Dodaj do ulubionych

Słuchanie TYLKO muzyki poważnej

17.04.07, 07:22
prowadzi do nieuzasadnionej niczym manii wielkości. Często bardzo uciążliwej
dla otoczenia.
Obserwuj wątek
    • b-beagle Re: Słuchanie TYLKO muzyki poważnej 17.04.07, 07:33
      Jest w tym cos jest z prawdy. Może dlatego, że cala reszte tacy sluchacze
      traktuja jak wielbicieli discopolo
      • bercik38 Re: Słuchanie TYLKO muzyki poważnej 17.04.07, 07:58
        yngwie.rockmetal.art.pl/
        Jak posłuchacie tego gościa to zmienicie zdanie na temat muzyki poważnej.
        • rzywopuod Re: Słuchanie TYLKO muzyki poważnej 17.04.07, 11:58
          A skąd wiesz jakie mamy zdanie? Jakbym przesłuchał wszystkie płyty z muzyką
          poważną, to na pewno znalazłbym coś brzmiącego równie współcześnie
          jak "Everyday" Slade, "Lady Stardust" Davida Bowie, "Jokerman" Boba Dylana,
          czy "Got My Mind Set On You" w wersji George'a Harrisona, czego również mógłbym
          słuchać na okrągło (coś w stylu pierwszej części "Dla Elizy", czy niektórych
          kawałków w "Czterech porach roku").
    • Gość: Soul.Brother Re: Słuchanie TYLKO muzyki poważnej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.07, 12:21
      Walnięci słuchacze tylko gothicu, metalu, jazzu, disco polo itd. itp. są tak
      samo maniakalni. Muzyka klasyczna to taki sam szpan jak każdy inny.
      • Gość: left Re: Słuchanie TYLKO muzyki poważnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 12:33
        Nie lubię określenia "muzyka poważna". Muzyka, która jest tak określana, w
        swoim czasie często służyła jako muzyka jak najbardziej rozrywkowa - np. walce
        Straussów.
    • lena575 Re: Słuchanie TYLKO muzyki poważnej 17.04.07, 14:13
      Być może mania słuchania tej muzyki jest uciążliwa dla otoczenia jeśli
      otoczenie nie lubi muzyki klasycznej a woli jazz, soul, rap lub nawet
      dyskopolo. Przypuszczam,że twoim zdaniem wielbiciel np. rapu nie jest dla
      otoczenia uciązliwy, to inni powinni słuchać tego co on i pewnie polubić ...
      Słucham (dla przyjemności) wyłącznie muzyki klasycznej co nie oznacza,że nie
      słyszę innej muzyki. Z tej "innej" bywa muzyka dobra i fatalna - męcząca mnie
      co nie oznacza,ze ktoś inny może tego nie lubić. Z usług pewnej świetnej
      fryzjerki musiałam zrezygnować ponieważ jest wielbicielką radia piekary i
      muzyki typu "zicpolki" a ja od razu od takiej muzyki dostaję migeny i bólu
      zębów (choć mam je zdrowe).
      • rzywopuod Re: Słuchanie TYLKO muzyki poważnej 17.04.07, 15:29
        > Z tej "innej" bywa muzyka dobra (...)
        Potrafisz podać jakieś przykłady?

        P.S.
        Biedna fryzjerka.
        • lena575 Re: Słuchanie TYLKO muzyki poważnej 17.04.07, 16:09
          Mam wymieniać ??? Toż to ogram muzyki sakralnej (niekoniecznie klasycznej)
          jazzowej, filmowej a nawet etno (lubię prawdziwe flameco).

          • Gość: jaija Re: Słuchanie TYLKO muzyki poważnej IP: *.elblag.dialog.net.pl 17.04.07, 22:44
            A takim rockiem to czasem zhańbisz uszka swe, leno?
            • Gość: gaizka Re: Słuchanie TYLKO muzyki poważnej IP: *.toya.net.pl 18.04.07, 02:21
              A co, musi "zhańbić"? Skoro napisała że słucha klasyki i jej pasuje to dlaczego
              miałaby skłaniać się ku innej muzyce? Napisała że radia też słuch więc jakiś
              melanż jest, w czym problem - może ze zrozumieniem?
              • Gość: jaija Re: Słuchanie TYLKO muzyki poważnej IP: *.elblag.dialog.net.pl 18.04.07, 22:47
                Chyba Ty masz problem. Po prostu, pachnie mi tu jakimś snobizmem. Ten ton
                wypowiedzi. Czytaj między wierszami.
                • Gość: gaizka Re: Słuchanie TYLKO muzyki poważnej IP: *.toya.net.pl 19.04.07, 02:29
                  Słuchanie muzyki rockowej nie jest obligatoryjne, nie każdy musi i nie każdego
                  to ciągnie, znam środowiska, które traktują muzykę rockową czy też pop jako
                  zwykły przerywnik; do usłuszenia w radiu - nic więcej. Ich życiem jest muzyka
                  klasyczna i jej się poświęcają (mam na myśli chórzystów). Tak więc żadne to
                  snobistyczne fanaberie, a sposób na życie i sztukę, po prostu.

                  PS. Sensu mojej wypowiedzi nie musisz szukać "między wierszami" jest tak, jak
                  napisałem.
                  • Gość: jaija Re: Słuchanie TYLKO muzyki poważnej IP: *.elblag.dialog.net.pl 20.04.07, 15:49
                    Dobra - nie chodzi mi o to, że każdy MUSI słuchać muzyki rockowej. To była taka
                    ciut kąśliwa uwaga. Jestem też w stanie pojąć, wyobraź sobie, że są ludzie
                    zajmujący się muzyką klasyczną - znam takie. Zazwyczaj jednak w domu
                    zapuszczają sobie też coś lżejszego, w ramach rozrywki, nie żadne dicho, ale
                    prócz jazzu czy etno też rocka, czy lepszy pop. Znam też takie osoby, które
                    deklarują słuchanie wyłącznie muzyki poważnej - ale te osoby, niestety, są
                    snobami.
                    A jeżeli chodzi mi o Lenkę, to po prostu szóstym zmysłem ;) wyczułam w jej
                    wypowiedziach pewien ton wyższości - choćby ta historyjka z fryzjerką. Ja też
                    nie cierpię disco, dance, rapu, ale wiem, że w publicznych miejscach często
                    takie rzeczy lecą, bo ludzie najcześciej nie mają gustu i jakoś muszę to
                    znosić. Gdyby fryzjerka naprawdę była świetna, byłabym w stanie przymknąć oko
                    na muzykę puszczaną w zakładzie.
    • nessie-jp Re: Słuchanie TYLKO muzyki poważnej 17.04.07, 15:16
      Problem polega na tym, że osoby deklarujące, że słuchają "tylko muzyki poważnej"
      to często niezbyt oświecone snoby. Ktoś raz za nich zdecydował, co jest, a co
      nie jest muzyką poważną - i tego się trzymają. Najczęściej zresztą są to
      definicje sprzed wielu dekad.

      Muzyka poważna czy niepoważna powstaje cały czas. Ciekawe, jakie kryterium mają
      słuchacze muzyki "tylko poważnej" do jazzu? :)
      • jdbad Re: Słuchanie TYLKO muzyki poważnej 17.04.07, 15:31
        A ja nie sądzę, aby byli ludzie słuchający tylko muzyki klasycznej, czy też
        poważnej.
        • Gość: left Re: Słuchanie TYLKO muzyki poważnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 15:34
          A ja myślę, że jak najbardziej istnieją, zwłaszcza w starszych pokoleniach. W
          ogóle bardzo się cieszę, że jest jakiś wątek, w którym nie są poruszane sprawy
          Kościoła, aborcji i seksu.
          • jdbad Re: Słuchanie TYLKO muzyki poważnej 17.04.07, 15:36
            Sprzeczac się nie będę, ale jakoś nikt mi taki do głowy nie przychodzi, a znam
            wiele osób z tego starszego pokolenia.
          • eeela Re: Słuchanie TYLKO muzyki poważnej 17.04.07, 21:16
            > A ja myślę, że jak najbardziej istnieją, zwłaszcza w starszych pokoleniach.

            Nie znam nikogo takigo, ani w starszym, ani w mlodszym pokoleniu. Muzyka kazdego
            okresu ma cos ciekawego do zaoferowania.
      • lena575 Re: Słuchanie TYLKO muzyki poważnej 17.04.07, 15:44
        Problem z oceniającymi słuchających "tylko muzyki poważnej" jest taki,że jak
        coś jest wyraźnie nie dla nich (filmy typu "Bergmany", książki "filozoficzne",
        muzyka typu "poważna" a nie daj Boże opera czy balet klasyczny!!!!) to
        uważają,że nikt "normalny" (przecież to oni są normalni) nie może tego
        lubić. "Wiedzą",że istnieje grupa ludzi której ktoś w dzieciństwie wmusił,że to
        jest "cacy"( tym wmuszającym na pewno ktoś wcześniej wmusił) i tak im już ten
        snobizm został i "trwa po po dziś dzień". Za nich ktoś zdecydował bo przcież
        nikt normalny sam by nie decydował,ze podoba mu się Bach czy Haenedl czy
        Brahms.
        Tak, muzyka "poważna" powstaje cały czas, niektórzy kompozytorzy nnawet jeszcze
        żyją, pewnie niektórzy nawet się jescze nie narodzili ... ona będzie zawsze !!!!
        Dla części ludzi snobizmem jest uprawianie sportu np. żeglowanie, jazda na
        nartach, nurkowanie, skoki spadochronowe lub lotnia. Normalny człowiek siedzi w
        domu a nie lata :( Robią to pewnie ci którym ktoś wmówił,że to jest fajne:(
        Takie wpisy jak twoje świadczą o kompleksach. Jakby ci ktos bronił słuchać
        czego chcesz, oglądać czego chcesz.
        • lena575 PS 17.04.07, 15:47
          Z kręgu moich znajomych raczej ci którzy uwielbiają jazz uważają ją za muzykę
          wyraźnie nie dla wszystkich.
          • nessie-jp Re: PS 17.04.07, 17:04
            Lenko, o czym ty piszesz?!

            Gdzie ja napisałam, że nie słucham muzyki poważnej albo nie oglądam klasyki
            filmowej? Pokaż paluszkiem.

            Rozmawiamy o ludziach, którzy deklarują, że słuchają TYLKO muzyki poważnej. To
            oznacza po prostu, że nie dokonują samodzielnego wyboru - nie sięgają po nic,
            czemu nie przyczepiono etykietki 'muzyka poważna'. Zdają się na dobór innych
            ludzi, przyklejających etykietki.

            Tacy ludzie nie cenią muzyki za to, że jest piękna, tylko za to, że jest
            poważna. Natomiast człowiek o wyrobionym guście słucha muzyki, którą sam ocenia
            jako piękną lub nie, nie posiłkując się przy tym cudzym zdaniem.

            A co do jazzu - czy fakt, że jest to muzyka 'nie dla wszystkich' świadczy, że
            jest to muzyka poważna? W takim razie jakże poważną muzyką jest hip-hop! Bo to
            zdecydowanie 'nie dla wszystkich'.
            • lena575 Re: PS 17.04.07, 17:37
              Sama się wkopujesz w pseudoakademickie dyskusje. Używasz oreślenia "muzyka
              poważana" (pewnie w odróznieniu od rozrywkowej) a to jest raczej muzyka
              klasyczna czyli raczej sceniczna, koncertowa, przywiązana do pewnych zasad.
              Pisząc,że człowiek słuchający "muzyki poważnej" nie dokonuje samodzielnego
              wyboru piszesz bzdury. I to już świadczy o tym,że jej nie słuchasz i nie masz
              pojęcia o niej. Muzyka klasyczna jest tak ogromna w treści i formie,że też w
              niej jest to co się bardzo podoba, podoba i niekoniecznie podoba. To co
              uwielbiam, to czego słucham bo chcę poznać (uznam lub nie za piękne)i to czego
              posłucham ale nie przypadnie mi do gustu jest MOIM WYBOREM. To dla ludzi w
              ogóle nie słuchających muzyki klasyczne tzw. "muzyka poważna" to monolit - o,
              słucham muzyki poważnej bo ktos nazwał ją poważną. To jest niepoważne :)
              Moim zdaniem ludzie którzy lubią muzykę klasyczną po prostu mają bardzo dobry
              słuch (muzykę rytmiczną lubią raczej ci którzy mają słuch typu "słyszę,że
              grają"). No i są jesscze tacy pośrodku - mają dobry lub taki sobie słuch i
              znajdą taki rodzaj muzyki który przypadnie im do gustu.
              Określenie "nie dla wszystkich" może mieć wiele znaczeń :)
              • nessie-jp Re: PS 17.04.07, 17:56

                > Sama się wkopujesz w pseudoakademickie dyskusje. Używasz oreślenia "muzyka
                > poważana"

                Nic podobnego. Pisałam o muzyce poważnej. Może ona być poważana lub nie, to już
                zależy od gustu słuchającego. Dla niektórych niestety sama etykietka 'poważna'
                wystarczy, żeby uznać tę muzykę za dobrą.

                > a to jest raczej muzyka
                > klasyczna czyli raczej sceniczna, koncertowa, przywiązana do pewnych zasad.

                Co jest raczej klasyczne albo sceniczne i koncertowe? Maryla Rodowicz?

                > Pisząc,że człowiek słuchający "muzyki poważnej" nie dokonuje samodzielnego
                > wyboru piszesz bzdury. I to już świadczy o tym,że jej nie słuchasz i nie masz
                > pojęcia o niej.

                Dlaczego bezustannie mnie obrażasz? I skąd to przekonanie, że nie słucham muzyki
                poważnej? Ależ słucham! Ale nie TYLKO poważnej. Nie ograniczam się w ten sposób,
                gdyż uważam to za szkodliwy snobizm.


                > niej jest to co się bardzo podoba, podoba i niekoniecznie podoba. To co
                > uwielbiam, to czego słucham bo chcę poznać (uznam lub nie za piękne)i to czego
                > posłucham ale nie przypadnie mi do gustu jest MOIM WYBOREM.

                Tak, ale wtedy nie powiesz, że słuchasz tylko muzyki poważnej! Powiesz, że
                podoba ci się tylko/przeważnie muzyka poważna! Leno, przestań się emocjonować i
                zastanów się, o czym jest ten wątek. Tu nie chodzi o ludzi, którzy lubią muzykę
                poważną, na litość boską! Chodzi o ludzi, którzy NIE CHCA spróbować posłuchać
                czegokolwiek innego - ze snobizmu, konserwatyzmu, braku własnego wyczucia... Nie
                myl tych pojęć, bo wychodzą ci jakieś rzeczy bez sensu i zaczynasz żarliwie
                bronić muzyki poważnej, której nikt tu nie atakuje!


                > Moim zdaniem ludzie którzy lubią muzykę klasyczną po prostu mają bardzo dobry
                > słuch

                Nie o tym mowa w tym wątku. Jeśli chcesz podyskutować o lubieniu muzyki
                poważnej, załóż inny wątek.

                > Określenie "nie dla wszystkich" może mieć wiele znaczeń :)

                W takim razie może wyjaśnisz, w jakim znaczeniu go użyłaś w odniesieniu do
                jazzu? Warto wypowiadać się precyzyjnie.
                • lena575 Re: PS 17.04.07, 18:25
                  Ja nie muszę cię obrażać. Ry pisząc coś takiego
                  Problem polega na tym, że osoby deklarujące, że słuchają "tylko muzyki poważnej"
                  to często niezbyt oświecone snoby. Ktoś raz za nich zdecydował, co jest, a co
                  nie jest muzyką poważną - i tego się trzymają. Najczęściej zresztą są to
                  definicje sprzed wielu dekad.
                  sama dałaś o sobie świadectwo.
                  Tu oczywicie NIE piszemy o tym co to jest muzyka poważna, NIE piszemy o tych
                  którzy lubią taką muzykę - PISZEMY - jak ty chcesz o takich jak napisałaś
                  wyżej. Jesli się z tobą nie zgadzam to się "emocjonuję". Nie emocjonuję się,
                  nie mam czym. Tymi bzdurami które piszesz ??? Bo są to bzdury - nie znam ani
                  jedenej osoby uwielbiającej muzykę klasyczną (wybacz,będę się trzymać tego
                  terminu) - jak piszesz -"którzy NIE CHCA spróbować posłuchać
                  > czegokolwiek innego - ze snobizmu, konserwatyzmu, braku własnego wyczucia..."
                  To jest jakaś brednia do kwadratu !!! Jesteśmy epatowani zewsząd muzyką (często
                  marną ale rytmiczną) więc to co piszesz jest nawet niewykonalne. Sama jeśli
                  puszczam muzykę to taką którą lubię ale w wielu miejscach słyszę "przeboje",
                  moja córka słucha RMF-u, mój mąż lubi jazz więc raczej to puszcza.
                  Chcesz ludziom lubiącym to co lubią wmówić,że oni z własnej ciemnoty i
                  zacofania (oczywiście, to ty czujesz się obrażana!!!) słuchają tego co słuchają
                  bo jakby posłuchali czego innego to klasyka byłaby dla nich be !!!!!!!!
                  A ja puszczam sobie np. Hendlowskiego "Mesjasza" i to mnie koi, puszczam
                  sobie "Śmierć i Dzieczynę" Schuberta i odpływam ... koncerty sktrzypcowe
                  Vicaldiego to balsam dla duszy ... porywający Mozart ... I to jest
                  właśnie "muzyka nie dla wszystkich", jazz też jest "nie dla wszystkich" ,
                  dyskopolo też jest nie dla wszystkich - dla mnie nie ,
                  Oj, obrażając innych wyczulona jesteś na to by cię ktos nie obrażił ...
                  kompleksy , kompleksy.
                  Ja często mam wrażenie,że ludzie którzy coś lubią, coś robią, mają pasje muszą
                  tłumaczyć się "oświeconym" miernotom z własnego "złego prowadzenia" :))))) Bo
                  jak się nie tłumaczą,że oni to tak przez przypadek i troszeczkę to uznawane są
                  za wynoszące się ponad innych osobniki, snoby jakoweś. Nie zaczepiaj
                  kulturalnych ludzi mających swoj ULUBIONE rzeczy, nie wmawiaj im,ze ulubione to
                  tylko może być twoje to nie będą musili być niegrzeczni.
                  • nessie-jp Re: PS 17.04.07, 18:52
                    Wiesz co, lenko, rozmowa z tobą to jak grochem o ścianę. Wątek jest o zjawisku
                    ludzi niechcących słuchać niczego poza muzyką określaną jako 'poważna', a ty w
                    kółko swoją obronę muzyki poważnej przed jakimiś rzekomymi atakiami.

                    Dajmy już temu spokój, ta dyskusja nie ma sensu.
                    • lena575 Re: PS 17.04.07, 19:20
                      Bo nie ma takich ludzi. Nawet ci którzy piszą muzykę klasyczną słuchają innej i
                      z niej czerpią. Ci którzy dla własnej przyjemności gdy mają coś włączyć to
                      zawsze puszczą "poważną" są po prostu melomanami (do takich i ja się zaliczam).
                      Robią to co lubią. Dywagacje na temat "nieoświecenie", "konserwatyzmu" i "braku
                      włąsnego wyczucia" takich ludzi świadczą o barku kultury dywagującego. Jeśli
                      rozumiesz,że wielbiciel dyskopolo "lubi" swoją muzykę i tylko taką słucha a nie
                      rozumiesz,że meloman lubi tylko muzykę "poważną" to bliżej ci kulturowo do tego
                      pierwszego ... Ot i cała filozofia ....
                      • nessie-jp Re: PS 17.04.07, 21:07
                        > włąsnego wyczucia" takich ludzi świadczą o barku kultury dywagującego. Jeśli
                        > rozumiesz,że wielbiciel dyskopolo "lubi" swoją muzykę i tylko taką słucha a nie

                        O twoim braku kultury świadczy natomiast nieumiejętność posługiwania się
                        polszczyzną i uparte trzymanie się jednego argumentu - o braku kultury rozmówcy.

                        Dlaczego, na miłość boską, nie potrafisz przyjąć do wiadomości, że ISTNIEJA
                        snobi, którzy słuchają TYLKO muzyki poważnej, przy czym o 'poważności' tej
                        muzyki decyduje według nich wpis w encyklopedii? Nie spotkałaś takich ludzi? To
                        ciesz się. Ja spotkałam i nie mam dla nich żadnego szacunku.

                        I proszę, skończ już to mieszanie melomanów do dyskusji. Człowiek lubiący muzykę
                        poważną nie ma nic wspólnego ze snobem, jasne? Czy mam napisać jednosylabowymi
                        słowami albo w formie komiksu?
                        • lena575 Re: PS 17.04.07, 22:45
                          Moja nieumiejętnośc to cytaty z ciebie :)Niestety...
                          Przypuszcam,że - ja już pisałam - zdeklarowny zwolennik dyskopolo ciebie by nie
                          zdziwił, zdeklarowny meloman - tak. Daj link do tej encyklopedii w której piszą
                          co jest a co nie muzyką "poważną". Czy Llobet,Lauro, Malats, Albeniz, Tarrega
                          to "poważna" a jeśli to który jest "niepoważny"?
                          Nie oceniaj byś sama nie była oceniana, przypuszczam,że gdy słyszysz,że ktoś
                          słucha tylko muzyki poważnej to już maz wyrobione zdanie o nim (jak wyżej) .
        • Gość: wylogowana Re: Słuchanie TYLKO muzyki poważnej IP: *.hsd1.nh.comcast.net 17.04.07, 17:12
          lena575 napisała:

          > Problem z oceniającymi słuchających "tylko muzyki poważnej" jest taki,że jak
          > coś jest wyraźnie nie dla nich (filmy typu "Bergmany",książki "filozoficzne",
          > muzyka typu "poważna" a nie daj Boże opera czy balet klasyczny!!!!) to
          > uważają,że nikt "normalny" (przecież to oni są normalni) nie może tego
          > lubić.

          Hehe, bedac dzieckiem/nastolatka sama tak myslalam!
          Co wiecej, bylo mi wstyd za rodzicow, ktorzy chodzili na koncerty, do teatru, a
          czasem (o zgrozo!) ciagneli mnie ze soba :))).
          No i u kolezanek radio zawsze bylo ustawione na jedynke, a u nas na dwojke :P.
          • Gość: jdbad Re: Słuchanie TYLKO muzyki poważnej IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 17.04.07, 20:57
            Na szczęście większośc rozsądnych ludzi wyrasta z takich opinii.
    • eeela Re: Słuchanie TYLKO muzyki poważnej 17.04.07, 21:15
      To, co wchodzi w sklad tak zwanej muzyki powaznej jest bardzo szerokie i
      roznorodne. To tak, jakbys powiedzial 'a ci, co sluchaja muzyki XX wieku, maja
      nie po kolei w glowie' - i zaliczylbys do tej grupy wszystkich, od wielbicieli
      disco-polo do alternatywnego jazzu.
    • Gość: Mary brak pojęcia o złozoności IP: 217.153.205.* 17.04.07, 22:12
      Osoby, które nierozumieję Bacha, Haendla czy Bethovena nierozumieją złozoności
      i wynikającego z niej kunsztu. Jestem leko nietrzexwy i nie chce mi się robic
      wykładu, ale posłużę sie przykładem. Taki na przykład Rubik to jest jak Pizza
      Hut - niby są jakieś dania o wykwintnych nazwach, kelnerzy i wypada dac
      napiwek, ale po takim obiedzie pali zgaga i ma sie kałdun napęczniały jak
      balon. A Bach jest jak Dom Polonii w Pułtusku. Wisniewski i Myslowice są jak Mc
      Donald. A Santor jest jak bar mleczny. jeżlei ktoś w domu jadał codziennie
      schabowego na zmianę z mielonymi, to nie ma pojęcia, o smaku pieczonejdzikiej
      gęsi ani o sarninie.
      • eeela Re: brak pojęcia o złozoności 17.04.07, 22:22
        Hmmm, kulinarne porownanie moze i trafne. Co nie zmienia faktu, ze czasem mam
        smak na poledwiczki w balsamico, a czasami na mielone. Jedno i drugie zreszta
        moze byc przyrzadzone wprawnie i z pieprzem, a moze tez byc zupelnie sknocone.
        Muzyka rozrywkowa, takze ta wspolczesna, rowniez ma ciekawe rzeczy do
        zaproponowania.
      • rzywopuod Re: brak pojęcia o złozoności 18.04.07, 00:29
        Mary, a co masz do powiedzenia na temat płyty "Nobody's Fools" grupy
        glamrockowej Slade, no i co sądzisz o tej powiedzmy piosence:
        www.youtube.com/watch?v=VLsw668PVyY ?
    • Gość: Xavier Nox Re: Słuchanie TYLKO muzyki poważnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 23:57
      Ja słucham tylko muzyki poważnej. Czy to jest klasyka, czy rock alternatywny,
      czy blackmetal - zawsze jest to muzyka poważna. A manię wielkości w pewnym
      sensie wykazuję, tyle że uzasadnioną.
      • rzywopuod Re: Słuchanie TYLKO muzyki poważnej 20.04.07, 12:05
        > A manię wielkości w pewnym sensie wykazuję, tyle że uzasadnioną.

        Kiepski żart.
    • ma_dre Re: Słuchanie TYLKO muzyki poważnej 20.04.07, 16:30
      A ja uwazam ze tylko muzyka klasyczna jest godna poznania. Slucham
      okazjnonalnie innej muzyki, ale nie daje mi to takiej radosci jak sluchanie
      klasyki. Czy powinnam isc sie leczyc z manii??
      • rzywopuod Re: Słuchanie TYLKO muzyki poważnej 20.04.07, 21:02
        Oczywiście, że nie. Powinnaś trwać w niej tak długo jak tylko się da.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka