Uprowadzenie Agaty

28.09.07, 09:02
Z dniem dzisiejszym put.bill obsluguje tylko klientów instytucjonalnych a
klienci indywidualni przez niego obslugiwani zostaną przejęci przez put.bill1
(ciocia Stefania dzwoniła, że nie trzeba uciekać z gotówka) do wyboru
pozostaje jeszcze put.bill2 (dla klientów marmurkowych - i tu ciocia Stefiania
też potwierdziła jakość obslugi - można się decydować) - tak sie uruchamia
nieruchumosci skonczyla sie usługa istniejąca od zawsze i trzeba cos wybrac
ale system dokonal wstepnego wyboru za nieruchomosc. Niestety ci ktorzy nie
maja wplywu na wybor swojego konta bankowego (bez akceptacji cioci Stefani
wylecą z łask i nie beda juz dluzej na utrzymaniu rodzicow) a po
zakomunikowaniu ze maja 'kolege' otrzymuja okreslona liczbe niedziel (rodzinny
rosol) na przyprowadzenie - uchodza za najbardziej samodzielnych. Nie lubie
krytyki rzeczywistości w wykonaniu rodzimych artystów - albo sfrustrowani
pułkownicy albo wyklinający raperzy (podoba mi sie Eminem na podstawie odbioru
telewizyjnego i piosenka '15 MC chwyta za mikrofony' a z internetu to perreo
radio (super wmiksowane odglosy strzałów)) - zawsze moze byc gorzej od strony
indywidualnej (Anuszka rozleje olej albo cegla na glowe spadnie) wiec wole
kogos kto potrafi powiedziec dlaczego polski sygnal nie ma racji (ma
indywidualne doswiadczenia w tym zakresie) i bardzo nie podobaja mi sie osoby,
ktore wysmiewaja tych co prowadza rozsadna prewencje zdrowotna (zapasione
pasibrzuchy prowokuja w glupkowaty sposob sugerujac zwiazki z Nietschem).
    • stanislaw.samodzielny Gringa la rubia se empezo a jodear 29.09.07, 07:19
      Dokuczanie miedzy wierszami (dobieranie slow ktore kojarza sie z kims) to znana
      metoda prowokacji i oddziaływania twórczego - mi osobiscie tylko troche sie nie
      podoba kiedy w naszej tradycji (Wszystkich swietych) naduzywa sie prawdziwych
      smierci (co innego gdybysmy byli w poetyce El dia de los muertos). 'Dejar de ser
      si mismo' - czyli albo umiemy obronic swoje wybory albo umiec zrezygnowac
      (czasem zdrowie albo kontuzje nie pozwalaja mimo ze od strony twardosci
      charakteru nadajamy sie najlepiej na swiecie). Wyzszy stopien wtajemnicznia to
      rzucanie wyzwan - trzeba to umiec robic a samo robienie to na miare wrazliwosci
      wlasnej - trzeba umiec okreslic czy aby wyzwanie rzucone komus to nie jest
      okrzyk 'krol jest goły' kiedy to wiecej szkod niz pozytku mimo ze intencje
      (podniesienie poziomu dyscypliny) jest szczytne.
      • jorge.valdano Następca Fernando Redondo w Realu 29.09.07, 08:29
        nr 5 na koszulce - wszyscy (?) pamietamy jego kapitalny zwód w finale ligi
        mistrzów przeciw ManU - w sumie chodzi kiedy emocjonalna wartosc zwodu (magia
        kopniecia pilki) powoduje ze przeciwnicy staja jak oszolomieni i pozniej juz
        idzie latwo - takie akcje przechodza do wartosci zbiorowej (zwod jest dostepny w
        sieci). I wszyscy pamietamy, ze ow Redodndo odszedl w gniewie do Milanu i przed
        rozpoczeciem sezonu zlamal noge i koniec kariery. Czy sztuka uczy nas jak nie
        robic czy jak robi - to chyba indywidualne dosznania - mnie wiecej nauczyly
        transakcje ktore mi sie jakos nie spodobaly niz te, w ramach negocjacji do
        ktorych, wydalem wiecej pieniedzy niz zakladalem (mam margines in plus i sciema
        plus oferta dodatkowa moze mnie przekonac) choc zdecydowanie mniej pieniedzy
        wydalem na transakcje z ktorych nie jestem zadowolony (a sama gringa la rubia
        moze byc).

        • leftt Re: Następca Fernando Redondo w Realu 29.09.07, 10:35
          O, wreszcie coś zrozumiałem. Otóż słynny zwód Redondo miał miejsce w
          ćwierćfinale. Dziękuję za uwagę.
          • henryk.wyborca Wybrałem pierwszą taryfe elastyczna na rynku 29.09.07, 11:19
            Samo zagranie przeszlo do annałów a jego ewentualna błędna klasyfikacja (ze to
            nie byl final) to pewnie juz w annalach sie nie znajdzie. Na ile czujecie sie w
            potrzebie poprawiac np. Darka jesli omsknie albo celowo zle powie (z Darkiem to
            nigdy nic nie wiadomo). Taryfe wybralem i po przeczytaniu drobnym druczkiem
            skonfigurowalem sobie do swoich potrzeb i tuz wkrotce niektore opcje z taryfy
            znikly - nie wiem czy wykiwalem operatora czy nastepna reklama taryfy bedzie mi
            dokuczac, czy powinienem sie martwic czy cieszyc czy polecac taryfe czy
            krytykowac, jak sie zachowac jesli ktos w mojej obecnosci w salonie skrytykuje
            taryfe (mi sie podoba ale nie czuje sie w potrzebie bronic). Kiedys byla sprawa
            kanalu panamskiegio i watpie zeby sie mogla powtorzyc raczej jakies wydarzenia
            istotne dla spolecznosci, ktorych nie chce opisac nawet tabloid albo jakies
            prowokacje ktorych nie czuje sie na silach scigac (np. podobno Amway nie wiadomo
            na jakiej podstawie (gdzie go widzial) zablokowal film o sobie).
            • jorge.valdano Czy być liściem to źle? 29.09.07, 12:24
              Kiedyś czytalem felietony z kimś w roli glównej i nawet podobały mi sie tak
              konstruwane opowieści (choc w warstwie slownej wcale mi nie iponowal) a w
              ostatnim bylo napisane ze bedzie wkrotce program telewizyjny - wcale mnie nie
              rozczarowal (budowanie nastroju przedtelewizyjnego) ale wiedzialem ze nie bede
              ogladal (jakos nie czulem ze bedzie mi sie podobalo i nawet 1go odcinka nie
              obejrzalem) ale tez nie czulem sie zeby pisac, ze ogladac nie bede (glosuje
              nogami) - nie uwazam sie za najlepszego kibica Realu ale doceniam jesli ktos
              przestanie sam siebie oszukiwac, ze na podstawie ilosci pieniedzych wydanych na
              kibicowanie Realowi moze byc ekspertem pilkarskim. Tu wlasnie cos co nie laczy
              sie z poprzednia mysla - mentalnosc niewolnikow wynikajaca z panujacych kiedys
              piramid finansowych - odpisywac na matematyce ale wciagac pod siebie tych co
              dawali odpisywac (tu ja wole bardziej etyczniej - lepiej mniej a uczciwiej) -
              ktos boi sie byc czubkiem prawidlowej hierarchi i szuka glupkowatego prowokatora
              za szefa, a jak juz znajdzie to chce byc szefem dla kolegow (bo trzeba sie piac
              w gore) - tego zrozumiec nie potrafie.
              • henryk.wyborca Ile wziąć za skopiowanie plytki 29.09.07, 13:39
                Kupuje sobie niektóre gry w oryginale - pierwszą dałem do skopiowania za darmo,
                a pozniej poprosilem o przysluge i kosztowalo mnie to co polowe na wolnym rynku
                (wyswiadczajacego przysluge nic nie kosztowalo) i te raz on chce ode mnie druga
                plytke - niec mnie to nie kosztuje a le jakas cene (on nie mowi o zadnej -
                typowe) zaproponuje - czy polowa to nie za malo dla takich EU geniuszy?
                • jorge.valdano Zapamiętac dzisiejszy sen (nadaje.com) 29.09.07, 20:08
                  Bez nawiasu to dla tych co wlasnie sie wyzwolili z mentalnosci niewolników i
                  jutro obudza sie na nowym, a to w nawiasie to dla tych co interesuja sie
                  nadawaniem -mnie interesuje czy daloby sie przejechac A1 z tym samy, nazwijmy to
                  markerem, RDS - czy w ogole sa jakies plany udogodnien dla posiadaczy
                  odbiornikow z rozszerzonym RDS. Kiedys ogladalem futurystyczny fil gdzie ktos
                  wynalazl bardz wytrzymala ale nietrawala tkaninie i wszyscy producenci bawelny
                  apelowali do jego poczucia przyzwoitowsci. Kiedys dj mial wlasne plyty a teraz
                  ma conajwyzej wlasne fochy i ewentualnie liczy sie RDS.

                  Sprzedawanie dzialek na ksiezycu jest legalne bo nikt nie zaprotestowal ale mi
                  sie nie podoba - takiej firmy bym nie zalozyl ale gdyby to byla rodzinna firma
                  to bym sie nie buntowal tylko pracowal w dziale sprzedazy, ale nigdy bym nie
                  kupil choc nie gniewalbym sie gdyby ktos mi kupil (tak teraz trudno o oryginalne
                  prezenty) - generalnie nie siedzac na trybunie VIP jakosc kibica to pieniadze
                  przekazywane dla klubu (lepszy ten kto kupi koszulke niz ten co ja nosi). I
                  generalnie nie podoba mi sie gdy ktos snuje spiskowe teorie o alternatywnych
                  zrodlach energii w postaci uwiezionyvh patentow (czy to etyczne wiezic patenty)
                  a jezdzi z biletem ulgowym i nie podbita legitymacja - nie chce sie chocby
                  przywalic z 50 groszowki na legitymacje a wymadrza sie o uwiezionych patentach -
                  klasyczne zajmowanie sie nieswoimi sprawami i to w bardzo niewiarygodny i
                  niesmieszny sposob - jeszcze tylko ci co nie umieja wymyslac dowcipow, przestana
                  nieswoje opowiadac jako swoje i bedzie lepiej.
                  • henryk.wyborca Konkurs na najgorszego internaute 30.09.07, 09:58
                    Bo na forach to jest tylko negatywna selekcja i nagrod nie ma zadnych. Darmowy
                    okres testowania internetu to juz prawdziwa rzadkosc kiedys to byl atrybut
                    emocjonalny - po podpisaniu umowy wcale nie musi juz byc tak 'dobrze'. A teraz
                    interesuje mnie ile stanowisk (srednio) maja kafejki czynne w niedziele i po
                    jakim czasie (srednio) zwraca sie koszt jednego stanowiska internetowego. W
                    trakcie pierwszego roku mozna korzystac z ulg przyslugujacych na album
                    (biblioteka konsulatu USA) z ulg przyslugujacych na legitymacje (jak juz sie ja
                    dostanie to mozna samemu sobie podbijac) albo starac sie uzyskac stypendium
                    naukowe - mi najmniej podobaja sie internauci, ktorzy nie potrafia zniesc, ze
                    ulga im sie konczy (z roznych powodow) i sie kloca na serio i tu podoba mi sie
                    trik z zamykaniem okienek i odzchodzeniem urzedznikow oraz rozliczniem z
                    przewinien innymi kanalami.
                    • jorge.valdano Re: Konkurs na najgorszego internaute 30.09.07, 10:14
                      Ja stawiam na studentów pierwszego roku, ktorzy juz maja wynajete mieszkanie z
                      internetem, skserowany plan zajec (uczelnie sa otwarte) i jutro odbiora swoj
                      pierwszy album - ja na pierwszym roku zdecydeowalem ze jednak alergia mnie
                      pokonala i nie bede sie probowal zapisac na pilkarski AZS uczelni.
                      • henryk.wyborca Re: Konkurs na najgorszego internaute 30.09.07, 10:36
                        Od strony ogolnej to ja stawiam na takich co oglaszaja jednostronne zawieszenie
                        broni - albo nie umieja odejsc od mikrofonu albo nie umieja podejsc w razie
                        czego (stracili wiarygodnosc ale w razie czego potrafia zastapic mlodszych) -
                        decydujemy sie cos o sobie zostawic w internecie, w swiecie rzeczywistym
                        robilibysmy to inaczej, nawet jesli sie spotkamy to sie nie poznamy - spojrzmy
                        prawdzie w oczy - nie jestesmy (z praktycznego punku widzenia) dla siebie - po
                        prostu udajemy.
                        • jorge.valdano Koncert Eminema na razie jest niemozliwy 01.10.07, 09:17
                          - nie byloby artysty, ktory by zrezygnowal z bycia supportem

                          - nie byloby artysty, ktory mogl by byc suportem

                          - sprzedaz plyt by nie wzrosla (bo o to w koncertach chodzi)

                          - bariera bylaby cena biletu (same babany by poszly jako wyraz buntu)

                          Kiedys dawalem przyslugi, a gdy prosile i ktos nie mogl to sie nie gniewalem -
                          niestety ci na ktorych sie nie gniewalem nagle zaczeli byc przeciw mnie, a
                          pozniej sugerowali ze to najlepszy z mozliwych 'systemow ratownictwa' i
                          powinienem 'wiecej wychodzic' - znam swoje ograniczenia i nie ktore imprezy
                          plenerowe po prostu nie dla mnie. A pozniej dzwonili jakby nigdy nic, a pozniej
                          nawet sugerowali, ze nie powinienem trzymac urazy bo moze byc gorzej - rzecz w
                          tym ze bylo gorzej i to bez ich nieudaczego udzialu - 'flattery will lead you
                          nowhere' - nauczcie sie nieudacznicy nie przestawac gniewac.

                          I chodzi o artyste, ktorego supportem niechcialby byc Kazik (bo on odda niewazny
                          glos) i o oartyste, ktory chcialby byc supprotem gdyby Kazik niechcialby byc
                          supprotem i chodzi o koncert, gdzie bariera nie bylaby cena biletu i sprzedaz
                          plyt wszystkich 3 (lacznie z Kazikiem) by wzrosla i chodzi o wyborcow, ktorzy
                          potrafia swoj wybor (chocby brak udzialu w wyborach lub niewazny glos) utrzymac
                          w wyborach do EU ropalamentu - przez rok nic nie modyfikujemy bo to zbyt krotki
                          okrez zeby sie moglo zmienic od strony indywidualnej.
                          • henryk.wyborca Partner do tenisa 01.10.07, 09:59
                            Pewne slowa 'partner' sa w pewnym sensie zarezerwowane i uzywajac ich sie
                            narazamy na szydertswo to juz lepiej 'przeciwnik do gry o adekwatnym poziomie' -
                            umie serwowac od gory i gra przeciw niemu nie jest szarpana. A w grze w pilce
                            chodzi o 2 kapitanow, ktorzy znajda platne boisko i zorganizuja (zbiora kase od
                            swoich druzyn) po druzynie - bo na razie to najbardziej rozgadani wsrod swoich
                            naduzywaja przyslow a po rozpoznaniu przeciwnika mowia 'to przeiez nie tak
                            latwo' - nie chodzi o to zeby robic albo nie robic 'trash talk' podczas gry -
                            chodzi zeby to nie mialo wplywu na poziom koncentracji.
                            • jorge.valdano Systematyka i klasyfikacja 02.10.07, 02:46
                              Czyli rzeczy dać odpowiednie słowo - np. konserwatorium - z jednej strony chyba
                              wypada wiedziec, ze to wyzsza szkola muzyczna, a z drugiej chyba nie wypada sie
                              chwalic, ze sie wie. Niestety wiekszaosc inzynierow nawet dzwieku nie umie
                              zaklasyfikowac do odpowiedniej sytematyki i nie ma garnituru wcale albo probuje
                              rozszerzac systematyke i kupuje w kolorze bialym. W sumie mam juz 3 procesor i
                              zaden nie byl firmy Intel i to nie z powodu bledu sprzetowego w Pentium - po
                              prostu zawsze odpowiednik AMD byl tanszy i wybieralem z powodu ceny, a nie zeby
                              dopiec Intelowi (mnie interesuje w sprzedazu detalicznej jaki procent towaru nie
                              jest sprzedawany - statystycznie - i idzie na przemial).
                              • henryk.wyborca Re: Systematyka i klasyfikacja 02.10.07, 03:19
                                W drukarniach teraz juz chyba po kalibracji kolorow reklam w dzisiejszej prasie,
                                a mnie ciekawi co kazdy z nadawcow by dal w zamian sygnalu z debaty gdyby
                                producent sygnalu (prezes Urbanski) zdecydowal sie byl sie sygnal przerwac -
                                musialoby byc to cos odpowiedniego (powtorki z przerwanego meczu ii ligi raczej
                                by nie puscili).
    • kicior99 Re: Uprowadzenie Agaty 29.09.07, 07:57
      rozumie ktoś coś z tego bełkotu?
      • 33qq Re: Uprowadzenie Agaty 29.09.07, 08:16
        To tłumaczenie z hiszpańskiego.
        • chwila.pl Re: Uprowadzenie Agaty 01.10.07, 09:27
          33qq napisał:

          > To tłumaczenie z hiszpańskiego...

          dywagacji wiejskich listonoszy o poranku, po wschodzie słońca, snujących sie
          gołą stopą po łąkach pełnych jeszcze nocnej rosy...

      • kot_behemot8 Re: Uprowadzenie Agaty 29.09.07, 12:31
        Nic kompletnie nie rozumiem, ale mam nieodparte wrażenie że gość z
        lekką (?) schizą gada sam ze sobą pod kilkoma nickami - i nie jest
        to pierwszy wątek tej osoby.
        • chwila.pl Re: Uprowadzenie Agaty 01.10.07, 09:34
          kot_behemot8 napisała:

          > Nic kompletnie nie rozumiem, ale mam nieodparte wrażenie że gość z
          > lekką (?) schizą gada sam ze sobą pod kilkoma nickami

          I za każdym razem o czym innym. Żadna wypowiedź nie nawiązuje do poprzedniej,
          nie ma logicznych ani tematycznych powiązań. Takie sobie luźne wypowiedzi mające
          epatować oryginalnością, a w rzeczywistości budzą wesołość połączoną z
          politowaniem....:)
          • leftt Re: Uprowadzenie Agaty 01.10.07, 09:40
            A może to są tajne, zaszyfrowane informacje dla byłych agentów WSI?
            Może należy czytać wspak co trzecią literę co czwartego słowa pod
            warunkiem, że nie jest to czasownik ani przymiotnik?
            • chwila.pl Re: Uprowadzenie Agaty 01.10.07, 10:24
              leftt napisał:

              > A może to są tajne, zaszyfrowane informacje dla byłych agentów WSI?

              Czyli to lektura nie dla mnie.
              Analizowałam swego czasu teksty jorge. Może sie pomyliłam, ale doszłam do takiej
              oto konkluzji:
              Pisze dowolny tekst. Następnie dopisuje w dowolne miejsca fragmenty innego
              tekstu, kompletnie niekompatybilnego. Bawi sie przy tym pewnie setnie. I wydaje
              mu się, że jest oryginalny. Jestem skłonna przyznać mu rację, jest to pewnie
              swoistego rodzaju nowatorstwo na forum.
              Wprawdzie cudaczne, ale jest....:)
              • leftt Re: Uprowadzenie Agaty 01.10.07, 10:42
                chwila.pl napisała:
                Analizowałam swego czasu teksty jorge

                Są trzy możliwości:
                1. Robiłaś to z własnej woli - to wzbudza mój podziw. Nawet większy,
                niż te Twoje systemy informatyczne.
                2. Ksiądz Ci zadał taką pokutę za głosowanie na LiD - współczuję :-)
                (Ale gdybyś głosowała na Samoobronę to bym powiedział - dobrze ci
                tak :-))
                3. Poważnie potraktowałaś moją propozycję, aby jorge został
                rzecznikiem Twojego rządu. W takiej sytuacji: Chwilo - przepraszam.
                Ja naprawdę wtedy żartowałem!
                • chwila.pl Re: Uprowadzenie Agaty 01.10.07, 11:04
                  Już Ci to mówiłam, ale z przyjemnością powtórzę, masz wspaniałe poczucie humoru.
                  Najbardziej mnie rozbawił pomysł z księdzem :)
                  Rzeczywiście analizowałam teksty jorge. Intrygują mnie niezwykli ludzie, dziwne
                  przypadki, wszelkiej maści zagadki. Pewnie dlatego jestem już chyba ekspertem
                  zjawisk paranormalnych, etc, etc. Bardzo lubię rozmawiać ze schizofrenikami,
                  budzą we mnie ogromną sympatię. Często ich opowiadania to gotowe scenariusze
                  filmów sf. Są niezwykli.

    • kicior99 Re: Uprowadzenie Agaty 29.09.07, 15:31
      po czym masz takie loty?
Pełna wersja