Gość: Doki
IP: *.223-200-80.adsl.skynet.be
05.05.03, 20:38
Ja mam tesciowa idealna, wiec to nie moj problem, ale tak mi przyszlo do glowy pytanie: czy Waszym zdaniem jedzowata mamusia waszego(waszej) wybranka(i) moze byc powodem do niekontynuowania znajomosci i ucieczki od wizji slubnego kobierca?
Stare przyslowie pszczol mowi, ze jesli chcesz wiedziec jak twoja zona bedzie wygladac i mowic za 25 lat, popatrz na jej matke. Powiedzmy, ze mamusia jest bardzo nieapetyczna albo zolzowata- czy nalezy poszukac innej partnerki, czy liczyc na to, ze "po slubie sie zmieni"?
Czy mozna zerwac z dziewczyna, bo jej matka jest okropna? W koncu czlowiek zeni sie z cala rodzina.
PZDR,
Rozpieszczany przez wlasna tesciowa Doki