotu do ZDROWIA
          > - A ty je znasz? Znasz takie powiedzenie jednego z zapomianych, bo zbyt
          madrych
          > ojcow kosciola, niejakiego
          > Tertulianusa CREDO QUIA ABSURDUM EST? Wiesz co to znaczy?

          Pod iloma jeszcze nikami będziesz się człowieku ukrywał? – homo improbus beatus
          non est. Otwórz na str. 12 - „Popularna Encyklopedia Nauki” (1995r) i
          przeczytaj: „Uczeni OPRACOWUJĄ skomplikowane teorie opisujące powstanie
          Wszechświata w wyniku pojedynczego zderzenia, nazwanego Wielkim Wybuchem (ang.
          Big Bang). Naukowcy opisują Wszechświat jako gigantyczną „bańkę”
          rozprzestrzeniającą się z punktu, w którym nastąpił Wielki Wybuch. (str. 12) –
          nadal pozostaje pytanie: Coś z niczego?
          Novus frctus, novus luctus.Tout est dit et l’on vient trop tard [...] l’on ne
          fait que glaner apres les anciens et les habiles d’entre les modernes.
          FINITA LA COMMEDIA

          • Gość: Odp. Re: Życzę powrotu do zdrowia! IP: *.ains.net.au 25.04.03, 09:33
            Gość portalu: Maria napisał(a): No cóż � trudna jest dyskusja z człowiekiem
            chorym na relatywizm kulturowy (�czytający inaczej�, �rozumiejący czytany
            tekst inaczej? 1;, itd.) i moralny (�wolny od nienawiści�, �wolny od
            uprzedzeń� itd.) W przedstawionym bełkocie nie znalazłam żadnego argumentu
            na bezsensowność wiary. Nadal moja choroba �schizofrenia� usilnie domaga się
            leku w postaci dowodu naukowego opartego na podstawowych prawach fizyki i
            odpowiadającego na prozaiczne pytanie: jak powstał Wszechświat?
            - Na to pytanie dawno ci opowiedziala fizyka,ze w drodze big bangu! A co bylo
            przed tem? Co spowodowalo big bang? Odpowiedz jest prosta: przed big bangiem
            nie bylo ani czasu, ani przestrzeni, a wiec to jest pytanie typu
            co bylo pierwsze kura czy jajko... zastanow sie zreszta, po jaka cholere
            istocie z defincji wszechpoteznej, niematerialnej, bylby skonczony, materialny
            swiat z ulomnymi mieszkancami? Bog z definicji nie musi eksperymentowac, bowiem
            wie bez tego, co bedzie...

            M: I ku pamięci: Podstawowa zasada - chcąc dyskutować na temat wiary, należy
            przynajmniej znać jej podstawy.
            - To ma byc odpowiedz na moje pytanie?

            - Znasz takie powiedzenie jednego z zapomianych, bo zbyt madrych
            ojcow kosciola, niejakiego Tertulianusa CREDO QUIA ABSURDUM EST? Wiesz co to
            znaczy?

            M: Pod iloma jeszcze nikami będziesz się człowieku ukrywał? – homo improbus
            beatus non est. Otwórz na str. 12 - „Popularna Encyklopedia Nauki” 1995r
            i przeczytaj: „Uczeni OPRACOWUJĄ skomplikowane teorie opisujące powstanie
            Wszechświata w wyniku pojedynczego zderzenia, nazwanego Wielkim Wybuchem (ang.
            Big Bang). Naukowcy opisują Wszechświat jako gigantyczną „bańkę”
            rozprzestrzeniającą się z punktu, w którym nastąpił Wielki Wybuch. (str. 12)
            nadal pozostaje pytanie: Coś z niczego?
            - Nie rozumiesz fizyki kwantowej i rachunku prwdopodobienstwa. jestes wciaz
            na poziomie XIX wieku, wiec nigdy nie zrozumiesz o co chodzi w teorii big
            bangu!

            M: Novus frctus, novus luctus.Tout est dit et l’on vient trop tard [...] on ne
            fait que glaner apres les anciens et les habiles d’entre les modernes.
            FINITA LA COMMEDIA
            - Co to ma do rzeczy? Credo, quia absurdum est! Jakie to proste!
            • Gość: Maria Re: Koniec komedii! IP: w3cache.fordon.INTELINK.pl:* 25.04.03, 14:55
              Gość portalu: Odp. napisał(a):

              > Gość portalu: Maria napisał(a): No cóż � trudna jest dyskusja z człowiekiem
              > chorym na relatywizm kulturowy (�czytający inaczej�, �rozumiejący czytany
              > tekst inaczej? 1;, itd.) i moralny (�wolny od nienawiści�, �wolny od
              > uprzedzeń� itd.) W przedstawionym bełkocie nie znalazłam żadnego argumentu
              > na bezsensowność wiary. Nadal moja choroba �schizofrenia� usilnie domaga
              się
              > leku w postaci dowodu naukowego opartego na podstawowych prawach fizyki i
              > odpowiadającego na prozaiczne pytanie: jak powstał Wszechświat?
              > - Na to pytanie dawno ci opowiedziala fizyka,ze w drodze big bangu! A co bylo
              > przed tem? Co spowodowalo big bang? Odpowiedz jest prosta: przed big bangiem
              > nie bylo ani czasu, ani przestrzeni, a wiec to jest pytanie typu
              > co bylo pierwsze kura czy jajko... zastanow sie zreszta, po jaka cholere
              > istocie z defincji wszechpoteznej, niematerialnej, bylby skonczony,
              materialny
              > swiat z ulomnymi mieszkancami? Bog z definicji nie musi eksperymentowac,
              bowiem
              >
              > wie bez tego, co bedzie...
              >
              > M: I ku pamięci: Podstawowa zasada - chcąc dyskutować na temat wiary, należy
              > przynajmniej znać jej podstawy.
              > - To ma byc odpowiedz na moje pytanie?
              >
              > - Znasz takie powiedzenie jednego z zapomianych, bo zbyt madrych
              > ojcow kosciola, niejakiego Tertulianusa CREDO QUIA ABSURDUM EST? Wiesz co to
              > znaczy?
              >
              > M: Pod iloma jeszcze nikami będziesz się człowieku ukrywał? – homo improb
              > us
              > beatus non est. Otwórz na str. 12 - „Popularna Encyklopedia Nauki”
              > 1995r
              > i przeczytaj: „Uczeni OPRACOWUJĄ skomplikowane teorie opisujące powstanie
              >
              > Wszechświata w wyniku pojedynczego zderzenia, nazwanego Wielkim Wybuchem
              (ang.
              > Big Bang). Naukowcy opisują Wszechświat jako gigantyczną „bańkę”
              > rozprzestrzeniającą się z punktu, w którym nastąpił Wielki Wybuch. (str. 12)
              > nadal pozostaje pytanie: Coś z niczego?
              > - Nie rozumiesz fizyki kwantowej i rachunku prwdopodobienstwa. jestes wciaz
              > na poziomie XIX wieku, wiec nigdy nie zrozumiesz o co chodzi w teorii big
              > bangu!
              >
              > M: Novus frctus, novus luctus.Tout est dit et l’on vient trop tard [...]
              > on ne
              > fait que glaner apres les anciens et les habiles d’entre les modernes.
              > FINITA LA COMMEDIA
              > - Co to ma do rzeczy? Credo, quia absurdum est! Jakie to proste!
              Hegemonami są ci, co dobyli boskiego królika z kapelusza na czas, kiedy trik
              ma jeszcze rangę własnego wyboru; później będzie nosił szyld wyroku wlepionego
              przez los.
              GDYBY p. KOŁODKO WPROWADZIŁ PODATEK OD POWIERZCHNI MÓZGU, MIAŁBYŚ CZŁOWIEKU 100
              % - CENTOWĄ ULGĘ.
              FINITA LA COMMEDIA! – KONIEC KOMEDII! – CHYBA, ŻE BĘDZIESZ PISAŁ SAM DO
              SIEBIE.

              • Gość: De la Trobe Re: Koniec komedii! IP: *.lib.latrobe.edu.au 26.04.03, 06:07
                Gość portalu: Maria napisał(a): No cóż � trudna jest dyskusja z człowiekiem
                chorym na relatywizm kulturowy (�czytający inaczej�, �rozumiejący czytany
                tekst inaczej? 1;, itd.) i moralny (�wolny od nienawiści�, �wolny od
                uprzedzeń� itd.) W przedstawionym bełkocie nie znalazłam żadnego argumentu
                na bezsensowność wiary. Nadal moja choroba �schizofrenia� usilnie domaga
                się leku w postaci dowodu naukowego opartego na podstawowych prawach fizyki i
                odpowiadającego na prozaiczne pytanie: jak powstał Wszechświat?
                - Na to pytanie dawno ci opowiedziala fizyka,ze w drodze big bangu! A co bylo
                przed tem? Co spowodowalo big bang? Odpowiedz jest prosta: przed big bangiem
                nie bylo ani czasu, ani przestrzeni, a wiec to jest pytanie typu
                co bylo pierwsze kura czy jajko... zastanow sie zreszta, po jaka cholere
                istocie z defincji wszechpoteznej, niematerialnej, bylby skonczony,
                materialny swiat z ulomnymi mieszkancami? Bog z definicji nie musi
                experymentowac, bowiem wie z gory i bez tego, co bedzie...

                M: Podstawowa zasada - chcąc dyskutować na temat wiary, należy przynajmniej
                znać jej podstawy.
                - To ma byc odpowiedz na moje pytanie? Znasz takie powiedzenie jednego z
                zapomianych, bo zbyt madrych ojcow kosciola, niejakiego Tertulianusa CREDO
                QUIA ABSURDUM EST? Wiesz co to znaczy?
                M: Pod iloma jeszcze nikami będziesz się człowieku ukrywał? – homo improbus
                beatus non est. Otwórz na str. 12 - „Popularna Encyklopedia Nauki 1995r
                i przeczytaj: „Uczeni OPRACOWUJĄ skomplikowane teorie opisujące powstanie
                Wszechświata w wyniku pojedynczego zderzenia, nazwanego Wielkim Wybuchem
                (ang. Big Bang). Naukowcy opisują Wszechświat jako gigantyczną „bańkę̶
                rozprzestrzeniającą się z punktu, w którym nastąpił Wielki Wybuch.
                nadal pozostaje pytanie: Coś z niczego?
                - Nie rozumiesz fizyki kwantowej i rachunku prwdopodobienstwa. jestes wciaz
                na poziomie XIX wieku, wiec nigdy nie zrozumiesz o co chodzi w teorii big bangu!
                M: Novus frctus, novus luctus.Tout est dit et l’on vient trop tard [...]
                on ne fait que glaner apres les anciens et les habiles d’entre les modernes.
                FINITA LA COMMEDIA
                - Co to ma do rzeczy? Credo, quia absurdum est! Jakie to proste! Aby to
                zrozumiec, nie musisz znac wyzszej matemtyki, tylko nieco laciny!

                M: Hegemonami są ci, co dobyli boskiego królika z kapelusza na czas, kiedy trik
                ma jeszcze rangę własnego wyboru; później będzie nosił szyld wyroku wlepionego
                przez los. GDYBY p. KOŁODKO WPROWADZIŁ PODATEK OD POWIERZCHNI MÓZGU, MIAŁBYŚ
                CZŁOWIEKU 100% - CENTOWĄ ULGĘ.
                - Uciekasz sie, z braku argumentow, do ataku ad personam, starym katolickim
                zwyczajem... :(

                M: FINITA LA COMMEDIA! – KONIEC KOMEDII! – CHYBA, ŻE BĘDZIESZ PISAŁ SAM DO
                SIEBIE.
                - Jak widzisz, szybko dalas sie poniesc emocjom (Dr. Freud by powiedzial, ze
                twe "id" kontroluje twe "ego" i nie dopuscza do glosu "superego");)
                Monsieur de la Trobe
                • Gość: Lord of Melbourne Re: Koniec komedii! IP: *.lib.unimelb.edu.au 27.04.03, 08:27
                  Marysce sie skonczyly pomysly. No coz, jako katoliczce nie wolno jej przeciez
                  samodzielnie myslec... :(
                  Lord of Melbourne
                  • Gość: LoM Re: Koniec komedii! IP: 202.59.105.* 27.04.03, 10:30
                    Gość portalu: Lord of Melbourne napisał(a):
                    > Marysce sie skonczyly pomysly. No coz, jako katoliczce nie wolno jej przeciez
                    > samodzielnie myslec... :(
                    > Lord of Melbourne
                    LoM: I co, Maryska, milczysz jak Jerzy z Bielska na forum KRAJ?
                    • Gość: LaTrobe Re: Koniec komedii! IP: *.lib.latrobe.edu.au 30.04.03, 11:26
                      Podobnie jak dawniej Jerzy, kolejna religiantka zrejterowala z tego forum...
                      • Gość: GG Re: Koniec komedii! IP: *.lib.latrobe.edu.au 11.05.03, 08:09
                        Gość portalu: LaTrobe napisał(a):
                        Podobnie jak dawniej Jerzy, kolejna religiantka zrejterowala z tego forum...
    • Gość: Cagan Re: Pan Bog jest za wojna! IP: *.dsl.vicnet.net.au 15.05.03, 03:13
      Kosciol ziemski (rzymsko-kat.) jest instytucja powstala okolo 2 tysiace
      lat temu. Kosciol niebieski (boski) istnieje od niepamietnych czasow, czyli
      od "zawsze" (wiecznie). Na czele kosciola niebieskiego stoi sam Pan Bog:
      wieczny, wszechmocny, wszechobecny i wszechmogacy. Na czele kosciola ziemskiego
      stoi smiertelnik, czlowiek (Karol Wojtyla czyli papiez rzymski Jan Pawel II)
      majacy zaledwie nieco ponad 80 lat, a juz nie panujacy nawet nad wlasnym
      cialem. Pan Bog, glowa kosciola niebieskiego sie nigdy nie zestarzeje, bowiem
      trwa On ponad czasem, ajego intelekt jest wciaz bystry, najbystrzejszy
      (najgelnialniejszy) z mozliwych. Intelekt Karola Wojtyly jest zas (znow)
      obecnie na poziomie kilkuletniego dziecka, na podobnym poziomie jest tez jego
      mowa, niezrozumiala dla osob spoza jego najblizszego otoczenia. Pan Bog, glowa
      kosciola niebieskiego sam sobie radzi najlepiej w kazdej sytuacji, glowa
      kosciola ziemskiego, czyli Wojtyla nie przezyl by dnia bez pomocy ekipy
      lekarzy, farmaceutow, pielegniarek i sluzacych, ktorzy go karmia, myja,
      podcieraja mu wylot odbytnicy i utrzymuja sztucznie przy zyciu i jakim takim
      funkcjonowaniu dajac mu miedzy innymi preparaty na chorobe Parkinsona,
      preparaty sporzadzane z abortowanych plodow ludzkich. Tak wiec widac wyraznie,
      jaka parodia Boga jest papiez i jaka parodia kosciola niebieskiego jest kosciol
      ziemski (rzymskokatolicki). Nie ulega wiec watpliwosci, ze kosciol ziemski, to
      jest rzymskokatolicki to dzielo szatana, ktory zarykuje sie ze smiechu
      obsrwujac ten zboczony, bluznierczy kult smiertelnika Wojtyly, tej jakze
      nedznej parodii Pana Boga...
      Cagan
    • Gość: Ada Re: Pan Bog jest za wojna! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.05.03, 21:24
      Co ma piernik do wiatraka? Co ma Bog do pogody?
      • Gość: Cagan Re: Pan Bog jest za wojna! IP: *.lib.unimelb.edu.au 22.05.03, 07:15
        Gość portalu: Ada napisał(a):
        Co ma piernik do wiatraka? Co ma Bog do pogody?
        A co ma Wojtyla do UE? Czy Watykan nalezy do UE?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka