fertorres
02.02.07, 19:26
Otóż uważam, że wszyscy humaniści w rzeczywistości są zwykłymi idiotami,
którzy podniecają się tym, że potrafią przeczytać ze zrozumieniem książke.
Patrzą z góry na wszystkich pozostałych i myślą w duszy, że są kolesiami, a
tak naprawde nie mają pojęcia jak trudne jest np. programowanie, matematyka.
Podniecają się cały czas obrazami Rembrandta, Da Vinciego, Rafaela, Michała
Anioła itd. a tak naprawdę geniusz tych, których wymieniłem, polega na tym, że
oni nie podniecali się innymi. Cały czas szpanują tym, że są elokwentni, a tak
naprawdę to nic specjalnego. Myślę, że matematyk byłby lepszym humanistą niż
humanista jest humanistą, a geneza powstania humanisty jest taka, że idzie
sobie jakiś koleś do szkoły, nie może zrozumieć matematyki, to zaczyna czytać
książki i w duszy przez cały czas podnieca się tym, że ma humanistyczne
zainteresowania. No i tak sobie powstaje humanista, potem idzie na jakieś
studia filozoficzne i myśli że jest kolesiem, ale i tak matematyk byłby dużo
lepszym filozofem niż on! Co wy na ten temat sądzicie?