rsmtd
31.01.07, 23:36
Właśnie szukam nowej pracy, znalazłem ogłoszenie w necie i zadzwoniłem.
Umówiłem się z facetem na jeszcze jeden telefon następnego dnia (czyli
dzisiaj). Dzwonię, grzecznie się przedstawiam, mówię w jakiej sprawie, a
ten... pan nawet słowem się nie odezwał tylko się rozłączył, a przecież
byliśmy umówieni. Przecież wystarczyło tylko powiedzieć: 'Niestety oferta jest
już nieaktualna' - zabrałoby mu to mniej niż dziesięć sekund. Nie wiem, czy
facet tak się ceni, że szkoda mu paru słów dla nieznajomych? Uważam, że
należało mi się jakieś wyjaśnienie, choćby przez grzeczność. A może ja mam
zbyt wysokie wymagania? W każdym razie nie lubię być tak traktowany. Gość mnie
wkurzył. Także apel do pracodawców (przynajmniej niektórych): moi drodzy
Przyjaciele nie bądźcie tacy aroganccy!!!