mary_an
28.09.07, 12:02
Kiedy w koncu ma sie odbyc? Gdzies czytalam, ze juz w przyszlym
tygodniu? Tak sobie pomyslalam, ze fajnie byloby wykorzystac pomysl
Francuzow z debaty Ségo-Sarko gdzie przy kazdym z nich stal zegar i
mierzyl, ile mowili. Czyli jak Ségolène mowila przez 3 minuty 15sek
to potem Sarkozy mial swoje 3 min. I tym sposob zmusza sie ludzi do
podawania konkretow a nie zakrzykiwania sie bezsensownymi haslami.
Jeden drugiemu nie przerywal (no prawie) i rzeczywiscie musieli
starac sie mowic w miare sensowne rzeczy. To by mialo sens...
Chociaz chyba byloby raczej na korzysc Kwasniewskiego, bo moim
zdaniem to on potrafi sensowniej mowic.