Dodaj do ulubionych

Czy państwo powinno interweniować w wolny handel

11.06.07, 15:33
jeśli tak to kiedy?
Jakie jest wase zdanie?
Obserwuj wątek
    • nancyboy Re: Czy państwo powinno interweniować w wolny han 11.06.07, 15:38
      Tak. W tym sensie, że żądanie pieniędzy za rzeczy zaspokajające podstawowe
      potrzeby powinno być zabronione.
      • Gość: P.S.J. Re: Czy państwo powinno interweniować w wolny han IP: *.sferia.net 11.06.07, 16:01
        Moją podstawową potrzebą są na dzień dzisiejszy cztery pary drzwi wewnętrznych
        do mieszkania, bo inaczej nawet na klopie nie będę się mógł zamknąć.
        Sugerujesz, że ktoś powinien mi dac je za darmo? :) Podoba mi się taki
        kapitalizm z ludzką twarzą :P
        • nancyboy Re: Czy państwo powinno interweniować w wolny han 11.06.07, 16:11
          "Potrzeby podstawowe są to potrzeby, których zaspokojenie jest konieczne dla
          utrzymania się człowieka przy życiu. Będą nimi więc potrzeby: żywnościowe,
          odzieżowe (w naszym klimacie) i mieszkaniowe (w naszym klimacie)."
          • Gość: P.S.J. Re: Czy państwo powinno interweniować w wolny han IP: *.sferia.net 11.06.07, 16:16
            A, czyli mieszkania za darmo. No, to OK, jakbym mieszkania nie musiał kupować,
            to mógłbym sobie jakieś 300 par drzwi wewnętrznych, i to dobrej klasy, kupić, i
            problemu faktycznie by nie było.

            Rozumiem, że sklepy z ubraniami w naszym klimacie też nie mają racji bytu, bo
            po prostu odzież w nich zmagazynowaną powinni dawać za darmo.
            • nancyboy Re: Czy państwo powinno interweniować w wolny han 11.06.07, 16:47
              > A, czyli mieszkania za darmo. No, to OK, jakbym mieszkania nie musiał kupować,
              > to mógłbym sobie jakieś 300 par drzwi wewnętrznych, i to dobrej klasy, kupić, i
              > problemu faktycznie by nie było.
              Nie wiem czy standard by Ci odpowiadał.
              • Gość: P.S.J. Re: Czy państwo powinno interweniować w wolny han IP: *.sferia.net 11.06.07, 16:54
                Ależ oczywiście, że by mi odpowiadał - idę do developera, jakiego chcę,
                mówię "O, to mieszkanko mi się podoba". On mi na to: "płaci pan 600.000 zł.
                Gotówką, czy kartą?" A ja mu na to: "Hola, hola, niesforny kupczyku! To nie
                wolny handel! Mnie broni PAŃSTWO!" i przybiega urzednik MinFinu i każe mu oddać
                mi mieszkanie umową darowizny - wszak wolny handel nie ma mieć miejsca tam,
                gdzie chodzi o zaspokojenie potrzeb życiowych obywatela!

                A jak ty to sobie wyobrażałeś? Inaczej?
                • nancyboy Re: Czy państwo powinno interweniować w wolny han 11.06.07, 16:57
                  Inaczej.
                  • Gość: DSD Jak? n/t IP: 144.92.198.* 11.06.07, 20:01
                    • nancyboy Re: Jak? n/t 12.06.07, 09:11
                      Hmm... nawiązując do stylistyki przedmówcy, niejakiego P.S.J., widziałbym to z
                      grubsza tak:

                      Idę do urzędu i mówię:
                      - Nie chcę brać udziału w wyścigu szczurów, nie chcę lizać odbytu szefom lub
                      klientom, nie chcę gnoić podwładnych lub konkurencji. Proszę o przydział kawałka
                      pola na budowę domu i zasadzenie ziemniaków.
                      • Gość: P.S.J. Re: Jak? n/t IP: *.sferia.net 12.06.07, 14:24
                        Ehm... a co to ma do wolnego lub ograniczonego handlu? Jak państwo jest
                        właścicielem kawałka ziemi, może ci go dać, sprzedać, wynająć - także za darmo.
                        Tyle, że to nie żaden rynek. Ja też mogę zrobić z mojego mieszkania darowiznę
                        na czyjąkolwiek rzecz.
                        • nancyboy Re: Jak? n/t 12.06.07, 14:29
                          > Ehm... a co to ma do wolnego lub ograniczonego handlu? Jak państwo jest
                          > właścicielem kawałka ziemi, może ci go dać, sprzedać, wynająć - także za darmo.
                          No więc tak jak mówię, handlować można czym się chce bez ograniczeń i ingerencji
                          państwa. Ale potrzeby podstawowe - na przykład powietrze, dostęp do wody i
                          kawałka ziemi - powinny być zapewnione bez potrzeby kupowania tychże.
                          • Gość: DSD Jedzenie IP: 144.92.199.* 12.06.07, 23:54
                            To jedna z najbardziej podstawowych potrzeb. Tez ma byc zapewniona za darmo?
                            Jakies stawki (np. 1 kg chleba/osobe powyzej 18 roku zycia/dzien)? Czy moge
                            liczyc na codzienna porcje kawioru? (no dobra, zartowalem: wystarczy mi darmowa
                            porcja piwa, ale uwaga - nie lubie porterow!).

                            A propos ziemi - ile ma jej zapewnic panstwo? Poza tym ziemia ziemi nierowna: w
                            gorach gleba jest gorsza, no i stoki sa strome. Jakies przeliczniki? (np.
                            hektar/wysokosc n.p.m. * pierwiastek z ilosci zwiazkow fosforu w warstwie 0-50
                            cm).

                            No i ten, tego... seks... Czy i tutaj moge liczyc na pomoc panstwa? Np.
                            podchodze do laski na ulicy i proponuje odbycie stosunku plciowego, a po milym
                            bara-bara odpowiedni urzednik podbija pieczatke w mojej 'Ksiazeczce Uslug
                            Seksualnych' (ze wykorzystalem limit... powiedzmy trzydniowy), a takze podobnej
                            ksiazeczce laski (ze wykonala obywatelski obowiazek). Juz zaczynam ukladac
                            liste lasek... Ale co bedzie jesli to ja spodobam sie jakiemus
                            homoseksualiscie? To moze lepiej przygotujmy zamtuzy: gminne, powiatowe,
                            wojewodzkie, a takze przy wazniejszych ambasadach, dla obywateli RP (numer
                            niewazny) przebywajacych chwilowo poza granicami kraju.

                            Naprawde zaintereresowala mnie Twoja propozycja. Musimy tylko uzgodnic kilka
                            szczegolow (np. czy obywatele innych krajow UE tez beda mogli korzystac z w/w
                            dobrodziejstw) i startujemy w wyborach! (wszystkie Kaczynskie, Kwasniewskie,
                            Leppery bez szans)
                            • Gość: P.S.J. Re: Jedzenie IP: *.sferia.net 13.06.07, 09:45
                              Nawet taki komiks Szyłaka był, całkiem dowcipny zresztą - "obywatel w palącej
                              potrzebie", gdzie osobom nie mogącym zaspokoić potrzeb seksualnych (główny
                              bohater zirytowany brakiem chętnych kobiet postanowił dokonać samogwałtu w
                              barowym WC) państwo podsuwało chętne i seksowne androidy (w tym przypadku w
                              postaci nienasyconej piersiastej blondyny).
                            • nancyboy Re: Jedzenie 19.06.07, 09:17
                              > Jedzenie
                              > To jedna z najbardziej podstawowych potrzeb. Tez ma byc zapewniona za darmo?
                              Doraźnie tak (zresztą już jest). A na dłuższą metę jak mówiłem, w formie ziemi
                              pod uprawę.

                              > A propos ziemi - ile ma jej zapewnic panstwo? Poza tym ziemia ziemi nierowna: w
                              > gorach gleba jest gorsza, no i stoki sa strome. Jakies przeliczniki? (np.
                              > hektar/wysokosc n.p.m. * pierwiastek z ilosci zwiazkow fosforu w warstwie 0-50
                              > cm).
                              Nie wiem jakie, nie wchodziłem w szczegóły, nie jestem ekspertem
                              żywieniowo-agralnym. Kiedyś słyszałem, że na wyżywienie jednego człowieka
                              wystarczy obszar o powierzchni około ćwierci boiska piłkarskiego.

                              > No i ten, tego... seks..
                              Informuję kolegę, że istnieje też seks, za który się nie płaci.
      • troche_inny Re: Czy państwo powinno interweniować w wolny han 11.06.07, 17:57
        Ty naprawde nie jestes zdrowy.. i nie mam tu na mysli orientacji..
    • Gość: liberał Re: Czy państwo powinno interweniować w wolny han IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 15:42
      nie!Wolny hadel jak nazwa wskazuje to wolny hadel!
      • dominikjandomin Re: Czy państwo powinno interweniować w wolny han 11.06.07, 15:45
        Gość portalu: liberał napisał(a):

        > nie!Wolny hadel jak nazwa wskazuje to wolny hadel!

        Absolutnie nie.

        Interwencja państwa winna być, ale odpowiednia i ograniczona. Skupiać sie na
        utrzymywaniu jakości, zgodności towaru z etykietą i unikaniu fałszywych etykiet
        i kłamliwych reklam. Tego sam konsument nie jest w stanie sprawdzić i od tego
        ma państwo.
    • extraplan Re: Czy państwo powinno interweniować w wolny han 11.06.07, 15:48
      Wolność nie oznacza swobody robienia co się chce.
    • Gość: Kasia Re: Czy państwo powinno interweniować w wolny han IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 16:20
      tak...jak naprzykład wielkie koncerny zalewałyby nas swoimi towarami...Tak jak
      chińczycy cały świat swoimi szajsowymi buciorami....nasze formy zaczełyby
      bankrutowac ludzie tracic prace to tu jest miejjsce na interwencje panstwa
      • dziwny_gosc Re: Czy państwo powinno interweniować w wolny han 11.06.07, 17:24
        A kto broni naszym firmom produkować lepsze buty i sprzedawać po niższej cenie?
        • dominikjandomin Re: Czy państwo powinno interweniować w wolny han 12.06.07, 15:58
          dziwny_gosc napisał:

          > A kto broni naszym firmom produkować lepsze buty i sprzedawać po niższej
          cenie?

          Państwo. Dbajac o ZUSy i bezpieczne warunki pracy. I pensje dla robotników. W
          Chinach płace sa niższe, a BHP nie istnieje.
    • Gość: balonik Re: Czy państwo powinno interweniować w wolny han IP: *.w83-194.abo.wanadoo.fr 19.06.07, 03:09
      moze to niepopularne w postkomunistycznym kraju, ale uwazam ze panstwo powinno
      w jakiejs czesci kontrolowac handel.Bez tego robi sie skrajny kapitalizm, chora
      konkurencja, ludzie zadeptuja sie nawzajem aby przetrwac. Pracuja caly tydzien,
      po 12 godzin dziennie zeby konkurencja nie wypchnela ich z rynku.Krocej i
      gorzej zyja, czesto mlodzi jeszcze ludzie pozbawieni sa jakiejkolwiek radosci
      zycia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka